W czym na wesele?
Ja również uważam, że za bardzo się tym przejmujesz. Jest wiosna, pogoda może
być różna w najbliższą sobotę, więc może lepiej nie ryzykować z tak jasną
sukienką. Ja wiosną i jesienią na wesela zawsze zakładam trochę ciemniejszą
kreację, a latem to już na jasno. Ale uważam, że którejkolwiek sukienkę
założysz, to będziesz dobrze wyglądała. Życze dobrej zabawy.

     

  w czym do cywilnego? narzeczony chce inaczej nizJA
Rozumiem narzeczonego
Po pierwsze: nie to ładne, co ładne, tylko to, co się komu podoba. W konkretnym
przypadku powinno się w pierwszym rzędzie podobać równie Tobie jak i osobie,
której tego dnia zamierzasz powiedzieć oficjalnie, że jest najważniejsza w Twoim
życiu.
Po wtóre, skoro

> Uroczystosc ma byc raczej skromna i w maire tania. Nie robimy wesela tylko
przyjecie
> obiado/kolacje dla rodziny gdzie bedzie ok. 20 osob + my

to ubieranie się

> w kreacje sylwestrowa/ balowa

jest niskosensowne. Nie ta bajka.

> Co o tym myslicie?? CZy fktycznie przesadzam??

Obawiam się, że tak.

> Moj narzeczony widze ze jest
> dosc niezadowolony ale nie umie mi powiedziec co mam na siebie zalozyc

Za dużo chyba od chłopa wymagasz. Ogólnie najwyraźniej chce, żebyś się ubrała
jak na ważną uroczystość rodzinną (którą planujecie), a nie jak na bal (którego
nie planujecie).

  ubrania w ciazy?
ubrania w ciazy?
Witam znow,
tym razem pytanie na temat ciuszkow. Po pierwsze, czy to prawda ze biust
najbardziej rosnie w pierwszym trymestrze? Na dniach ide kupic jakis stanik,
bo moje obecne zrobily sie przyciasne, czy mam sie nastawic na to ze za jakis
miesiac (obecnie 10/11 tc) bede szla po kolejny?
Pytanie drugie, do bardziej zorientowanych mam. Domyslam sie ze wielkosc
brzuszka w ciazy to sprawa indywidualna, ale w tym roku czekaja mnie 4 wesela
w rodzinie na ktorych musze byc, bo sie rodzina (moja i TZ) poobraza
smiertelnie. Imprezy beda od konca czerwca (bede wtedy w 4.5 miesiacu ciazy)
do poczatku pazdziernika (ok 8 miesiaca). Szczerze mowiac nie mam pojecia jak
planowac wydatki na te weselne "kreacje". Bez szalenstw oczywiscie, ale czy
sa szanse ze pod koniec 4 miesiaca wejde jeszcze w swoje obecne ubrania
(niezbyt obcisle)? I czy na wesela wrzesniowo- pazdziernikowe bedzie sie
mozna wybrac w tych samych ciuszkach?
pozdroffki
Azzija

  Co sądzicie o salonie sukien slubnych na wyszogrod
Witam
A ja nie polecam. Chciałam tam szyć swoją suknię ślubną ale na
szczęście koleżanki mnie od tego pomysłu odsunęły. Poszłam tam z
małym pomysłem na suknię a pani po 20 min. do mnie łaskawie przyszła
i pokazała stertę katalogów bym sobie wybrała taką, która mnie
interesje - ja jej na to oczywiście że mam pomysł i chcę taką
jaksobie wymyśliłam ona znowu mi wylatuje z tekstem bym sobie
pooglądała (w tym czasie poleciała z koleżanką poplotkować). I w
końcu tam nie uszyłam tylko kupiłam w salonie - nota bene koszt
mojej sukni w salonie Cymbeline pokrył się prawie z koztem jaki
zaproponowały mi kobitki w salonie na Wyszogrodzkiej. Dodam że
jakość materiału jest nieporównywalna do oryginału. Wiele koleżanek
szyło tam suknie i ich kreacje nie dotrwały w całości do końca
wesela. Więc jak ktoś chce ryzykować to proszę bardzo.

     

  SOBOTA..ach...wolnosci dzien!!!!
kendo napisała:

> slo-onko napisała:
>
> > daj spokoj kendus najpiekniejsza na weselu zawsze bedzie panna mloda. ja
> sie
> ju
> > z do jeszce mlodych nie zaliczam
> > kreacje wymyslilam tylko jakos nie mam natchnienia by kupic jakas szmatke
> do
> us
> > zycia
>
> no,mialam na mysli wsrod gosci )
> a dzis na gazecie ogladalam nawet fajna kolekcje ciuszkow,
> probuje znales i niepamietam gdzie to ja bylam )

szukaj szukaj moze mi cos podpowiesz
wiesz,ze kiedys na jakims weselu wybierali miss wesela? co za totalna glupoat? jak mozna wybierac miss skoro miss na takiej uroczystosci zawsze bedzie panna mloda? komu taki beznadziejny pomysl wpadl do glowy? chyba jakiemus wodzirejowy, ktory za grosz nie mial taktu.

  Termin - 24 października.
Wpisuję się dopiero teraz, wczoraj założyli mi internet Mam termin na 26
października. Dziewczyny mam 2 wesela w sierpniu - gdzie mogę kupić kreację -
nie chciałabym nic wytwornego, żeby miało styl, było zwiewne wygodne i kobiece.
Szukałam w wyszukiwarce, ale tam nie ma nic ciekawgo! Dzisiaj wybieram się do
H&M (macie o nim w miarę dobre opinie). Ratujcie babki.

Mili(25lat) i Mateuszek (20 tyg + 2 dni)

  Tatuś
Twoja sytuacja jest straszna, ponieważ mimo iż ojca już nie ma to nadal to w
tobie siedzi. Pamiętaj że puki nie wybaczysz mu i nie będziesz cieszyć się z
jego śmierci to nigdy nie zaznasz spokoju i nie ułozysz sobie życia. ja mimo iz
czegoś podobnego nie przeżyłam wiem co to jest ciężka sytuacja w domu.
Co do sytuacji golindy to z jej wypowiedzi wynika że owszem rodzice się nie
znoszą ale ona ciągle wałkuje temat kasy. Ja mam gdzieś pieniądze kogoś nawet
rodziców i nie chce ani od teściów ani od rodziców pieniędzy. Owszem myśle że
pomogą nam jak będziemy przymierać głodem,ale narazie jakoś nam idzie! Nigdy nie
wymagałam ani nie chciałam by rodzice coś mi kupowali. To ja nawet
zaproponowałam mamie że zapłace za jej kreacje na nasze wesele bo niestety miała
krucho z kasą, ale nie chciała. Ja uwielbiam dawać prezenty i rozdaje je na
każdym kroku. Juz nawet mysle o jakis drobiazgach dla gości w podziękowaniu.
może każdemu zgram płyte z wesela. To chyba dobry pomysł, co?

  Wesele
jasiek_natolin napisał:

> Darujcie sobie doszukiwanie się nawiązań do "Wesela".
począwszy od pomysłu i tytułu , po kwestię "trza być w butach na weselu".
tylko realia i problemy Polski sa dziś inne.

> Film jest świetną komedią,
Jest komedią w tym samym stopniu co Dług, czy Reqiuem dla snu (przykłady nie
są przypadkowe; zauważam podobieństwa fabularne)

> więc przyklejanie mu etykiety kina mówiącego coś ważkiego na temat
> polskiego społeczeństwa jest wyrządzaniem mu krzywdy,bo na tym
> poziomie "Wesele" mówi same oczywistości.
owszem, zauważam pewne przerysowane schematy (wybór dawnych miłości chociażby),
czy też niezbyt odkrywcze kreacje aktorskie (Beya-Zaborski, Stuhr, Wilczak)

>Tyle że w przerysowany sposób.
> Po co tylko ta pasja w kopaniu głównego bohatera,jaka się objawiła w końcówce
> filmu?Czy nie lepiej by było pozwolić mu na wygrzebanie się ze wszystkich
> kłopotów? Wolałbym zobaczyć go triumfującego niż tak upokorzonego. Co to
miało
> być? Ku pokrzepieniu serc?
gdyby ten typew zatriumfował, wtedy rzeczywiście film ten byłby stworzony ku
pokrzepieniu serc. Ku pokrzepieniu wszystkich krętaczy, szantażystów,
łapówkarzy i ludzi ceniących wyżej pieniądze i szpan niż szczęście własnych
dzieci i małżonków.

> No ale ubawiłem sie po pachy.
gratuluję poczucia humoru.
musisz mieć niezły ubaw oglądając wiadomości..
ech, życie...

  27 LUTY 2004
Ale Wam dobrze........
Olu!Ja bardzo lubie wesela,ale niestety,jakoś ostatnio nikt sie wśród przyjaciół
ani w rodzinie nie żeni.Więc zazdroszcze i udanej zabawy zycze.Masz już kreację?
Zawsze mam z tym problem,jak musze cos eleganckiego włozyc, bo ja raczej na
sportowo zawsze.
Studiuje w Krakowie,wiec Marcin(mąż)musiałby z nami jechac.Ale najpierw pojade
sama,a jak bedzie sie cos działo,to przyjadą do mnie.
A Zatoki bolą jak cholera!Jeszcze w czasie ciąży miałam cały czas katar,ale z
oczywistych wzgledów nie leczony antybiotykiem.Potem karmienie i tak troche
zaniedbałam sprawę,az w końcu nieustepujący ból głowy przez 2 tygodnie zmusił
mnie do wizyty u laryngologa.Zdjecie RTG-ostre zapalenie zatok!No i zastrzyle!
Nikomu nie życzę!

Jolu,równiez życze duzo słonca i udanego urlopu!
Avernooo!Odezwij się!Juz nie wspomnę o pani Piopal i pozostałych!

Pozdrawiam-Aska

  Nieudane wesele
eeee tam! dla mnie tańczenie na bosaka to obciach i mówcie co chcecie ale tak
pozostanie. Pierwszy raz i jak na razie jedyny z takim czymś się spotkałem a
byłem już na kilkudziesięciu weselach. Poza tym jak to wygląda - kreacje
balowe, extra makijaż oraz ... brudne stopy z kurzem za pazurami (a fuj!). Poza
tym ciapy z tych bab co nie potrafią sobie kupić wygodnych butów pozwalających
na przetańczenie całego wesela w obuwiu. Z resztą wesele w remizie rządzi się
swoimi prawami ;-)

  Nieudane wesele
wogrodrycha napisał:

Poza tym jak to wygląda - kreacje
> balowe, extra makijaż oraz ... brudne stopy z kurzem za pazurami (a fuj!).

Czyzby na prawde "poza tym" baby z wiochy mialy extra makijaz i kreacje
balowe???

> Poza tym ciapy z tych bab co nie potrafią sobie kupić wygodnych butów

Widzisz? Moze te walonki to wcale nie byl taki zly pomysl?

Ty wogrodrycha zalatujesz mi wiocha i to "poza tym" wieeeelka wiocha!

>
> na przetańczenie całego wesela w obuwiu.

  oferuję - wątek ogłoszeniowy
Zespół na wesele - posłuchaj DEMO !!!!!!!!!!!!!!!!
Dzień dobry

Chcę przedstawić każdej przyszłej Młodej Parze pewien bardzo ciekawy i dobry
zespół!!!

