Apartamex-nowa inwestycja, ul.Łokietka
Przepraszam krabie, spieszyłam się i tak jakoś wyszło.

Odpowiednia strona Krakowa (odpadało całe Podgórze),
ładna okolica, dobry dojazd (choć na razie nie poruszam się samochodem),
mały ruch w najbliższej okolicy, przepiękne zachody słońca,
niestandardowość architektoniczna, urok budynków apartamexu...
blok z rynku pierwotnego (mieszkam w blokach z wielkiej płyty od 5 lat
i zawsze są jakieś problemy techniczne)

i może jeszcze szlak turystyczny obok

     

  Napisali o komunalkach na Ruczaju :)
Coz za rozumowanie w tej naszej Radzie, rece opadaja:

"Porównując powyższe wykresy [chodzi o srednie ceny mieszkan i srednie
zarobki w roznych miastach] można zauważyć, iż ceny zakupu mieszkań na rynku
wtórnym i pierwotnym w Krakowie są najwyższe w Polsce, poza cenami występującymi
w Warszawie. Natomiast dochody mieszkańców Krakowa są mniejsze nie tylko od
mieszkańców stolicy. Efektem tego jest fakt, iż statystyczny mieszkaniec Krakowa
może ze swoich dochodów zaspokoić potrzeby mieszkaniowe w mniejszym zakresie niż
mieszkańcy innych dużych miast na terenie Polski. Powoduje to konieczność
większej pomocy mieszkaniowej ze strony Gminy Miejskiej Kraków."

Zamiast zrobic tak zeby dochody mieszkancow byly wieksze (przyjazne
srodowisko dla firm pragnacych zainwestowac pieniedze w Krakowie)
to bedziemy dawac jalmuzne. Ryba zamiast wedki.

  KRAKÓW - gdzie kupić mieszkanie?
KRAKÓW - gdzie kupić mieszkanie?
Witam,

Po 8 latach nieobecności zamierzam wrócić do Krakowa - miasta moich studiów.
Chciałabym kupić małe mieszkanie dwupokojowe, w miarę blisko zielonych
terenów (las, park) - pls o wszelkie porady, gdzie szukać, żeby nie
przepłacić (zarówno rynek pierwotny jak i wtórny). Czy możecie mi polecić
uczciwych developerów i uczciwe, rzetelne agencje nieruchomości?
Z góry dziekuję za cenne rady

  Ruczaj masowo się wyprzedaje:)
coś Ci się chyba bardzo pomyliło...
że z tego co wiem, Dominium jest serwisem przedstawiającym raczej mieszkania w nowych inwestycjach (rynek pierwotny)... a mnogość ofert wynika z faktu, że Ruczaj jest obecnie największym placem budowy w Krakowie.. i nie ma nic wspólnego z wyprzedawaniem czegokolwiek

mieszkania na Szuwarowej, Obozowej o których wspominasz to są poprostu nowe inwestycje... :)

tutaj masz listę z rynku wtórnego...
mieszkania.dominium.pl/rynek_wtorny/mieszkania/?typ_oferty=s&cena_od=&cena_do=&pow_od=&pow_do=&pokoje=all&pietro=all&co=dzielnica&i_dzielnica=Podg%F3rze&i_ulica=

znalazłem 4 oferty z Ruczaju... tak sobie ich mnogo :/

btw, nie rozumiem, co robi uśmieszek w temacie, czyżby Cię to cieszyło??

pozdrawiam serdecznie

     

  Ile za 2-pokojowe mieszkanie?
Ile za 2-pokojowe mieszkanie?

Ile może kosztować 2-pokojowe mieszkanie w Krakowie - do 50 metrów?
Wiem, że to pytanie głupie, bo nieprecyzyjne - ale celowo stawiam takie.
Bo chcę wiedzieć, ile może kosztować na rynku pierwotnym. I na rynku wtórnym.
I w "lepsiejszych" dzielnicach i w "podlejszych lokalizacjach".
I na parterze i na pietrze?
Czy możecie mi pomóc?

kupiec

  Chcę kupić mieszkanie w Krakowie POMOCY!
Chcę kupić mieszkanie w Krakowie POMOCY!
Mam zamiar kupić mieszkanie na rynku pierwotnym (choć nie do końca jestem
pewna). W oko wpadły mi Budrem i SM Związkowa. Obie inwestycje znajdują się na
Górce Narodowej. Może ktoś powie mi coś więcej o tych inwestorach lub
dzielnicy. Ewentualnie poleci mi jakąś dobrą firmę deweloperską bo nie wiem czy
o spółdzielniach można się tak wyrazić.....Chociaż Związkowa wydaje się ok.
Będę wdzięczna za pomoc.Anes

