A propos babrania w drugim torze zakopianki

| To jest możliwe. Skoro mozna wprowadzić płatne drogi, to samorządu
| gmin/powiatów mogą coś takiego wprowadzić. Ot np. 10 zł za dzień
| korzystania z dróg na obszarze od Zakopanego do Nowego Targu. Płacisz
| jeździsz, nie? Wsiadaj do pociągu. Poza tym gdy jest dużo turystów nie
| trzeba blokad, wystarczą korki...

Tak jest, tylko równolegle do płatnej drogi (np. autostrady) MUSI być
droga
bezpłatna...... A podatki to my chyba w Polsce jedne z większych
mamy..... i
gminy podtatrzańskie będą zdzierać z turystów??? To se sami pod sobą
dołek
wykopią, bo taki Jan Kowalski wybierze se inne góry: Bieszczady,
Karkonosze,
itp.



E tam. Pod Tatrami w dobrym zwyczaju należy zdzieranie pieniędzy z
turystów. Zakopane jest tak przereklamowane, że... W długi weekend majowy
ceny za nocleg w prywatnej kwaterze dochodziły do 50 zł/os i nie był to
wcale standart oszałamiający... Nie wspominając już o cenach busów...
(średnio 2 razy drożej niż PKS na tej samej trasie).

| dyma z Krakowa do Zakopca 4,5 godz !!!
| Jakie 4,5 godz.? Niecałe 4...

Z rozkładu: Kraków Gł odjazd 14:20, Zakopane przyjazd 18:53 to jest 4,5
godz!!!. Miałem przyjemność jechać tym kiblem (nie czytał kolega mojej
relacji z podróży świątecznej?), tłucze się jak cholera.



To prawda. Sam miałem okazję nim kiedyś jechać. Ale jak sprawdziłęm w
cegle, ten akurat jest wyjątkiem. Reszta jedze koło 4 godzin, zaś popołudni
jedzie nawet wersja z wagonami.

pozdrawiam
Marcin


     

  Stacja Piaseczno, a pośpiechy...





:| Az tak, to moze nie, ale w nocnych pociagach nalezy
:| albo kupic kuszetke,
:to nie sa ceny dla studenta

: Przesadzasz.

Owszem, nie przesadza.. Kuszetka kosztuje 39 zl, a ponizej 26 lat
32. Bilet pospieszny to ok 20 zl (polowka). Koszt niewygodnej
i ciasnej kuszetki przewyzsza dwukrotnie koszt kwatery prywatnej
w gorach. Jesli ktos jedzie na przedluzony weekend w gory, te dwie
kuszetki przewyzsza koszt 2 noclegow i wyzywienia "studenckiego".

:| albo pod zadnym pozorem nie spac.
:nie zawsze sie udaje

Przesadzasz :-)

:| Spanie w siedzacych wagonach to gwarancja zostania okradzionym.
:oj, nie jest chyba az tak zle

: Oj, bywa, bywa.

Wszystko zalezy od tego jak sie jedzie - czy samemu, czy z ludzmi
podobnymi sobie - jak widze studenta jadacego w tym samym celu co ja,
lub wracajacego do domu, to sie nie przejmuje.. A jak zweryfikowac,
czy to student - zawsze pokazuja legitymacje kanarowi. Wtedy tylko
plecak pod glowe i w kime.

: No to naprawde - bilet 20 zl, kuszetka 30 zl, to nie jest taka znowu
: proporcja, zeby nigdy tej kuszetki nie brac. A juz w stosunku do Ex/IC
: to kuszetka przestaje byc drozsza wcale.

no, o 10 zl.. ale nie kazdy tez ma kase, zeby zawsze i wszedzie jezdzic
Ex/IC, gdy moze pojechac posp. Co innego na trasie Wwa-Poznan, Gdansk
czy Krakow, gdzie same IC/Ex jezdza..

        S.
______________________________________________________________________________

PGP-http://toja.itl.waw.pl  GSM:+48(601)35.29.39 |remords qu'avec des regrets


  Nocleg ?
Witajcie.
Wybieram się za killka dni do Waszego pieknego miasta z Krakowa. We
Wrocławiu jeszcze nie bylem, stad też mój problem - gdzie mogę znaleźć
jakies sympatyczne noclego w dobrych, studenckich najlepiej ; ) cenach ?
Nie musi byc to coś blisko centrum, gdyż będę samochodem, ale pytanie- czy
istnieją we Wroclawiu jakieś niewielkie pensjonaty, tanie hotele, czy tez
prywatne kwatery?
Wszystkie osoby, które mogą mi pomóc, prosze o info na priv. Wyjeżdzam w
środę a chcialbym do tego czasu coś znaleźć.
Pozdrawiam wszystkich i dzięki za odpowiedź.
Bartek

  wypad do Lwowa i Odessy
Witaj
Do Odessy jeżdżę bardzo często z Krakowa. Nie wiem skąd Wy wyruszycie.
Granicę przekraczam w Przemyślu ( pociąg 42 zł. + 2 zł. bus do granicy), potem marszrutką do Lwowa ( teraz już 11 hrywni). Nocleg na kwaterze prywatnej ostatnio
7 dolarów od osoby. Bilet do Odessy ( plackarta) 73,58 na pociąg o 19,52.
Z Odessy do Lwowa 60,92 - różne pociągi, różne ceny.
Z noclegiem w Odessie różnie ( stoją babuszki na dworcu ) we wrześniu płaciłam
5 dolarów, a w grudniu 12 za prymitywne warunki !
Jeżeli coś Cię jeszcze interesuje to chętnie podpowiem - mój skype: viki011 ,
GG 4375273
Pozdrawiam

     

  ZLOT w Krakowie - lista osób 16,17,18.05.2008
niech najpierw nocleg załatwią bo bez tego ani rusz a włóczenie sie po klubach / knajpach cala noc to nie jest taka super perspektywa bo bagaże można w przechowalni zostawić na dworcu czy gdzieś

to jak? milk zajmiesz sie tym?



Ej ludzie tak wam ciezko wziasc sprawy w swoje rece?
Jest taki wynalazek jak internet i telefon wlazic i szukac np.:hotele pracownicze czy schroniska mlodziezowe lub prywatne kwatery w Krakowie :701: i niech kazdy pisze co znalazl bo i tak watpie zeby wszyscy sie zakwaterowali w jednym miejscu.

  Nocleg do 45 PLN w Krakowie
Witam

Poszukuję jakiegoś obiektu noclegowego (hostel/kwatery prywatne itp.) w Krakowie. Pobyt byłby prawdopodobnie w drugiej połowie lipca lub początkiem sierpnia, tak około 4-5 dni. Liczba osób - 3 (najlepiej pokoje 2+1). Czego oczekujemy? Jakiegoś pokoju nierozwalającego się, gdzieś niedaleko centrum Krakowa, i najlepiej jakby miał kuchnię/kuchenkę (aby np. podgrzać sobie kiełbasę ).

Bardzo prosiłbym o propozycję

Pozdrawiam

  Targi Kielce


Gość nie ma gdzie spać
2006-06-10

- Kontrahentów byłoby więcej, gdyby miasto dysponowało większą bazą noclegową - uważa Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce. Chciałby, aby wzorem Poznania powstał u nas bank pokoi i mieszkań do wynajęcia.
- Dwa budowane teraz hotele nie rozwiążą problemu - przekonuje prezes Mochoń. - Wiele osób szuka noclegów znacznie tańszych, a poza tym w czasie targów wszystko jest pozajmowane przez wystawców.
Rzeczywiście, na targach zbrojeniowych czy rolniczych wystawcy korzystają z hoteli w Starachowicach, Ostrowcu, Busku, a nawet Krakowie. W Poznaniu połowa gości mieszka w kwaterach prywatnych. Czy w Kielcach jest szansa na podobne rozwiązanie? Prezes jest przekonany, że tak. - W weekendy do kieleckich uczelni przyjeżdżają tysiące studentów zaocznych - tłumaczy. - Oni śpią w pokojach wynajmowanych na czarno. A gdyby te pokoje zostały zarejestrowane, można by je użyczać w środku tygodnia, bo tak zazwyczaj trwają targi. Szukamy firmy, która zajęłaby się organizacją rynku kwater. To się wydaje dobrym interesem, z przyszłością, bo przecież nasze targi się rozwijają - dodaje.