The Beat Brothers

Naszą specjalnością są NIEZAPOMNIANE WESELA.

Każde z nich jest INNE!
Indywidualnie ustalamy plan każdego wesela. Dzięki temu jest NIEZWYKŁE i WSPANIAŁE.
A przecież każdy z nas chce, aby takie było - niepowtarzalne.

Gramy na wielu instrumentach.
Od akordeonu poprzez gitary, perkusję i harmonijkę ustną aż do skrzypiec.
Bawimy gości i śpiewamy wszyscy.
Bardzo uważnie dobieramy repertuar dla każdej grupy wiekowej.
Od nowości z list przebojów, poprzez muzykę latynoamerykańską, cygańską,
biesiadną, popularną, aż do wielkich hitów sprzed lat.

Dlatego wysłuchajcie koniecznie naszego DEMO!
I zobaczcie filmy z naszych wesel.

Są na stronie www.beatbrothers.pl

Pozdrawiam serdecznie i czekam na Wasze opinie, listy i pytania.

Mariusz Kozak

tel. kom: + 48 609 990 646

ZESPÓŁ THE BEAT BROTHERS

PS: Każdej Młodej Parze oferujemy w prezencie DUŻY RABAT NA OBRĄCZKI W W.KRUK,
rabat na kompletne ubranie w Vistuli i Wólczance oraz rabat na kreacje w Deni
Cler!!! Wartość rabatów może w całości pokryć nasze wynagrodzenie

  Zespół na wesele 19.09.09 w Poznaniu
Dzień dobry

Chcę przedstawić Pańśtwu pewien bardzo ciekawy i dobry zespół!!!

The Beat Brothers

Naszą specjalnością są NIEZAPOMNIANE WESELA.

Każde z nich jest INNE!
Indywidualnie ustalamy plan każdego wesela. Dzięki temu jest NIEZWYKŁE i WSPANIAŁE.
A przecież każdy z nas chce, aby takie było - niepowtarzalne.

Gramy na wielu instrumentach.
Od akordeonu poprzez gitary, perkusję i harmonijkę ustną aż do skrzypiec.
Bawimy gości i śpiewamy wszyscy.
Bardzo uważnie dobieramy repertuar dla każdej grupy wiekowej.
Od nowości z list przebojów, poprzez muzykę latynoamerykańską, cygańską,
biesiadną, popularną, aż do wielkich hitów sprzed lat.

Dlatego wysłuchajcie koniecznie naszego DEMO!
I zobaczcie filmy z naszych wesel.

Są na stronie www.beatbrothers.pl

Pozdrawiam serdecznie i czekam na Wasze opinie, listy i pytania.

Mariusz Kozak

tel. kom: + 48 609 990 646

ZESPÓŁ THE BEAT BROTHERS

PS: Każdej Młodej Parze oferujemy w prezencie DUŻY RABAT NA OBRĄCZKI W W.KRUK,
rabat na kompletne ubranie w Vistuli i Wólczance oraz rabat na kreacje w Deni
Cler!!! Wartość rabatów może w całości pokryć nasze wynagrodzenie

  ślub zimowy
u mnie w rodzinie byly pod rzad dwa sluby styczniowe. nastepne dwa odbyly sie
juz latem . ten pierwszy to byla totalna porazka. pogoda byla okropna, buro
i mokro. w kosciele ksiadz nie chcial trzymac gosci w nieogrzewanym kosciele
wiec uwinal sie ze wszystkim w pol godziny. drugi slub byl w wiejskim kosciolku
w wybitnie romantycznej scenerii, byl snieg i niestety 20 stopni mrozu. na
zdjeciach z kosciola wszyscy wygladamy jak bysmy byli gdzies na syberii pan
mlody calą mszę przesiedzial w kozuchu. panna mloda miala tylko jakas futrzana
pelerynke a pod nia okryte ramiona. na szczescie w tym ogolnym slubnym stresie
nie czula nawet zimna. nastepny problem byl taki, ze z powodu zimna/ deszczu
nie bylo sposobu na skladanie zyczen w kosciele, tylko juz na sali weselnej,
razem z szampanem, zajmowaniem miejsc itd. bylo wiec sporo zamieszania. w tym
drugim przypadku, okazalo sie rowniez ze sala byla niedogrzana, gosci niewiele,
wiec na weselu tez marzlismy. ja mialam wydekoltowana kreacje wiec wiekszosc
wesele przechodzilam w welnianej chuscie na ramionach, pozyczonej od mojej mamy.
z powodu pogody nie bardzo mozna bylo sie tez za bardzo wyjsc przed dom weselny
czy przejsc po okolicy.
podsumowujac, nie zorganizowalabym slubu i wesela zima, chyba ze w gorach, z
mala liczba gosci i w odpowiednio dogrzanej i wentylowanej sali weselnej.

  wpadki ślubne
To był cały szereg głupawych zachowań, aż trudno wszystkie tu ująć. Świadkowa
to siostra młodego i sprawiała wrażenie obrażonej, że ktoś śmie zabierać Jej
kochanego braciszka, którego do tej pory miała na wyłączność (chyba jedyne
wytłumaczenie).
W kościele totalna zlewka. Siedziała i patrzyła jak mama młodej podbiegała i
pomagała młodej wstać, usiąść, uklęknąć, poprawić welon i tren.
Po uroczystości przed kościołem ostentacyjnie oznajmiła, że ona kwiatów
odbierać nie będzie, bo sobie pobrudzi kreację. Tu z dwiema koleżankami
obróciłyśmy to w żart i pomagałyśmy młodej w odbieraniu kwiatów od gości.
Później kolejna akcja p.t. świadkowa ładuje się do samochodu młodych (dodam, że
samochód w starym stylu i nie było miejsca obok kierowcy).
Na sali jeszcze przed obiadem musiała wszystkim siedzącym gościom przedstawić
swojego dwudniowego narzeczonego. A że głos i zachowanie miała wyjątkowo
głośne, wyglądało to żenująco.
Podczas wesela przebrała się cztery razy (chyba nie mogła się zdecydować którą
kreację założyć, więc pochwaliła się wszystkimi pięcioma).
Do oczepin była już totalnie pijana i, mimo, że młodzi nie życzyli sobie
przyśpiewek, świadkowa pokazała swój wątpilwy talent muzyczny i wykrzykiwała
wręcz gdzie to młody był i co mu urwało, a co pannie młodej zarosło pajęczyną.
Jednym słowem żenada.
Jak widać, brak pomocy ze strony świadkowej to małe pifko.

  Już mam suknię i muszę się pochwalić ;)))
A mi się ta suknia nie podoba. Kościół i ślub kościelny to nie ceremonia na
kreacje mini. Dziwią mnie kobiety, które nawet przy tej jednej okazji nie mogą
wytrzymać i muszą pokazywać swoje "warunki". Nie można tego zrobić godzinę
później, podczas wesela?

Do uwielbiających dyskusje o moralności i religii: kieruje mną zwykła
przyzwoitość i szacunek dla miejsca, które niezależnie od osobistych przekonań
każdego z tam zgromadzonych, pozostaje świątynią.

Pozdrawiam.

  Już mam suknię i muszę się pochwalić ;)))
Malino, tak jak napisalam wczesniej, ten slub nie bedzie w kosciele-czyli
wszystko dozwolone )

> A mi się ta suknia nie podoba. Kościół i ślub kościelny to nie ceremonia na
> kreacje mini. Dziwią mnie kobiety, które nawet przy tej jednej okazji nie mogą
> wytrzymać i muszą pokazywać swoje "warunki". Nie można tego zrobić godzinę
> później, podczas wesela?
>
> Do uwielbiających dyskusje o moralności i religii: kieruje mną zwykła
> przyzwoitość i szacunek dla miejsca, które niezależnie od osobistych przekonań
> każdego z tam zgromadzonych, pozostaje świątynią.
>
> Pozdrawiam.

  Do tych które były na weselu w ostatnim czasie
Jeśli chodzi o Twoją "kreację" to kup coś co będziesz mogła nosić w
przyszłości, coś klasycznego najlepiej, coś co jest w Twoim stylu, coś co nie
będzie tylko na jeden raz i to typu wesela :) Nie będziesz miałą wyrzutów
sumienia, że kupiłaś coś a później tego wogóle już nie założysz.Prezent z
własnego doświadczenia wiem, że garnków (np. tefal), czy też ręczników - jakiś
naprawdę dobrych nigdy za wiele :) Taki prezent wyniesie Cie w granicach 100 -
300 zł i więcej jeśli będziesz chciałą i fundusze Ci na to pozwolą - zależy od
ilości tych rzeczy. Ja ze swoich ślubnych prezentów właśnie takich bardzo się
ucieszyłąm :)))
Pozdrawiam

  Wesele, wesele........
nie chce tutaj nikogo urazic ale...

moze i posluzy na kilka lat, ale chyba "nie wypada" zalozyc drugi raz tego
samego przy tych samych gosciach? bo to sie zdarza, ze kuzynka bierze slub w tym
roku, a za rok/miesiac inny kuzyn - ja przynajmniej tak praktykuje. wiec tym
bardziej to jest "strata" pieniedzy jak dla mnie.
w zeszlym roku mialam 2 2- dniowe wesela i musialam zakupic 2 sukieneczki i w
sumie mialam 3 kreacje na 4 dni
chyba ze ktos sie tym nie przejmuje i nosi na kilka sezonow weselnych ta sama
kreacje :)

a z tym materialem to mozna sie klocic, bo niestety wysoka cena i "marka" nie
jest takim wyznacznikiem.tak odbiegajac przykladem od tematu -
wczoraj-przedwczoraj uslyszalam ze znajomy kupil markowe buty za 300-400 zl i
sie rozlecialy po tygodniu czasu

w sumie aby zlozyc dluga suknie z gorsetem i innymi bzdetami jest malo okazji
:), najwyzej slub albo jakis bal sylwestrowy?

ja swoja suknie zalozylam dwa lata temu na studniowke i w tamtym roku na wesele
, a takto wisi i wisi w tej szafie - miejsce zajmuje i tyle ;)

  Grudzień 2004 - epizod II :))
Pomysl przedni! Ja marze o wiosennych zakupach...
2 tygodnie temu zorganizowałam sobie wypad do fryzjera, zrobilam kolor i
poczulam sie super, ale nowego ubrania mi brakuje! I jakichs super butów
koniecznie! A okazji zbliza sie co niemiara: chrzest, moje 30. urodziny
oraz dwa wesela (w kwietniu i w maju), wiec jestem nie tylko usprawiedliwiona,
ale i zmuszona wykombinowac jakas nowa kreacje.

  Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Niezbyt mądry ten tatuś. Przecież to fantastyczna przyjemność, kupować córuni
kreację, patrzeć, jak mała kobietka przymierza, wybiera, jak się stroi. A
ponadto, może dać fantastyczny prezent, super kreację, a nie jakiś ciuszek, o
którym na drugi dzień już się zapomina. A tak, nawet za kilka lat, oglądając
zdjęcia z wesela koleżanka by spojrzała, powiedziała - fantastyczna kieca :))),
a dziecko z dumą by odpowiedziało - Noooooo..., Tatuś mi kupił.... :)))
zdecydowanie, rozumu zbyt wiele nie ma ten facet.

