dom kultury
Ja bywam z dziecięciem na przedstawieniach w Domu Kultury i często odwiedzam
ich stronę www. Bardzo mi się podoba oferta i obiecuję sobie że jak już
zamieszkam w Łomiankach będziemy korzystać, szczególnie, że będzie to ode mnie
rzut beretem. Oferta dla dzieci, przynajmniej z tego co widze na stronie
faktycznie świetna, w sobotę np. jest bal dla dzieci (za 4 zł!), jak odglucę
maleństwo i wykombinuję jakąś kreację to może nawet się wybierzemy.

     

  Pilne! - kreacja wieczorowa - karnawałowa
Pilne! - kreacja wieczorowa - karnawałowa
Czy wiecie gdzie mogę nabyć kreację karnawałową w Gliwicach ewentualnie pasaż
w M1 Zabrzu?
Chodzi mi albo o klasyczną czarną długą ,albo gorset + spódnica . Fason
raczej prosty i klasyczny, no i w przystępnej cenie.
Muszę sie pospieszyć bo w sobotę bal!
Dziękuję z gory.

  w czym do cywilnego? narzeczony chce inaczej nizJA
Rozumiem narzeczonego
Po pierwsze: nie to ładne, co ładne, tylko to, co się komu podoba. W konkretnym
przypadku powinno się w pierwszym rzędzie podobać równie Tobie jak i osobie,
której tego dnia zamierzasz powiedzieć oficjalnie, że jest najważniejsza w Twoim
życiu.
Po wtóre, skoro

> Uroczystosc ma byc raczej skromna i w maire tania. Nie robimy wesela tylko
przyjecie
> obiado/kolacje dla rodziny gdzie bedzie ok. 20 osob + my

to ubieranie się

> w kreacje sylwestrowa/ balowa

jest niskosensowne. Nie ta bajka.

> Co o tym myslicie?? CZy fktycznie przesadzam??

Obawiam się, że tak.

> Moj narzeczony widze ze jest
> dosc niezadowolony ale nie umie mi powiedziec co mam na siebie zalozyc

Za dużo chyba od chłopa wymagasz. Ogólnie najwyraźniej chce, żebyś się ubrała
jak na ważną uroczystość rodzinną (którą planujecie), a nie jak na bal (którego
nie planujecie).

  Absolwenci gdańskiej JEDYNKI
Ja też jestem absolwentem.Ale bardzo,bardzo "dawnym" z 1957.Wielu moich kolegów
już pewnie nie żyje.Cześć ich pamięci.Rok 1956/1957 to był rok wielkich
przemian.Po śmierci Stalina do władzy dochodził Gomółka.W pażdzierniku 1956
wielkie nocne wiece na Politechnice Gdańskiej.Kiedy prof.Rozmiłowski (historyk)
nasz wychowawca,usprawiedliwiał nieprzygotowanie do lekcji obecnością na
wiecu.Kiedy zdejmowalismy w klasie IC portrety Bieruta i Rokosowskiego i
wieszaliśmy wycinek z gazety z wizerunkiem Gomółki.KIedy potem wieszaliśmy
krzyże w klasie i wprowadzona została lekcja religii.Wspaniałe i niezapomniane
czasy.No i pierwsze miłości,pocałunki.Studiówka w szkole w Auli."Kreacje"
naszych dziewczyn z papieru. Potem Bal Maturalny w Monopolu.Pierszy papieros
palony bez stresu w obecności profesorów.Wspaniała kadra z
dyrektorem "Dominikem".Wspomnienia, wspomnienia.Ani się nie obejrzałem a to już
emerytura.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich absolwentów z WIELKIEJ GDAŃSKIEJ JEDYNKI
Ryszard Ic/57

     

  Życzę wszystkim super zabawy...
czeka was ciężka noc balowa, więc może połóżcie się już, a po przyjściu
kliknijcie jak będziecie w stanie :))))
kreacje przygotowane, więc spokojnych snów - będą zdjęcia z balu ?
Niech zyje bal, bal nad bale
Wokół mnie gorąco bezpiecznie
słońce topi serce bajecznie - pamiętacie tą piosenkę

jutro będzie post o tangu, ciekawy taniec

  sylwester w zakopanem z roczniakiem, dobry pomysl?
malwinette napisała:

> Nie przejmuj się zazdrośnikami. Sposób spędzania czasu w Zakopanem często nie
> ma znaczenia: wystarczy tam po prostu być!Sto razy wolałabym tak spedzić
> Sylwestra jak Wy niż w swym własnym domu upić się i tańczyć do
rana...gratuluję
>
> sposobu życia

Zgadza się niektórym wystarczy być. Na Krupówkach w 100-tysięcznym tłumie. Przy
kilometrowych kolejkach do wyciągów, niebotycznych cenach, tłumie szpanerów
obnoszących najnowszy sprzęt i kreacje, warszawkich dresach i ich plastikowych
barbie. Racja jest czego zazdrościć, no bo ubaw był z takim maluchem że hej...

Dla niektórych bal sylwestrowy jest równoznaczny jak widzę z upiciem się.
Wspólczuję srodowiska...

  rzepa o obronie Nicei. co sadzicie?
Czasy są ciężkie, rodzinę pewnie trudno jest utrzymać, w dodatku święta tuż,
tuż, wiadomo, wydatki, prezenty dla dzieci. Za bal sylwestrowy też sporo sobie
liczą, a jeszcze trzeba kupić nową kreację dla żony. No wiadomo, wszystko
kosztuje, więc zrabiać jakoś trzeba. To też pisze się takie różne bzdety na
zamówienie. Niestety, nie każdy w tych ciężkich czasach jest w stanie zachować
twarz. Dąbrowski to wie. Wie to również Winczorek, który na tej samej stronie
wczorajszej Rzepy bezwstydnie obnosi się ze swoim upodleniem. Jeżeli ktoś
odrobił choćby dwie lekcje WOS-u w gimnazjum, to wie o co chodzi komuś kto
pisze takie dyrdymały:

"Funkcjonowanie Unii będzie, jak się zdaje, w coraz mniejszym stopniu
uzależnione od woli poszczególnych państw, a w coraz większym od społeczeństw
europejskich. Instytucje unijne nie będą emanacją suwerenności państwowej, a
woli społeczeństw, które Unię tworzą".

!@#$%^&* ????

Tak jak mówię, gdy żołądek przyrasta do kręgosłupa człowiek napisze wszystko.
Nawet jeśli nazywa się Winczorek.

Poza tym Winczorek jest kolejnym publicystą, który w jawny sposób grozi Polsce
i Polakom: "Nicea albo śmierć (...). Oby hasła tego nie podchwycili politycy w
Europie nam nieprzychylni i nie doradzili nam - a to umierajcie".

K***a mać. Nie powinienem był czytać tego przed świętami.

  gdzie spedzacie sylwestra?

Czy az ten sylwester jest az tak wazny.Kilka razy w zyciu gdy nie pracowalem ,
usilowalem jak inni przywitac NR.Na "prywatkach" pamietam bylo najlepiej.na
wielkich salach balowych do kitu.najleps<ze bylo oczekiwanie i ta nadzieja ,ze
pobawi sie czlek dobrze.nie pamietam tych udanych .pozostaly mi w pamieci
zmarnowany pieniadz,awantura ze znajomymi,kac straszny.razu pewnego z braku
taxi,wracalem do domu wiszac na stopniach pustego tramwaju.Bo wlazlem ze zlej
strony .konduktorka mnie nie zauwazyla i drzwi oczywiscie byly zamkniete.
Pamietam wymiete kreacje pan,rozmazane oczy.marynarka miala naderwana kieszen
A myslalem ,ze bal w salach teatru to gwarancja kultury :)))))) Ale bylo co
wspominac do nastepnego razu.Bylem raz w lesniczowce i tam bylo z pelna gala i
kultura,ale za to straszliwie nudno.Mysle,ze najlepiej prywatnie. D.

  Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.)
Mam jeszcze takie pytanie. Wiem ze sie zachowuje jakbym nigdy w Polsce nie
spedzala swiat i nowego roku, ale szczerze mowiac troche jest w tym prawdy,
ostatni raz bylam tam w tym okresie 8 lat temu. No wiec, pytanie: jak wygladaja
rozsadne imprezy sylwestrowe w RP, czego sie wystrzegac, czy jezeli 'bal' to
oznacza to kreacje prosto z Paryza i pelna gala, czy to moze w ogole zly
pomysl? Dziadkowie zostana w domu z dziecmi a wiec dla nas to rzadka okazja
zeby noworocznie poszalec, ale jezeli zaprowadze meza gdzies gdzie nastolatki
beda sie namietnic po katach to raczej bedzie to nasz jeden jedyny Sylwester w
Polsce.....
A tutaj wiekszosc watkowiczow chyba regularnie do Polski w grudniu jezdzi

  Spotkanie w Londynie nr 84 (c.d.)
Gość portalu: Ania napisał(a):

> Mam jeszcze takie pytanie. Wiem ze sie zachowuje jakbym nigdy w Polsce nie
> spedzala swiat i nowego roku, ale szczerze mowiac troche jest w tym prawdy,
> ostatni raz bylam tam w tym okresie 8 lat temu. No wiec, pytanie: jak
wygladaja
>
> rozsadne imprezy sylwestrowe w RP, czego sie wystrzegac, czy jezeli 'bal' to
> oznacza to kreacje prosto z Paryza i pelna gala, czy to moze w ogole zly
> pomysl? Dziadkowie zostana w domu z dziecmi a wiec dla nas to rzadka okazja
> zeby noworocznie poszalec, ale jezeli zaprowadze meza gdzies gdzie
nastolatki
> beda sie namietnic po katach to raczej bedzie to nasz jeden jedyny Sylwester
w
> Polsce.....
> A tutaj wiekszosc watkowiczow chyba regularnie do Polski w grudniu jezdzi

Trudno jest mi cos doradzic, nastolaty nas nie interesuja wcale, a wcale. Nie
wiemy gdzies sie z licealistakami mozna porzadnie zabawic, a jak wiemy to nie
powiemy. No nie Jack? Kto by tutaj takie sprawy poruszal na forum publicznym.

Moje marzenie sylwestrowe to schronisko wysoko, wysoko gdzies w gorach i niebo
gwiazdziste nad glowa, i swierkow zapach zywiczny, i sniegu dotyk ozywczy, i
plomien skwierczacy w kominie, i barsczu aromat w kubeczku, i dusz bliskich
krag zacisniony, wesoly, rozanielony.

  jakie kreacje na sylwestra w rest.?
jakie kreacje na sylwestra w rest.?
No wlasnie, doradzcie mi jak sie ubrac. Dawno nigdzie nie bylismy i w tym roku
idziemy na impreze do restauracji, lokal raczej sredni poziom. Nie jest to
typowy bal. Czy wypada suknia balowa (dluga spodnica + gorset)? Wydaje mi sie
ze to troche za sztywno. Prosze doswiadczonych o rade.

  SYLWESTER-jakie plany?
Bal-fajna sprawa,tylko czasami troche dziwnie spedzac taka wyjatkowa noc w
towarzystwie zupelnie obcych ludzi,o polnocy skladac osobiscie zyczenia im
zamiast swoim najblizszym. Ale za to mozna podziwiac piekne kreacje (w tym
swoja;)).
Tak, Sylwester to noc jak kazda inna,ale jest symbolem; zaczyna sie kolejny
rok, nie wiadomo, co ze soba przyniesie. Zyczymy sobie nawzajem wszystkiego
najlepszego,bo pragniemy,by nadchodzacy czas byl wykorzystany jak najlepiej,
byl jak najradosniejszy,przyniosl jak najwiecej dobrego. Ja lubie symbole. I
moim zdaniem Sylwestra powinno sie spedzac z kims bliskim-druga
polowka/rodzina/przyjaciolmi. Nie mam jeszcze planow na te noc,ale mysle,ze
bedzie w pewnien wyjatkowa.Zycze tego sobie i Wam:)

  Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym
Lama, co ty chrzanisz?! Nic nie rozumiesz, co objaśnię Ci na przykładzie.

Statystyczna Pani Kowalska wybiera się na bal karnawałowy i zakłada wieczorową
suknię robiąc sobie stosowny makijaż. To jak wygląda owa suknia i ów makijaż
wiele mówi o Pani Kowalskiej. Zakładam, że nasza przykładowa bohaterka
założyła mini stringi plus total prześwitującą kreację w stylu wiejskiego
odpustu. Pojawiają się ludzie, którzy to odpowiednio komentują. Ty Lamo
przypominasz natomiast osobę która w takiej sytuacji wyjeżdża z tekstem: "A ja
tam codziennie widzę Kowalską jak chodzi rano do spożywczego po bułki i nigdy
tak nie wygląda! Jesteście głupi i daliście się nabrać."