  Mieszkanie w Krakowie
Mieszkanie w Krakowie
Mam ogromna prosbe, by szanowne grono forumowiczow w Krakowie, bylo tak mile
i poinformowalo mnie gdzie kupic mieszkanie w Krakowie. Chodzi mi o spokojna
dzielnice, najdalej 10 km od centrum. Ktora dzielnica wedlug was bylaby
najkorzystniejsza i dlaczego?. Dla mnie nie ma znaczenia czy bedzie to
mieszkanie z rynku wtornego czy tez pierwotnego. Kwote jaka moge przeznaczyc
na mieszkanie to cena w granicach 2000 do 2500 PL za metr kwadratowy.
Mieszkanie do 70 m kw. Z gory dziekuje za wskazowki i porady, przyszly
mieszkaniec Krakowa.

  Mieszkanie w Krakowie
Gość portalu: Marian napisał(a):

> Mam ogromna prosbe, by szanowne grono forumowiczow w Krakowie, bylo tak mile
> i poinformowalo mnie gdzie kupic mieszkanie w Krakowie. Chodzi mi o spokojna
> dzielnice, najdalej 10 km od centrum. Ktora dzielnica wedlug was bylaby
> najkorzystniejsza i dlaczego?. Dla mnie nie ma znaczenia czy bedzie to
> mieszkanie z rynku wtornego czy tez pierwotnego. Kwote jaka moge przeznaczyc
> na mieszkanie to cena w granicach 2000 do 2500 PL za metr kwadratowy.
> Mieszkanie do 70 m kw. Z gory dziekuje za wskazowki i porady, przyszly
> mieszkaniec Krakowa.

To trochę mało :(
Raczej standard nie będzie wysoki, popytaj u pośredników.
Ja polecam Prądnik Czerwony, bo sam tam mieszkam.

  Ulga odsetkowa a faktyczne zakończenie inwestycji
Ulga odsetkowa a faktyczne zakończenie inwestycji
Witam,
W tym roku zakupiliśmy z żoną mieszkanie na rynku pierwotnym. Zaciągneliśmy
na ten cel kredyt mieszkaniowy. Bydynek został oddany do użytkowania w
kwietniu, w czerwcu został podpisany przez nas notarialny akt własności.
Pozwolenie na bydowę zostało wydane z 2001 roku, więc wszystko wygląda OK.
Tyle tylko, że developer budeuje "fragment" osiedla składający się z czterech
bloków. Każdy z budynków oddaje do użytkowania po wykończeniu go. My
zakupiliśmy mieszkanie w bloku nr2, aktualnie budowany jest blok nr3. Pytanie
czy dla nas koniec inwestycji jest w tym roku?? Dodam, że wątpliwość mą
wzbudziłą pani z US, która twierdzie, że niektóre Urzędy Skarbowe w Krakowie
uznają, że w naszym przypadku koniec inwestycji to oddanie do użytku budynku
nr4. My będziemy się rozliczać w urzędzie innym niż krakowskie, ale czy to
cokolwiek zmienia?!
Czy wg państwa moje wątpliwości są w ogóle zasadne?

  Ulga odsetkowa a inwestycja etapowa
Ulga odsetkowa a inwestycja etapowa
Witam,
Poniżej cytuje drugi raz pytanie, które niedawno zadałem. Ponieważ odpowiedź
była zupełnie nic nie mówiąca to bardzo proszę o przeczytanie poniższego i o
rzetelną poradę.

W tym roku zakupiliśmy z żoną mieszkanie na rynku pierwotnym. Zaciągneliśmy
na ten cel kredyt mieszkaniowy. Bydynek został oddany do użytkowania w
kwietniu, w czerwcu został podpisany przez nas notarialny akt własności.
Pozwolenie na bydowę zostało wydane z 2001 roku, więc wszystko wygląda OK.
Tyle tylko, że developer budeuje "fragment" osiedla składający się z czterech
bloków. Każdy z budynków oddaje do użytkowania po wykończeniu go. My
zakupiliśmy mieszkanie w bloku nr2, aktualnie budowany jest blok nr3. Pytanie
czy dla nas koniec inwestycji jest w tym roku?? Dodam, że wątpliwość mą
wzbudziłą pani z US, która twierdzie, że niektóre Urzędy Skarbowe w Krakowie
uznają, że w naszym przypadku koniec inwestycji to oddanie do użytku budynku
nr4. My będziemy się rozliczać w urzędzie innym niż krakowskie, ale czy to
cokolwiek zmienia?!
Czy wg państwa moje wątpliwości są w ogóle zasadne?