Autor: Lid

http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/?cat=10&id=30631

  Spotkanie w Krakowie !!
Dziewczyny, skoro sie mamy spotkac to po uzgodnieniu z malgonia, proponujemy termin : albo 2 połowa maja, albo 1 polowa czerwca.Który termin bedzie mial wiecej glosów ten przejdzie.
W tym TEMACIE prosze zglaszac się, bo my wg ilosci bedziemy rezerwowac noclegi.
Wydaje mi sie ,ze najlepszy termin to weekendy: 30-31 maj oraz 13-14 czerwiec, i poszukamy cos taniego.
I napiszcie czy chcecie z wyżywieniem, czy na własną reke.
Wspólnie napewno sie dogadamy.
Prywatne kwatery sa przewaznie poza centrum i bez wyzywienia.
Proponuje przyjechac do Krakowa gdzies tak plus minus w poludnie, a wieczór spedzimy razem i w nastepny dzien kazdy bedzie mial wolne.

Oczekuje odpowiedzi,Aka

  Zakopane Noclegi.info
Zapraszam na strony naszego nowego serwisu prezentującego oferty noclegowe (domki, apartamenty, kwatery prywatne, pensjonaty) z rejonu Zakopanego www.zakopanenoclegi.info Serwis należy do biura turystycznego (Biuro Aktywnego Wypoczynku Altius), działającego na zakopiańskim rynku turystycznym od 2001 roku. Staramy się pilnować aby w serwisie nie pojawiały się "podejrzane" oferty.
Przy okazji turystom planującym pobyt w Zakopanem ( i w Świnoujściu:-) polecamy stronę www.wycieczkijednodniowe.pl gdzie przedstawiamy oferty autokarowych wycieczek jednodniowych do Krakowa, Wiednia, Budapesztu, na Spływ Dunajcem i na Słowację. prosze nie zapomnieć paszportów dla dzieci!

  Wyjazd na GP Wegier
Witam wszystkich Forumowiczów!
Organizuję wyjazd na GP Wegier, który mozliwy jest w dwóch wariantach.
Pierwszy bez noclegu-koszt 195 zł, w tym trasport busem Mercedes-Sprinter, wszystkie opłaty parkingowe, ubezpieczenie, opieka pilota, napoje, popołudniowe niedzielne zwiedzanie Budapesztu. Wyjazd z Łańcuta w sobotę 30 lipca o 22:00, następnie Rzeszów, Krosno , przejście drogowe w Barwinku. Wyjazd z Budapesztu w niedzielę o 21:00.
W wariancie II wyjazd w piątek z Łańcuta o 22:00, nastepnie Rzeszów, Dębica, Tarnów, Bochnia, Kraków, Myślenice, Nowy Targ, przejście graniczne w Chyżnem. Przyjazd w godzinach porannych-możliwość obejrzenia 3 i 4 treningu oraz kwalifikacji, popułudniowe zwiedzanie Budapesztu, nocleg w miejscowości Yaszapati (8 km od Budapesztu) w domkach kempingowych lub kwaterach prywatnych. W niedzielę wyjazd o godz. 18:00 z Budapesztu. Cena 290 zł obejmuje trasport busem Mercedes-Sprinter, wszystkie opłaty parkingowe, ubezpieczenie, opieka pilota, napoje, popołudniowe sobotnie zwiedzanie Budapesztu, nocleg .
Kontakt- Robert Szura tel. 017 225 67 60 lub 0 603 83 83 46, e-mail misiek@man.pl

  Wyjazd na GP Wegier
Witam wszystkich Forumowiczów!
Organizuję wyjazd na GP Wegier, który mozliwy jest w dwóch wariantach.
Pierwszy bez noclegu-koszt 195 zł, w tym trasport busem Mercedes-Sprinter, wszystkie opłaty parkingowe, ubezpieczenie, opieka pilota, napoje, popołudniowe niedzielne zwiedzanie Budapesztu. Wyjazd z Łańcuta w sobotę 30 lipca o 22:00, następnie Rzeszów, Krosno , przejście drogowe w Barwinku. Wyjazd z Budapesztu w niedzielę o 21:00.
W wariancie II wyjazd w piątek z Łańcuta o 22:00, nastepnie Rzeszów, Dębica, Tarnów, Bochnia, Kraków, Myślenice, Nowy Targ, przejście graniczne w Chyżnem. Przyjazd w godzinach porannych-możliwość obejrzenia 3 i 4 treningu oraz kwalifikacji, popułudniowe zwiedzanie Budapesztu, nocleg w miejscowości Yaszapati (8 km od Budapesztu) w domkach kempingowych lub kwaterach prywatnych. W niedzielę wyjazd o godz. 18:00 z Budapesztu. Cena 290 zł obejmuje trasport busem Mercedes-Sprinter, wszystkie opłaty parkingowe, ubezpieczenie, opieka pilota, napoje, popołudniowe sobotnie zwiedzanie Budapesztu, nocleg .
Kontakt- Robert Szura tel. 017 225 67 60 lub 0 603 83 83 46, e-mail misiek@man.pl



Witam
Ja jestem praktycznie zdecydowany jeśli "dopniesz " ten wyjazd.Wolałbym osobiście drugi wariant , ale zdecyduje się nawet na pierwszy jeśli większość reflektowałaby na taki.Skontaktuje się z tobą.
pzdr
Polo

  Wyjazd nr 6 - Beskid Sądecki (12.05 Sobota)
No więc gringo cichy wraca do obiegu i od razu zabiera sie do "zaprojektowania " wypaśnego wypadziku!!!!!
Beskid Sadecki leży dosyć daleko i są problemy komunikacyjne tzn bardzo długo się tam jedzie . W związku z tym totalnie nie opłaca się tam jechać na jeden dzień gdyż czas spędzony w pociągu będzie 2 razy dłuższy niż czas jazdy na rowerze po górach. Dlatego ten wyjazd musi być dwudniową expedycją.
Wyjazd z Krakowa w sobotę o 6:45 z Dworca Głównego O 11:16 jesteśmy w Krynicy skąd poprzez Jaworzynę ,Łabowską itd dojeżdżamy o zmroku do Krościenka. Tam na kwaterze nocleg -ognisko ,czuła rozmowa z bronisławem ,śpiew ,tańce, hulanki. W niedzielny poranek atakujemy pasmo Lubania z którego lądujemy na Turbaczu. Szybki zjazd do Rabki i przyjaznymi bikerom Polskimi Kolejami jeszcze Państwowymi grzejemy do Kraka.
Zbiórka o 6:20 pod dworcem gł. na placu Galerii Kraków
Cena biletu do Krynicy to 24 zł + za rower. Na kwaterach prywatnych nie ma problemu z pościelą tak że śpiwora nie trzeba brać ,choć to kosztuje około 5 zł więcej. Cena kwatery to 20 zł od osoby.Taniej niz w schroniskach.

  Nysa - nasze wspomnienia
W Nysie po raz pierwszy w życiu tak konkretnie byłem w czerwcu ubiegłego roku, zatem o jakichkolwiek wspomnieniach - przynajmniej Waszej rangi - mowy być nie może. Niemniej chciałbym się podzielić właśnie tą roczną różnicą, rokiem, któremu zawdzięczam zarówno swoją pasję jak i wspaniałych nowo poznanych tutaj ludzi.
W czerwcu 2007 r. wjechałem do tego miasta nie wiedząc zupełnie NIC na jego temat. Przyjechałem tutaj ze swoim dziadkiem celem spędzenia ciekawych paru dni jakie zapowiadały się zgodnie z harmonogramem zlotu na jaki przybyłem. Zlot ten odbył się na forcie II. Uznałem, że takie parę dni w otoczeniu szeroko rozumianej historii - a można powiedzieć, że pod takim hasłem odbył się właśnie ów zlot - pozwoli nam nacieszyć nasze głowy tym wlaśnie tematem któremu oboje jesteśmy wierni. Spędziłem tutaj niemal całe cztery dni kwaterując i nocując na forcie II, poznając fortyfikacje, zabytki i po trochu historię tego miasta. Zachwyciłem się okolicą Nysy, piękno przyrody i terenu olśniło mnie. Te cztery dni spowodowały, że po przyjeździe do Krakowa poczułem "głód" na to miejsce. Po miesiącu, może dwóch przyjechałem tutaj ponownie. Za jakiś następny krótki czas znowu - zakwaterowałem się na w/w forcie i wraz ze znajomymi spędziłam tam dwa dni. Moje przyjazdy stawały się coraz częstsze, niezależnie od czasu i pogody. Noclegi załatwiałem bądź to w hotelu bądź na kwaterze prywatnej, raz zdarzył się domek letniskowy nad jeziorem. Każdemu przyjazdowi towarzyszyły nowo poznane elementy historii tego miasta, zarówno w kwestii teoretycznej jak i praktycznej. Zaczęło się kolekcjonowanie pocztówek dotyczących starej Nysy, potem i innych rzeczy z nią związanych. Jednym słowem Nysa stała się moją pasją. Poznałem tutaj kilku wspaniałych i ciekawych ludzi, którzy bardzo pomogli mi poznać to miasto. Nie będe wymieniał ich nazwisk czy ksyw, gdyż na pewno wiedzą czytając to, że to właśnie o nich tutaj piszę. Jestem im bardzo wdzięczny za wspólnie spędzony do tej pory czas, materiały i wiedzę, jakimi byli uprzejmi się ze mną podzielić. Zapytacie teraz - no to jakie ty chłopie możesz mieć wspomnienia z Nysy skoro gościsz tu zaledwie od roku ? Otóż dla mnie wspomnieniem jest właśnie ta różnica pomiędzy zeszłym a - prawie że - tegorocznym czerwcem. Różnica tego jednego właśnie roku, różnica pomiędzy byciem tutaj zupełnie obcym na obcej ziemi, na ziemi na temat której nie miałem zielonego pojęcia, a dniem dzisiejszym, kiedy to patrzę na to miasto jak na coś mi bliskiego i dobrze znanego, na coś co jest cząstką mnie i co stało się moją pasją. To jest właśnie moim wspomnieniem z miasta Nysy