  TESCIOWA
no wlasnie. rodzice nie maja obowiazku wyprawic wesela, ale jesli tak deklaruja,
to powinni to zrobic. i to nie znaczy ze autorka jest materialistka, i nie
rozumiem dlaczego tyle nieprzyjemnych komentarzy w jej strone.
Moja tesciowa tez zadeklarowała pewna sume, potem zaprosiła jakies swoje
kolezanki, a w rezultacie nie dała ani grosza i nie mial kto za nich zaplacic.
skomentowała moja suknie, sama kupila sobie dosc droga kreacje bo ona tez bedzie
w centrum zainteresowania.

  pierwszy taniec
Jestem konsultantem ślubnym, moja rada : cha-cha to łatwy taniec i można zrobić
fajną choreografię, ale będzie dobrze wyglądać tylko wtedy gdy masz odpowiednią
kreację, jeśli wybrałaś na ten dzień klasyczną suknię ślubną , to odradzam.
Cha-cha to taniec latynoamerykański i taki styl ubioru wygląda dobrze i jest
wygodny. Jeśli zaś będziesz miała na sobie sukienkę lekka i krótszą z przodu,
tak żeby kolana były widoczne, to wystarczy aby mąż zrzucił marynarkę do występu
i będzie super.Możecie też pomyśleć o zmianie strojów w trakcie wesela i
zaplanować pokaz "waszego tańca" np. w środku imprezy. Dobrą melodią może być
np. "Mambo Italiano" pozdrawiam Teresa (www.nanowadroge.pl)

  Panny młode i ich dziwne życzenia
Na moim ślubie była dziewczyna w białej sukience, a świadkowa prawie cała na
czarno, inne panie różnie były ubrane, kolorowo, we wzory, na czarno też i do
głowy by mi nie przyszło, żeby komuś mówić jak ma przychodzić ubranym. Było
super, wszyscy się bawili i w żadnym przypadku strój nie tworzył bariery. Po
pierwsze zapraszam ludzi a nie ich kreacje, po drugie jest pula rzeczy o których
decyduje (orkiestra, sukienka, lokal, ewentualnie strój młodego i jakieś może
rady dla rodziców) ale to tyle. Jeżeli zapraszam kogoś i życzę sobie żeby
przyszedł to nie mam prawa ingerować w jego strój. Mam się zająć sobą i zapewnić
gościom komfort - czyli niech czują się swobodnie i cieszą szczerze razem ze
mną, a nie wpisują w moje wyobrażenie idealnego ślubu i wesela. TO ABSURD.
Natomiast jeżeli istnieją na świecie ludzie, dla których ma to znaczenie, to
szanuję ich przekonania. Jest jednakże jedno ale... niechaj przekonania idą w
parze z kulturą. Jeżeli PM powiedziałaby mi, że wolałaby, abym nie przychodziła
na ślub w czarnej sukience - uszanuję i postaram się ubrać neutralnie. Natomiast
jeżeli zrobiłaby to w taki sposób, to dziękuję przychodzę na ślub i tyle -
ubrana elegancko - ale nie w weselną sukienkę, złożyła życzenia i poszła do
kina. Oczywiście wcześniej informując o decyzji państwa młodych.
Chodzi o podstawy kultury!!!!
Pozdrawiam

  after wedding party
to takie imprezy, na których obowiązują kreacje ślubne mają formę
wesela i chyba są zwykle formą promocji usług slubnych i weselnych.
zamiast zwykłych targów czy reklamy - bal karnawałowy i quasiwesele w
jednym.

mówi się chyba na to też próbne wesele. dostałam niedawno zaproszenie
na taka imprezę w Trójmieście, ale się nie wybrałam, więc mam widzę
bardzo szczątkową .

  lubicie wesela?
zaczynam nie lubiec
i chyba zaczne powoli unikac. zloze kwiatki pod kosciolem i pogratuluje

- powrot i transport
- jesli pozny powrot - nie wyspanie
- zalosne zabawy za flaszke
- nadmiar jedzenia, nie ma za co sie wziac ;)
- jesli alkohol i jedzenie to wszelkiego rodzaju strucia
- lato i pot na czole
- i 400-500 zl/pare mniej w plecy. dlaczego nie dam 200/pare za "talerzyk" ?
wiecie, tyle wydalam na wesela + kreacje i co mi sie zwrocilo ;)? nie wiadomo
czy przez ta grype meksykanska dozyje wlasnego :)

mozna jednak isc na kompromis
- wrocic o ktorej sie chce
- zjesc tyle aby sie nie najesc
- nie bawic sie w zalosne gierki i spedzic wiecej czasu na dworze?

  opinie: zestaw na wesle
opinie: zestaw na wesle
Mam w przyszlym roku kilka wesel (na szczescie w bardzo roznych
kregach wiec moge zalozyc dana "kreacje" kilka razy :) i zaczynam
sie powoli rozgladac nad opcjami, niestety kiepsko to widze :(
myslalam, ze na wyprzedazach kupie choc jedna fajna sukienke ale
niestety klapa - w calym londynie nic mi sie nie podoba (a
przynajmniej nie w rozsadnej granicy cenowej :P)

Ponizej pomysl nr 1:

Suknia:
img64.imageshack.us/i/issxdj938lsolidscrl4.jpg/
img502.imageshack.us/i/issxdj938lsolidscrl3.jpg/
Buty:
img502.imageshack.us/i/093ropemlelarge1.jpg/
Bizuteria:
img519.imageshack.us/i/mawiaw09n16a.jpg/
Co sadzicie?

Wesela beda w maju i w czerwcu.

Dzieki z gory za wskazowki i ewentualne inne propozycje ;)

  Szycie na wymiar
dopóki mieszkałam pod warszawą - szyłam dość regularnie, najczęściej
kostiurmy/lub tylko żakiety i suknie sylwestrowe/rzadziej na wesela.

musiałam zawsze zaklepywać termin sylwestrowy i niczego nie chcieć w
okolicach komunii, albo się zapowiadać, zanim kupiłam materiał.

teraz się wyprowadziłam i choć w stolicy materiałów mnóstwo a ja pod
wawę jeżdżę min. raz w miesiącu - to to szycie odpuściłam.

przyczyna to lumpeksy
posiadanie męża sprawiło, że spadła mi motywacja by być naj.

najbardziej lubiłam sobie projektować wizualnie, potem konsultacja
ile czego kupić, a potem odebrać z wieszaka zwykle z komentarzem, że
moja najfajniejsza
nie było to uprzejmością bo sobie porównywałam z innymi
sylwestrówkami/studniówkowymi.

nigdy w zasadzie na koszty nie patrzyłam, po prostu cena była warta
niepowtarzalności kreacji i jednak uszycie na wymiar to uszycie(niby
były moje wymiary w miarę standardowe) na wymiar.

do krawcowej postanowiłam wrócić, jak na 2 weselach w ostatnich 2
latach spotakałam się z paniami w niemal identycznych sukienkach
(jedna miała ten sam fason, inny tylko kolor i wzór koronki, druga
miała inny kolor i była do kolan a moja do kostek)
dlatego na wesela ubieram bez obciachu kreacje z lumpka bo mam
większe szanse na niepowtarzalność ubrania.

  Trafia się weselicho a my nie idziemy :-((
Obskoczyłam 2 wesela z 2dzieci i się da. Nawet powiem że było super,
starszak wogóle nie chciał wyjść, miał takie towarzystwo. A młoda
była w siódmym niebie podczas obiadu latała za balonami i tańczyła
jak orkiestra grała. Wszystkie dzieciaki chciały się nią opiekować.
A o 22:00 do wózka i w korytarzyku spała. Zmienialiśmy się tylko w
opiece nad nią zawsze ktoś był kto chciał troszkę odpocząć i na
korytarz wychodził. A jak był czas jedzenia to wózek wjeżdżał na
salę i siedzieliśmy razem przy stole.
Jeśli młodzi pozwolą to można dzieciarnię do łóżek położyć w ich
pokoju i do oczepin macie imprezkę murowaną.
Nie poddawaj się tylko kreację wyciągaj z szafy :)

  widze czarne chmury -problemy z zycia goscia
chce isc na wesele, bo lubie wesela, bo to moja rodzina i mozemy sie razem
spotkac w jednym miejscu, raz do roku.

a kto powiedzial ze jak nie mam pieniedzy na prezent to nie moge isc? jak
mielismy 2 zaproszenia to byly szykowane 2 koperty. tata wkladal za siebie
pieniedze, a do drugiej wlozyl za mnie(zawsze sama szlam)i jak wreczalismy
koperty to ja oddzielnie i tata oddzielnie. wiec teraz moze i za mnie wlozyc i
za os tow. prawda? o ile bedzie chcial zakladac za obca osobe. po to sie odklada
pieniedze miesiacami, by miec ew na slub i za pieniadze kupic kreacje i miec na
prezenty i kwiaty.

  widze czarne chmury -problemy z zycia goscia
agiee1988 napisała:

po to sie odklad
> a
> pieniedze miesiacami, by miec ew na slub i za pieniadze kupic
kreacje i miec na
> prezenty i kwiaty.

No ja tam nie wiem, ja juz zgłupiałam, no fakt dobrze jest wiedzieć
o weselu kilka tygodni wczesniej, a nie godzin żeby się przygotować,
ale ja tam raczej miesiacami na cudze wesela nie odkladam raczej
na swoja wlasny domek.

  Wielka prośba...
Wielka prośba...
Hej!

Mam ogromną prośbę. Wybieram się na 2 wesela i chrzciny (tu jako matka
chrzestna) i mam brązowo-czekoladową kreację. Czy któraś z Was mogłaby mi
pożyczyć chustę La Paz lub Costa Rica na dwa tygodnie z kawałkiem?(Pierwsze
wesele 01.09., chrzciny 09.09., drugie wesele 15.09.)
Oczywiście pokryje wszystkie koszty przesyłki kurierem (nie wierzę poczcie
odkąd wysyłałam chustę priorytetem do Poznania i szła 20 dni...)
Wiem, że takie prośby padały już na tym forum i że wspierałyście dziewczyny w
takiej potrzebie jak ja.
Bardzo proszę...
Jowita (lekko zakłopotana, trochę zawstydzona)

  WESELE - gdzie najlepiej? - Kielce lub okolice
Pora aby przemyśleć niektóre tradycje narodowe.
Zasady dobrego wychowania,obyczaje,uroczystości podlegają ewolucji.
Nowe czasy,nowe warunki odmieniają zachowania.
Marzę aby polskie wesela ( przymusowe,wielodniowe maratony wódy,żarła,disco
polo)na kilkaset osób,szczyt rozrzutności i często złego gustu,
wreszcie stały się bardziej współczesne.
Czy to irracjonalne marnotrawstwo pieniędzy wg wiejskich zasad sprzed wieków,
wieśniacka konkurencja "kto wydał więcej" nie powinna się skończyć?
Kreacje i rzyganie,limuzyny i mordobicia,wzniosłe przemówienia i "przechodnie"
prezenty.
Do zobaczenia pod stołem!