  Nowe mieszkania w Krośnie
Jestem studentem Gospodarki Nieruchomościami, przeanalizowałem rynek
nieruchomości Krosna za ostatnie 5 lat. Pierwsza informacja jak wynika z aktów
notarialnych: nie dokonano w Krośnie żadnej transakcji na rynku pierwotnym od
roku 2001. Druga to taka, że z moich obserwacji: poziomu cen, zamozności
społeczeństwa w Krośnie, danych demograficznych - zwłaszcza tych o odpływie
ludności z miasta... hmm jestem sceptycznie nastawiony na sens inwestycji
dewelopera w nowe lokale w Krośnie,zwłaszcza jeśli można ze 100 % powodzeniem
zainwestować np w Krakowie. Jest to też jedyne miasto (z badanych przez naszą
grupę), w którym transakcje na rynku wtórnym są na stałym poziomie... nie ma
żadnego boomu ceny mieszkań charakteryzuje powolny wzrost (ale przyczynę tego
można upatrywać właśnie w braku mieszkań na rynku pierwotnym bo podaż się nie
zwiększa i stąd ten stały poziom także). Przedstawiona powyżej jedna inwestycja
(ten nowy blok) raczej nie zdąży przed zmianą stawki podatku VAT na nowe
mieszkania ... ale życze powodzenia bo mimo wszystko dobrze wpłynie na Rynek
ogólnie. A mieszkania z modernizacji to nie rynek pierwotny :-)!!!

  ...w jakiej branży pracujecie?
OK...
Działasz w mieszkaniówce - czyli tak jak ja. Ja raczej na rynku wtórnym, ale
zdarza się pierwotny.
ceny warszawskie OK zgadza się ale skąd masz ofertę cenową dla Krakowa?? bo tu
ceny to od 3,5 tyś do (+ -). 15.000 PLn za m2.
Trójmiasto troszkę niższe ceny ale też wyższe niż tu podajesz.
Dla Ostrowca natomiast od 250 PLN za 1 m2 !!! do tysiąca w porywach 1100 za
małe super zrobione mieszkanie.
I te ceny się jeszcze długo utrzymają z uwagi na bezrobocie.
Czyli nie mamy co liczyć na rozwój przez budownictwo, no chyba że tzw
czynszówki i tbs.
Bardzo ciekawi mnie zdanie że prezydent poukładał (wtedy to chyba Kałamaga
był)??
czyli wnioskuję że nie było wszystko prawidłowo przeprowadzone co długo
stwierdzałeś!

Galeri dwóch by nie było bo jedna to już za dużo dla tego miasta.
Odezwę się na mejla.

  ...w jakiej branży pracujecie?
Pisałem o najczęciej pojawiających się ofertach na rynku pierwotnym.
Oczywiście są odchylenia od tych cen - i w dół i w górę.

Muszę przyznać, że 15 tys. za m2 w Krakowie mnie zaskakuje. Czyżby to gdzieś w
okolicy Starego Miasta?
Z drugiej strony wiem, że za chwilę w Warszawie pojawi się projekt z cenami 22
tys. zł/m2. To już jest szaleństwo. Ale są chętni na kupowanie tak drogich
apartamentów, choć głównie z zagranicy.

P.S. Jeśli masz namiar na mieszkanie w Ostrowcu za 250 zł/m2 i nie jest to
slams, to możesz mi podesłać :)

  ...w jakiej branży pracujecie?
LOKLALIZACJA
Ceny w Krakowie podałem oczywiście za rynek pierwotny od 3500 brutto w słabej
lokalizacji znajdziesz mieszkanie a 10.000 - 15.000 (netto) nie jest nawyższą,
jest normalną ceną za luksusowy apartament w centrum miasta. najwyższą ceną
ofertową z jaką sie zetknąłem to 37.000 PLN za 1 m2. (oczywiście mieszkanie w
Rynku Głównym).