Czy Ty nie rozumiesz, że Pani Naturalna chciała w swoim mniemaniu "dobrze
wypaść" i założyła do zdjęć taką "kreację" jaką uznała za najlepszą? Ponieważ
wyszedł z tego ogólnopolski blamaż za namową meżą usiłuje teraz naiwnie
tłumaczyć, że chciała zaszokować publiczność, aby zbadać reakcje ludzi. Ha ha
ha pusty śmiech bierze i naprawdę nie wiem, kto miałby się na to nabrać.

Zresztą sama Naturalna pisała już w tym wątku właśnie z tego IP, więc....
kończyć chyba nie muszę, kto inteligentny ten zrozumie. Pozdrawiam

  czwartek nadzwyczaj deszczowy.
slo-onko napisała:

> nick000 napisał:
>
> > phi , to juz u nas rutyna i nie świetujemy byle tysiaca Zrobimy bal j
> ak
> > padnie milion ))
>
> bal ???????????? hm, a ja na to jak na lato lubie bale
> co prawda kreacje mam co prawda w glowie,ale na razie to wystarczy

to sie bawcie,ja posiedze,bom niedopary,chyba ze kogos dal mnie znajdziecie )

  Sylwestrowe kreacje
Sylwestrowe kreacje
Już za późno żeby je zrobić na bal sylwestrowy, ale popatrzeć można, do
następnego jeszcze tylko rok...
news.knitting-info.ru/lib/mag_knit/rus/dpl/2005/58/20051227023556/discuss/0

  ciezarna na balu :)
ciezarna na balu :)
Witam
hcialabym sie was zapytac czy macie jakies pomysly na kreacje balowa dla
ciezarnej.
Jestem w 27 tygodniu ciaza ale mam dosc spory brzuszek i za dwa tygodnie
dostalismy zaprosze z mezem na tzw. bal biznesowy. Nie mam pojecia co na
siebie wlozyc. Myslalam o spodniach i jakiejs tunice ktora moglabym uszyc ale
nie mam pomyslu jak ma wygladac. I co nalozyc na wierzch, nie chce miec
odkrytych ramion i plecow, zwlaszcza ze wygladam jak pączuszek
Moze macie jakies ciekawe propozycje. Zdjecia mile widziane.

  czy wątróbka drobiowa jest bardzo tucząca?
fajnie, uwielbiam to imię i moją córcię też :-))) Na razie nie mam 2 dziecka,
ale kto wie - karina tez mi się podoba ;-) Ja myślałam o jaśminie dla
ewentualnej 2 córeczki. A znasz Forum Imiona dla dzieci na e-dziecku? Lubię je!
Co do kalorii, to musze troche zbastowac, bo zaokragliłam się mocno i nie wejdę
w kreację balową, a mam w planie super bal w styczniu, więc trzeba troszkę
zrzucić! Do tej watróbki zrobię brokuła w sosie jogurtowo-majonezowym z
cytrynką i czosnkiem i moż esałatę w vinaigrette...

  Kreacje na wieczór
Najładniejsza i nie droga
Mi się najbardziej podoba ta dłiuga suknia z gniecionego materiału w kolorze
ziemi... I wcale niejest super droga, do tego "francuskie" szpilki (czyliz
długimi noskami i idę na bal! Lubię długie suknie, czuję się w nich
nieskrępowana, a do tego jakiś ładny szal, bolerko...
No, a uważąm że raz do roku można się szarpnąć i kupić porządną kreację, w
której potem z dumą można się pokazać!

  PO BALU - refleksje
Byłam na takim balu, coś ze 150 osób. Nie zauważyłam lawiny opadających
ramiączek, zwisających smętnie szali czy zdesperowanych posiadaczek rękawiczek.
Kreacje były różne, balowe w dobrym stylu i kobiety ,widać było że dobrze się w
nich czuły.
Moze trafiłaś na bal gdzie większość pań była rzeczywiście przebrana lub
pierwszy raz. Ale opis fajny i z humorem, ku przestrodze dla niektórych.

  www.juda-pietkiewicz.com Polecam ten adres!
Wszystko jest beznadziejne, "kreacje", "modelki", buty które mają na
sobie "modelki". Suknie ślubne okropne. Kobieta w tym czymś czerwonym wyglądała
strasznie a co najgorsze jakby wybierała się na bal przebieranców a nie własny
ślub.
Panie projektantki wykazują się niewielką wyobraźnią i brakiem gustu czy
dobrego stylu.

  Jaka moda na tegorocznych studniowkach ???
Na mojej studniówce "kreacje" dość schematyczne; przeważały komplety: spódnica
taftowa + gorset (najczesciej sznurowany), bądź sukienki a la księzniczka. Z
własnego dpoświadczenia mogę dać Ci dobrą rade im prostsza, podkreślająca
figurę sukienka tym lepiej - > w tłumie wytapetowanych dziewczyn w świetlistych
sukniach z brokatem we włosach możesz być tą, która jako jedna przyciągnie
uwagę mężczyzn swym naturalnym pięknem. Oczywiscie świeży, wieczorowy makijaż i
fantazyjna fryzura jak najbardziej wskazane, w końcu to jedyny w swoim rodzaju
bal...

  HORROR-SCOPE (c) --- Czesc 6
piatek, 3 grudnia
spadl snieg!!!!!:)))

BARAN (21 III - 20 IV): Tworcze zmiany. Strumien plynie kontrolowanym korytem,
mlyn obraca lopatki, a maka sie sypie.

BYK (21 IV - 21 V): Mialo byc inaczej. Coz robic i komu zlorzeczyc? Lepiej sie
na przyszlosc jakos zabezpieczyc.

BLIZNIETA (22 V - 21 VI): Cudowny nastroj - zlotopolski albo euroatlantycki. W
kazdym razie... czas na frytki!

RAK (22 VI - 22 VII): Drobne prezenty. Mile zakupy, male satysfakcje. Czas
plynie teraz zupelnie inaczej.

LEW (23 VII - 22 VIII): Sauna, fryzjer, ciuchy - pora na dziewuchy!

PANNA (23 VIII - 22 IX): Zapomnij o wlasnych problemach - mysl o ludziach!
Ofiaruj im kawalek swego serca!

WAGA (23 IX - 22 X): Dzien biznesu. Wlasnie dzis: umowy i podpisy, wazne
deklaracje, konieczne kompromisy. Oto radosc!

SKORPION (23 X - 21 XI): Mistrz dyplomacji: menedzer, taktyk, strateg. Umiesz
odnosic korzysci - choc za nic nie placisz.

STRZELEC (22 XI - 21 XII): Juz czas na... slodki konkret!

KOZIOROZEC (22 XII - 20 I): Jest pora zartu i radosci, pora prawdziwych,
wielkich przyjemnosci.

WODNIK (21 I - 18 II): Duze wydatki. Szast-prast. I po bankiecie.

RYBY (19 II - 20 III): Bal uwazam za rozpoczety! Piekne stroje, wielkie kreacje.
Panie, panowie. Trwa wspanialy festyn!

Ksiezyc w znaku Lwa, utworzy piekne uklady z Plutonem i z Merkurym. Czas madrych
zabaw oraz waznych ukladow finansowych.

  Burda - i co jeszcze?
Szyję już dość długo. Swoją pierwszą kreację szyłam sobie na studniówkę (ta od
krawcowej nadawała się na bal przebierańców). W tym roku szyłam suknię na
studniówkę dla córki, wyglądała super a "majątek" został w domu. Kupiłyśmy za
to bardzo wygodne i eleganckie buty. Po tylu latach amatorskiego krawiectwa
spostrzegłam, że wykroje w " Burdzie" dość reglarnie się powtarzają. Są jednak
niezawodne! Znając niedoskonałości swojej figury można bez mała na ślepo szyć.
Co zaś do innych czasopism to kiedyś wychodziła "Verena" - dla osób które
dziergały na drutach. Do tej pory przeglądam je -swetry są super, przepiękne-
najładniejsze w tych sprzed ok. 20-15 lat. Teraz już tej gazetki niestety nie
ma. "Anna" z tego samego okresu też nie ma sobie równych!
Życzę wiele cierpliwości, super pomysłów i udanych "dzieł", aby wszystkim dech
zaparło

  Dlaczego w sylwestra autobusy zjezdzaja o 19-20?
Dlaczego w sylwestra autobusy zjezdzaja o 19-20?
Troche tego nie rozumiem. Przeciez wlasnie wtedy najwiecej ludzi jedzie na
rozne impezy (na godzine 20, 21), a wiekszosc autobusow i tramwajow akurat
zjezdza do zajezdni, zostaja tylko nieliczne linie. Przeciez nie kazdy jedzie
na wielki bal i taksowka, mnostwo ludzi jedzie przeciez normalnie do
znajomych, nie wspominajac o tych ktorzy w tym roku wybiora sie do Rynku, do
ktorego tez raczej nie musza sie spieszyc taksowkami ani obawiac sie o swoje
wieczorowe kreacje. Nie mowiac o tym, jak trudno w sylwestra zamowic
taksowke.
MPK od lat zachowuje sie, jakby Sylwester byl jak Wigilia i kazdy powinien
siedziec w domu. Skutkiem tego tlok w autobusach i tramwajach (kiedys bylo
tak ze o 20 w sylwestra po prostu zaczynaly jezdzic nocne). Tym, ktorzy beda
dzis wracali z Rynku tez przydaloby sie troche wiecej autobusow niz regularne
nocne, do ktorych przeciez w normalny weekend nie sposob wsiasc! Taksiarzom
sie oplaca nie swietowac sylwestra, bo maja dodatkowy zarobek - moze
kierowcom MPK tez by sie oplacalo za ekstra premie?

  Jak to widzicie - temat osobisty :)
Jak to widzicie - temat osobisty :)
Głownei dla tych, co wiedza, jak wygladam acz nie tylko :)
Nabyłam dziś sukienkę na bal :) nie spodziewałąm sie tego koloru (hehe), ale
ostatecznie wybrałam te kreację :) Jest troche pokombinowana. Mały gorset górą
(doszyje ramiączka, sa w zestawie) i baaaaaaaaaaaaardzo obszerny dół :) Suknia
jest czerwona, ale wyglada na bordową, bo zarówno gorset, jak i spodnia
spódnica sa przykryte organtyną (z małymi drapowaniami) całosci dopelnia szal
z organtyny. Spódnice sa trocję za dugie i sama nie wiem, czy i jak to
skrócić.Do sukien,ki jest haleczka z trzema kółeczkami od najmniejszego do
wielkiego kola. Dodam, ze teraz mam ciemniejsze włosy, prawie czarne z
odcieniem bordo takie do szyi, pocieniowane. Pomocy, powiedzcie mi, czy mnie
to pasuje? sama sobie się podobam w tym :) Ale na tym balu bardzo mi zalezy,
moze byc na nim rożnie, a ja atk chce mieć dobry humor i poczucie, ze wygladam
ok ... Plisss :) Was bardzo o opinię, jak mnie widzicie w tym ?

  Stodniowka w LO Kopernika
Oj dobrze pamietam moją studniówkę. 100 lat temu to chyba było;)Na stołach
tylko cukierki i chipsy, pod stołem wódka, a na sali przeciąg jak cholera...
Tydzień w łóżku potem przeleżałam:/ Tańce fajne, owszem, ale obcasy dokuczały;)
3/4 dziewcząt była ubrana w te same kreacje, tyle że o różnych kolorach
(Wiedziałam, że tak będzie hehehe;)). Był jeszcze jeden mankament- bal odbył
się 3 stycznia... człowiek jeszcze po sylwestrze wydobrzeć nie
zdążył...Pozdrawiam;)

  Galeria Potraw - nowe trendy?
Równiez pozdrawiam i będę się starał spełniać
oczekiwania :)))))))))))))))))))))))))
Jestem w wieku, że częściej spogląda się do tyłu niz do przodu, ale uwielbiam
teraźniejszość ze wszystkimi drobnymi radościami i smuteczkami też, z resztą
dam sobie radę i moja godność tym bardziej :)
Odnośnie Michała... bezwzglednie podziwiam go, ale jak czytam przepis to mnie
zapowietrza i mam metlik w głowie - jestem za racjonalny mimo, że marzyciel :)
Wzornictwo oraz porcje też wywołyję we mnie niepokój, że gdybym zaserwował ToTo
na stół to nasi goście stracili by do mnie serce... a są to ludzie powyżej
średniej
Zawsze mnie drażniła w kuchniach swiata ekstrema, wówczas gdy dostawałem
kopiasty półmich pieknego dania, ale nie do przejedzenia dla mnie i zony -
bez skrupułów prosze wówszas o zapakowanie resztę w styropianowy laptop :)
jak nie Toffi to ja zjem później,
identycznie gdy za grube baksy podają nam jeden groszek z łyżeczką sosu
o nazwie dłuższej niż w metryce granda (hiszpańskiego)
Michał powinien tworzyć i zamieszczać swoje Dzieła bo są potrzebne do
inspiracji - mało która piękność założy kreację która bryluje na modelce na
wybiegu (pardon! lapsus :), ale wie o co bedzie jej chodziło przy poszukiwaniu
kreacji na bal...
Michał od zakupu cyfry nie wywynie się jeśli ma poważne plany - na ścianach
jego przyszłego lokaliku powinny wisieć fotografie danych dzieł i tych które
się serwuje obecnie... (wiem, że kumple zrobia to z chęcią, ale co swoje to
swoje.
Życzę powodzenia...