  Artykuły o zalewie w Nieliszu...
Do Nielisza w dolinie Wieprza, na trasie z Żółkiewki do Zamościa, dojazd jest prosty i łatwy. Jest sporo połączeń autobusowych państwowych i prywatnych, ale jak zawsze najlepszy jest własny pojazd. Z Lublina to około 80 km, z Zamościa zaledwie 20.

Miejscowość położona jest na kilkunastometrowej skarpie pradoliny rzeki, którą przegradza potężna tama z dwoma jazami. Przegroda spiętrzyła wody Wieprza rozlane na powierzchni około 800 ha. Zalew, zwany też jeziorem Nieliskim, to akwen niezbyt głęboki, dość czysty, o łagodnych brzegach w otoczeniu pól, łąk i lasów. Dojazd i biwakowanie możliwe jest nad samą wodą. Na zwolenników cywilizacyjnych wygód i gorącego prysznica czeka 5 kwater agroturystycznych (nocleg 20 zł, wyżywienie 15), niemal nad samym brzegiem, z widokiem na jezioro, w domu pionierki tutejszego agrobiznesu, pani Marii Bubłtek.
W zbiorniku występuje wszelaka ryba, od płociowej drobnicy, przez okazałe leszcze, liny i karpie, po drapieżniki – sumy, szczupaki, okonie, trafiają się też węgorze. Zarybianie po części jest naturalne, z Wieprza, po części to skutek starań miejscowego prężnego koła PZW.
Na łowisko przyjeżdżają wędkarze z okolicy Zamościa, Lublina, Rzeszowa, czasem z Krakowa, Warszawy, Katowic. Spotkany w ostatnią sobotę Krzysztof Stanisławek z Lublina maluje tutejszym gospodarzom dachy, a w wolnych chwilach biegnie z kijami nad wodę. Panowie Henryk Wiśniewski i Jacek Kowalski z Zamościa mówią, że są tu niemal w każdy weekend. Pierwszy z nich złowił 70-centymetrowego lina o wadze ponad 1,5 kg, drugi – wspaniałego 45-cm. karasia złocistego.
Nielisz to również miejsce wymarzone dla ornitologów: pływają tu nury, perkozy, krzyżówki, spotkać można nie tylko szare, ale i białe czaple, wiele bocianów, mew, rybitw, są jastrzębie, myszołowy, kruki, szare wrony, gile, dudki, sikory, słowiki, kosy, szpaki, mnóstwo jaskółek, jeżyków, lelków.
Do tej beczki rzeczy dobrych jedna łyżka dziegciu: na kilkunastokilometrowym brzegu zbiornika nie ma ani jednej ubikacji, a nawet zwykłego kosza na śmieci. Skutki fatalne, okolica zapaskudzona i zaśmiecona odpadkami zostawionymi przez „turystów” i, pożal się Boże, wędkarzy.

Powyższy artykół znalazłem na stronie Kuriera lubelskiego...http://www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=11909

  Gruzja 2008 mała relacja
Witam wszystkich,
poniżej mam zamiar przedstawić skróconą relację z wyprawy do Gruzji w jakiej miałem przyjemność uczestniczyć, postaram się podać mam nadzieję przydatne informacje dla osób, które nigdy w tym pięknym kraju nie były a planują wyjazd. Relację postaram się uzupełnić kilkoma ilustracjami.

Ekipa nasza składała się z 3 osób i dwóch namiotów. Plan zakładał noclegi zarówno pod namiotami jak i w kwaterach prywatnych, korzystanie z transportu publicznego, miejscowej kuchni, odwiedzenie kilku regionów oraz zakosztowanie spacerów po górach. W większości udało nam się to osiągnąć w czasie 18 dni na przełomie czerwca i lipca. Ceny, które będę podawał poniżej nie oznaczają, że nie można jakieś trasy przebyć taniej czy też taniej przenocować, po prostu nie zawsze chciało nam się mocno targować czy szukać innych ofert.

Do Gruzji dostaliśmy się nie najtańszym wariantem troszkę ze względu na czas i wygodę. Wybraliśmy łączony lot z Krakowa do Tbilisi w jedną stronę przez Wiedeń (austriackimi liniami) powrotnie przez Monachium (Lufthansą) co nas wyniosło około 1650zł w obie strony

Tbilisi przywitaliśmy w nocy o 4 rano, więc do rana przekoczowaliśmy na lotnisku czekając na świt i pierwszy autobus do centrum, który odjeżdża o 7 rano. Czas wykorzystaliśmy na wymianę waluty. Rankiem autobusem nr 37 za 40 tetri od głowy przejechaliśmy do końca jego trasy czyli dworca kolejowego. Tam przesiedliśmy się do metra i po 3 przystankach dotarliśmy do dworca Didube. W metrze spotkacie jedynie napisy po gruzińsku, ale… mając listę stacji wystarczy się wsłuchać w komunikaty podawane w wagonach by zorientować się w mijanych stacjach. Po przyjeździe podawana jest nazwa bieżącej stacji a na końcu komunikatu przy odjeździe nazwa kolejnej stacji. Plastikowe żetoniki kupicie w kasach przy wejściu na stację (dobrze mieć drobne).

Dworzec Didube pełni jednocześnie rolę targowiska (można więc zaopatrzyć się w chleb czy warzywa), znajdziecie tam marszrutki w kierunku północnym i zachodnim czyli np. Mcchety, Kazbegi, Batumi, Kutaisi, Borżomi, Wardzi, także najmiecie taksówkę


Jędrek

  27.02-04.03.2007 Tangowy wyjazd do Szczyrku
27.02-04.03.2007 Tangowy wyjazd narciarski do Szczyrku

W tym roku Złota Milonga organizuje pierwszy zimowy wyjazd tangowo-narciarski.

Jedziemy do Szczyrku do komfortowego hotelu Zagroń, http://www.zagron.com.pl/pokoje-apartament.php. Będzie to 5-dniowy pobyt sympatyków tanga i śnieżnych szaleństw.

Do Szczyrku zapraszamy tangowiczów z Warszawy, z Krakowa, Wrocławia, śląska, Łodzi i innych miast. Program pobytu w Szczyrku można określić zwięźle: rano spontaniczne narty na okolicznych stokach (dla początkujących wynajmiemy instruktora narciarskiego), wieczorem tango i wino (hotel posiada duża salę z parkietem, na której będziemy mogli tańczyć).

Z uwagi na małą ilość zarezerwowanych w hotelu miejsc (zarezerwowałem 14 pokoi), proszę osoby zainteresowane wyjazdem o jak najszybsze zgłaszanie się do mnie. Uwaga - jedziemy na 5 dni (3 dni robocze), ale wyjazd można indywidualnie wydłużyć.