  pomocy- wesele
Co do pastelowych kolorów - to gdybym się przy swojej tuszy ubrała w
jasny pastelowy kolor to wyglądałabym jak prosiak ;)))
Jak na mój gust to jasne pastele odpadają w sezonie jesienno-zimowym.
Ja byłam świadkiem w grafitowym eleganckim kostiumie i grafitowo-
fioletowej atłasowej bluzce.
Ubranie zależy też od zwyczajów rodzin - u mnie na wesela chodzi się
w wieczorowych kreacjach z sylwestrowym fryzem, u męża w rodzinie
eleganckich garsonkach.
Osobiście nie widzę nic zdrożnego w czerni, ale w naszej kulturze
może być to wzięte za nietakt - ewentualnie możesz też czerń
przełamać szalem lub biżuterią - jednak kolor jest ryzykowny.
Z tego co wiem absolutnie nie wypada ubrać się w biel i ecru i nie
wypada być bardziej eleganckim niż panna młoda. Czyli jeżeli ślub
jest skromny i panna młoda w zwykłym kostiumie lub zwykłej sukience
to kreacje sylwestrowe odpadają.

  czy moge zalozyc biala suknie?
gdybym zalozyla ta sukienke bez pytania faktycznie moze zachowalabym sie zle, a
zapytalam sie gdyz nie wiem czy to ze na slub nie zaklada sie bialej sukni to
jakis durny polski zabobon czy faktycznie, tej sukni nie powinno sie zakladac...
moje przyjaciolki nie wyszly jeszczeza maz, a ja w sumie bylam na 5 przyjeciach
weselnych i nie byly to typowe polskie wesela tylko raczej przyjecia bankietowe,
gdzie kobiety zakladaly rowniez biale kreacje

  SLUB w UK?
Co do slubu.... u nas zapowiedzi kosztuja ok 30 L . Dodatkowo placi
sie za sale ( w zaleznosci ile osob bedzie obecnych do 10 osob
kosztuje 30L wieksza 90L). Ceny zaleza od godziny!! Godziny poranne
sa o wiele tansze!!!
Co do oszczednej wersji wesela- wlasnie niedlugo robi cos takiego
kolezanka z pracy. Slub jest w sobote przed poludniem. Prosto z
urzedu jedziemy do Chinskiej restauracji (pora lunchu 12 -16,
szwedzki stol, od osoby 5,50L). W restauracji szlo sie dogadac,
ustawia stoliki w jakby odzdielny rejon, zrobia szcegolny wystroj.
Tort mozna przywiezc we wlasnym zakresie (Costco- orgomniasty tort
za 12L). Dekoracje (kwiaty, balony) polecam zalatwic samemu- za 3
male bukieciki na stol i 4 peki balonow kolezanka placila 80L. Nawrt
kwiaty do bukietu mozxna wydaje mi sie zrobic samemu (jak masz lekki
zmysl artystyczny)- bo na bukiecik z 6 roz kolezanka placi 50L.
Dodatkwo polecam w ramach zaopatrzenia w ciekawa kreacje obesne
wyprzedaze w NWE LOOK- ja kupilam swietna wieczorowa kiecke za
4L!!!!!!
No taniej to juz chyba bedzie tylko jak bedziecie na slubie tylko Wy
i swiadkowie a po slubnie do KFC :-)))))))))

  potrzebuje szybkiej porady
oto cytat z któregoś prawnego potralu (tu jest wyjaśniony ten
problem z punktu widzenia sprzedawcy):

"Uznaliśmy reklamację klienta za zasadną i zgodziliśmy się naprawić
towar. Warto wtedy sprecyzować na piśmie termin naprawy, bo przepisy
go nie określają. Inaczej zniecierpliwiony klient może odstąpić od
umowy ze względu na brak naprawy w odpowiednim czasie. Termin
naprawy może być różny, nie zawsze wystarczy 14 dni (zwykłych albo
roboczych), ale nierzadko – aby zadowolić klienta – musi być
krótszy. Warto go dotrzymać.

Przykład 2

Młoda kobieta kupuje u nas przygotowaną na jej specjalne zamówienie
kreację na wesele, które ma się odbyć za tydzień. Niestety, po
założeniu jej w domu psuje się suwak lub odpadają ozdoby. Klientka
chce naprawy. Gdy uznamy reklamację, mamy tylko kilka dni na jej
dokonanie, bo nadchodzi termin wesela. Jeżeli nie zdążymy, to
klientka może zażądać zwrotu pieniędzy, bo mankament jest na tyle
istotny, że nie może iść w tej sukni na rodzinną uroczystość, a
naprawa po terminie nie ma już dla niej znaczenia."

wynika z tego, że jeśli termin naprawy reklamowanego sprzętu jest
określony (w jakimś regulaminie sklepu) a sklep się spóźnia, możesz
odstąpić od umowy, czyli muszą zwrócić Ci całą kwotę, jaką
zapłaciłaś za laptopa.
Postrasz prawami konsumenta. zwykle to dziala.

  Moda - nastolatka na weselu - wątek lajtowy
quba napisał:

>
> Mam tylko nadzieję, ze jestes jeszcze bartdzo młoda no i nie
miałas
> gdzie sie dowiedziec co wypada, a czego nie wypada.

nie, wyobraz sobie, ze jestem po 30-tce a pozycja zawodowa czesto
zmusza mnie do roznych oficjalnych wyjsc, wiec raczej znam dress code

Nie chciałabym
> byc na Twoim miejscu, kiedy ktroś Ci zwróci uwagę, ze się
> niestosownie ubrałaś, zakładając białą,

tu zgadzam sie i bialych kreacji na wesela nie nosze

czarną, fioletową lub

czerwoną kreację.

a tu nie widze zadnych przeciwwskazan, to chyba sa jakies
zasciankowe i przestarzale wymysly
> > Pozdrawiam
ja rowniez

  kreacja weselna
ja tez proponuje jeszcze poczekac.
teraz w sklepach w wiekszosci sa kreacje sylwestrowo-studniówkowe
czyli SUKNIE jak na bal a nie na wesele.
no ewentualnie mozna jeszcze nabyc mała-czarna ale ja akurat w
takich sukienkach nie chodze na wesela.

ja na wesela zazwyczaj chodze w sukienkach, które spokojnie moge
wykorzystac latem.
do tego odpowiedni dobór dodatków, fryzury i makijaze.
i sukienka nie jest na raz.

  Jakie macie kreacje na poprawiny??
Nie no, poprawiny poprawinami. Przeciez jesli goscie zostana na nastepny dzien a
wiem, ze u mnie sporo takich bedzie, bo wiekszosc jest przyjezdna, to przeciez
nie bede nikogo wyganiala do domu. Tym bardziej jesli zostanie jedzenia z wesela
(a zazwyczaj tak jest), mozna przeciez poczestowac gosci i zrobic jakies
poprawiny. Ale kupowac na te okazje kreacje, to przesada. Ale tak, jak mowie.
Zalezy tez z kim mamy doczynienia.

  Jakie będziecie miały sukienki na poprawiny?
W sumie, to byłoby bardzo wygodne przebrać się po północy i też się
nad tym zastanawiałam. W końcu stwierdziłam jednak, ze jak już na
suknię wydałam tyle kasy, to zostanę w niej do końca wesela.
Przebiorę się w coś innego w dzień poprawin. Kupiłam lekką zwiewną
sukienkę w kwiaty w kolorze fuksji na szaro - czarno-białym tle.
Jest krótka, a spod spodu wychodzi urocza falbanka )) Cieszę się ,
ze w końcu mam kreację na poprawiny.

  Późne zaproszenie na ślub
Betiss, ja dałabym sobie spokój z tym ślubem. Gdyby to był tylko ślub, bez
wesela, to jeszcze, ale w dwa tygodnie wykombinowac kreację, kasę na prezent i
całą resztę? Kolega stawia was w niefajnej sytuacji, szczególnie, że ma być
gościem tez u Was. A z tym potwierdzeniem przybycia w ogóle dał plamę, niestety.
Ja na Twoim miejscu poszłabym tylko na ślub, bo dlaczego nie, ale wesele bym
sobie odpuściła. I kolega nie powinien sie dziwic dlaczego.

  Późne zaproszenie na ślub
bakali napisała:

> Betiss, ja dałabym sobie spokój z tym ślubem. Gdyby to był tylko ślub, bez
> wesela, to jeszcze, ale w dwa tygodnie wykombinowac kreację, kasę na prezent i
> całą resztę? Kolega stawia was w niefajnej sytuacji, szczególnie, że ma być
> gościem tez u Was. A z tym potwierdzeniem przybycia w ogóle dał plamę, niestety
> .
dziękuje bokali, już myślałam że jestem jakaś wredna i nie wiadomo jaka że mam
problem z tym że za co iść, za co kupić prezent i że to nie jest w porządku

> Ja na Twoim miejscu poszłabym tylko na ślub, bo dlaczego nie, ale wesele bym
> sobie odpuściła. I kolega nie powinien sie dziwic dlaczego.

Tylko że mój chce iść i to jest problem "bo nie chce byc taki jak on"

  poszlibyście na wesele będąc rezerwowymi gośćmi?
Zależy - jakbym miała wolny czas i ochotę się najeść, napić,
pobawić, do tego miałabym trochę "wolnej" kasy na prezent i jakąś
fajną kreację w szafie, to pewnie, że bym poszła! Dlaczego nie?!
B.lubię cudze wesela - cieszę się, że moje mam już za sobą i teraz
tylko na cudzych się będę bawić ))

  ekskluzywne kreacje na każdą kieszeń!!!
ekskluzywne kreacje na każdą kieszeń!!!
WITAM
mam pytanie,co powiecie gdyby w Częstochowie powstała ekskluzywna
wypożyczalnia kreacji na specjalne okazje typu wesela,studniówki,bale
karnawałowe,bankiety.Za bardzo przystępną cenę można by było wypożyczyc piękne
suknie wieczorowe i koktajlowe oraz garnitury,smokingi,fraki.W eleganckim
salonie stylizowanym na wzór gali oskarów z czerwonym dywanem i wybiegiem dla
modelek profesjonalny stylista pomógłby wybrac kreację na ,,wielkie wyjście"
dla niej i dla niego.
Czy jest zapotrzebowanie na taką usługę w naszym mieście?
Co myślicie o takiej inicjatywie ?
Czy jest ktoś kto skorzystałby z takiej usługi ?

  Polskie luksusy
Polskie luksusy
Oj, nie lubią się Polacy przyznawać, że im się polepsza. Tak jakby dorobić sie
to był jakiś wstyd. A jak do tej biedy pasują quady na komunię, kreacje dla
dziewczynek za kilkaset złotych, kolejki do wydziałów komunikacji żeby
zarejestrować samochód, zapchane parkingi, wypchane wózki w supermarketach,
język polski powszechny na stokach narciarskich Włoch i Austrii, a nawet
Szwajcarii? Balejaże i tipsy, wesela jak w "Ojcu chrzestnym"... Wszystko na
kredyt, wszystko z zarobków emigrantów?