  Sylester dla.... samotnych
Przymus bawienia sie za wszelką cenę jest okropnym mobbingiem społecznym.
Terror, za przyczyna którego osoby nie wpasowujące się w schemat:
bal/impreza/prywatka, pary, szampan,tańce, jedzenie, kreacje, fryzury, etc
popadają w kompleksy a ich poczucie własnej wartosci leci na łeb na szyję juz
od Bozego Narodzenia każdego roku.

Moja rada: nie rób nic siłę.

  czy ta sukienka pasuje na sywlestra??
A jaka ona jets "na górze" Chodzi mi o rękaw/ramiączka. Jak króciutki albo na ramiączkach to ja bym jakiś fajny sal dołożyła może czerwony matowy łączony ze złotym?Złote pantofle.O ile lubisz tak "błyszczeć" I zależy jeszcze na ile ten bal restauracyjny jest "z górnej półki" bo może się okazać,że wyłącznie faktycznie balowe kreacje będa najlepsze. A w ogóle to baw się dobrze niezależnie od CUDZYCH ubiorów.

  suknia na wielki bal
suknia na wielki bal
witajcie, szykuje mi się wielkie wyjście, taka prawdziwa gala; chciałabym
wyglądać efektownie, a jednocześnie nie wydawać majątku na kreację;
słyszałam, że można dostać wieczorowe ubrania z tzw. drugiej ręki; czy
możecie pomóc? wdzięczna też będę za podpowiedzi ciekawych miejsc zakupów
(cały czas suknia wieczorowa) w Poznaniu lub Warszawie; dla wszystkich
forowiczów - szczęśliwego Nowego Roku

  Co założyć na bal u Prezydenta Bush'a?
Gdyby mnie zaproszona na bal u tego (tutaj miejsce na wulgaryzm) to zalozylabym
kreacje od Cavalliego z wielka pacyfka na przodzie. Od tej chwili byalbym
bardzo slawna.

BTW, w tamtym roku jakas grupa dziewczyn na spotkanie z GWB przyszla w klapkach
i pewna denerwujaca "faszionistka" z prowincji mody jaka jest Waszyngton miala
z tego niezla pozywke.

  kompletujecie juz kreacje na sylwka??
kompletujecie juz kreacje na sylwka??
bo ja tak:-)

Kupilam sliczna sukienke C&A, dluga ze srebrnym dekoltem.
Do tego bede miala czarno - srebrny szal + komplet (naszyjnik + pierscionek)
Pierwszy raz w zyciu ide na prawdziwy bal i chcialabym ladnie wygladac:-)

do szczescia brakuje mi tylko butow.

  Wesele, wesele........
nie chce tutaj nikogo urazic ale...

moze i posluzy na kilka lat, ale chyba "nie wypada" zalozyc drugi raz tego
samego przy tych samych gosciach? bo to sie zdarza, ze kuzynka bierze slub w tym
roku, a za rok/miesiac inny kuzyn - ja przynajmniej tak praktykuje. wiec tym
bardziej to jest "strata" pieniedzy jak dla mnie.
w zeszlym roku mialam 2 2- dniowe wesela i musialam zakupic 2 sukieneczki i w
sumie mialam 3 kreacje na 4 dni
chyba ze ktos sie tym nie przejmuje i nosi na kilka sezonow weselnych ta sama
kreacje :)

a z tym materialem to mozna sie klocic, bo niestety wysoka cena i "marka" nie
jest takim wyznacznikiem.tak odbiegajac przykladem od tematu -
wczoraj-przedwczoraj uslyszalam ze znajomy kupil markowe buty za 300-400 zl i
sie rozlecialy po tygodniu czasu

w sumie aby zlozyc dluga suknie z gorsetem i innymi bzdetami jest malo okazji
:), najwyzej slub albo jakis bal sylwestrowy?

ja swoja suknie zalozylam dwa lata temu na studniowke i w tamtym roku na wesele
, a takto wisi i wisi w tej szafie - miejsce zajmuje i tyle ;)

  Studniówki - dla kogo ten drogi bal
Bale studniowkowe powinny byc, tak bylo od zawsze i niech tak zostanie. Wszyscy
pamietamy swoja studniowke to dla wielu pierwszy i jedyny w swojm rodzajy bal.
Ale rowniez niech to bedzie jak dawniej nauczyciele powinni uczestniczyc w
takich imprezach, sa goscmi zaproszonymi i koniecznie z osobami zaproszonymi
skoro uczniowie tez zapraszaja osoby towarzyszace, bo chyba chodzi o to
zeby sie dobrze bawili wszyscy. Studniowke organizuja rodzice i oni decyduja i
odpowiadaja za organizacje.
Faktem jest ,ze nie powinna DYREKCJA DO NICZEGO SIE WTRACAC ani niczego
narzucac.
Przestancie wypisywac glupstwa bo obrazacie wielu nauczycieli i wielu zapewne
zrezygnuje. Jakie bedziecie miec wspomnienia. Ma racje ten co napisal ze
bedzie to wowczas jak normalna sobotnia prywatka a takich bez towarzystwa
belfrow mozecie miec zawsze. Koszty konsumpcji tych paru nauczycieli nie sa
az tak straszne sami pomyslcie ile zjadacie na weselu czy jakis innych
imprezach. We wczesniejszych latach pieniadze byly potrzebne na
zabezpieczenie przy maturach a teraz MATURY NOWE to fakt powinny byc nizsze
oplaty niz z przed laty. Ja placilam te 5 lat wstecz 250 zl na wszystko. Z tego
co wiem oplaty sa coraz to wieksze a niestety ale spoleczenstwo biedniejsze -
nieudawajmy niewszyscy moga zaplacic takie kwoty,a kazdy chcialby jeszcze
dobrze sie czyc wsrod innych wiec kreacje tez kosztuja w sumie duzo calosc. A
ci naprawde biedni nawet wstydza soe do tego przyznac i co maja zrobic, reke po
dofinansowanie czy po "obiad" wyciagaja zazwyczaj ci co ich stac.

  Pytanie z serii : życiowy problem ]:>>>
neita33 napisała:

> Odkryte plecy,aż do samej....d....
> czy może wyeksponowane nogi,aż do owej wspomnianej ???
jak najbardziej powiedz tylko co za przyjecie bedzie to.....
bankiet kolacja bal spotkanie .....

>
> Od tygodnia nie mogę się zdecydować....męczę się,
> nie jem,nie śpię....żyć się odechciewa...:(
>
> Co mam zrobić,którą kreację wybrać?
>
> To jest dla mnie bardzo ważne i proszę
> o poważne wypowiedzi! ;)))))))

  Bal w gimnazjum
Bez przesady...bylam na tym balu i moge tylko powiedziec ze media jak zwykle
wszyskto koloryzuja. Wprawdzie impreza miala charakter bardziej uroczysty,
jednak w żadnym wypadku nie przypominala "wystawnej gali", a z artykulu mozna
tak wywnioskowac. Uczniowie byli ubrani elegancko - chlopcy w biale koszule,
dziewczyny zas w sukienki, nie uwazam jednak ze mozna to uznać za "wieczorowe
kreacje prosto z wybiegow".. Polmetek rozpoczal sie polonezem, ale pozniej
przypominal raczej dyskoteke nizeli bal.:] nie wydaje mi sie by w odrobinie
rozrywki bylo cokolwiek zlego..jest to jedyna taka impreza w ciagu 3 lat nauki
w gimnazjum

  Najpiękniejsze bale i ciekawe kreacje w karnawale!
Najpiękniejsze bale i ciekawe kreacje w karnawale!
Karnawał już się rozpoczął !:-))-chociaż według niektórych są to tylko dwa
ostatnie tygodnie przed środą popielcową...?
Zatem może napiszemy coś na temat balów karnawałowych, w których mieliśmy
okazję uczestniczyć w Zamościu i nie tylko.., jaka była atmosfera?, jak się
bawiliśmy? A może ktoś pamieta bal przebierańców lub maskowy?
Ja wspominam szczególnie miło bal , w którym wystapiłem w stroju z zupełnie
innej epoki...wiek XIX,
a znajomi bardzo ciekawie zmienili swoją ""powierzchowność . Jeden kolega
wystąpił w sutannie z koloratką i ...dziewczyny przychodziły się spowiadać -
powaga!...każdy mu zazdrościł:-), to było wypisane na twarzach:-)
Pozdrawiam i czekam
J 11:)

  A W SOBOTĘ BĘDZIE BAL...

Powiedz mi Eur0po droga jaki kolor Ci pasuj
Może jakoś podratuje
Dobrać też wielkość jej mam, bo to ważne jest dla dam
By do butów pasowała i kreację podkreślała

Jak tak dobrze poczytamy… kreację gotową mamy
Też wybrane pantofelki, kolor małej mirabelki
Na sobotę zakupione, może lepsze są czerwone ?
W pióra ubrać się zdążymy, i kreacją zabłyszczymy

Tylko jeszcze piór brakuje..., uwagę to absorbuje
Jakieś tiule może wstążki, przyczepimy nawet brożki
Cud kreację już dziś mamy, i o wygląd też zadbamy
Najpiękniejsze tu są kurki ubarwione jak przepiórki

Niech Kogucik do soboty przygotuje jakieś loty
Gdyż te kurki to nieloty i odfruną do soboty
I w kurniku wieść już głosi, gości multum i herosi
Zjadą na ten bal nad bale, w tą sobotę w karnawale

  after wedding party
to takie imprezy, na których obowiązują kreacje ślubne mają formę
wesela i chyba są zwykle formą promocji usług slubnych i weselnych.
zamiast zwykłych targów czy reklamy - bal karnawałowy i quasiwesele w
jednym.

mówi się chyba na to też próbne wesele. dostałam niedawno zaproszenie
na taka imprezę w Trójmieście, ale się nie wybrałam, więc mam widzę
bardzo szczątkową .

  Kto siedzi w sylwka
ja jestem zwykle antysylwestrowa, tzn nie chodzi o sam 31.12 tylko
ogolnie nie lubię imprez na których wypada być do bólu
ale w tym roku jest jakoś inaczej, wyjeżdzam, z ekipą licealną
przyjacielską i liczę, że będzie wesoło
musze tylko kupić "kreację" na wiejski bal, w tym roku będę ponad
moją fobię :)

  Stroj na wesele, problem z butam i konwenansami :)
znowu boj o to, co wypada a czego nie wypada. Polska jednak na dlugo jeszcze pozostanie zasciankiem Europy. W zeszlym roku w wakacje mialam okazje byc na weselu w jednym z panstw na zachodzie. Widzialam przerozne kreacje u Pan. Nie bylo ani jednej sukienki typowo polskiej weselnej, eleganckiej, takiej typowo jak na bal. Duzo za to sukienek bylo zwiewnych letnich, na ramiaczkach, wiele pan eksponowalo biust i nogi takze w kosciele. Byly panie ubrane jak na zwykla impreze albo na Sylwestra - np czarne rybaczki (czern nie byla rzadkoscia), kusy zloty/srebrny top albo polyskliwy w innym kolorze, wiazany na szyi jak bikini. Widzialam tez na tym na tym weselu dziewczyne ubrana w CZARNY kostium - spodnie + zakiet. Tam nikt sie nie przejmowal tym, czy cos wypada czy nie, nikt sie niczym nie bulwersowal. Jedynie w Polsce ludzie maja takie problemy i na dlugo ten kraj pozostanie zadupiem Europy - ekonomicznie, mentalnie i pod kazdym innym wzgledem.