Hotel Zagroń, w którym będziemy mieszkać, jest ośrodkiem o bardzo dobrym standardzie (basen i dużo propozycji typu SPA). Oczywiście, jeżeli ktoś z Was chce z nami jechać do Szczyrku, ale woli mieszkać w innym ośrodku czy na kwaterze prywatnej, jest to oczywiście możliwe (np. tańsze), i odsyłam po informację o noclegach do stron turystycznych Szczyrku.

Osoby, które nie mogą z nami pojechać do Szczyrku na całe 5 dni, a chciałyby choć trochę połączyć narty z tangiem, zapraszamy na weekend 2-4 marca. Planujemy nocny kulig z pochodniami i gorące ognisko oraz obowiązkową milongę w piątek (2 marca) i w sobotę (3 marca) w hotelu Zagroń. Tu także proszę o wcześniejsze zgłoszenie swojego przyjazdu, co ułatwi nam zaplanowanie imprezy.

Zapraszam serdecznie!!! Zaplanujcie w pracy 3 dni urlopu i jedźmy na białe szaleństwa (według prognoz śnieg będzie).

Jakub Korczewski

Klub Złota Milonga w Warszawie,
ul. Długa 44/50, wejście od Ogrodu Krasińskich
mail: milonga@milonga.pl
http://www.milonga.pl

  Największa stacja narciarska w Małopolsce
Największa stacja narciarska w Małopolsce, powstała dzięki połączeniu wyciągami terenów Wierchomli i Muszyny na Sądecczyźnie, została w sobotę oficjalnie otwarta dla narciarzy. Inwestycja za ok. 50 mln zł jest współfinansowana z funduszy unijnych.

Jak poinformowali dziennikarzy w sobotę przedstawiciele Stacji Narciarskiej Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla, zakres inwestycji obejmował m.in. zbudowanie od strony Szczawnika koło Muszyny dwóch nowych wyciągów: 1700 metrowego czteroosobowego wyciągu krzesełkowego i 1000 metrowego wyciągu orczykowego oraz wytyczenie tras narciarskich wraz z towarzyszącą im infrastrukturą (system sztucznego naśnieżania i oświetlenie). Trasa po stronie Szczawnika ma ponad 3 kilometry długości i jest jedną z najdłuższych w Polsce. Łączna wartość inwestycji wyniosła 50 mln zł, z czego dotacja Unii Europejskiej na rozbudowę infrastruktury, osiągnęła niemal 14 mln zł.

Dzięki zakończeniu inwestycji udało się połączyć tereny narciarskie Wierchomli i Muszyny. W dwóch dolinach powstała największa stacja narciarska w Małopolsce, dysponująca trasami o łącznej długości blisko 15 kilometrów. Narciarzy wywozić do góry będzie dziesięć wyciągów (w tym dwa czteroosobowe krzesełka) o przepustowości ponad 14 tys. osób na godzinę.Nowe trasy będą sztucznie naśnieżane i oświetlone. Wszystkie wyciągi po obu stronach grzbietu Pustej Wielkiej będą obsługiwane przez jeden karnet.

Według szacunków, powiększenie stacji narciarskiej o Muszynę spowoduje rozwój ekonomiczny tego uzdrowiska, które w ostatnich kilku latach notowało corocznie mniejszą liczbę gości. Nowe wyciągi mają przyciągnąć nawet 100 tysięcy narciarzy w pierwszym zimowym sezonie. Miasto dysponuje obecnie bazą noclegową ocenianą na 5-6 tys. miejsc w hotelach, pensjonatach, ośrodkach wypoczynkowych i kwaterach prywatnych. Samorządowe władze Muszyny planują przedłużenie linii autobusowych i wyznaczenie miejsc pod parkingi specjalnie na potrzeby narciarskiego kompleksu.

Dodatkowym atutem regionu jest bezpośrednie sąsiedztwo Muszyny z Krynicą Górską, gdzie usytuowany jest drugi duży ośrodek narciarski Jaworzyna Krynicka. Obie miejscowości i stacje tworzą zaplecze narciarskie, którego nie posiada żaden inny region w Polsce.

Stacja Narciarska Wierchomla (obecnie Stacja Narciarska Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla) powstała dwanaście lat temu w małej wiosce Wierchomla Mała w gminie Piwniczna. W tym czasie w dolinie Wierchomli powstało kilka tysięcy miejsc noclegowych, a ruch turystyczny wzrósł do poziomu 200 tys. turystów rocznie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

  Noclegi dla gości.
My tez kombinujemy spanie dla sporej liczby go?ci ( ok 40 os?b) przyjezdnych z daleka. Pierwsza opcja to pokoje w dworku by by?o wygodnie, bez je?d?enia ka?dy idzie na g?r? spa? o kt?rej chce... ale przy takiej liczbie os?b nawet te 85 z? od osoby za nocleg to sie robi? du?e koszty i zacz??am kombinowa? szuka? i powiem Wam, ?e da si? w Krakowie znale?? noclegi za ok 35 -40 z? od osoby. Fakt ?azienka na 2 lub 3 pokoje zwykle ale przecie? rozmawiamy o miejscu gdzie mo?na zostawi? baga?e a potem rano na par? godzin przy?o?y? g?ow? do poduszki wiec rodzinka zrozumie jak nie b?dzie luksus?w i trzy gwiazdkowego hotelu (u kuzyna na weselu w ?odzi spali?my w szkolnej bursie i wszyscy byli zadowoleni) a teraz konkrety:
1. Moon Hostel na ulicy Senatorskiej cena od 30 z? - widzia?am tylko stron? internetow? wygl?da przyjemnie...
2. Szkolne Schronisko M?odzie?owe - tu my?la?am o pokojach o tzn podwy?szonym standardzie (pok dwuosobowy z ?azienk?) za 40 z? od osoby (uwaga od 10tej do 17stej nie mo?na by? na terenie schroniska - sprz?tanie)
3. Hostel Guliwer na Kalwaryjskiej - cena ok 35 z? ( to powiedzieli nam przy tak licznej grupie i dw?ch dobach w hotelu tzn w sobot? ok 50 os?b a na drug? dob? co najmniej 15 - wtedy taka cena ale przy innych opcjach te? podobnie)
4. Dom wycieczkowy Skaut na ul. Bie?anowskiej - cena te? 30 z?
5. Kwiatkowski wynajem pokoi - kwatera prywatna chyba 35 miejsc i cena te? ok 30 z?
6. ITC hotelik - ceny te? przyst?pne ale dla nas jednak troch? daleko - Bie?anowska

Znalaz?am jeszcze co? o pokojach na Topolowej w odremontowanej kamienicy ale na miejscu okaza?o si? ?e tam jest chyba dalej remont i zamkni?te na g?ucho. U nas akademiki nie wchodz? w gr? bo to pa?dziernik kiedy ju? s? studenci... ale naprawd? mo?na znale?? tani a przyjemny nocleg w Krakowie czy okolicach... Aha i my za noclegi dla go?ci p?acimy i dlatego szukali?my takich by nas by?o na to sta? i uda?o si? mamy ju? wst?pn? rezerwacj? w Guliwerze (3) a i tak zazdroszcz? tym co maj? go?ci tylko z okolicy

powodzenia w szukaniu poszukuj?cym

  Runda Trzecia / sprawy organizacyjne
Panowie i Panie - powolutku zabieram się za organizowanie zjazdu i potrzebuję pierwszych deklaracji. Ci którzy nie odpowiedzą do 28.12 będą zdani na siebie w zakresie organizacji noclegu.

A teraz konkrety - jak pewnie się domyślacie w Krakowie ciężko jest znaleźć jakiś tani nocleg - jedną z alternatyw na tani nocleg jest szukanie jakiś kwater prywatnych i wrzucenie tam jak największej liczby osób - jest to realne natomiast zazwyczaj ciężko jest znaleźć kilka kwater koło siebie - tak żebyśmy byli wszyscy blisko.
Hotele i motele zazwyczaj odpadają ze względu na lokalizację - lub te blisko centrum cenę - trzeba liczyć od 120/150 zł od osoby w pokoju 2-osobowym.