  śląskie wesele!
Zapytaj o zwyczaje koniecznie bo tam jest namieszane, jedni robią tak inni tak.
Takie typowe tradycyjne zaczyna się bardzo wcześnie i kończy do północy.
Stroje raczej normalne!!! Tzn panie były w normalnych garsonkach, a nie
strojach balowych.
Trzeba uważać na tradycję - czyli żeby się nie ubrać np. na czarno - był o tym
wątek ostatnio.
Zapytaj rodziny jakie mają zwyczaje, ja byłam w szoku, bo u mnie zaczyna się o
17-18, kończy rano, panie mają nawet po 3 kreacje balowe (jedna do północy,
druga po północy, trzecia mniej balowa na poprawiny).
Mamy rodzinę w Tychach - czyli w mieście i zawsze były wesela w stylu jakim
napisałam.

  czy wypada? (wesele)
aniuula napisała:

> za 1,5 tyg jest wesele mojej siostry, a dwa tygodniej po nim wesele mojego
> brata...

co sie tak oboje zmowili ?To juz mogli razem zrobic jedna impreze :-DDDD

> no wiec czy wypada isc na drugie wesele w tej samej sukience czy koniecznie
> musze kupic nowa? dodatki moga zostac,ale jakies 200zl na sukienke bede
> musiala wydac...
> na razie jak mowilam komus jak mam wesela to reakcja za kazdym razem: ooo
> bedziesz musiala kupic dwie sukienki... bede musiala?:/

no w sumie dobrze by bylo miec inna kreacje, ale jak sie nie ma co sie lubi...

  W co się ubrać na wesele?
Trochę mi nie żal, bo bluzka dość uniwersalna (na spotkania o prace, gale
itp.). A na wesela to zwykle się szykuje i tak drogie kreacje, więc i tak mnie
tanio wychodzi ;)
Byłam w Gabie - tam panie mi dopasowały śliczną bluzeczkę - ale była w
komplecie z narzutką - za jedyne 465 zł! Koszmar.

Wezmę się w końcu za robienie fotek, to trzasnę też tę bluzkę i w ogóle zestaw
dla biuściastych. Wiem, obiecuję, obiecuję i nic :(

  moda modą a kreacje ....

  moda modą a kreacje ....
wiesz jesli nawet ktos chcialby zrobic cos takiego ku przestrodze to zawsze
mozna opisac takie chybione kreacje, znalezc podobne fotki buszujac w
internecie. jakie mam zdanie na temat puszczania w obieg zdjec z wesela na
ktorym bylo sie gosciem juz pisalam i nie zmienie go.
jesli twoje odczucia na ten temat sa inne to twoja sprawa, mnie zreszta juz ten
temat znudzil. nie zycze jednak tobie takiego goscia na zadnej z imprez czy to
wesele czy imieniny, poniewaz obawiam sie ze bylabys niemile zaskoczona gdybys
sie na takie zdjecia natknela. sprawioloby to przykrosc tobie i twoim gosciom
jak sadze.

  jak zaoszczędzić .... na weselu?
A mi się wydaje że nie robienie wesela się nie opłaca!
Pewnie że kasy trzeba trochę więcej wydać niz przy samy ślubie. Bo przecież
zdjęcia, samochód, kreacje i tak i tak trzeba sfinansować. Przy weselu dochodzi
sala, jedzonko i zespół (ewentualnie tańszy DJ). Za to goście weselni kasą
sypną i wesele na pewno się zwróci. Więc wesele jast jakby za darmo.
Oczywiście najlepiej samemu zorganizować kucharki i dowieźć im produkty wtedy
jest najtaniej. My tak zrobiliśmy i uważam że wesele wyszło tanio a naprawdę
jedzenia nie brakowało. Ba! Nawet zostało i to bardzo dużo!

  zapisywałam:(
U nas jest ten problem że niedawno się tu przeprowadzilam i mamy
nowych znajomych którzy wyprawiają imprezy i jeszcze nie wszyscy
mieli urodziny ale te co zapamietalam juz wpisalam do kalendarza,
rodzinka i starzy znajomi zawsze w nim byli , imprezy też zapisane.
Ktoś chyba Alba napisała że najlepszy sposób na oszczędzanie to nie
chodzić w goście, jednak dla mnie to nie rozwiązanie bo lubie
kontakt z ludzmi .
Jak wspomniałaś o rachunku, to ja jestem bardzo ciekawa jakie
przyjdzie nasze rozliczenie po zmianie żarówek i oszczędnym uzywaniu
prądu. W planie wpisałam wyższą kwote jakby nic się nie zmieniło.
Jeśli chodzi o imprezy typu wesela to ja kreacje kupuje sporo
wcześniej na wyprzedazach prawie za grosze.

  Ślub i prezenty- jak powiadomić
> Chodzi mi o prezenty i kwiaty. Jak i kiedy
> mamy powiadomić osoby zaproszone o tym, że nie chcemy prezentów
typu
> mikrofala, czy mikser i że zamist tego wolelibyśmy kase.

Oprocz poczty pantoflowej, widzialam rowniez na zaproszeniu na samym
dole napis: pomysl na prezent <koperta> (rysunek koperty).

>Tak samo kwiaty,
> uważam, że każde wydane 40 zł na wiązanke, to strata pieniędzy, a
> nam by się to przydało :D

Zgadzam sie z poprzednikami - bardzo nieladnie. W takim wypadku
strata pieniedzy jest robienie wesela. Idac tym tropem: czy ci
goscie ktorzy chca np. przeznaczyc pieniadze na nowe kreacje na ta
specjalna okazje, tez powini przyjsc w czyms co juz maja, a roznice
oddac mlodym? Bo to strata pieniedzy?

Na Twoim miejscu fifi nie wspominalabym o tym nikomu. Slyszy sie, ze
para mlodych prosi gosci by zamiast kwiatow wplacili pieniadze na
charytatywny cel (schornisko, dom dziecka), ale nigdy nie spotkalam
sie z podjesciem: nam by sie to przydalo.

  Pocian nierychliwy, ale sprawiedliwy;))))
Fantazyjny - super robotę odwaliłeś Ale hja coś nie moge tam na dole
przeczytac bo mi sie zlewaja literki na białym tle

No i jaki spiskowiec,jaki spiskowiec??? PP Ja taka mała myszka (o ryku lwa
i do rany przyłóż ( żeby się rozjątrzyła a tu od razu spiskowiec??? ))
zresztą kara była a boska opatrzność nade mna czuwała i lodowka na lodach sie
zepsuła PP

a skoro zdjeć jeszcze nie ma to ja swoje tez podeślę później, jak wróce z wesela

Monia kreacje mam taką sobie, nic szczególnego. Kupiłam w Osraju kiecka
niebiesko brązowa, w takie mazy trochę a`la lata 70. Kojarzy mi się tak bo
moja mam miała podobna jak była młoda. Na poprawiny mam spódniczkę z Reserved i
pożyczoną bluzkę Jak będą zdjecia to podeśle. Trochę mi sie nie chce jechać
do tej Częstochowy a jeszcze sie dowiedziałam, że w miejscu w którym mieliśmy
nocowac jest jakaś awaria i nie bedzie ciepłej wody - nieźle nie?

  kto placi za noclegi gosci???mlodzi czy goscie?
> Nie raz nie dwa jest tak że koszty wesela wychodzą NAM powiedzmy 300zł na
> gościa a sam gość musi wydać dużo powyżej tej kwoty ( koperta, transport,
> dojazd + ewewntualnie ubiór, fryzjer itp.)

W maju jade do Polski na wesele mojej przyjaciolki, to dla nas 1000 km w jedna
strone, tanich linii brak. Mysle, ze dojazd to minimum 100€ plus tyle samo
koperta. Nocleg organizujemy sami albo przenocujemy u znajomych albo rezerwujemy
hotel. Poniose te wydatki, bo chce byc na tym weselu. Jesli chodzi o fryzjera i
nowy ciuch to naprawde nigdzie nie jest powiedziane, ze na wesele trzeba za
kazdym razem kupowac nowa kreacje.

Jesli chodzi o nasz slub to zdecydowalismy oplacic gosciom z Polski jeden
nocleg. Ale to bedzie jakies 5, 6 pokoi. Gosciom z Niemiec zerezerwujemy pokoje.

  Goście - nadmiar!!- sprawa się rypła....:(((
Goście - nadmiar!!- sprawa się rypła....:(((
Nie wiem co robić.... Wesele mam na 120 osób - tyle MAX może pomieścić
sala.... Najpierw zapraszaliśmy osoby z rodziny (mojej) - właśnie ok 120; z
tego ok 30 od razu mówiło, że raczej nie przyjdą (np. z mojej rodziny te osoby
nie chodzą na wesela np. ze względów finansowych (nie chodzi nawet o prezent,
tylko o koszty "własne" - kreacje, fryzury itp. - w moim regionie wydaje się
na to więcej niż na prezent dla mlodych) skoro odmówiło te 30 osób, to
stwierdziliśmy, że zaprosimy przyjaciół - wiemy, że NA PEWNO przyjdą...
Tymczasem Ci, którzy wstępnie odmówili ... potwierdzają swoje
przybycie...usłyszałam, że takiej gratki nie mgli sobie odmówić (( Powinnam
się cieszyć, ale nie wiem, co robić... Mój narzeczony jest pochodzenia
szkockiego - będą u nas na weselu Szkoci - w tradycyjnych strojach itd. -
rozniosło się to, choć początkowo trzymaliśmy to w tajemnicy, wesele będzie z
zachowaniem zwyczajów szkockich ... no cóż...jak goście, którzy nie chcieli
przyjść dowiedzieli sie o tym, to zmienili zdanie; nie chwalę się tylko
żalę... póki co mam 30 osób więcej niż pomieści sala ((( Szukałam innej, ale
wszystko pozajmowane ((( ratunku

  Cena sukienki na studniówkę
STUDNIÓWKA AD 2004 Moja była szyta w salonie sukien ślubnych. Kosztowała ok.
1000 zł w mojej szkole to była przeciętna cena. Ale na dwie pierwsze studniówki
( a w moim zyciu mialam ich 5:)) miałam sukienkę "małą czarną" za ok. 200-300
zł. Cena jest nie ważna zresztą, liczy sie uczucie i fajne wspomnienia ze
studniówki... A wszystkie "studniówkowe" kreacje miałam na sobie kilka razy,
bankiety, wesela, sylwester:)

  Kreacje wieczorowe na wesela- linki do stron www.
Kreacje wieczorowe na wesela- linki do stron www.
Szukam kreacji wieczorowej dla mojej mamy (na mój ślub).
Moze byc gotowa, moze byc szyta u krawcowej.
Mysle, ze skonczy sie u krawcowej ale musimy miec
jakies zdjecie, jakis projekt, cos na czym mozna sie bedzie
wzorowac.

Znalazlam na waszym forum link do swietnej strony:

www.watters.com/
Czy znacie inne strony tego typu??
Jesli tak, prosze o linki.