  Absolutny rekord - 1200 zł za studniówkę!
litości
ja tam uważam że rodzice przeginają. 500 zł to i tak za dużo no ale skoro chcą
robić studniówkę dla 'zacnego' grona a nie dla maturzystów to ich brocha i ich
kredyty. w końcu na takich naiwniakach-rodzicach banki robią fortunę. i co z
tego będą mieć maturzyści? bal dla starszyzny a oni co? wolałabym dać dziecku
na super kreację albo garniak, a nie na wyżerkę dla ludzi ktorych edukacja
maturzystów niewiele będzie obchodzić już w czerwcu.

rodzice opamiętajcie się

  Ach, te dzieci!
to.ja.kas napisała:

> mam do ciebie słabość Error. Dla mnie to Ty taki ojciec hero ;)
> Do tego mąż idealny i święty człowiek.

Heh, święty człowiek. Jak to czytam to od razu mi się przypomina noc przed tym
jak to moje małżeństwo kompletnie legło w gruzach. Wtedy moja żona powiedziała
mi: "Jesteś najlepszym mężem i ojcem na świecie. Wiem, że czasami jestem wyrodną
matką, ale mam ciebie". Następnego dnia przestała się odzywać, a później to już
były tylko sądy, prokuratury, policje, nazywanie mnie psychopatą i konkluzja
psychologa - rozwodzicie się, bo się nie... kłóciliście".

Do hero mi też daleko. Wiele spraw w życiu zawaliłem, gdybym mógł cofnąć czas
wiele zrobiłbym inaczej. Marnym pocieszeniem jest to, że w pozwie żona zarzuca
mi robienie łózka o 18, albo nieskończenie studiów przed 20 laty, bo innych
powodów... nie ma. Ale teraz chce być Hero. I będę. Ale już nie dla siebie czy
żony. Dla dziecka.

Kiedyś ktoś tu napisał, chyba Chalsia, że miała ojca, któremu o wszystkim
mówiła, z którym wybierała sukienkę na bal maturalny i materiał na kreację
ślubną. Ja chce być takim ojcem. I będę. Będę walczył o dziecko przed sądem ile
mi sił starczy i pieniędzy na adwokata, a jeśli przegram - no cóż - patrząc na
życie dziecka z perspektywy czasu, mając do dyspozycji następne kilkadziesiąt
lat - problem tego, że może być pod opieką matki, albo będę miał jakiś weekend w
roku mniej niż żona - przestaje się liczyć. Bo tu o życie chodzi, a nie o sobotę
czy niedzielę.

  Ach, te dzieci!
> Kiedyś ktoś tu napisał, chyba Chalsia, że miała ojca, któremu o wszystkim
> mówiła, z którym wybierała sukienkę na bal maturalny i materiał na kreację
> ślubną.

to nie ja. Ale większość wspomnień związanych z moim Tatą jest pozytywnych i
mamy dobre, ciepłe i bliskie relacje.

Ad rem - uparcie twierdzę, że popełniasz błąd wpychając (poprzez opiekę
naprzemienną) córkę matce. I po przeczytaniu realcji z mediacji utwierdzam się w
swoim przekonaniu.

  Studniówka - parada czego?
Studniówka a bal maturalny
Ludzie (i dzieciaki, i rodzice) chyba dziś coraz rzadziej rozumieją, że urok studniówki polega na jej szkolności i pewnej siermiężności; prowizorycznie dostosowanej sali gimnastycznej, ubogim bufecie, braku alkoholu...
Tak wygladała onegdaj moja - a i tak zabawa była przednia.

Później była matura, a po niej - bal maturalny; równie udany, ale już w charakterze zupełnie inny - wynajęta elegancka sala "na mieście", oszałamiające kreacje i makijaż pań, alkohol, nauczyciele w rolach równorzędnych gości - słowem pierwsza duża, prawdziwie dorosła impreza.

  Studniówka - parada czego?
Idea jest jasna i prosta, natomiast cała otoczka ma z nią coraz mniej wspólnego
chyba.
Studniówka to ma byc pierwszy elegancki bal taki krok w dorosłość i musi miec
odpowiednia oprawę a jej uczestnicy odpowiednio wyglądać, skoro wkraczają w
dorosłośc mają wygladac jak dorośli a nie jak zdziecinniali tetrycy.
Natomiast tak jak słusznie zauważyłaś uczestnikom często brakuje gustu. U
chłopców zwykle to się sprowadza do badziewnego lub nie pasujacego garnituru
tudzież dodatków do niego. U dziewczyn bywa sporo gorzej, ostre makijaże,
niespotykana o tej porze opalenizna z solarium, przesadne kreacje, nadmiar
biżuterii etc. etc.

pozdrawiam

  Moje wrażenia i odczucia z NY:)))
Dzień przerwy na zakupy,trzeba kreacje kupić,idziemy na zabawę
sylwestrową,szalejemy z synową
przebieramy,przymierzamy,spociłam się w sklepie strasznie gorąco!!
Wreszcie znalazłam coś dla siebie,przymierzam hmmmm...''mamuszka'' jak mówi do
mnie synowa,ta kreacja jest dla Ciebie,żadne hmmmmm!!
Postanowione,kupujemy kreacje,jakieś dodatki,wracamy do domku.
Następny dzień to szalony dzień,synowa nakłada mi maseczkę(trzy razy) nie wolno
mi się śmiać!!
maseczka pęka,rozpada się hahahahaha udaje się za trzecim razem a to tylko
dlatego,że zostawili mnie samą z.....
maseczką.

Jestem wygładzona,zmarszczki wyprasowane,włosy ujdą w tłoku,wbijamy się w nasze
kreacje,moja wnusia Ola zdenerwowana
i radosna,cieszy sie bardzo to jej pierwszy bal.
Jedziemy to jakieś godzinka jazdy,syn włącza muzyke i zaczynamy tance i śpiewy
już w aucie,wesoło,
przyjemnie i wszyscy tacy ''ładni''dzisiaj jesteśmy )))))

cdn...

  Czas studniówek. Co z tymi, których nie stać?
Osobiście płacę za kreacje studniówkowe moich wnuczek. W tym roku
już trzecia pójdzie na bal w sukience za wiecej niż 1 500 zł. Jej
partnerowi - urzędniczemu dziecku - trzeba było dopłacić do
porzadnych butów i garnituru 500 zł. Do tego dochodzi fryzjer i
kosmetyczka (500 zł), taksówka i dopalacze. Więc niech mi nikt nie
mówi, ze mozna wszystko opylić za 1000 zł.

  Czas studniówek. Co z tymi, których nie stać?
Gość portalu: agnostyk11 napisał(a):

> Osobiście płacę za kreacje studniówkowe moich wnuczek. W tym roku
> już trzecia pójdzie na bal w sukience za wiecej niż 1 500 zł. Jej
> partnerowi - urzędniczemu dziecku - trzeba było dopłacić do
> porzadnych butów i garnituru 500 zł. Do tego dochodzi fryzjer i
> kosmetyczka (500 zł), taksówka i dopalacze. Więc niech mi nikt nie
> mówi, ze mozna wszystko opylić za 1000 zł.

zartujesz prawda?

ja tam wspominam studniowkę miło, nie rozumiem tych co nie idą, to
jest takie zakończenie dzieciństwa, u mnie koszt w szkole wynosił
80zł za parę ale to '97 rok był i o lokalach nikt nie pomyślał, a
jedzenie w dużej mierze było ustalone wewnetrznie w klasie ktoś
sałatkę ktoś placka itp czy było lepiej nie wiem, wiem że było
świetnie i ciągle pamiętam ceneę sukienki 2600000zł:)

i o ile wiem to nauczyciele tracą swój prywatny czas aby na taką
imprę iść więc teksty że się najesć przychodzą są chamskie.

  Jakie macie plany na Sylwestra?
Ost Sylwka robiłam w domu... I powiem wam ze byl to najlepszy sylwester ! Było
10 osob, zrobilismy wspolnie jedzonko, to na co kazdy mial ochote, podobnie z
alkoholem. Cale mieszkanie było slicznie ustrojone balonami, wstazkami,
lampkami:) Klimat byl niesamowity:) I sasiedzi nie krzyczeli bo poszłam do
wszystkich i powiedzialam ze moze byc głosno, nie było problemu.
Wczesniej bylismy w hotelu na sylwestra byl to bal i dyskoteka i wcale nie bylo
tak fajnie, kazdy rozbiegł sie po hotelu, jeden na dół na disco, drugi na bal, a
trzeci na karaoke. I drogo wyszło bo od pary ta przyjemnosc kosztowala nas 750zł
z noclegiem plus parking, kreacje, fajerwerki, alkohol itd. Domówki sa
najlepsze, nikt nie ubiera sie jak na bal, jest miło i tak zgranie:)

  Sylwester w domu
fajnie jest choc raz w zyciu pojsc na taki bal z prawdziwego
zdarzenia.. np na taki bal jaki jest zorganizowany w Wiedniu,
muzyka, piekne kreacje itp itd..wtedy to napewno trzeba byloby sie
odstrzelic na maxa! no a przede wszystkim wydac kupe pieniedzy. Ja
zawsze chodzilam do klubow to jak mialam 18,19 lat.Teraz mam 23 i
szczerze powiedziawszy to, wszyscy znajomi porozjezdzali sie po
swiecie i jakos kontakt zmalal a przede wszystkim to wszystko sie
rozsypalo.ZOstali nieliczni znajomi, czasy sie zmienly a przede
wszystkim tak juz chyba jest zawsze ze stosuki ulegaja ochlodzeniu
bo kazdy wkracza w doroslosc

  Ladny, elegancki i CIEPLY strój?
Naels, dam Ci radę z doświadczenia częściowo wziętą...nie wiem jaką masz figurę
oczywiście ale ja wiele razy grałam w nieogrzewanych kościołach - zimą, latem (w
kościele zawsze jest zimno) - najlepsze są suknie lub spódnice z weluru z ciepłą
podszewką. Miałam tez kiedyś pożyczoną suknię, której spódnica była
trzywarstwowa - na wierzchu coś przezroczystego- bordowego z wzorem i pod to
dwie ciepłe halki, góra z czarnego, ciepłego i miłego aksamitu, rękawy sukni
wykończone tym samym materiałem co spódnica (niestety była to rzecz szyta na
zamówienie).
Prezentowało się świetnie i co najważniejsze, było w tym ciepło.
Jeśli to bal, można też np. wybrać kreację z golfem, bez rękawów ale za to z
rękawiczkami do przedramienia. Jeśli dłonie chcesz pozostawić odkryte, tylko
długi rękaw.
W każdym mieście są takie sklepy z "odzieżą wieczorową" - nie tylko dla
starszych pań, każdy może znaleźć coś dla siebie. Wystarczy, że bluzka będzie
np. z aksamitu, weluru, w jakieś wzory, hafty, już powinno być ciepło. Ja od lat
uganiam się za tzw. koncertowymi ubraniami i zawsze udaje mi się coś znaleźć. W
ostateczności, jeśli teraz wybierzesz się do krawca, na pewno zdążysz:)
Gdybym potrzebowała takiej kreacji na teraz, szyłabym coś w stylu tego
pożyczonego. A póki co grywam w zestawach spódnica+bluzka w stylu wieczorowym.

  Sylwestrowo i noworocznie w szaradach i nie tylko
Sylwestrowo i noworocznie w szaradach i nie tylko
Za kreację już się wzięłam
Bo zabawa się zaczęła
No panowie no i panie
Jeszcze ważne uczesanie
Wszak rok stary nam odchodzi
Czy on jeszcze nas obchodzi
Już się tłoczy pełno par
Bo zaczyna się nasz bal

  Suknia balowa
To pierwszy taki bal w historii firmy? A może ktoś z pracowników by
Ci pomógł? Może są jakieś zdjęcia z poprzednich imprez?
Ja jestem konserwa jeśli chodzi o strój i dla mnie strój na bal nie
pasuje na Komunię Św. i odwrotnie, ale mówiąc ogólnie wszystko
zależy od charakteru imprezy. A poza tym ja sama szyję, więc łatwo
mi się wymądrzać, jak za 150 PLN mogę mieć "wypasioną" kreację na
każdą okazję, a sama widzę, że ceny w sklepach często zwalają z nóg.
Czy na zaproszeniach coś jest napisane?

  kreacja weselna
ja tez proponuje jeszcze poczekac.
teraz w sklepach w wiekszosci sa kreacje sylwestrowo-studniówkowe
czyli SUKNIE jak na bal a nie na wesele.
no ewentualnie mozna jeszcze nabyc mała-czarna ale ja akurat w
takich sukienkach nie chodze na wesela.

ja na wesela zazwyczaj chodze w sukienkach, które spokojnie moge
wykorzystac latem.
do tego odpowiedni dobór dodatków, fryzury i makijaze.
i sukienka nie jest na raz.