Znalazłem za to Hotelik - może nie jakieś luksusy, ale wydaje mi się że przystępny cenowo i co najważniejsze na 31 stycznia ma jeszcze dużą liczbę miejsc - więc moglibyście się wszyscy zgrupowac w jednym miejscu. poza tym jest w sumie jakieś 5-10 minut drogi od dobrego miejsca komunikacyjnego i można się srodkami miejskimi dostać praktycznie w każdy zakątek miasta - no i autobusy nocne tez tam jeżdżą - to w kontekście powrotów sobotnich z knajp

Ten Hotel to HOTEL LIPSK - www.hotellipsk.com.pl - Podane tam ceny wzrosną w 2009 roku i będą się kształtować następująco:
Pokoje bez łazienek:
1-osobowy - 70 zł
2-osobowy - 90 zł
3-osobowy - 110 zł
4-osobowy - 140 zł
5-osobowy - 180 zł
Pokoje z łazienkami:
1-osobowy - 115 zł
2-osobowy - 145 zł
3-osobowy - 190 zł
4-osobowy - 230 zł (przy czym ten pokój to jest taki z dostawką i bardzo ciasny - więc raczej nie polecam)

Ja proponuję taką taktykę żebyście się pogrupowali razem w składy już pokojowe - i dali tu znać do 28 grudnia - a ja zamówię wtedy już konkretną ilość pokojów o konkretnych wielkościach tzn. dwójek czy trójek czy czwórek.
Wszyscy zainteresowani niech się więc dogadają i dadzą znać. Aha i apeluję o szybki odzew - bo naprawdę później możecie mieć problem ze znalezieniem taniego noclegu w Krakowie.

Fajnie jakbysmy wszyscy byli w jednym miejscu.

Druga sprawa to godzina od której mam rezerwować knajpę i na ile osób (tzn. ile stołów) - podajcie chociaż tak orientacyjnie, sprawdzie sobie połączenia pociągów.

Trzecia sprawa - to propozycja tego Parku Wodnego - ja byłbym za niedzielą rano - ale dajcie mi znać czy to wchodzi w grę - bo być może uda mi się zorganizowac coś taniej - i wtedy biletów nie trzebaby było kupowac przed wejściem.

Czwarta sprawa - to kto jest zainteresowany zwiedzaniem kopalni soli w Wieliczce - naprawdę warto jak ktoś nie był - tyle że to zostaje już wtedy raczej tylko niedziela po południu i koszt chyba coś koło 50zł sam wstęp i chyba ze 2h chodzenia.

Proszę o poważne podejście do sprawy i rzeczowe deklaracje.
Odezwę się w poniedziałek, co dalej i jak.

  Newsy
Hotele nie tylko na Euro

Rocznie do stolicy Dolnego Śląska przyjeżdża około 600 tysięcy turystów – efekt w weekendy wrocławskie hotele pękają w szwach. Czy Wrocław jest przygotowany na przyjęcie rzeszy kibiców podczas Euro 2012?

W 2006 i 2007 w roku Wrocław średnio odwiedzało około 600 tysięcy turystów rocznie. W zeszłym roku liczba odwiedzających spadła – podobnie jak miało to miejsce w innych miastach Polski. Obecnie we Wrocławiu jest 7,5 tysiąca miejsc noclegowych skategoryzowanych, czyli takich, które są wpisane do ewidencji. Oprócz tego w naszym mieście można nocować w pensjonatach, motelach czy w kwaterach prywatnych. – Miejsc brakuje szczególnie od piątku do niedzieli. W Krakowie jest ich blisko dwa razy tyle, czyli około 15 tysięcy – mówi Arkadiusz Dołęga, z Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej.

Z całą pewnością jest więc zapotrzebowanie na nowe obiekty. – Właściwie brakuje ich w każdej kategorii. Przydałoby się więcej miejsc noclegowych. Szczególnie na obrzeżach. Na przykład w rejonie wrocławskich Bielan – dodaje. W ciągu kilku następnych lat dzięki nowym inwestycjom baza hotelowa wzbogaci się o dalsze dwa tysiące miejsc. Głównie tych w wyższym standardzie. Czy to wystarczy żeby pomieścić kibiców, którzy przyjadą na Euro?

Na Euro wystarczy

Convention Bureau, odpowiedzialne za przygotowanie bazy noclegowej na Euro 2012 twierdzi, że miejsc noclegowych wystarczy. – Naszym marzeniem jest zapewnienie bazy wielkości 60 tysięcy miejsc noclegowych na całym Dolnym Śląsku (przyp. red. w odległości dwóch godzin jazdy od Wrocławia). Obecnie jest ich około 50 tysięcy wliczając w to również akademiki – podkreśla Magdalena Piasecka z Convention Bureau. Pracownicy biura mają nadzieję, że do osiągnięcia zamierzonej liczby przyczynią się w znacznym stopniu nowe inwestycje hotelowe we Wrocławiu. Takie jak Granary Hotel czy Hilton.

Najpierw instytucja musi się jednak skupić na zapewnienia noclegów UEFA Family, czyli osobom związanym z federacją piłkarską. – UEFA wymaga od nas 1935 miejsc w obiektach pięciogwiazdkowych, 1330 w czterogwiazdkowych oraz 180 w trzygwiazdkowych . Te dwa ostatnie kryteria już spełniamy. Największą bolączką są hotele z pierwszej kategorii. Tych trochę brakuje. Będziemy szukać alternatyw w tym standardzie – zaznacza prezes Convention Bureau.

A co z kibicami? – Równolegle pracujemy nad bazą dla kibiców. Przed mistrzostwami ruszy portal, na którym będzie można zarezerwować miejsce – podkreśla Piasecka. Convention Bureau przygotowuje się również na czarny scenariusz. Chodzi tu o sytuację, w której kibice przyjadą z najdalszych zakątków Europy i w stolicy Dolnego Śląska nocować będą po prostu musieli. Mniejszy problem będą stanowić osoby, które przyjadą na przykład z Czech. Istnieje prawdopodobieństwo, że wrócą one po meczu do domu.

Żeby zapewnić miejsce wszystkim pod uwagę brana jest również możliwość skrócenia roku akademickiego. Wtedy kibice trafią do akademików. Pytanie czy ich standard będzie im odpowiadał. Nie wyklucza się również zakwaterowania przyjeżdżających na Euro 2012 w domach wrocławian, którzy wyrażą na to zgodę.

Miasto chce więcej hoteli

Do zapewnienia miejsc noclegowych kibicom w znacznym stopniu mogą przyczynić się nowe hotele wybudowane na nieruchomościach wystawionych na sprzedaż przez miasto. Na razie ciężko powiedzieć czy te nieruchomości znajdą nabywców . Obecnie ogłoszone są przetargi na cztery nieruchomości z przeznaczeniem pod hotele. – Jest zainteresowanie, choć nie tak duże, jak miało to miejsce jeszcze rok, półtorej roku temu. Myślę, że zaproponowane lokalizacje są na tyle atrakcyjne, że przyciągną inwestorów – mówi Anna Paździor, z Działu Nabywania i Sprzedaży Nieruchomości Urzędu Miejskiego. - Najwyżej oceniana przez inwestorów jest działka przy ulicy Szczytnickiej przeznaczona pod hotel cztero-pięciogwiazdkowy – dodaje Paździor.

Problem w tym, że przetargi na dwie nieruchomości skończyły się fiaskiem. Chodzi tu o budynki zlokalizowane na rogu Rzeźniczej i Łaziennej oraz przy ulicy Ofiar Oświęcimskich. Na pierwszy z nich do tej pory odbyły się już dwa przetargi, na drugi jeden. W tym roku miasto planuje sprzedać sześć nieruchomości z przeznaczeniem pod hotele. Będą to dwie powyższe nieruchomości oraz działki zlokalizowane przy Ślężnej, Piotra Skargi, Szczytnickiej oraz ta na rogu Swobodnej i Borowskiej. Niewykluczone, że pod młotek pójdzie teren znajdujący się w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu przy ulicy Metalowców. – To pociągnięcie może zwiększyć liczbę miejsc hotelowych. Możemy liczyć jednak tylko na ukończenie do Euro tych obiektów, na które przetargi rozstrzygną się w tym roku – stwierdza Piasecka.