Ogłoszenia z mieszkaniami w cenach 250 PLN za 1 m2 ukazują się od czasu do
czasu w GO, ale oczywiście są to miejsca gdzie nie wylewa woda przy powodziach
bo umocniono wały. Oczywiście to sarkazm. Kasa poszła na umacnianie wałó dla
pOlimeni a tam jest nadal realna groźba zalania. stąd cena 250 PLN.
Szukaj a znajdziesz - ja z ciekawości zaglądam w Gazetę - stąd wiem jakie są
ceny.

  Sprzedaż mieszkań z okresem przejściowym
Kupującym brak rozwagi....
Aktualności
NIERUCHOMOŚCI ZAKUP MIESZKAŃ NA RYNKU PIERWOTNYM I WTÓRNYM
Kupującym brak rozwagi

• Mała podaż mieszkań powoduje, że umowy podpisywane są pospiesznie
• Nabywcy mieszkań płacą za dziury w ziemi i nie żądają od sprzedających
dokumentów
• Nabywcy nie zwracają uwagi na klauzule zawarte w umowach

Mieszkania wciąż drożeją, dlatego lokale na rynku pierwotnym sprzedawane są na
pniu.

– Wiele osób fizycznych kupuje u nas niejednokrotnie całe piętra, a nawet 10-20
lokali mieszkalnych naraz – mówi Ewa Barlik z J. W. Construction.

W tyle nie pozostaje rynek wtórny, na którym cena metra kwadratowego mieszkania
wzrosła w II kwartale 2006 r. aż o 25 proc. – w Krakowie i o 15 proc. w
Warszawie – wynika z danych portalu nieruchomości www.szybko.pl.

www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=1767.29.3.2.18.1.0.1.htm

  wartosc odtworzeniowa
ceny mieszkań w Krakowie
> w pon Rz podali, że obecne krakowskie ceny średnie na rynku pierwotnym
> kształtują się na poziomie 6.200,

A może ktos dysponuje danymi (linkiem?) do cen na rynku wtórnym (w zaleznosci od
lokalizacji, technologii itp), a jeszcze lepiej zestawieniem na przestrzeni
kilku miesiecy, lat?

  Czy mieszkacie we własnym mieszkaniu/domie ?
W Krakowie żyje się bardzo ciężko. Średniobiorąc może być gorzej nizw Wa-wie bo
zarobki duzo niższe a ceny mieszkań bardzo podobne.
W ciagu ostatnich 2 lat cena metra kwadratowego mieszkania wzrosłą 2,5 krotnie -
wtedy ceny zaczynały sie od 2000 zł/m2 teraz od 5000/m2 (uwzględniam
mieszkania na rynku wtórnym i pierwotnym).
Skończyliśmy z mężem studia 2 lata temu (Polibuda, mgr inż z wyróznieniem) -
pracujemy w zawodzie juz ponad rok i zarabiamy po 1000 zł na rękę ( branza
grzewcza i energetyczna).
Ślub wzielismy miesiac temu - z powodu studiów,potem braku mieszkania i pracy (
najpierw w ogóle pracy , potem lepszej) odkładaliśmy ślub ponad 3 lata.
Teraz mieszkamy u teściów, bez szans na mieszkanie - nie mamy zdolności
kredytowej, mamy niskie pensje, w dodatku moja praca niepewna (mężatki w firmie
są źle widziane). Możan wynająć garsoniere lub pokój z kuchnią- to wydatek
rzędu 1000 zł (ale prace trzeba miec wtedy raczej pewną).

  Ceny TBS Kraków w dół!!
A ileż tych TBS-ów zostanie wybudowanych i w jakim terminie, że wieszczysz
huczny upadek rynku wtórnego TBS-ów? Jak załatwianie formalności i budowy będą
szły w takim tempie jak choćby inwestycja Budostalu-3 na Padniewskiego, to
gwarantuję Ci, że ceny może spadną na chwilę, bo potencjalni chętni chwilowo
się wstrzymają z zakupem na rynku wtórnym, ale uwierz mi, sporej liczbie osób
nie będzie się chciało czekać prawie 3 lata na mieszkanie, jak ma to miejsce ze
wspomnianym B-3 chociażby.
Na rynku mieszkań własnościowych w Krakowie od 1,5 roku słyszę, że "bańka w
końcu pęknie" a ceny idą cały czas w górę (i będą szły, aż osiągną przeciętny
europejski poziom, na rynkach tak na pierwotnym jak i wtórnym). Poza tym -
jakoś nie zauwazyłem, żeby dość liczne nowe inwestycje załamały rynek wtórny...