Podaje linki, z sukniami ktore juz znam.
Prosze o podawanie wam znanych www z kreacjami wieczorowymi.

www.simple.pl

www.molton.pl

www.caterina.pl/
www.denicler.pl

  Październik 2004
Cześć październikowe przyszłe mamy! Wy już sie tu prawie wszystkie znacie a ja
jestem całkiem nowa. (wczoraj założyli mi internet). Strasznie nas dużo na ten
peździernik! Ja mam termin na 26 ale zobaczymy bo mam krótkie cykle i to
podobno inaczej się liczy. Tak sobie czytam i czytam od wczoraj (a żeście już
nasmarowały niemało) i widzę że nie jestem sama. Poroniłam I maleństwo w 8
tygodniu. Po miesiącu zaszłam znów w ciążę. !!! Niechcący, jakoś tak. Mieliśmy
czekać. Leżałam w sumie 5 tygodni w szpitalu (z przerwami) i nie dość że
okazało się że były bliźniaki (teraz jest to silniejsze, podobno prawa dżungi,
drugie się wchłonęło) to po tygodniu z wielką sensacją mi oznajmili że mam 2
jamową macicę!!! Przez co oczywiście ryzyko jest większe.
No ale odpukać razem z Mateuszkiem czujemy sie super (2 czerwca, prawie na
Dzień Dziecka pokazał interesik), rozwija się prawidłowo i oby tak dalej.
Zastanawiam sie czy są jeszcze jakieś komplikacje w 2 i 3 trymestrze związane z
tą wadą, lekarze pocieszali że jak do 16 tygodnia przeżyje (no a jest 21!)to
nie powinno być problemu. Znacie takie przypadki? Czasami się martwię bo mało
kopie, kilka kopnięć rano i godzinka wieczorem. A jak tam u Was? A i jeszcze
jedno pytanko, gdzie kupić kreację na imprezę (mam 2 wesela w sierpniu!) szukam
w wyszukiwarce i gucio... Worki albo luzackie... Trzeymajcie się
październikówki! Aha gzdie rodzicie? Ja na 100% na Solcu, mam stamtąd bardzo
miłe wspomnienia, klimat jest super rodzinny, i te które rodziły nie narzekały
na opiekę.
Pa
Mili (25) i Mateuszek (20 tyg + 2 dni)

  Październik 2004
mili17021979 napisała:

> A i jeszcze
> jedno pytanko, gdzie kupić kreację na imprezę (mam 2 wesela w sierpniu!)
szukam
>
> w wyszukiwarce i gucio... Worki albo luzackie...

ja ostatnio na takeij imprezei wystapialam w swojej sukience przedciazowej -
lekko azurowej z dzianiny Ladnie przylegala do brzuszka )

> Aha gzdie rodzicie? Ja na 100% na Solcu,

A ja mysle Madalińskiego lub Bielany

  w czym do cywilnego? narzeczony chce inaczej nizJA
w czym do cywilnego? narzeczony chce inaczej nizJA
Hej.

Biezrezmy slub cywilny a kiedys moze wezmeimy kosceilny. Uroczystosc ma byc
raczej skromna i w maire tania. Nie robimy wesela tylko przyjecie
obiado/kolacje dla rodziny gdzie bedzie ok. 20 osob + my

Jestem bardzo szcesliwa bo przyznam ze zawsze marzyl mi sie slub cywilny i
taka cicha impreza.

Slub jest w lutym. Postanowilam ze ubiore sie w kreacje sylwestrowa/ balowa
czyli gorset+spodnica + szal (ale neikoniecznie go ubiore). Teraz na
Sylwestra jest pelno takich strojow wiec mysle ze bedzie to rozsadne bo wydam
ok. 300 zl za piekny komplet z tym ze kupie w kolorze bialym.
Chodzi mi o komplet tego typu
allegro.pl/show_item.php?item=72275084
Wlosy i makijaz zrobie sama. Do tego ubiore jakies krotkie biale futerko albo
moze bialy plaszczyk(jak sadzicie co lepsze??)

Jak pokazalam mojemu narzeczonemu ze chce kupic komplet tego typu powiedzial
ze przesadzam bo to jets suknia do slubu koscielnego a my mamy miec skromna
uroczystosc. Dla mnie slub cywilny jets pelnowartosciowym slubem i niczym sie
nie rozni od slubu kosecilnego. A bardzo chce miec w tym dniu stroj w kolorze
bieli bo wiem ze nigdy wiecej sobie na niego nie pozowle. Teraz moge
zaszalec. Potem bede mogla gorset laczyc z inna spodnica i odwrotnie.

Co o tym myslicie?? CZy fktycznie przesadzam?? Moj narzeczony widze ze jest
dosc niezadowolony ale nie umie mi powiedziec co mam na siebie zalozyc
Jak powinnam ubrac sie na cywilny bo wygladac elegancko i podkreslic
wyjatkowosc tego dnia??

Oczywiscie welon i tren sobie odpuszczam

Bardzo Was prosze o rade bo jest mi przykro.

Aha i co miec na wierzch? czy wypada w urzedzie stac w plaszcyku lub w
futerku?? potem mamy przyjecie w restauracji i w samym gorsecie siedzac moze
mi byc zimno z kolei w plaszczu nie wypada siedziec

  Wesela-co ubrać?
Wesela-co ubrać?
Witam!
Otóż w kwietniu i maju zostałam zproszona na wesele i nie mam pomysłu, na
kreację dlatego zwracam sie z prosbą o pomoc w wyborze stroju dodam iż jestem
osobą przy kości

Pozdrawiam

  Emerytura i zmiany w zyciu
Zamek wszyć to ja sobie sama potrafię.
Wiele rzeczy szyłam sama dla dzieci, dla siebie, nawet dla męża,
szyłam pościel, obrębiałam firanki, zasłony,
szyłam według wykrojów i wzorów, burdy i in. gotowców,
bo typowa byłam.
Za czasów komuny to się opłacało.
Ale przyszły czasy ciucholandów,
tureckich wyrobów, ruskich,
chińskich i teraz indyjskich
i już się dawno to się nie opłaca.
Kupić dziś mogę futro ze sztucznych norek,
piękne za 25 zł!
Tylko po co mi to?
Gdzie ja w tym pójdę?
Niepraktyczne to jest.
Ostatnio w naszym emausie (bezrobotni to prowadzą,
biorą za darmo rzeczy od ludzi zmarłych albo bogatych,
którym się znudziło i to nawet z innych krajów)
z ciekawości weszłam i kupiłam za 20 zł super komplet,
żakiet+ spodnie+ kamizelka + spódnica w kolorze jasno szarym,
super odszyte, lekko poszerzę spodnie jest z czego,
lub ciut schudnę, oczywiście to jest do uprania choć czyste
i jest extra.
W podobnie atrakcyjne rzeczy zaopatrywałam się na wesela i do pracy.
Ostatnio jednak duże zakupy poczyniłam w sklepie indyjskim.
wszystko nowe, sukieneczki letnie dwustronne,
bez falbanek, proste atrakcyjne, modne wzory,
dobrze się układają na sylwetce,i żakieciki do tego
każda za 10 zł lub 15.(przecena)
Era krawcowych u nas minęła.
Ja nawet sklepów z tkaninami nie spotykam.
Na wesele syna mam upatrzoną kreacje w internecie
i taka chce sobie sama uszyć.
Dlatego poprawki są nieopłacalne,
wynajęcie lokalu to koszty,
do tego podatek i plajta
szewców już nie ma,
kupuje się nowe buty,
nowy telewizor nowy odkurzacz,
bo naprawy są nieopłacalne.
Dziś była przecena m.in.rekawiczek w carrefour.
U mnie ciągle gubią,
kupiłam wiec 10 par w różnych kolorach,
w tym połowa czarnych.
Dałam 6 zł!

  malgaska
nadal wakacje wakacje...:)) 7 miesiąc dietowania
Witajcie dziewczynki kochane :)
Dlugo mnie nie było... :) ale jestem...
Zaczął sie 7 miesiąc mojego zmagania :) rany jak ten czas leci... ale niczego
nie załuje , to nic że nie jest może tak rewelacyjnie jak sobie myślałam na
początku...ale i tak jestem z siebie bardzo zadowolona...ze się zdecydowałam ze
zaczełam i że trwam z mniejszym czy większym skutkiem tak długo... :)))) i bedę
aż do celu...:)))
Jestem po pierwszym weselu w którym uczestniczyłam...podzielę się kilkoma
przemyśleniami....
jestem bardzo zadowolona wyglądałam swietnie, po długich i cięzkich zmaganiach
udało mi się dostać na siebie kreacje w której wyglądałam i przede wszystkim
czułam się świetnie...a nie muszę chyba mówić że to podstawa dobrego
samopoczucia...nieskromnie musze dodać ze po raz pierwszy od dłuszżego czasu
zaczęłam się sobie podobać, również na zdjęciach zauważyłam ze zaczynam już jako
tako wyglądać :)))) dziewczyny jest super!!!! a bedzie jeszcze lepiej...
Ale jeszcze tydzień temu byłam załamana...jak szukałam kreacji... nie wiem czy
też macie z tym takie problemy ale to nie było miłe...już mi się wydawało ze
skoro już tyle ;) schudłam to nie powinno być problemów....okazało się ze byłam
w błędzie ...albo nie było rozmiarówki albo to co na siebie wkładałam powodowało
że nie wyglądało to zachęcająco...tak trudno znalezc cos ładnego w więksych
rozmiarach....bo pomimo już znacznej utraty wagi w biodrach pozostało mi
najwięcej...już góra wygląda ok nogi do kolan...ale reszta...no nic popracujemy
jeszce nad tym.....suma sumarum udało sie w końcu.... i efekt był... i były
komplementy i dobre samopoczucie.....
nie osiadam na laurach bo przede mną jeszcze dwa wesela we wrześniu na których
zależy mi jeszcze bardziej aby zrobić dobre wrażenie....
Dziewczyny nie jest łatwo.... bo pokusy sącały czas...ale jak tylko bardzo
czegos chcemy to można .....damy rade....
Oprócz dietki naszego planu...codziennie 50 min regularnie cwiczyłam z muzyką
zawsze z rana bo póżniej upał by mi nie pozwalam się ruszyć... co ciekawe
ostatnio nie mam aż takich wyników na wadze...nadal około 73 ale zmienia się
moja sylwetka a to jest też bardzo ważne....
Tak że nie poddawać się.... a się uda....
Pozdrawiam was cieplutko....miłego wypoczyku dla tych co na uropach i przed i po...
do kolejnego napisania pa pa

  Pierwsze fotki
sliczny jest ten stroj z wesela - te fotke nalezaloby wklejac na FM we
wszystkich watkach "co wlozyc na wesele"
inne kreacje tez ladne, chociaz nieco skrocilabym czerwona spodnice - tak ze
2-3cm, im dol blizej kolan tym lepsze proporcje sylwetki

  Suknia slubna i tesciowa
Suknia slubna i tesciowa
W kwietniu wychodze za maz. Kocham mojego narzeczonego a on mnie i dlatego
chcemy byc razem. Moj narzeczony pochodzi z dosc bogatej rodziny. Ja wrecz
przeciwnie. Moi rodzice stracili prace kilka lat temu. Mama nie pracuje w
ogole a tata dorywczo na budowie na czarno. Koszty wesela ponoasza wiec
tesciowie, zreszta sami zaproponowali bo to dla niech zaden problem. Wesele
ma sie odbyc w eleganckim hotelu ktorego wlascicielem jest tesc. To bardzo
mile z ich strony ale w tym tkwi caly problem. Moja przyszla tesciowa uwaza
ze skoro oni finansuja cala impreze to ja powinnam wygladac na slubie tak jak
jej sie podoba. Upatrzyla sobie jedna suknie i koniecznie chce mnie w nia
wystroic. A mi taka sukienka kompletnie sie nie podoba. Jest owszem bardzo
droga co widac na pierwszy rzut oka, ma piekne hafty wyszywane w Belgii,
dlugi tren i szeroka halke i do tego mam miec wielki welon. A ja jestem
raczej drobna i szczupla i przez te suknie w ogole mnie nie widac. Ale za to
widac bogata kreacje. Do tego suknia jest biala a ja bym wolala ekri. Mam
sniada cere i ciemne oczy. Do tego mam krotkie wlosy i nie ma jak dopiac
welonu. Ale tesciowa twierdzi ze welon to nie problem bo wlosy teraz mozna
przedluzyc. Tylko ze ja tak wystrojona bede sie zle czula. Zawsze chcialam
suknie skromna i prosta bez udziwnien. I nie miec welonu tylko ewentualnie
wpiete kwiaty. Ale tesciowa uwaza ze ludzie musza widziec ze ich syn ma godna
siebie i swojej pozycji zone a nie kopciuszka.
Moi rodzice sie nie wypowiadaja bo uwazaja ze to milo z ich strony ze pokryja
koszty i do tego kupia nam w prezencie mieszkanie. Ja jestem im wdzieczna za
to wszytsko tylko ze to takze moj slub. Do tego mam wrazenie ze pomysly mojej
tesciowej na nasz slub sa troche nowobogackie i pretensjonalne. Co robic???
Jak przekonac tesciowa do wlasnych pomyslow zebym nie czula sie jak uboga
krewna?? A moze to jest jej zamiar bo pozniej bedzie mogla mi to wypominac
przez cale zycie ile dla na zrobila i ze probowala zrobic ze mnie kobiete na
poziomie??

  sukienka balowa gościa-wypada?
Moim skromnym zdaniem suknia balowa pasuje tylko i jedynie, jezeli taka jest
przyjeta konwencja wesela. Np. odbywa sie ono na jakims zamku i generalnie
wszystkie panie nastawiaja sie na kreacje...