BS

http://www.dolnyslask24.net/news.php?id=322

  Mołdawia - kraina winem płynąca
Nieco praktycznych informacji uzbieranych w trakcie wyjazdu do Mołdawii 16 – 22 lutego 2009, prócz samej Mołdawii odwiedziliśmy jeszcze Kamieniec Podolski, Odessę i Białogród Dniestrowski.

trasa: Lwów – Czerniowce – Kamieniec Podolski – Mohylów Podolski – Rudi – Soroka – Rizena – Saharna – Rizena – Orhei – Orehei Vechi – Kiszyniów – Odessa – Białogród Dniestrowski – Odessa – Lwów

1 DZIEŃ
Dojazd do Lwowa
Po przyjeździe do Lwowie kupujemy bilety i mamy czas na zwiedzanie miasta
z dworca do centrum nr 6, 9 (tramwaj, 1 UHR)
z centrum do cmentarza Łyczakowskiego nr 7 (tramwaj, 1 UHR)
wstęp na cmentarz Łyczakowski – 5 UHR
kara za brak biletu w tramwaju – 20 UHR

21.40 Lwów – 8.40 Czrniowce (pociąg nr 604, z pościelą, 46 UHR)

2 DZIEŃ
Czerniowce – Kaminiec Podolski (bus, podróż ok 2-3 godzin, 24 UHR)
do dworca autobusowego nr 3 (marszrutka, 75 kopiejek)
Zakwaterowanie w „Schronisku nad Smotryczem” - 50 UHR/os (pokoje 2 lub 3 osobowe)
do zamku nr 1 (marszrutka, 2 UHR)
Zwiedzanie zamku – 4 UHR

Możliwość dojazdu do Chocia (autobus, godz. 10.35, 7 UHR)

3 DZIEŃ
Kamieniec Podolski – Mohylów Podolski (autobus godz. 12.30 30 UHR, taxi 260 UHR/4 os)
Przejście przez granicę Ukrainko – Mołdawską
Mohyliv Podolski – Rudi – Soroki (taxi, 400 Lei/4 os) tel. 067525816801122
Zakwaterowanie w hotelu Nistru – 100 Lei/os, tel. (373230) 23783, (373230) 24012
Zwiedzanie twierdzy w Sorokach – 2 Lei
Zwiedzanie Świecy wolności – 1 Lei

4 DZIEŃ
Soroka – Rizena (autobus, godz. 10.30-13.00 – 40 Lei)
Rizena – Saharna (marszrutka, godz. 14.20 – 3.5 Lei)
Egzarcyzmy odprawiane są w Czwartki od 24.00 do 3.00
Saharna – Rizena (ostatnia marszrutka godz. 17.20 – 3.5 Lei)
Rizena – Orhei (taxi, 300 Lei/4 os) tel. 0254/2-44-30, 069525758
Zakwaterowanie w hotelu Codru – pokój z łazienką 350 Lei/os, pokój bez łazienki 160 Lei/os , tel. 23524821

5 DZIEŃ
Orhei - Butuceni (Orhei Vechi) ( marszrutka godz. 12.30 – 9 Lei, taxi bus – 150 Lei)
Trebujeni – Peresecina - Orhei (bus i autobus, 10+5 Lei)

Możliwość dojazdu do Tipovej nad Dniestrem (taxi bus, 250 Lei/4 os), tel. 079180816

6 DZIEŃ
Orhei - Kisziniów (marszrutka, godz. 6.30, 18 Lei)
Kisziniów – Odessa (marszrutka, godz. 12.40-17.00, 88 Lei)
komunikacja po mieście (marszrutka – 1,5-2 UHR)
nocleg w prywatnej kwaterze w centrum miasta – 200 UHR/4 os

7 DZIEŃ
Odessa – Białogród Dniestrowski (bus, godz 16.00 – 15 UHR)
Białogród Dniestrowski – Odessa (bus, godz. 16.00 – 15 UHR)
Odessa – Lwów (pociąg, godz 19.09-7.10, z pościelą – 92 UAH)

8 DZIEŃ
Lwów -Shegini (Medyka) (marszrutka, godz. 7.30 – 15 UHR)
Medyka – Przemyśl (bus, 2 zł)
Przemyśl – Kraków (pociąg pośpieszny, 27 zł)

  Coraz lepsze warunki narciarskie
Zmiana aury z jesiennej na zimową cieszy narciarzy. Większość najpopularniejszych ośrodków narciarskich w naszym regionie ma otwarte przynajmniej niektóre trasy. Do Bożego Narodzenia śniegu ma jeszcze przybyć.

W Małopolsce wczoraj ochłodziło się i dzięki temu opady deszczu zamieniły się w śnieżycę. Sypnęło porządnie - w Zakopanem spadło kilkanaście centymetrów śniegu. W Dolinie Pięciu Stawów Polskich w Tatrach biała warstwa sięgnęła pół metra. Kilkanaście centymetrów mniej jest na Kasprowym Wierchu, ale i tak udało się pierwszy raz tej zimy uruchomić jeden z dwóch wyciągów w tym rejonie - w Kotle Gąsienicowym.

Optymistyczne prognozy

Na Podhalu można korzystać ze wszystkich większych ośrodków narciarskich, choć jeszcze nie wszystkie trasy zostały w nich otwarte.

- Ale z każdą godziną jest lepiej. Jeśli utrzymają się takie warunki, to w kolejnych dniach oferta narciarska będzie coraz bogatsza - zapowiada Józef Dziubasik, prowadzący stację narciarską w Białce Tatrzańskiej.

A prognozy są optymistyczne. W góry na dobre zawitała prawdziwie śnieżna zima.

Na narty zaprasza też oczywiście Zakopane. Udało się przezwyciężyć konflikt o dzierżawę gruntów na stoku Polany Szymoszkowej i ośrodek uruchomił już krótszą kolejkę. Jednak z powodu podobnego sporu ciągle nie ma zgody prywatnych właścicieli gruntów na otwarcie trasy prowadzącej przez cały stok Gubałówki. Można się za to wybrać pod Nosal.

Pracują także inne ośrodki na Podhalu: w Małem Cichem, Witowie, na Długiej Polanie w Nowym Targu czy w Kluszkowcach.

W Beskidzie Sądeckim, Wyspowym i Niskim w ten weekend także ma ruszyć kilka wyciągów. W piątek sypało tam tak mocno, że krynicki GOPR odradzał górskie wędrówki. Jednak idealnych warunków narciarskich jeszcze w Beskidach nie było. Na Jaworzynie Krynickiej jeździła tylko kolej gondolowa i 650-metrowy wyciąg. Zamknięta była m.in. nowa kolejka krzesełkowa i wyciąg wzdłuż popularnych tras II i IIa. Do jedynej czynnej trasy, oznaczonej cyfrą I, trzeba było najpierw wyjechać na szczyt gondolą, a następnie podejść na nogach ok. 100 metrów. Szusowało niewielu narciarzy. Temperatura w nocy i za dnia spadała poniżej zera. Dlatego pracownicy stacji szykowali się do sztucznego śnieżenia całego stoku. Nie wykluczają uruchomienia kolejnych wyciągów jeszcze przed świętami, jeśli utrzyma się minusowa temperatura i opady śniegu.

Oddalona od Krynicy o kilkadziesiąt kilometrów stacja narciarska Wierchomla Mała stała w piątek zamknięta. - Być może w weekend ruszy nowa kolejka krzesełkowa do Szczawnika, ale na razie nie ma takiej decyzji - informował wczoraj po południu rzecznik stacji Ryszard Kosterkiewicz. Na większości stoku zalegała 20-30-centymetrowa warstwa mokrego śniegu. Otwarcie przynajmniej części wyciągów i tras zapowiedziano na święta.

Podobnie sytuacja przedstawia się w Laskowej, Rytrze, Kasince Małej i innych miejscowościach, gdzie są armatki śnieżne.

- Czekamy w pełnej gotowości. W tej chwili na górze jest półtora stopnia mrozu, ale wieczorem temperatura powinna spaść i wtedy zaczniemy dośnieżać i wyślemy ratraki na trasy. W niedzielę powinny ruszyć pierwsze wyciągi - mówił Ryszard Tabaszewski, właściciel kilku wyciągów na krynickich Słotwinach.

Na stokach pozbawionych instalacji sztucznego śnieżenia otwarcie narciarskie spodziewane jest najwcześniej przed sylwestrem.

Są jeszcze miejsca

Brak śniegu na początku grudnia odstraszył część osób od przyjazdu w góry w okresie świątecznym. Niektórzy odwoływali rezerwacje, ale w ostatnich dniach pojawili się nowi klienci. W Krynicy w większości pensjonatów i hoteli pozostały już tylko pojedyncze wolne miejsca na okres świąteczno-noworoczny. Nocleg kosztuje w nich od 70 zł (pokój bez łazienki) wzwyż. Tańsze są jedynie prywatne kwatery (ok. 40 zł za dobę). Ostatnie wolne oferty dotyczą głównie kilkudniowych pakietów wypoczynkowych. W cenie zwykle mają bale sylwestrowe. Za najdroższy, tygodniowy pobyt w Krynicy trzeba zapłacić ok. 6 tys. zł w nowo otwartym hotelu Prezydent (jedynym pięciogwiazdkowym w Krynicy).