A ta cała nagonka na sprzedawanie TBS-ów na rynku wtórnym i na ceny, za jakie
się to odbywa po prostu mnie śmieszy. TBS-y to normalny towar i rynek dyktuje
nań ceny. Skoro znajdują się chętni do płacenia takich kwot to i sprzedający
będą wystawiać za takie ceny. A biadolenie o spekulanctwie przypomina mi
polowania na kułaków i obszarników w wiadomych czasach.

  Ceny mieszkań (r. wtórny)
Wykonczenie mieszkania sporo kosztuje (800-1000 za mkw, a nawet znacznie wiecej
jesli ktos ma fantazje i kase) i dodatkowo placi sie za mieszkanie od zaraz, co
teraz jest Krakowie na rynku pierwotnym nieosiagalne.
Ale fakt - przy tych cenach nie zejda raczej szybko. Widac wlascicielom sie nie
spieszy.
Pzdr

  olewam wszystkich deweloperów, kupuję używane!
Kup mieszkanie w przyzwoitej lokalizacji za mniej niż pięć. Wiem, wiem zaraz
napiszesz, że mieszkanie blisko centrum do niczego Ci nie jest potrzebne albo,
że Ruczaj-Zaborze to ścisłe centrum Krakowa.

Masz jednak rację. Co kto lubi. Na pewno rynek pierwotny ma swoje zalety. W
obecnej sytuacji wad jest jednak zdecydowanie więcej niż zalet.

  Co sądzicie o Bryksy lokalizacja Bochenka
Wiesz, nie wiem jak dokladnie wyglada teraz rynek cen w Krakowie, ale jak ja
kupowalem mieszkanie w budynku pierwszym to placilem w 3 kwartale 2006 roku
niecale 4200PLN/m2 + miejsce postojowe 35000 PLN.
Ceny na rynku wtórnym byly juz znacznie wyzsze.Zdecydowalem jednak sie na nowe
mieszkanie od dewelopera.Moge sobie pozwolic na oczekiwanie i jest mi to na reke
bo wlasnie wyjezdzam z Krakowa na kontrakt do innego miasta.
Natomiast kwestia wykonczenia.Szczerze wolalbym sobie sam wykanczac od
zera...wtedy robie tak jak ja chce (jak zona chce :) a nie tak jak mam juz zrobione.
Jezeli masz czas i nie potrzebujesz mieszkania od juz kup nowe-od dewelopera.Jak
jednak potrzebujesz cos od reki a ceny sa zblizone do rynku pierwotnego, moze
warto cos poszukac na rynku wtornym.
Teraz to my sami w bloku bedziemy sie na nowo poznawac i zaczynac wspolne zycie,
a jak kupisz mieszkanie z drugiej reki to ty sie tam wprowadzasz jako "ten obcy"
:))
Pozdrawiam

  Rynek pierwotny czy wtórny????
w dobie notorycznie rozwiazywanych umow rezerwacyjnych, terminow realizacji na
2008 ;), to chyba bym sie sklonila ku rynkowi wtornemu... Sama kilka lat temu
kupowalam mieszkanie na rynku pierwotnym, bo odpowidalo mi to, ze nie musze
placic za wyposazenie i wykonczenie, ktore nie koniecznie musi mi odpowiadac,
ale poprzedni wlasciciel uwaza za osmy cud swiata. Jednak to byly inne czasy.
Wtedy w Krakowie gotowe mieszkania czekaly na wlascicieli, a deweloperzy z
pocalowaniem w reke przyznawali rabaty, korzystne raty itp.
Mysle, ze teraz kupowalabym juz na rynku wtornym. Czasem trafiaja sie dobre
oferty, po cenach zblizonych do tych na rynku pierwotnym i w kilkuletnich
blokach (moim zdaniem najlepszy wybor). Wowczas jedyny minus to koniecznosc
uiszczenia podatku od PCC i ewentualnie prowizja dla biura posrednictwa (czasem
jednak udaje sie cos znalezc bezposrednio). Warto szukac.