  Sukienka na studniówkę
Sukienka na studniówkę
Jutro moja córka idzie na bal studniówkowy, na razie jako osoba towarzysząca.
Za rok czeka ją własna impreza.Dzisiaj oświadczyła, że jej marzeniem jest
suknia robiona na szydełku lub na drutach.Rok to jeszcze sporo czasu
Mam ogromną ochtę spełnić to marzenie,może któraś z Was ma jakiś pomysł na
taką kreację. Mnie brakuje zmysłu artystycznego jestem raczej rzemieślnikiem
Potrzebuję inspiracji.
I jeszcze jedna sprawa.Nici na coś takiego. Mieszkam na końcu świata i w
mojej pasmanterii są guziki i nici do szycia na maszynie
W slepie internetowym niestety nie da się "podotykać" nitek.
Jeżeli macie jakieś pomysły podzielcie się ze mnią.
Pozdrawiam. Barbara.
A może to głupi pomysł z tą sukienką.

  problem z pomysłem na sukienkę
ja dodam od siebie,że niezaleznie od tego jaka sukienke wybierzesz
załoz do niej buty na obcasie i to najwyzszym, w jakim dasz rade
wytrzymac przez całe przyjecie,nic nie wysmukla tak jak odpowiedniej
wysokosci buty
ja mam podobnie,ze praktycznie te typowe suknie slubne mi sie nie
podobają,sa do znudzenia podobne i jak dla mnie kiczowate,wiekszosc
z nich nadawałaby sie na bal przebierancow a nie na własny slub...te
wszystkie wielkie białe bezy na drutach,gorsety z
kiecami,falbanki,marszczenia,kwiatuszki,swiecidełka itd .... ja
szukam z kolei czegos bardzo subtelnego i eleganckiego i tez mam
problem, co z tego ze mam rozm 36, czyli niby wszystkie fasony do
wyboru do koloru, jak w salonach maja same "kreacje" a
prostych,delikatnych,ładnych sukienek brak.
takze zycze powodzenia w poszukiwaniach :]

  Nie cierpię Sylwestra
Ja także nie lubię tego całego huku, krzyku, pijanych okrzyków sztucznej
podchmielonej wesołości i niekontrolowanych wybuchów petard.
Wiele osób traktuje mnie jako dziwaczkę, bio nie inwestuję ciężko zarobionych
pieniędzy w kreację, fryzurę, tipsy, solarium, bal etc... etc...
Uważam, że fajniej byłoby spędzić ten dzień w miłej, spokojnej atmosferze, w
wąskim gronie przyjaciół bez tej głośnej muzyki - ale większość moich
przyjaciół woli spędzić ten dzień w "tradycyjnych" sposób - i ja ani im tego
nie bronię, ani nie krytykuję ani nie obrzydzam....
Pozdrawiam

A może jakieś biura podróży czy organizacje postarały się organizować
takie "inne" wieczory sylwestrowe dla nas - dziwaków?

  Do ślubu w czerwonym (?)
Do cywilnego ujdzie.
Do kościelnego może być czerwona, ale nie ta co na prezentowanej fotce.

A tak w ogóle wiem, że biele i ecru jest nieco oklepana. Jednak taką jasną
kreację można strzelić sobie w zasadzie tylko raz... właśnie na własnym ślubie.
Na tym polega wyjątkowość. Czerwień i inne kolory można założyć na każdy bal,
bieli już nie. Choć w sumie czerwona jest bardziej praktyczna, bo można ją
jeszcze potem wielokrotnie wykorzystać :P

  W co się ubrać na studniówkę??
muszalik20051973 napisał:

> Masz rację. Wielki mi dylemat. Moja chrześniaczka ma w tym roku maturę i
jedyną
>
> rzeczą która ją zajmuje to kucie. Na szmaty nie ma czasu. Oświadczyła iz
> wybiera skromną białą bluzkę i czarną zwykłą spódnicę. Ma zamiar na to wydać
> gdzieś góra 250-300 zeta ( i to własnych!). Już widzę komentarze. Nie jest
> odludkiem, w domu kasa jest> oNa jednak wybrała tani wariant bowiem jak dob
> rze
> pójdzie (a musi pójść) zacznie studia w stolicy. I na to sępi kasę. Mówiąc
> sczerze jako wuj nie dziwię się dziewczynie. Po co wydać kupę kasy na kreację
> jednarazaowego użytku?

oj widac że odezwał się mężczyzna. Studniówka to [pierwszy bal w życiu młodej
damy i nie dziwię się, że chce wyglądac jak najlepiej.
Ja też przygotowywałam się do egzaminów, kułam. Ale cały grudzień miałam z
glowy, bo zamiast kuć szukałam kreacji, wydałąm majątek na fryzjera, sukienkę,
kosmetyki, bieliznę, buty, rajstopy...
i nie żałuję. A i mimo tego ze tyle kasy włdowałam w przygotowania, maturę o
dziwo zdałam i nawrt na studia się dostałam (co przeczy twojej teorii)

  Kreacja na bal !!!!POMOCY!!!!
ophelio 21!
mala czarna na pewno dobrze sie sprawdzi. bal na koniec studiow to nie gala
oskarowa i nie obowiazuja tu - na boga - suknie na miare prom dresses. zbyt
strojne kreacje przewyzszajace range imprezy zawsze sa w zlym guscie. ktoras z
tu piszacych z gorliwoscia neofity przejela sie slowem 'bal', ktore tu akurat
jest nieco na wyrost. stara zasada glosi, ze 'less is more', a skromnosc zawsze
dodaje klasy:)

co do sukienek - nie wiem, jaki styl preferujesz. obecnie bardzo modne sa
wszelkie nawiazania do lat '50. mala czarna nie musi byc zreszta prosta i nudna
: www.thatperfectlittleblackdress.com/short1.html
pozdrawiam!

  Jeśli studniówka, to w luksusie
gość kr napisał "Duzo podrozuje i ani w usa ani w uk nie ma takiego czegos-wszystko odbywa sie w szkolach!!!"
No więc się mylisz, pierwszy bal w UK maja uczniowie jak są w wieku 16 lat, a potem to leci: po maturze (nie ma tzw.studniówki, jest bal po maturze), co roku na studiach. I wszyscy starają się chodzić bo to tzw. środowiskowe życie towarzyskie. A kreacje takie obowiązują, że głowa i kieszeń boli.

  Czy u Was też jest taka okropna pogoda?
Czy u Was też jest taka okropna pogoda?
Przecież to aż strach się bać, od 2 dzionków to, co się dzieje to jakby na
koniec świata się szykowało. Wiatr jest okropny wczoraj do tego lało - dziś
na szczęście nie pada. Mieszkam na ostatnim piętrze i słyszę w łazience jak
tam wiatr sobie poczyna, drzewa to się wyginają aż prawie do ziemii. W
Sylwestra też była wichura i zerwało nam kawałek dachu na pierwszym
mieszkaniu - i tak mieliśmy remontować dach - to kamienica stara i szczęście,
że mamy mieszkanie na 1-szym piętrze - jest jeszcze 2-gie i strych. Moja
koleżanka, która wynajmuje od nas to mieszkanie nawet nie wiedziała, że dach
poleciał ))
Kiedy to się skończy - muszę iść do miasta kupić sobie kreację balową na bal
karnawałowy, który organizują nam w firmie, a czasu mało ))
Pozdrawiam - Asia.

  Dobry pomysł, zły pomysł: Rozwiązać kadrę i zbu...
No bo to jest tak -

jak organizują bal w operze wiedeńskiej, a ty trafiłeś na niego w łachmanach jakimś cudem, to cieszysz się, ze na nim jesteś, a nie liczysz na koronę królowej balu.

Polska reprezentacja jest jak ubogi uczestnik takiego balu, któremu zakochani rodzice wmawiają, ze "to nic, ze sukienka brudna, za krótka i sprzed szesnastu lat, a ty sama jesteś nieuczesana i masz pryszcze, wazne żeby się ładnie uśmiechać i spróbować stać prosto, a NUŻ coś z tego będzie".
I tak samo z kadrą - Beenhakker może nas nauczyć "nie garbić się" i "jeść widelcem" ale ze szmaciarza nie zrobi zaraz Grace Kelly, jeśli nie ma materiału na nową kreację.

A my kibice mimo wszystko wierzymy, bo
1.) a NUŻ się uda (na tej samej zasadzie przeprowadzaliśmy wszystkie powstania i na tej samej zasadzie przygotowujemy euro 2012)
2.) każdy z nas zna bajkę o Kopciuszku. i kazdy ma nadzieję, że chociaż raz ta bajka będzie o nas.

A skończyło się tak, jak się musiało skończyć. Dokładnie tak jak można było wydedukować na zdrowy rozum jeszcze przed mistrzostwami. No, może tylko nikt sobie aż tak złego stylu nie wymyślił.
Tyle

  Przedziwne zachowania
ginestra napisała:

> Ten podkoszulek to zgroza - dziala na wyobraznie i nijak sie go nie mozna
pozby
> c
> widzac oczami duszy sylwestrową Gabę. :I
>
> ALE - na szczęście, zawsze możemy sobie pomóc próbując wyobrazić sobie co
> następuje: że jest to obcisły czarny podkoszulek na ramiączka, który wprawdzie
> należy do Ignacego B., ale nie miał go on ani razu na sobie. Jest to nowy
> podkoszulek, "amerykański", wprawdzie męski, a więc przypadł w udziale
> Ignacemu, ale na taką wysoką, sportową dziewczynę jak Gaba świetnie się
nadaje,
> a został mu on podarowany przez kogoś znajomego w dobie cyrkulacji różnych
> ciuchów otrzymywanych w tamtym okresie z paczek, darów itp. Spora zawartość
> czegoś lycro-podobnego sprawia, że świetnie się on układa na ciele

Zaraz, zaraz - bez przesady z tą wyobraźnią ;-))) Po pierwsze mówimy o latach
siedemdziesiatych, kiedy o lycrze nikomu się jeszcze nie śniło (tak, tak - były
takie czasy ;-). Po drugie - o ile mnie pamięć nie myli była w książce mowa o
podkoszulku antyreumatycznym - więc ani lycra, ani siatka, tylko raczej swojski
barchan wchodzi tu w grę ;-)

A co do fasonu sukni... Wydaje mi się, że najprościej zrobić ją w dwóch
prostokątów zszytych po bokach i na ramionach oraz przewiązać czymś w pasie.
Robiłam kiedys taką kreację, ale to był bal przebierańców ;-)))

  Czas 100dniówek...
Czas 100dniówek...
pamietacie swoją studniówkę? A moze dopiero sie do niej szykujecie?

Jak było? Jakieś szczególne wspomnienia? podobno to najwiekszy bal w życiu..
czy bardzo zmieniła sie ich forma?
Czy kreacje dużo rózniły sie od tych, które teraz prezentuje mlodziez?

Pytam bo ja mam studniówke w piatek i szczerze powiedziawszy, to nie wiem
czy na pewno bedzie to taka magiczna noc...

  Pomóżcie kupić suknię balową.
Pomóżcie kupić suknię balową.
Witam. Potrzebuję rady gdzie kupić suknię balową z klasą. Wybieram się na
bal, w pełnym znaczeniu tego słowa i potrzebuję coś extra. Dodam, że jestem
po 30-stce i nie dotycza mnie kreacje dla młodzieży. A może można gdzieś
pożyczyć? W jakiejś wypożyczalni sukien ślubnych? Pozdrawiam

  Pomóżcie kupić suknię balową.
Gość portalu: Keta napisał(a):

> Witam. Potrzebuję rady gdzie kupić suknię balową z klasą. Wybieram się na
> bal, w pełnym znaczeniu tego słowa i potrzebuję coś extra. Dodam, że jestem
> po 30-stce i nie dotycza mnie kreacje dla młodzieży. A może można gdzieś
> pożyczyć? W jakiejś wypożyczalni sukien ślubnych? Pozdrawiam

Jeśli masz możliwość wybrania sie po kreację poza Białystok, proponuje dom mody
za Warszawą ok 5 km. Moja mam kupiła tam naprawdę śliczną suknię na wesele.Do
wyboru jest chyba z 200 sukienek, najróżniejszych. Od krótkich, falbaniastych,
po długie, z gorsetami, bardziej i mniej odkryte.Jest w czym wybierać i ceny
nie są bardzo wysokie bo jest do Dom Mody, w którym producenci wystawiają swoje
kolekcje, czyli nie ma zbędnych marż pośrednkiów.Pozdrawiam

  bal we fracuskim stylu
bal we fracuskim stylu
Witajcie Dziewczyny
Zwracam sie do Was, bo nikt nie zna sie na modzie lepiej niz Wy..wybieram sie
na bal ktory odbedzie sie we francuskim stylu (francuska muzyka, jedzenie,
dekoracje). pomozcie, chcialabym sie wpasowac w temat przewodni i swoj
wieczorowy stroj zastylizowac "na francuska mode"- beret odpada! nie mam
pojecia w co mozna by bylo sie ubrac. u mnie w szafie wylacznie dzinsy i
swetry, wiec macie pole do popisu bo kreacje i tak musze kupic (w rozsadnej
cenie) no i poza tym to nie znam sie zupelnie na ciuchac i modzie. z gory
dzieki za sugestie (moze jakies zdjecia).pzdr. j

  Jubileusz szkoły - co ubrać
Ja juz byłam na takiej imprezie ( 5 lat temu, ale szybko minęło). Bal był
bardzo "balowy" generalnie panie były sukienkowe. Więc ja szykuję się na
sukienkę w kolorze ciemnoniebieskim. ramiona odsłonięte, ale mam do tego taką
niedużą marynąkę, więc dekoldzik i lydki bedą odslonięte a ramionka zasłonięte.
Aha, uwaga na czarne kreacje. Na naszym balu prawie wszystkie panie były na
czarno i wyglądałysmy jak stado wron!!!