Także pod Tatrami sylwester będzie hucznie obchodzony. Szukający kwater w Zakopanem muszą się spieszyć, bo miejsc zostało już niewiele. Policja przestrzega jednak, by w pośpiechu nie dać się nabrać oszustom, którzy każą sobie płacić za pobyt w fikcyjnych pensjonatach. Funkcjonariusze radzą, by dokładnie sprawdzić adres pensjonatu i numer telefoniczny recepcji. Za nocleg w kwaterach prywatnych trzeba zapłacić przynajmniej 40 zł. Bardziej zamożnych zaprasza m.in. hotel Litwor przy Krupówkach, w którym rachunek za tygodniowy pobyt od 27 grudnia do 3 stycznia w jednoosobowym pokoju wynosi 4835 zł, z wliczonym w cenę balem sylwestrowym.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

  Newsy 2008
Raport o rynku nieruchomości w Polsce - jesień 2008

Nieruchomości hotelowe

Rynek hotelowy w Polsce jest w fazie dynamicznego wzrostu. Zapoczątkowany w 2006 r. boom nadal trwa i przewiduje się, że tendencja ta będzie się utrzymywać do 2012 r. Deweloperzy i sieci hotelowe, szukając możliwości inwestowania na rynku hotelowym, widzą w Polsce ogromny potencjał. Czynnikami wpływającymi na wzrost zainteresowania są niewątpliwie: ograniczona podaż obiektów hotelowych, wzrastający popyt (wzrost liczby turystów biznesowych), dalszy wzrost wydatków na turystykę oraz organizacja Euro 2012.

Pomimo licznych inwestycji, podaż obiektów hotelowych jest nadal ograniczona i koncentruje się głównie w dużych miastach, takich jak: Warszawa, Kraków czy Wrocław. Pod względem liczby miejsc noclegowych Polska plasuje się na jednej z ostatnich pozycji wśród krajów europejskich – ok. 40 miejsc noclegowych na 10 000 mieszkańców. Dla porównania, w Czechach liczba ta jest blisko czterokrotnie wyższa. Dużą część przyszłej podaży stanowić będą obiekty klasy ekonomicznej, jak również hotele cztero- i pięciogwiazdkowe. Budowa tych ostatnich planowana jest m.in. w miastach, które do tej pory nie dysponowały hotelami wyższej klasy – daje to nowo powstałym obiektom przewagę na lokalnym rynku i pozwala na większą swobodę w tworzeniu polityki cenowej. Obserwuje się również wzrost zainteresowania mniejszymi miastami oraz miejscowościami turystycznymi, w tym położonymi wzdłuż linii brzegowej Bałtyku oraz na południu kraju. Rośnie też atrakcyjność regionów, których baza noclegowa opierała się dotychczas głównie na prywatnych kwaterach. Obecnie zyskują one nowe obiekty zarządzane przez znane krajowe i międzynarodowe sieci hotelowe. Na koniec II kwartału 2008 r. w trakcie budowy i modernizacji było ok. 180 obiektów (dane dotyczą wszystkich obiektów hotelowych). Termin oddania ich do użytku przypada na okres od IV kwartału 2008 r. do IV kwartału 2012 r. W fazie planowania jest obecnie blisko 200 obiektów, których termin ukończenia to lata 2010–2012. Biorąc pod uwagę obiekty w budowie oraz planowane, szacuje się, że do 2012 r. zostanie udostępnionych ok. 20 000 nowych pokoi hotelowych. Pod względem nowej podaży najdynamiczniej rozwijającymi się rynkami są Wrocław (17 obiektów w budowie i planowanych), Trójmiasto (16 obiektów w budowie i planowanych), Kraków (15 obiektów w budowie i planowanych) oraz Katowice (7 obiektów w budowie i planowanych). Rozwój rynku hotelowego obserwowany jest również w Łodzi. Z kolei w Poznaniu jest niewiele nowych inwestycji hotelowych, pomimo iż miasto to ma duży potencjał ze względu na swój biznesowy charakter i zaplecze konferencyjno-wystawiennicze.

Współczynnik obłożenia pokoi hotelowych według statystyk GUS-u na koniec 2007 r. wyniósł blisko 47%, jednak w poszczególnych kategoriach hoteli wskaźnik ten kształtował się bardzo zróżnicowanie. We Wrocławiu, w Łodzi oraz Katowicach najwyższe obłożenie odnotowano w hotelach jednogwiazdkowych (odpowiednio 74%, 66% i 53%), w Krakowie były to obiekty pięcio- oraz trzygwiazdkowe (67% i 55%), natomiast w Warszawie największym zainteresowaniem cieszyły się obiekty jedno- i pięciogwiazdkowe (57% i 54%). W Poznaniu i Szczecinie dominowały hotele dwugwiazdkowe (średnie obłożenie wyniosło odpowiednio 52% i 70%), natomiast w Trójmieście największy popyt odnotowano w obiektach czterogwiazdkowych (66%). Średnia cena katalogowa pokoju w Polsce wynosiła na koniec II kwartału 2008 r. 105 EUR/dobę. Natomiast średnia cena katalogowa pokoju w hotelu 5-gwiazdkowym to 130 EUR/dobę, a dla obiektów ekonomicznych jest to ok. 52 EUR/dobę. Należy zwrócić uwagę, że ceny zależą od lokalizacji, klasy obiektu, zakresu świadczonych usług, a faktycznie osiągana średnia cena za pokój (ADR – average daily rate) przez sieci hotelowe znacznie różni się od katalogowej (wpływ na to mają umowy korporacyjne, rabaty weekendowe i agencyjne, sezonowe obniżki/wzrosty cen). Najwyższe ceny usług hotelowych odnotowuje się w Warszawie, Krakowie, Trójmieście i we Wrocławiu. Wraz ze wzrostem podaży rośnie również liczba obiektów konferencyjno- wystawienniczych. Wzrastający popyt na usługi związane z organizacją kongresów spowodował rozbudowę i modernizację już istniejących obiektów, jak również budowę nowych. Obecnie w Polsce istnieje ponad 250 tego typu obiektów, zróżnicowanych pod względem wielkości, lokalizacji i oferty. Większość z nich zlokalizowana jest w dużych miastach, a największa podaż występuje w województwie mazowieckim. Nadal większość centrów konferencyjnych znajduje się w hotelach. Zdecydowanie widoczny jest niedobór dużych i średnich obiektów konferencyjno-wystawienniczych wysokiej klasy, co przekłada się na znikomą liczbę międzynarodowych cyklicznych imprez w Polsce.

Obecnie na rynku hotelowym obserwuje się następujące trendy:

– poszukiwanie przez operatorów hotelowych prestiżowych lokalizacji w dużych i średnich miastach oraz miejscowościach turystycznych;
– popyt na usługi hotelowe generowany głównie przez klientów instytucjonalnych (firmy);
– wysokie obłożenie w tygodniu i niski popyt na pobyty weekendowe;
– rozbudowa zaplecza biznesowego w hotelach o wysokim standardzie (sale konferencyjne, audytoria, powierzchnie wystawiennicze);
– potencjalna nisza w sektorze hoteli ekonomicznych (relatywnie mała liczba hoteli niższych kategorii);
– dalszy wzrost zainteresowania inwestorów mniejszymi miastami;
– rosnące wydatki na turystykę;
– stale rosnąca liczba odwiedzających w celach turystycznych i biznesowych;
– wzrost współczynnika obłożenia pokoi hotelowych;
– organizacja Euro 2012, która ma za zadanie doprowadzić do wzrostu liczby turystów przez kolejne dwa do czterech lat po mistrzostwach;
– rosnące zapotrzebowanie na hotele i aparthotele w miejscowościach uznawanych za kurorty turystyczne (rozwój condohoteli w miejscowościach turystycznych);
– rosnący popyt na obiekty typu SPA & Wellness;
– wzrost zainteresowania budową hoteli przy lotniskach i dworcach kolejowych
– wzrost cen usług hotelowych i gastronomicznych nieznacznie powyżej inflacji
– wzrost liczby hoteli w projektach łączących funkcje biurowo-konferencyjno-hotelowe;
– wzrost liczby inwestycji w hotele konferencyjne na obrzeżach dużych miast.