  Sala weselna Dalia w Chruszczewie
Bawiliśmy się niedawno na weselu w Dalii i jesteśmy przerażeni bowiem sami
zarezerwowaliśmy tę salę na naszą uroczystość. Sala ładna, najpewniej
najładniejsza w Ciechanowie i to w zasadzie koniec zalet. Zaczynając od początku
(wesela) w oczy rzuca się brak parkingu - samochody zatrzymują się na trawniku,
co w przypadku dobrej pogody nie stanowi może wielkiego problemu, w przeciwnym
razie jest mniej ciekawie. Powitanie z tradycyjnym tłuczeniem szkła dopuszczalne
tylko na dworze, bo wewnątrz szkoda podłogi, tak więc goście (i młoda para)
marzną tudzież mokną. Stoły i krzesła - nic szczególnego zakupione raczej w
ramach optymalizacji kosztów. Brak możliwości organizacji stolików okrągłych, o
pokrowcach na krzesła również możemy zapomnieć. Obrusy jak w kiepskim bufecie, a
wystarczyłoby zakupić zwykłe białe, porządnie wykrochmalić i wyprasować.
Tymczasem na stołach mamy tekstylia, które nie wchłaniają plam. Brak serwet na
kolana - również wystarczyłyby białe, wykrochmalone i wyprasowane - właściciele
podają papierowe jak w barze mlecznym. Zastawa - zwykły "arcoroc". Sztućce o
estetyce działkowych narzędzi. Pierwszy posiłek - zupa - podawana w wazach
(kelner nie przynosi porcji każdemu z gości) tak więc waza, względnie talerze
wędrują z rąk do rąk i tylko czekać kiedy ich zawartość upiększy kreacje
weslników. Tort podawany na waflu (kuriozum) - wafle łamały się i tort lądował,
w najlepszym przypadku na podłodze (której szkoda), w najgorszym na kolanach
gości. Herbata (i to jest już szczyt) podawana w przeźroczystych szklankach bez
ucha (!!!) - kelner podając chwyta brzeg szklanki (tak - tę część gdzie gość
później przykłada usta) parząc sobie przy tym palce. Tzw. "torebki" od herbaty
nie ma gdzie położyć bo brakuje spodka. Uwag jest więcej - to jest wyciąg z tych
najbardziej podstawowych. Właściciele zabierając się do takiego przedsięwzięcia
powinni chociaż raz w życiu odwiedzić jakąkolwiek restaurację (i nie chodzi mi o
McDonalds ani o pizzerię). Wytknięte wady dotyczą absolutnych podstaw - gdyby
zagłębić się w szczegóły (rodzaje kieliszków w zależności od zawartości - wino
białe, czerwone, woda; sposób podania alkoholu i potraw, jakość obsługi -
kelnerki z rozpuszczonymi włosami, które to kłaczyska lądują w talerzach gości,
wyeksponowanie i dekoracja miejsca pary młodej też pozostawia wiele do życzenia
itp.) byłoby znacznie gorzej.

  4 wesela i...
Kreacje zakupiłabym dwie ale z "górnej półki"
Bardzo lubię tańczyć i wiele wesel mam na koncie w tym trzy jako ciężarna
a na ten rok też mam dwa wesela i komunie chrześnicy męża...oj oj :)

  Jakie wartości - dzieciom?
Scriptus, nawet nie wiesz, jak blisko jesteś drażliwego ex-tematu mojego ex-
małżeństwa:)
Otóż część rodziny mojego Ex-a mieszka za granicą. Mimo zdobytego z trudem
wyższego wykształcenia (teściowie ciężko pracowali na roli, żeby dzieci mogły
się kształcić)na polskich uczelniach-tam pracują fizycznie. Nie jest to praca 8-
godzinna. Tam (a mówie konkretnie o USA) zapieprzają jak wolni najmici. Nie
macie pojęcia, jak dolarki (oni tak mówią pieszczotliwie-dolarki) wpływają na
samopoczucie i zdrowie. Tam nikt nie choruje, bo przecież w wekend trzeba
obsłużyć dwa wesela (kobiety) lub położyć kolejne 123467m2 glazury u Novaka
(mężczyźni).
I nie to mnie przerażało, nawet nie ta zachłanność na pieniądze, bo mając
rodziny-każdy walczy o ich byt jak umie. Oni tam nawet przez chwilę nie
pomyśleli, żeby zrobić jakieś dodatkowe studia, podnieść kawlifikacje (bo w
czym-w sprzątaniu?). Pracując na okragło cały tydzień-w wekendy, jesli juz
znajdowali wolny czas, to na organizowanie parów (Scriptus, jako biegły tłumacz
z poleskiego na polski domyślasz się zapewne, że to od party;).
Żadnych ambicji. Żadnych tzw wyższych potrzeb. Zaplątanie się w takim małym,
lokalnym, polonijnym polskim piekiełku.
Za to co piąty rok-do Polski, na stare śmiecie. Tam rodzina przyjmie z
otwartymi ramionami, bo któz by nie chciał sponsoringu przez dwa miesiące. No i
zaczyna się teatr dla znajomych, sąsiadów, lokalnej społeczności. Codziennie
nowe kreacje, do kościoła obowiązkowo układane misternie fryzury z.e. jakieś 3
godziny. Itd itp.
A po powrocie do Stanów snucie opowieści znajomym, że "Zosia to się tak
postarzała, zupełnie nie ma czasu dla siebie, taka zaniedbana. Jak ona chodzi
do tych swoich studentów, ubrana jak jaka sprzątaczka-adidasy i dżinsy!"

Ech...

Tego chciałabym uniknąć.
Chciałabym, żeby moje dzieci nie musiały swojego losu pić naparstkiem.

Nie podoba mi się taka wegetacja. Bo to, wbrew pozorom nie jest życie.

  Nowy Szczesliwy watek;)))
Ja tez raczej bym wybrala kreacje typu spodnie i tunika;)ale poogladaj,sobie co
wogole jest;)nieraz znajdzie sie cos ciekawego.A co do wesela,to ja wlasnie
ogladam moje wesele;)))))bo nic w tv niebylo;)))Niedlugo rocznice bedziemy
mieli;)Musze cos wymyslec;)

  własnie się dowiedziałam, że idę sama na wesele:(
1. odnosnie porownywania praca-wesele. praca nie jest co prawda obowiazkowa, ale
jak nie bedziesz pracowac to nie bedziesz mial za co jesc,i gdzie mieszkac, a
jak nie pojdziesz na wesele? to co?
zaoszczedzisz pieniadze na glupie kreacje, garnitury i na prezenty

2. jestem ciekawa ktora woda po kisielu jest ten kuzynek.
pewnie wyjdzie zaraz ze autorka go widuje raz na ruski rok, w takiej sytuacji
mialabym to gleboko w 4 literach obowiazkowe przybycie

3.gdyby mnie facet odmowil by uczestnictwa 2 dni przed weselem to ja tez bym
stwierdzila ze nie ma sensu isc, i puscilabym plotke ze sie rozchorowalismy -
sezon na grype jest :D sama kaszle i pozbylam sie troche kataru

chyba zebym chciala isc to poprosilabym kogos, albo poszlabym sama

byla taka sytuacja, zauwazylam ciotke z dzieckiem i zapytalam co jest nie tak z
wujkiem - rozchorowal sie. zdarza sie
a napewno nie mogl uprzedzic miesiac przed czy 2 tyg przed. co najwyzej tydzien,
czy kilka dni i jakos nie slyszalam komentarzy ze maz ja zostawil sama, pobawila
sie troche i wrocila do domu

4 na sile zabawa tez nie jest dobra, bedzie marudzic i miec naburmuszona mine, i
wolac jakie to wesele jest beznajdziejne albo kiedy sie skonczy.i kazdy bedzie
niezadowolony, on bo marudzi a ty ze musisz tego wysluchiwac, i zamiast sie
bawic - poklocicie sie przy okazji

5. wesela nie robi sie z przymusu tylko jak sie chce, chyba ze autorka bardzo
napierala a on chcial skromny slub - poddal sie i dostosowal, bo przeciez to
jest najmniej wazne czy bedzie 100 osob czy 300 000 i czy bedzie gral skrzypek
czy 40 osobowa orkiestra, a nie chcial problemow; a to ze oni beda organizowac
wlasne nie znaczy ze musza kazdego pociotka odwiedzac i sie bawic na jego zabawie

6. polska jest krajem zacofancow i nie zdziwi mnie juz nic.
ale wkurza mnie robienie czegos na pokaz.

  gość przychodzi na wesele w białej sukni, co wy na
to świetnew zajęcie miałaś na własnym weselu, pogratulować! ja
równiez zauważyłam kreacje... oglądając zdjęcia z wesela.

  gość przychodzi na wesele w białej sukni, co wy na
nati.82 napisała:

ja równiez zauważyłam kreacje... oglądając zdjęcia z wesela.

czy było to spowodowane uratą percepcji na skutek naduzycia napoi
wyskokowych?