  Bal karnawałowy-moja luźna refleksja
Bal karnawałowy-moja luźna refleksja
Dzis odbyl sie w naszym przedszkolu bal karnawalowy.Na okolo 150 dzieci
bylo ,plus-minus,70 ksiezniczek różnego rodzaju,55-60 batmanow i
spidermenow ,10 Harry Potterow, 5 piratow (wyrazny wplyw ostatniego przeboju
kinowego),jedna biedronka,diabelek i muszkieter........
Owszem,kreatywność mam w projektowaniu strojow dla ksiezniczek jest czasami
POWALAJĄCA, sa to juz prawie kreacje slubne dla ksiezniczki czy nawet
krolowej wszechswiata ale.....dziewczynki jakos tak dziwnie na to
reaguja,tyle ich nagle w jednym miejscu hahaha.......a ja,no coz,tesknie za
czasami(wcale nie tak odleglymi) kiedy przebrania wystepowaly w najwyzej
potrojnej ilosci

  Ślub w dżinsach!
Zrozum, ze dla niektorych te wszystkie slubne ceregiele sa nie do przelkniecia,
szopka.Fryzury, kreacje- obciach po prostu, sztucznosc.Wiec w imie czego
urzadzac ten bal przebieranców? Bo "co ludzie powiedza"?
Widzialam tyle slubow w zlym guscie, ze doprawdy -para w dzinach to szczyt
elegancji.
"Swiadkowalam" parze artystów- idiotycznie wygladaliby jako statystyczna para
mlodych.

  bal w operze
bal w operze
zaraz mi sie pewnie oberwie za drazliwy watek ale mam to w ...kieszeni.

podgladam bal w operze wiedenskeij bo wiem ze WASZ prezydent bedzie goscil na
parkiecie. Ciekawa jestm jaka kreacje bedzia p. Kwasniewska dzisiaj
prezentowac.
To nie moj prezydent ale lubie go jakos.

  Pierwsze wyjscie - pomozcie
a może jakieś "nie standardowe" rajstopy/ pończochy albo oryginalne buciki oczywiście pasujące do sukienki a zamiast szala na ramiona żel do ciała ze złotymi opiłkami... tak sobie pomyślałam... przecież na nasz wizerunek ma wpływ wszystko - makijaż, fryzura, biżuteria butki ciuszki - a najważniejsze by mieć dobry humor mam nadzieję , że będziecie się świetnie bawić 22 też idę na pierwszy (po porodzie) bal i dzięki pomocy koleżanek z forum znalazłam fajną kreację Dzidzi życzę dużo zdrówka Kasia

  ***Kwietniowe Mamusie***
Cześć Kwietniówki, W zwiazku z koniecznością rejestracji zmieniłam nick na Ania1 ( nic mądrzejszego nie przyszło mi do głowy). Mała Ola również ostro bryka i to w zasadzie cały czas J , na szczęscie w nocy daje mi pospać. Chodzę teraz do szkoły rodzenia , gdzie na razie głównie robimy ćwiczenia rozciągające. Nawet nie zdawałam sobie sprawy jaka się zrobiłam „zastała” . Niestety w domku nie potrafię zmobilizować się do ćwiczeń , staram się pamiętać tylko o Keglu . Poza tym przytyłam już 7 kilo! (wzrost 162) . Zgroza. W sobotę idę na wielki i bardzo wystawny bal , który organizuje moja firma. Kreację uszyłam u krawcowej – bardzo ładna i elegancka , ale wyglądam w niej .... L , co tu dużo mówić – po prostu grubo i nieatrakcyjnie. W każdym razie mam zamiar troszkę „poszaleć” , bo ogólnie czuje się dobrze. Brzuszek mi tylko czasami twardnieje , ale już przestałam się tym przejmować , ostatnio nawet słyszałam , ze to normalny i zdrowy objaw przygotowujący macicę do porodu. Jeśli spotyka mnie to zbyt często , to biore No-spę. Jeśli chodzi o zakupy to na razie udało mi się jeszcze nic nie kupić , ale odwiedziłam już wszystkie sklepy internetowe. Czy zdecydowałyście już coś w kwestii wózka i łóżeczka ? Ja zupełnie nie wiem , co wybrać. Pozdrawiam Was cieplutko Ania Sz

  P*I*Ą*T*E*K zimowy 2004
ćwicz, ćwicz, kreacje i fan-tazję szykuj, i...
załączniki jakoweś wymyślne, nastrajaj się balowo, i ruszaj głową KOGO by tu
jeszcze z sympatycznych Ludków zaprosić na TEN KARNAWAŁOWY w Szuflandii BAL...
i oczywiście zapraszaj KOGO LUBISZ

  Bal Suempola w Gołębiewskim
hajdis a masz już kreację na ów bal ??? :D

  Stodniowki w Chelmie
Stodniowki w Chelmie
Data Sty 15, 2003
W lokalach taniej

Przygotowania do studniówek idą pełną parą. Dekoracje
sal już gotowe i czekają tylko na powieszenie.
Poumawiane wizyty u kosmetyczki i fryzjera. Większość
tegorocznych maturzystów ma już również eleganckie
kreacje. Każdy odlicza dni i godziny do rozpoczęcia
pierwszego w swoim życiu dorosłego balu.

– W naszej szkole studniówka odbędzie się tuż przed
feriami – mówi Agnieszka, uczennica I LO w Chełmie. –
Będziemy bawić się w szkole.
Bal został wyceniony na 250 zł od pary. Ci, którym
będzie towarzyszyć kolega lub koleżanka z klasy płacą
po 150 zł od osoby. Niektórzy maturzyści m.in. z
Zespołu Szkół Ekonomicznych i III LO bawić się będą
poza placówką. Zarezerwowali już miejsce w Domu
Weselnym „Bartek”.
– Będzie dużo taniej – uważają rodzice. – Odpadnie nam
wypożyczenie naczyń, przygotowanie menu, dekoracja
sali. Będziemy mogli zobaczyć jak bawią się dzieci, a
nie latać z talerzami pomiędzy stolikami, czy stać
całą noc przy garach.
Argumentów przemawiających za tego typu rozwiązaniem
jest wiele. W szkole jest aż dziewięć klas
maturalnych, w których uczy się 236 uczniów. Każdy z
nich zaprosi zapewne osobę towarzyszącą. Będą
oczywiście nauczyciele i zaproszeni goście, również
delegacje rodziców. W sumie na studniówkowym balu
będzie się bawić około 600 osób.
– Nie bylibyśmy w stanie pomieścić tylu osób naraz –
argumentuje Tadeusz Kupracz, dyrektor szkoły. –
Gdybyśmy się jednak na to zdecydowali, oprócz sali
gimnastycznej, musiałbym wyłączyć co najmniej na
tydzień przynajmniej dziewięć klas.
Studniówka dla uczniów Zespołu Szkół Ekonomicznych i
III LO odbędzie się w dwóch terminach: 1 i 8 lutego.
Jedna zabawa jest dla uczniów liceum, na druga dla
kończących Technikum Ekonomiczne. O wystrój wnętrz,
muzykę, dekoracje sal oraz jedzenie zadbają
właściciele lokalu. Oni również zapewnią ochronę i
bezpieczeństwo. A wszystko za 240 zł od pary.
– Na pewno studniówka w sali gimnastycznej ma swój
niepowtarzalny urok – mówi Beata, uczennica III LO. –
Niestety warunki nie pozwalają na organizację imprezy
w szkole.
Beata, jak również jej koledzy obiecują, że postarają
się stworzyć atmosferę, która sprawi, że będą się
czuli jak w swojej „starej budzie”. W końcu to nie
miejsce, a ludzie decydują czy impreza będzie udana.
Krystyna Szeremeta

  Leniwa niedziela
A ja się leczyłem troszeczkę, bo w sobotę był bal karnawałowy - taki ze
wszystkimi szykanami (kreacje wieczorowe) i było całkiem sympatycznie.

  ogród we mgle
oldpiernik napisał:

> bal, balem
> ale....
>
>
>
> od stóp zanurzonych
> w zielonych trawach wiosennej nadziei
> po głowę
> sięgajacą tęsknotą błękitu nieba
> z rękami otwaratymi szeroko
> od czerwieni brzasku po fiolet zmierzchu
> trwa w swoim ogrodzie
> w pogodnym oczekiwaniu
> szarooki ogrodnik
> marzyciel...
>
>

>
> ;)
> Marzycielu....w Twoich szeroko otwartych oczach niebo się odbija.Pogoda
oczekiwania sprawia,że żadna chmurka nie przesłania jego błękitu.Jesteś w
posiadaniu tajemnicy,która pozwala Ci śnić na jawie.
Marzenia
Chwilo błogosławiona pozwalająca mi zwiniętej w kulkę na kształt embriona w
łonie matki,wtulonej w samą siebie oddać się marzeniom.Błogosławiony
moment,gdy po całodziennych przepychankach, po krótkim rachunku
sumienia,wybaczeniu sobie i innym w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku mogę
w końcu zdjac maskę z twarzy i zamknąc powieki...
Z namacalnym niemal dowodem na istnienie Boga,który w postaci delikatnego
obłoczku w kolorze jasnego fioletu układa mi się na twarzy i piersi,o
smaku,którego nie sposób opisać i zapachu fiołków, w poczuciu bezpieczeństwa i
miłości zamykam powieki i daję się ponieść fantazji.
Myśli przepływają swobodnie.Może zatrzymać którąś z nich?Stworzyć
mentalną kreację dla zdrowia czy też urody?
Może złożyć strudzoną głowę na ramieniu księcia?.Albo unieść się hen
wysoko,wysoko i zobaczyć wszystko okiem Boga...Wsłuchuję się w siebie.No
tak.Uśmiech rozjaśnia mi twarz.Żadnej mentalnej harówki...
Moszczę się chwilkę i układam wygodnie w zagłębieniu jego ramienia.Oddechem
delikatnie muskam szyję.Rękę kładę na jego sercu i powoli,coraz głebiej i
wyraźniej wczuwam się w rytmiczne, coraz szybsze cudowne jego bicie...

  czwartek nadzwyczaj deszczowy.
nick000 napisał:

> phi , to juz u nas rutyna i nie świetujemy byle tysiaca Zrobimy bal jak
> padnie milion ))

bal ???????????? hm, a ja na to jak na lato lubie bale
co prawda kreacje mam co prawda w glowie,ale na razie to wystarczy

  Pogaduchy-grudzień
Przednami bal sylwestrowy:)
Szykujcie się dziewczyny, wyszalejcie.
Kreacje gotowe, fryzjer zamówiony?
Ja zostaję w domu, znajomi przychodzą i dzieci się pobawią a jak one pójdą spać
to rodzice poszaleją.