Cushman & Wakefield dostarcza klientom rzetelną wiedzę z zakresu rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce z uwzględnieniem sektora biurowego, handlowego, mieszkaniowego, hotelowego oraz przemysłowo-magazynowego. Cykliczne opracowania, przygotowywane przez Dział Marketingu we współpracy z Działem Doradztwa, obejmują wiosenny i jesienny Marketbeat prezentujący bieżącą sytuację na polskim rynku nieruchomości komercyjnych wraz z prognozami.

Źródło: Nieruchomości C.H. Beck

  [pr] Puszcza dla rowerów
http://poznajswiat.com.pl/art/1120
http://turystyka.wp.pl/artykul.html?wid=8938060

Puszcza dla rowerów

Autor: Dorota Kobierowska

Trzysta kilometrów rowerowych tras wytyczonych przez jedyny naturalny las Europy – Puszczę Białowieską. Wiodą one przez pierwotne leśne ostępy, puszczańskie wioski, brzegiem rzek, przez łąki i bagniska. Takiego bogactwa natury próżno szukać gdzie indziej. Toteż trudno pojąć, że ten rowerowy raj jest pusty. Kilometrami można pedałować sam na sam z naturą.

Puszcza Białowieska dla rowerowej turystyki rekreacyjnej jest miejscem wprost wymarzonym.
Równinne tereny Podlasia umożliwiają podejmowanie wielokilometrowych wycieczek nawet niewprawionym rowerzystom. A atrakcyjność mijanych krajobrazów skłania, by przystanąć i nacieszyć nimi oczy. Oznaczone szlaki prowadzą drogami wytyczonymi jeszcze w XIX wieku. Te tryby, jak je tu nazywają, są proste niczym strzała. Rozstawione przy szlakach tablice przekazują niezbędną wiedzę na temat mijanych obiektów. Warto przy nich przystanąć, a jeszcze lepiej na pierwszą rowerową eskapadę wybrać się tutaj z przewodnikiem.

Pedałując przez puszczę, na przemian mijamy olsy porastające mokradła. Za chwilę strumień obmywa łęg, gdzie grubopiennej olszy (nigdzie indziej takie nie rosną) towarzyszy jesion. Nieco dalej, na lekkim wyniesieniu, las grądowy i wiekowe lipy i dęby, a nieopodal bór z niebosiężnym świerkiem i sosną. Na obszarach parku narodowego drzewa umierają, stojąc, i ściągają ku sobie nieprzebraną rzeszę owadów, gryzoni, ptaków i większych zwierząt. Nigdzie w Europie nie można w tak dostępny sposób cieszyć się takim bogactwem natury. Puszcza przyjazna jest dla rowerów od przedwiośnia, kiedy tylko spłyną śniegi, do późnej jesieni i o każdej porze ma do zaoferowania wiele atrakcji.

Rower chroni puszczę

Propagatorem puszczańskiej turystyki rowerowej od wielu lat jest polskie biuro WWF – największej międzynarodowej organizacji zajmującej się ochroną przyrody.

– Zachęcenie turystów z kraju i z zagranicy, by zwrócili uwagę na atrakcyjność tutejszych szlaków rowerowych, to sposób na zrównoważony rozwój turystyki na tych terenach. Umożliwi to ochronę najcenniejszych obszarów przyrodniczych dla następnych pokoleń. Pozwoli także, by okoliczni mieszkańcy mogli czerpać korzyści z przyjazdu rowerowych turystów – wyjaśnia Stefan Jakimiuk, przedstawiciel WWF, autor projektu „Puszcza dla rowerów – zrównoważona turystyka w transgranicznym regionie Puszczy Białowieskiej”.

Projekt służy stworzeniu koncepcji rozwoju turystyki kwalifikowanej dla tych terenów, jej promocji oraz edukacji okolicznych mieszkańców, by zechcieli uczestniczyć w tworzeniu bazy dla rowerowych turystów.

Dla potrzeb projektu w długi majowy weekend spróbowano policzyć rowerzystów w puszczy oraz skąd i dokąd jadą. Było to zadanie dla siedmiorga osób, którym przewodził Olek Buczyński – autor popularnych przewodników rowerowych, który mówi o sobie: oceniam świat z perspektywy roweru.

Młodzi objechali puszczę z północy na południe. – Przyjazne rowerzystom leśne tryby służą najczęściej do odbywania krótkich dwu-, trzygodzinnych wycieczek. Nie ma zupełnie rowerzystów turystów, którzy w ten sposób zwiedzaliby okolice, przemieszczając się rowerem z miejsca na miejsce. Ruch rowerowy koncentruje się wokół Białowieży – dzieli się spostrzeżeniami Olek Buczyński.

Białowieża to niemal synonim Puszczy Białowieskiej, jedyna w okolicy miejscowość, która żyje z turystyki. Na każdym niemal domu widać tabliczki informujące, że na turystów czekają tu noclegi. – Właściciel każdej kwatery na potrzeby swoich gości trzyma kilka rowerów – mówi Jarosław Kisielewski, który przed laty otworzył pierwszą w Białowieży wypożyczalnię rowerów. Jego pierwszymi klientami byli turyści z Zachodu – musiało minąć kilka lat, żeby Polacy zechcieli na rowerach wyruszyć w puszczę. Dzisiaj, jak mówi – Białowieża jest rowerowa. Działających tu kilka wypożyczalni nie narzeka na brak klientów.

Bramy do puszczy

Działaczom WWF zależałoby jednak, by rowerowy boom objął całą okolicę. – Puszcza, paradoksalnie, jest dostępna od środka. Białowieża, tłumna w sezonie, z trzema dużymi hotelami i ponad tysiącem miejsc noclegowych w kwaterach prywatnych, zmienia się w gwarny kurort, który odstrasza ludzi poszukujących ciszy i kontaktu z naturą. Białowieża pozostanie główną bramą do parku narodowego, ale powinny zostać stworzone bramy, które umożliwią dostęp do puszczy z zewnątrz – mówi Stefan Jakimiuk, od kilku lat zabiegający, by taką funkcję zaczęły pełnić leżące w sąsiedztwie puszczy miejscowości: Hajnówka, Narewka, Dubicze Cerkiewne, Czeremcha. – Metodą na to jest rozszerzenie granic parku narodowego. W ten sposób miejscowości te znajdą się w jego bezpośrednim sąsiedztwie, co zdecydowanie zwiększy ich atrakcyjność.

Dla rowerzystów turystów z głębi kraju główną przeszkodą jest brak wygodnego połączenia kolejowego z puszczą. Z Trójmiasta trzeba tu jechać dziewięć godzin z dwiema przesiadkami, z Krakowa – siedem, z najbliżej położonego Białegostoku aż trzy godziny. Gdyby jednak z Hajnówki, dokąd dojeżdża kolej, dalej można było przewieźć rower, korzystając z zewnętrznego bagażnika umieszczonego na autobusie, to z pewnością miłośnicy rowerowego zwiedzania ściągnęliby na Podlasie. Przystosowane do przewozu rowerów autobusy pozwoliłyby także rowerzystom na ominięcie szos zatłoczonych samochodami. – Z myślą o rowerzystach można by uruchomić połączenie kolejowe z Siemianówką przez zalew, największą w Polsce ostoję ptactwa wodno-błotnego. Wokół rozciągają się łąki – tereny również interesujące dla miłośników dwóch kółek – Stefan Jakimiuk wskazuje kolejną miejscową atrakcję.

Oprócz walorów puszczy takich magnesów w tych okolicach jest bardzo dużo: drewniane cerkiewki, urokliwe, harmonijnie wpasowane w krajobraz wioski, zagubione wśród pól i lasów, stare macewy na żydowskich cmentarzach – świadectwa przeszłości, która zginęła bezpowrotnie, wieże obserwacyjne, z których można doświadczać bogactwa przyrody.

Szlaki przez puszczę i wokół niej to jeszcze propozycja dla bardziej wytrawnych turystów, którzy spragnieni kontaktu z naturą, gotowi są znieść drobne niewygody, jak na przykład skromną ofertę wiejskich sklepików. Natomiast nie ma większych kłopotów, by przenocować w którejś z coraz liczniej powstających tu kwater agroturystycznych. Rośnie rzesza miłośników rowerów i warto, by zwróciła uwagę na rowerowy potencjał Puszczy Białowieskiej. Kto raz wybierze się na dłuższą wyprawę puszczańskimi szlakami, na pewno będzie tu wracał.

Źródło: Dorota Kobierowska / Poznaj Świat