:-DDD

  najazd rodziny dzień po weselu
ja szczerze mówiąc nie rozumiem ani koncepcji autorki wątku z podrzuceniem
gości na dworzec i wysłaniem w podróż bezpośrednio po weselu, bez możliwości
umycia, odpoczynku czy choćby przebrania w bardziej podróżną odzież aniżeli
kreacje na wesele ani też koncepcji nadopiekuńczych , którzy wszystkim gościom
załatwiają wszystko.
ja do kwestii noclegów, dowozów i innych podeszłam moim zdaniem zdroworozsądkowo
i stawiając się w sytuacji gościa jak ja bym chciała by potraktowana:
- dla gości z bliska (+/- 20 km od miejsca imprezy) nie załatwiam ani noclegów
ani transportu, myślę, że dla nikogo nie będzie problemem, aby poprosić kogoś z
rodziny czy znajomych o podwiezienie - ja bym tak zrobiła, robiłam
niejednokrotnie i nie było problemu;
- dla wszystkich pozostałych gości mam załatwione noclegi, które opłacam i w tym
przypadku nie wyobrażam sobie, abym miała np. rodzinę N czy swoich przyjaciół
wysłać rankiem po weselu w podróż do domu ok. 200 km.
A co do wypowiedzi odnośnie tego, że goście to dorośli ludzie - oczywiście,
każdy mógłby znaleźć nocleg we własnym zakresie, opłacić go, zatroszczyć się o
siebie - tylko po co skoro można swoim gościom sprawić przyjemność i zapewnić te
minimum komfortu, że nie muszą w obcej sobie okolicy martwić się noclegiem.
Ja osobiście jako gość, kiedy wyjeżdżałam na wesela dalsze niż kilkadziesiąt
kilometrów od miejsca zamieszkania miałam zapewniony przez gospodarzy nocleg,
zawsze uważałam, że stosownie jest zaproponować zwrot jego kosztów i zawsze
równie taktownie gospodarze odmawiali mi przyjęcia pieniędzy.
Myślę, że kultura i umiar to wszystko czego trzeba, aby kwestię rozwiązać.
Z kolei pomysł rodziny, która ma zamiar zwalić się wam na głowę jest zupełnie
niedorzeczny i na takie rozwiązanie nigdy bym się nie zgodziła. Aby takich
sytuacji uniknąć (choć nie posądzam moich gości o takie pomysły) załatwiam dla
gości noclegi i po problemie.
Jeszcze inną sprawą są odmienne zwyczaje np. w danej rodzinie czy towarzystwie
- jeśli byłoby tak, że np. w rodzinie nie praktykuje się organizowania noclegów
dla gości z daleka i ja nigdy nie miałabym ich zorganizowanych w analogicznej
sytuacji wówczas zastanowiłabym się czy dla tej rodziny nocleg zapewniać.

  Problem - wesele
A jak bardzo "balowa" jest ta sukienka????

Ja dosc czesto chodze na wesela i nie przebieram sie.
tyle, ze sukienki nie sa jakos specjalnie "balowe".
Z tego co zauwazyłam wiekszosc dziewczyn/kobiet na ten wieczór
przewiduje tylko jedna kreacje.

  MAM MAM MT SLICZNEGO !
wyjatkowe dzielo dla wyjatkowej osoby!!!
burdzia, koniecznie wklej tez zdjecia z wesela, bo masz specjalna kreacje pod
MT, nie?;)
acha, looknij na ukryte, dobrze?
Dawid, 19. 07. 2007r.

  Porozmawiajmy o czymś miłym:) 21-07-07
Fajnie Ja mam kreację i żadnego wesela w tym roku...

  Gwiazdy w przezroczystościach
o tak czasem mozna sie naciac
na kreacje , jok zywo mam w pamieci ogladanie nagranego wesela
kuzyna , dzieczyna fajna kiecka , super figura wygladała na weselu
bardzo ładnie , na nagraniu wszysto sie przeswitywało nie sadze by
taki efekt chciała uzyskac

  Moje nowe buty oraz sukienka!!!
temat "wesela 2007" jest przyszpilony!!
tam prezentujcie te swoje kreacje:/

  Po 24 - przebieracie sie dziewczyny??
Nie planuję się przebierać Drugą kreację włożę na drugi dzień wesela, a
ślubna jest tak obmyślana, żeby dostarczyła ciekawych wrażeń w noc poślubną

  Najwiekszy problem - mama :(
Zrezygnuj z wesela jak już matka kupi kreację. Będziesz miała tę szopkę z głowy,
a ją szlag trafi

  co z suknia po slubie???
Żartowałam przecież.
Miałam sukienkę uszytą według własnego projektu, krawcowa wzięła śmieszną
kwotę, zdeptałam "kreację" w trakcie wesela tak, że nie zaoferowałabym jej
zadnej innej kobiecie.
Niech sobie wisi, mam do niej sentyment.

  Wydatki w marcu - mój pierwszy miesiąc spisywania
Wydatki w marcu - mój pierwszy miesiąc spisywania
Dokonałam podliczenia marca. Cały miesiąc spisywałam wydatki. Może
dlatego w tym miesiącu wyszło tak dużo, bo szykują nam się cztery
wesela i już kompletujemy kreacje.

Ok., zaczynam

1350 - Opłaty stałe (w tym telefony 150, kablówka + internet 120,
bilety 180, czynsz – mieszkanie własnościowe, prąd, gaz)

400 - dodatkowe jazdy męża (oboje jesteśmy w trakcie robienia prawa
jazdy)

837 - Ubrania (w to wchodzi prezent męża na urodziny, spodnie i
sweterek (110 – z wełny, przed przeceną za komplet wychodziło 360
zł), trzy materiały na suknie weselne (270) i kamienie na jedną z
sukienek (50 zł), 2 koszule i 2 krawaty męża do garnituru (350 – pod
kolor moich sukienek), moje buty (15 zł i 13 zł ), rajtki,
skarpetki, ubranko dla dzidziusia szwagierki

30 - Chemia

185 - Kosmetyki - w tym farba do włosów w ilości 4 opakowań, (bo w
tym miesiącu w sklepie fryzjerskim była promocja i zamiast 22 zł
kosztowała 14, a i tak robię farbę co półtora miesiąca, wiec na pół
roku mam spokój), guma męża do włosów 20zł, moje odżywki do włosów,
i inne drobne

25 – Książki – dwie

75 – lekarstwa, w tym za 31 zł dla starszej pani, której nie stać na
wykup i na nasze przeziębienie

40 – kawa i jedzenie na mieście

24 – artykuły papiernicze – papier do xero i długopisy

541 – Żywność (niby nie dużo, ale mąż jako kucharz żywi się w
restauracji przez ponad 20 dni w miesiącu, bo w pracy jest po 13
godzin)

161 - Owoce i warzywa

163 - Słodycze

38 -Napoje – głównie woda mineralna

95 – Kosmetyczka

Niewielka kwota za chemię wynika z tego, ze proszki i płyny kupuję
raz na kilka miesięcy, a żele do mycia, szampony, pasty,
antyperspiranty, balsamy zamawiam średnio co 5 miesięcy za ok. 300
zł. Taniej niż w sklepie, przywożą do domu a za taką kwotę
zamówienia przesyłka jest na koszt nadawcy.

W kolejnych miesiącach wydatki zmniejszą nam się o ubrania –
dochodzi tylko koszt szycia sukienek, ale to się rozłoży po jednej
na kwiecień, maj i czerwiec. I jeszcze jedna koszula i krawat, ale
to też na czerwiec. No i prezent urodzinowy dla męża mam już z
głowy. Odpadną moje farby do włosów. Mam nadzieję, że uda mi się
wydawać mniej na słodycze. Co do telefonu, to ja mam abonament 100,
mąż 50. Nie mogę mieć mniejszego bo sporo dzwonię służbowo.

Nasz dochód 7000. Wpłaciłam na konto 2500 ( mam stałą kwotę, którą
zawsze wpłacam na konto oszczędnościowe) i jak podsumowałam wydatki

7000 – (2500 + 3964 + 300 (mąż zawsze zostawia sobie tyle na swoje
wydatki) ) = 236

to przez palce przeciekło mi 236 zł. (pewnie ze 100 zł z tego to
taksówki, o które nie wiadomo czemu całkowicie pominęłam w
spisywaniu wydatków )

No cóż, to był mój pierwszy miesiąc spisywania. I jak widać część
wydatków mi umknęła. Mam nadzieję, że za miesiąc będzie lepiej.
Czekam na dobre rady, chociaż pewnie pojawi się też krytyka

  Kto planuje poczęcie VII-IX 2004?
buziaki znad morza
cześć, kochane, melduję się, wszystkie posty przeczytane załatwiłam dzisiaj
masę rzeczy, przy okazji kupiłam sobie piękną kreację na 2 wesela ,które nas
czekają we wrześniu, a było śmiesznie, bo to Andrzej zadzwonił do mnie
wieczorem, że jest w centrum handlowym i znalazł genialny komplet dla mnie i
mam lecieć do tego samego sklepu w Gdyni Poleciałam i rzeczywiście był taki
genialny i przeceniony o 50%, więc będę elegantka ale super! Niesamowitą
frajdę mi zrobił ten mój mąż, kurcze, nie wiedziałam, że chodzi po sklepach i
szuka dla mnie ciuchów bardzo miłe to było

Oj, dziewczynki, tak mi przykro, że @ poprzychodziły... Ja dzisiaj byłam u
kosmetyczki, która jak się okazało jest w 9 tygodniu I tak sobie z nią
gadałam, że nam się buzie nie zamykały, milion miałyśmy wspólnych tematów. I
bylam pewna, że wejdę na forum i dowiem się o kolejnej ciąży. Ale z drugiej
strony może tak fajnie się zdarzy, że wszystkim nam wyjdzie na raz, to byłaby
dopiero frajda! Za agnes, abielkę, aroskę i karolę trzymam dalej wielkie
kciuki

Idid, hihihi, absolutnie Cię rozumiem z tymi bliźniakami, bo bliźniaki są
bardzo specyficzne, ale... ja od podstawówki zakochiwałam się tylko w
bliźniakach, każdy mój facet był bliźniakiem, mój mąz oczywiście tez, a jako
ryba powinnam nie mieć z nimi wspólnego języka i jakoś dla przekory mam
boję się tylko, że Twoje dwa kolejne owu będą na bliźniaka, więc przemyśl to
jeszcze raz Jak dzidziul skubany będzie chciał być bliźniakiem, to kurcze i
tak będzie, choćbyście uważali

aroska, hihihi, mówisz, że nad morzem zapowiadali chłody? Upały są niesamowite,
jestem spalona na raka, dosłownie nie mogę spać na plecach, kosmetyczka mi
dzisiaj odmówiła oczyszczania, taka jestem spalona... Pogoda cudowna ))

Karolu, ja zawsze chodziłam do gina prywatnie, natomiast teraz mam o tyle
fajnie, że mamy ubezpieczenie z męża pracy w luxmedzie (dzidzia też będzie
miała) - jest to niesamowicie wygodne, super obsługa, wszystkie badania w
bardzo szybkim tempie, każdy lekarz do mojej dyspozycji, gina już tam mam
swojego i jestem z niego bardzo zadowolona. Nie wiem, czy prywatny abonament
nie jest droższy, bo z tego co piszesz, to bardzo tanio wychodzi. Ja kiedyś
sprawdzałam i było ileś set złotych, naprawdę sporo. W każdym razie z tego co
piszesz, w ciąży na pewno będzie Ci się to opłacało - na miejscu masz wszystkie
badania, nie płacisz za nie dodatkowo, nie czekasz na wizytę tygodniami, a za
prywatne wizyty i badania miesięcznie w ciąży chyba więcej zapłacisz niż te
100zł. Dla mnie prywatna klinika to genialny wymysł, więc osobiście bardzo Ci
polecam.

Całuję Was gorąco znad morza i lecę spać, bo padam już na pyszczek.
buziaki,a.