  Sylwester 2004/2005
No, właśnie. Poszedłbym na bal. Moja Ukochana ma szałową kreację. Wiem, bo sam
kupowałem :))))).

pismak_logowany@gazeta.pl

  szukam ....
a jaki to bal i gdzie i z kim ?
chcesz mi powiedzieć, że to taki bal na ktorym występuje się w przebraniu, ty
to masz fajnie też bym tak chciał.
to do której godzinki w pracy?
ps. a jeżeli to taki przebierany bal to napisz jaką kreacje nawdziejesz.

  idę w sobotę norm,alnie na bal...
Congratulations!!! Ale ja bym poszła na jakiś bal... Rok temu byłam w spódnicy
i bluzce (oczywiście takiej balowej), bo byłam w ciąży i nie chciało mi się
inwestować w super kreację, która i tak by była na 1 raz.

  czy taki zastaw jest ok?
grunt to nie wbijać sie w schematyczną i standartową "kreacje",a skoro to nie
jest ani100%len ani 100% bal to ja bym poszła! ale chociaz kolczyki bym
załozyła w innym kolorze

  Połowinki/półmetek ;)
otoz to. z tego co doswiadczylam na wlasnej skorze wiem, ze polowniki
polowinkom nie rowne. moze byc bal i balowe kreacje, a moze byc 'zwykla'
impreza w klubie.

  w związku z tym,że grudzień i sylwester tuż tuż
Sylwestra jeszcze nie zaplanowalismy, mysle ze skonczy sie jednak na
domowej imprezce z innymi dziciatymi znajomymi. Wczesniej czeka mnie
firmowy Bal Sylwestrowy - tylko w co ja sie ubiore....nie usmiecha
mi sie wydawac kasy na kreacje ciązowa na jedno wyjscie.

  Plany sylwestrowe
a ja idę na bal
w sobotę nabyłam kreację ( przymierzyłam chyba z 10), nie jest łatwo

albo balkon za bardzo wystawiony
albo kolor nie ten,
wygnieciona , choć materiał niegniotący,
za droga ( 1700 zł)
ale udało się

  sylwester do 300-350 zł-najlepiej restauracja-bal
sylwester do 300-350 zł-najlepiej restauracja-bal
Czy ktoś zna jakieś miejsca godne polecenia, najlepiej JakŚ
restauracja, a nie dyskoteka bo dziewczyny mja kreacje balowe-ta
impreza ma byc dla 35 LATKÓW.

  ślub cywilny - w co się ubrać
oo fajnie,slub i bal w jednym,no jasne ze wieczorowa kreacje jakas .

  Kaczyński, oddaj 300zł
Pewnie kupi za te 300 kreacje dla męza na bal prezydentow? Choc moze , oby nie
wyjasnić się, że kupi stringi ukochanemu bratu .

  Pomożecie? :D Strój karnawałowy…
Pomożecie? :D Strój karnawałowy…
Dziewczyny, potrzebuję Waszej rady i pomocy, co 100 głów, to nie
jedna :)
Dostałam zaproszenie na bal karnawałowy – przebierany. Wymyśliłam
już sobie strój, który mi idealnie pasuje i nie chcę nic innego –
otóż będę kowbojką :D
Jak na razie mam kapelusz (nie całkiem kowbojski, ale fajny) oraz
kolczyki w kształcie gwiazdy szeryfa :D
Do tego umyśliłam albo sukienkę, albo bluzkę z bufkami i zamszową
spódniczkę, np. z frędzlami.
Tu jedna z inspiracji (sama sukienka), mam ich więcej, ale na kompie
w domu.

www.allegro.pl/item533822923_kostium_przebranie_babydoll_w_stylu_country.html

Ta sukienka to niedroga, ale boję się, że na żywo to jest szmatka,
poza tym rozmiar ma na styk. Jak myślicie, warto, czy nie bardzo?

Z kolei majątku na jednorazową kreację nie chciałabym wydać. Lecę
dziś na obchód second-handów, ale może wy gdzieś wypatrzyłyście (w
Stolicy lub on-line) coś fajnego i niedrogiego w stylu
kowbojskim/country?
Wszelkie pomysły mile widziane :)
No i drugi problem mam z butami, chciałam nawet kupić kowbojki, ale
te co są tanie, wyglądają dziwnie, a na drogie nie mam kasy.
Wymyśliłam więc, że założę inne buty, a do tego uszyję sobie takie
jakby cholewy kowbojskich butów, zakładane na zwykłe buty i
sięgające do łydki (wieczorem wam wrzucę jak to wygląda). Tylko to
by musiało być uszyte z jakiegoś w miarę sztywnego materiału, coś w
rodzaju nie wiem, filcu? No właśnie tu mam problem, nie wiem z czego
to ma być i nie wiem gdzie ten materiał kupić. Najlepiej czerwony
albo czarny.
Aha: gdzie można kupić rzemyki i srebrne sznureczki?

Plis pomocy! Bo mam tylko tydzień...

  Prezydent o niezaproszeniu Wałęsy na galę
Komplex prezydęta
Lech K był przekonany, że gdy wdrapie się na wysoki stołek to raptem sam
urośnie. Nie stało się tak i teraz jest sfrustrowany. Po raz kolejny błyska po
oczach etosem prezydentury (tutaj: 'Na pewno to, że prezydent jest najwyższym
przedstawicielem RP...', rzecz znamienna, często powtarzający się motyw
upojenia statusem; jego brat ma to samo).

Zorganizowany przez niego bal dobitnie pokazał, iż samo bycie prezydentem
nikogo nie uświęca i nie czyni godnym szacunku. Niestety nie można powiedzieć,
że na uczczenie tej ważnej daty w historii 'wielkiego europejskiego narodu'
zdecydował się pierwszy garnitur europejskich notabli. Jest duże
prawdopodobieństwo, iż to osoba organizatora zniechęciła polityków. Bo kto z
własnej woli skazywałby się na towarzystwo Kaczyńskiego i dobrowolnie wpisywał
w jego kreację rzeczywistości? Chyba tylko sitwa z kancelarii, której ciepłe
stołki w Parlamencie Europejskim już śnią się po nocach.

Lech K użył narodowego święta jako narzędzia osobistej rozgrywki. Z grona
zaproszonych wykluczył bardzo istotną postać, Wałęsę. Jest to kontynuacja
orwelowskiej polityki uskutecznianej przez braci. Nie udało im się przekonać
wszystkich, ani nawet większości, że Wałęsa jest fe, więc spróbują zrobić tak,
by do kolejnych pokoleń legenda wąsatego stoczniowca już nie dotarła. Nie
będzie go na oficjalnych imprezach, nie będzie go na listach poszkodowanych
publikowanych przez IPN, będzie za to w książce popełnionej przez badaczy z
tegoż instytutu, ale już przedstawiony jako agent. Tak się robi historię? Nie,
tak się ją niszczy. Czy raczej próbuje niszczyć. Bo ta cała działalność
Kaczyńskich, to tak jak porywy bohaterów bajki Pinki i Mózg, jakieś
tragi-komiczne megalomańskie spazmy.

Wygranie wyborów jakościowo niczym się nie różni od wygrania Big Brothera. Sam
stołek nie uświęca. Nie czyni mężem stanu. To przypadłością wielu polityków,
nie tylko Lecha K, ta wiara w uświęcającą moc urzędu, że raptem wraz z
zajęciem miejsca w państwowej administracji zmienia się format człowieka.
Naiwne przekonanie. Szary wróbel pozostaje szarym wróblem nawet jeśli
umieścimy go w złotej klatce.

  Czas 100dniówek...
Jako córka nauczycielki miałam okazję obserwować ewolucję, jaką przeszły
kreacje studniówkowiczek (bo stroje męskie zasadniczo w zbliżonej formie
funkcjonują do dziś). Pamiętam, kiedy dziewczyny na studniówki przychodziły w
tzw. "strojach galowych", czyli w białej bluzce i ciemnej spódnicy. Wobec
dzisiejszych balowych kreacji we wszystkich kolorach tęczy widok tych
skromniutkich strojów stanowi niesamowity kontrast. I wiecie co? Z opowieści
mamy wyłania się wniosek, że wtedy ludzie na studniówkach bawili się lepiej niż
dziś. Może dlatego, że czasy były przaśne i taki bal był naprawdę wyjątkowy?
Dziś w naszej imprezowo - klubowo - dyskotekowej rzeczywistości, kiedy weekend
bez "wyjścia" jest rzadkością, studniówka raczej nie ma nic ciekawego do
zaoferowania. W tamtych "dawnych, dobrych czasach" dochodził jeszcze jeden
aspekt- relacje między uczniami a nauczycielami wyglądały zgoła inaczej i
spotkanie na innej stopie, w "balowej" atmosferze, było dla obu stron ciekawym
przeżyciem. A dziś... chyba wszystko się pozmieniało.
Ja swoją stódniówkę wspominam niezbyt wdzięcznie. Konserwatywna pani dyrektor
nie chciała słyszeć o urządzeniu jej poza murami szkoły. Ta idea właściwie mi
odpowiadała, problem polegał na tym, ze maturzystów było tak dużo, iż mowy nie
było o przyjściu z osobami towarzyszącymi. W efekcie ja nudziłam się jak mops
na studniówce, a mój chłopak (znany Wam dziś jako Por. Borewicz), który akurat
przyjechał był do mnie z Warszawy, czekał na mnie w moim mieszkaniu. O pólnocy
wystapiłam w kabarecie jako nasza dyrektorka i już mogłam się zmyć, po tym, jak
mój ojciec "pokwitował" na odpowieniej liście osobiste odebranie córki. I tyle
miłych wspomnień ;-)

  presja społeczno - kulturowa na
bal mi się też po cichu marzy, znalazłam już wymarzoną kreację... albo rejs po
Bałtyku )) może someday

  Pierwszy bal w życiu
Pierwszy bal w życiu
Moda studniówkowa cały czas się zmienia. 12 lat temu gdy zadawałam maturę
obowiązywały w większości kreacje "czarno-białe" ale już wtedy niektóre panny
miały odwagę wystąpić w eleganckich sukniach.

  Ostatnia sobota karnawału;)
Dołączam do klubu "rozbawionych karnawałowym szałem"

Moje chore dziecko śpi, mąż w delegacji, a ja hm.... jaką by tu
kreację przyodziać na ten ostatkowy bal ;D

  Czy wieczorowa sukienka może byc krótka?
Niby tak, ale wg mnie to zależy od tego jaki to wieczór. Ja na codzień raczej
nie noszę długich kiecek (mam dobre nogi- po co je zakrywać? -hi,hi, hi ;-)),
natomiast na naprawdę eleganckie wyjście, albo tym bardziej bal, wybieram
długie kreacje.

  szaleństwo komunistów i nie tylko !
szaleństwo komunistów i nie tylko !
W Suwałkach już w minioną sobotę w niektórych kościołach rozpoczęły się
uroczystości związane z przystępowaniem dzieci do pierwszej komunii świętej.
Rodzice drżącą ręką wyjmują z bankowych kont średnio od 1000 do 2000 złotych
lub zaciągają pożyczki. Od gości oczekują potem rekompensaty w postacią
prezentów. Najgorzej mają chrzestni, bez "górala” na dwóch kółkach raczej nie
powinni się pokazywać. Imprezy nierzadko organizuje się na wzór wiejskich
wesel.

- Mąż jest na zasiłku, ja nie pracuję, pieniądze pożyczyłam od krewnych -
mówi Janina Wasilewska z Suwałk. - Nie mogę przecież wypaść gorzej od
sąsiadów.
Mamusie prześcigają się w pomysłach na kreacje dla swoich dzieci. W
uroczystym dniu dziedziniec przed kościołem zamienia się rewię mody. Na
twarzach dziewczynek w bieli widnieje nie tylko uśmiech, ale i dyskretny
makijaż.
Bal przebierańców
Aby córka wyglądała jak księżniczka, warto zapłacić nawet 500 złotych, nie
mówiąc już o dodatkach i butach. Zdecydowanie łatwiej jest ubrać chłopca niż
dziewczynkę.
- Ceny najskromniejszych garniturków zaczynają się od 180 złotych w górę,
buty za 40 zł, rękawiczki, stroiki do butonierki i świecy około 60 zł, za
wyprawkę u księdza, czyli książeczkę, różaniec, łańcuszek z medalikiem, to 80
zł -ř wylicza Dorota Zdankiewicz, mama Igora. -ř W sumie, razem z koszulą i
bielizną będzie około 500 złotych. Dokładnie tyle samo zamierzam wydać na
przyjęcie, gdzie będzie 45 osób.
Przyjęcie pani Doroty należy do wyjątkowo skromnych. Średnio rodzice na sam
tylko komunijny poczęstunek przeznaczają od 1000 złotych w górę.
- Przy moim stole zasiądzie 20 osób -ř informuje Andrzej Maruszewski, ojciec
Kamili. -ř Tysiąc złotych dawno już przekroczyliśmy. Wina i wódki nie będzie.
W ubiegłym roku byłem na bezalkoholowej komunii. Tylko, że przy stole nie
było ani jednej trzeźwej osoby. Okazało się, że trunki rozlewano w kuchni pod
stołem.
Zabawa na sto dwa
Nawet właściciele ciasnych mieszkań nie składają broni. Przyjęcia organizują
w restauracji. Zdecydowanie najtaniej jest w "Gamzie”.
- Od 20 złotych na osobę -ř mówi Krzysztof Gilejczyk, współwłaściel lokalu. -
ř Średnio klienci urządzają przyjęcia na 35 do 40 osób.
Również hotel "Suwalszczyzna” ma w swojej ofercie obiady za 20 zł, ale ludzie
i tak decydują się na droższe.
- Zdarza się, że ktoś zamówi obiady za 100 złotych od osoby, ale to wyjątkowa
rzadkość. Normą są przyjęcia za 50 złotych od osoby. Zapraszają różnie, od 20
do 40 gości - informuje pracownik restauracji.
Podobnie sytuacja przedstawia się w "Ułańskiej”, tyle że tutaj oferta
rozpoczyna się od 50 złotych wzwyż.
Radosna feta i oszałamiające prezenty to nie wszystko. Dzieci z drugiej klasy
Szkoły Podstawowej nr 4 w Suwałkach odpowiadają chórem, że komunia to...
"Przyjęcie pana Boga”
- Uczę się dużo modlitw i już nie mogę doczekać się komunii, bo to dzień,
kiedy po raz pierwszy przyjmę Chrystusa do swojego serca -ř mówi Ola z klasy
II C. Dzielnie wtórują jej Justyna i Daniela, zarzekając się, że prezenty i
przyjęcia nie są ważne. Nawet Zuzia, która już wie, jakich może oczekiwać
prezentów, wcale się nie cieszy. A przecież rower, wieża Hi-Fi i akwarium, to
podarunek wart co najmniej 1200 złotych.
Duchowni narzekają, że dziecięcy zapał i wysiłki katechetki dorośli obracają
wniwecz, kładąc akcent na rzeczy doczesne.
- Szkoda, że nie mogę jeszcze raz przystąpić do komunii. W ubiegłym roku
dostałem rower górski, komputer, dwa tysiące złotych i dużo słodyczy -ř
wspomina trzecioklasista Kamil z SP nr 4.
Zastaw się a postaw
Rzeczywiście w sklepach rowerowych obrót towarem wzrasta w maju o jakieś 20
procent. Zegarek za 39 złotych, łańcuszek z medalikiem za 300 złotych,
kolczyki od 70 do 150 złotych i pierścionek za 40 złotych, to w dzisiejszych
czasach stanowczo za mało. Z kolei prezenty w banknotach najwięcej radości
sprawiają rodzicom.
Komputer jest właśnie tym, o co dziecku chodzi. Tyle, że bez 2,5 tys. zł nie
da się go kupić. Goście powinni też wiedzieć, że coraz modniejsze są
hulajnogi (od 100 do 700 zł).
- O zgrozo! Przecież to jakieś wariactwo -ř łapie się za głowę Irena Maciąg,
mama dwójki chłopców. - Na szczęście moi synowie pierwszą komunię mają już za
sobą.

  Klan - streszczenia
odc. 1589-1592
KLAN - ODC. 1589

Darek przekonuje Czesię, że spotkał się z Karolina w święta wyłącznie
w sprawach zawodowych. Ale Czesia mu nie wierzy. Ola namawia siostrę
do spędzenia sylwestra w klubie studenckim. Właśnie wybiera się do bibliotekii
mogłaby przy okazji kupić bilety. Niespodziewanie, Ola spotyka na uczelni
profesora Smosarskiego, który jest w refleksyjnym nastroju.
Michał proponuje Justynie, żeby się pobrali. Lekko zaskoczona dziewczyna
twierdzi, że ojciec chyba jeszcze nie jest na to gotowy. Michał obiecuje go
przekonać.
Jerzy i Antek zastanawiają się nad przyszłoscia swojej firmy w nadchodzącymnowym
roku.
Paweł i Krystyna chcieliby spędzić sylwestra z córkami.
Mariusz czeka na smutna Czesię po pracy. Proponuje wspólna kawę
na poprawienie nastroju.

KLAN - ODC. 1590

Darek zastanawia się, gdzie Czesia była wczoraj po pracy,
nie chce jednak prowokować kolejnej awantury. Na poprawę humoru
daje żonie zaproszenie na zabawę sylwestrowa. Czesia woli jednak zostać w domu,
a zaproszenie zanosi do Rysia i Grażynki.
Beata prosi Elżbietę o opiekę nad dziećmi w sylwestra, wybiera się
z Piotrem na elegancki bal do hotelu "Waza". Przy okazji chciałaby też pożyczyć
wieczorowa kreację.
Renata i Antek zapraszają do siebie Jerzego z osoba towarzyszaca,
czyli z Elżbieta. Elżbieta odmawia z powodu zobowiązań wobec Beaty, a także
Moniki, która pewnie nigdzie się nie wybiera. Proponuje za to, żeby zaprosić
Antka i Renatę na Sadybę. Niespodziewanie zjawia się Monika w radosnym nastroju.
Nowy Rok powita w kasynie.
Dzieci namawiają Grażynkę, żeby zgodziła się iść na bal sylwestrowy.
Rodzicom przecież należy się taka zabawa, a oni w tym czasie mogliby do mieszkania
zaprosić swoich go�ci. Bożenka deklaruje nawet szybki kurs tańca dla Rysia i
Grażynki.
Michał rozmawia z ojcem Justyny na temat ich przyszło�ci. Na wieść
o blizniakach ojciec reaguje gwałtownie. Absolutnie się nie zgadza się, żeby
jego córka została niańką.

KLAN - ODC. 1591

Michał przeżywa wczorajsze niepowiedzenie. Telefon od Justyny lekko
poprawia mu humor. Podczas spotkania wychodzi jednak na to, że dziewczyna
podziela zdanie ojca i bardziej jest zainteresowana zabawa sylwestrowa, niż
wspólna przyszłoscia z Michałem.
Darek ma pretensje do Czesi, że sama zdecydowała, jak spędza dzisiejsza noc i od
razu oddała zaproszenia Rysiom. Sylwester w mieszkaniu z towarzystwem
nastolatków i dzieci nie jest jego marzeniem.
Antek i Renata przyjmują zaproszenie Jerzego na Sadybę.
Surmaczowa przynosi stroje na bal kostiumowy dla siebie i Tadeusza. Po krótkiej
prezentacji elementów ubrania Koziełło definitywnie odmawia przebierania się.
Zawiedziona
Anna zamierza sama wystąpić w roli madame Pompadour.
Czesia robi kanapki na prywatkę dla gosci Bożenki, a Bożenka pokazuje
rodzicom kroki rumby. Dzieci nie mogą się doczekać, kiedy rodzice wreszcie wyjdą
z domu.
Paweł i Krystyna czekają na ostatnich gosci. Ku ich zaskoczeniu Leszek
przychodzi w towarzystwie Bogny i jej córeczki.
Przy wejsciu do hotelu "Waza" spotykają się dwie pary: Jacek z Donata i Beata z
Piotrem. Zapowiada się szampański wieczór.

KLAN - ODC. 1592

Korzystajac z nieobecnosci dzieci Rafalski zostaje na sniadanie
u Beaty. Sugeruje, że dobrze byłoby jak najszybciej powiedzieć Jasiowi i Małgosi
o ich związku.
Po drugim sylwestrze spędzonym w towarzystwie Jacka i Donaty,
tym razem jednak w innej konfiguracji, Beatę ogarnia refleksyjny nastrój.
Donata wykorzystuje wczorajsza sytuację i ciągle powtarza Jackowi,
jak Beata swietnie bawiła się u boku Rafalskiego.
Kasia odkrywa szarfy Króla i Królowej Balu, z którymi wrócili nad
ranem rodzice. Bożenka nie ma wątpliwości, że to zasługa jej krótkiego kursu tańca.
Z samego rana Monika zagląda na Sadybę, by odebrać klucze do
swego domu. Elżbieta zaprasza ja na swiateczny obiad wraz z towarzyszem z balu w
kasynie, czyli z Feliksem.
Darek nie wspomina z entuzjazmem wczorajszego wieczoru. Tymczasem
dzwoni Karolina z zaproszeniem na czuła randkę. Darek, pod pretekstem
kupnaśmietanki do kawy, wychodzi z domu.
Surmaczowa odwiedza Lubiczów i żali się na Tadeusza, który nie chciał
przebrać się w kostium z epoki. Po jej wyjsciu Paweł odbiera telefon od
rozhisteryzowanej Edyty ze szpitala. Kobieta żąda, żeby do niej przyszedł, bo
inaczej zadzwoni do Krystyny.

  Starsi melomani protestują
Panie pośle Litwiński! Czy 13 Muz to fryzjernia?
arkadiusz_litwinski napisał:

Lubię również sztukę
> współczesną jeśli twórca nie próbuje pod tym pretekstem lansować
> swoich braków warsztatowych.Kreatywność- tak, artystyczne
> grafomaństwo - nie. Nie mam czasu odnosić się do wszystkich
> wypowiedzi Dyrektora, postaram się zapoznać z koncepcją
przedłożoną
> komisji konkursowej bo zaczyna budzić ona coraz większy niepokój.
Co
> do jednej rzeczy nie można przejść obojętnie, otóż charakter
> miejsca, jego historyczny wystrój, architektura budynku moim
> zdaniem - wbrew temu co uważa Pan Dyrektor - powinny rzutować na
> klimat i misję klubu.

Panie pośle – szacunek!
Polecam pana uwadze następujące zapowiedzi imprez w Klubie 13 Muz:

Sweetest Company pokaz stylizacji mocno awangardowych fryzur
Agnieszki Szylar. Absolwentki PLSP. Obecnie współpracującej z
holenderską agencją Carey Hummer. Pokaz w 3 odsłonach: Glamour dla
eleganckich, Street dla zbuntowanych, Night na szczególną noc
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,84048,4658639.html

Czy naprawdę uważa pan, że należy zamienić Niedzielny Salon Muzyczny
w salon fryzjerski? Czy wygłup, zgrywa i zabiegi kosmetyczne to
najlepsza oferta kulturalna, która powinna była przebić pomysły
konkurentów R. Roguszki? Czy nowe kierownictwo dorzuci też zabiegi
manicure i pedicure w pakiecie (strzyżenie już jest gratis, tj. za
pieniądze podatników). Myślę, że sprawdzi też pan, czyją znajomą
jest panna z mokrą głową, która zamierza otworzyć ów salon SPA w 13
Muzach. Dyrektor – swój chłopak z PO, zespół grający – swój zespół z
PO przyjaciele i znajomi królika, fryzjerka – swoja dziewczyna. Tak
chcą państwo budować kulturę szczecińską? Na kumplach, krewnych,
kolesiach, dobrze się bawiących za pieniądze nas wszystkich?

Kolejna zapowiedź:

Journalist and Art Fashion - dzienniekarze zajmujący się na co dzień
kulturą oraz wszyscy twórcy kultury wszelakiej zaprezentują kolekcje
z własnych szaf.
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,84048,4658639.html

Niech mi pan wyjaśni, bo czegoś nie rozumiem (jest pan bliżej
Roguszki jako jego towarzysz partyjny, to może pan wie coś więcej) –
chodzi o to, żeby p. redaktor Mikołajewska wspomniała młode lata i
wbiła się w bikini z lat 70.? Żeby p. Jacek Soska zaprezentował
kreację z balu maturalnego, a Witold Jabłoński (człowiek-orkiestra,
dziennikarz, urzędnik, wicemarszałek) garnitur z I Komunii Świętej?
To ma być ta "Kultura Gniewu"? To ma być w ogóle kultura? Czy może
bal przebierańców? Ale do karnawału jeszcze trochę – mimo wszystko
bliżej nam jeszcze do Halloween. Chce pan, aby PO zamieniła Klub 13
Muz w Dom Drakuli, gdzie od zmierzchu do świtu odbywają się
happeningi "Wstawanie z trumien bez użycia rąk" i warsztaty "Jak
ładnie się prężyć na kołku osinowym" albo "Jak wydrążyć z dyni głowę
ulubionego posła"? Bo przecież w ramach działań kulturalnych maja
wystapić młodzieżówki partyjne. Jakież to symboliczne...
I jeszcze to określenie "twórcy kultury wszelakiej"... Czy może więc
też tam wystąpić sąsiad moich znajomych, który codziennie urządza im
performance, wyprowadzając dwa psy, defekujące naprzeciwko okien
kuchennych w porze obiadowej?

Życzę powodzenia w walce z cwaniakami, udającymi artystów w celu
wygodnego urządzenia się w życiu cudzym kosztem.

.