  Giełdy Domów i Mieszkań w hali Sokół 06-07.02
Giełdy Domów i Mieszkań w hali Sokół 06-07.02
Proszę o wrażenia i opinie od tych którzy byli (nie dałem radę podjechać w ten weekend). Czy jakieś nowe ciekawe oferty. Jakie ceny, ochota do negocjacji przez deweloperów? Dalej beton deweloperski i mantra typu: "taniej nie będzie", "za 3 miesiące to ta oferta będzie sprzedana", "rabaty?, mamy 2% jak pan wpłaci całość do miesiąca po podpisaniu umowy" itp., czy może jednak ceny w dół? Jestem na kupnie i staram się obserwować rynek (mam czas) - moje założenia: rynek pierwotny, mieszkanie 2 pokojowe do 50m2, rejon północ lub zachód Krakowa, cena maksymalnie 4-5k za m2.

  Mieszkanie [rynek pierwotny] - jak szukać?
Mieszkanie [rynek pierwotny] - jak szukać?
Witam.

W związku z chęcią ułożenia sobie życia, planuję zakup mieszkania w Krakowie,
problem w tym, że nie bardzo się w tym mieście orientuję. Różne serwisy z
ogłoszeniami w sieci dają wybór różnych lokalizacji, a ja w sumie nie wiem,
gdzie tak naprawdę chcę mieszkać. Z uwagi na to, że w mieszkaniu będą dwie
osoby, prawdopodobnie każda dojeżdżająca w inne miejsca Krakowa, to
sporządziłem sobie taką mapkę:

img201.imageshack.us/img201/9151/mapakrux4.jpg
gdzie zaczerwieniony obszar to miejsce, które odpowiadałoby mi swoją
lokalizacją. W związku z tym mam pytania:

- jak się nazywa ten region Krakowa? Jakie pytania zadawać wyszukiwarkom na
serwisach z ogłoszeniami? Z pozoru pytanie jest głupie, ale po przeszukaniu
kilku takich serwisów stwierdziłem, że proponowane mi są zupełnie inne miejsca
Krakowa... Nie wiem, czy wina dających ogłoszenie czy te dzielnice są takie
duże...
- czy jest szansa na mieszkanie w tym miejscu? Tzn. Czy są tam prowadzone
jakieś przedsięwzięcia, nowe osiedla itp. Widziałem sporo ofert z Osiedla
Europejskiego ale niestety - to już ciut za daleko...
- czy mieszkania w tym miejscu są drogie? Czy jest duży popyt? Czy trudno na
takie mieszkanie się załapać?

To w sumie tyle. Z góry dziękuję za odpowiedzi :) Jeśliby ktoś znał taką
ofertę to również proszę o odpisanie. Interesują mnie mieszkania ok. 40 m2,
cena do 250 tys. zł.

Pozdrawiam!

  Mieszkanie [rynek pierwotny] - jak szukać?
Polecam Krakowski Serwis Mieszkaniowy - www.dominium.pl. Możesz sobie tam
przejrzeć dział "Nowe inwestycje w serwisie" albo skorzystać z wyszukiwarki:
"Rynek pierwotny", dzielnica: "Podgórze", rejon "Dębniki" - i wyskoczy ci
mnóstwo aktualnych ofert deweloperów budujących w interesującej cię okolicy
(łącznie z planami mieszkań, często z cenami). Ale radziłabym nieco powiększyć
obszar poszukiwań, bo większa część rejonu, który zaznaczyłaś (Stare Dębniki i
Ludwinów) należy do najdroższych w Krakowie. Za to na Ruczaju powinnaś bez
problemu znaleźć coś w interesującej cię cenie.

  Gdzie kupic fajne mieszkanie w Krakowie?
>W Krakowie po prostu strasznie ciezko o
> mieszkanie, a o dom w miescie jeszcze trudniej.

chyba przesadzasz, w krakowskich ofertach jest coraz wiecej mieszkan i z
pierwotnego i z wtornego rynku, jest o 1000 razy lepiej niz bylo dwa lata temu
kiedy kupowalo sie przyslowiowa dziure w ziemi, weic jakim cudem ty nie mozesz
znalezc dla siebie chaty? moze masz za wysokie wymagania? zdefiniuj swoje
priorytety - czy na 1 miejscu jest bliskosc centrum i beton czy dluzszy dojazd i
zielen bo do tego w duzym uproszczeniu sprowadza sie wiele wyborow. jezeli masz
sporo kasy to cie stac na dwa w jednym i wtedy nie masz dylematu :)

  ceny w Warszawie...SKAD takie?

RedNet opiera swoje badania nie na cenach tranzakcyjnych ale na cenach
oferowanych w parciu o tabele ofert. Podawanie takich informacji w mediach
podowuje jeszcze wiekszą panikę i wzrost bańki. Wczoraj w wieczornym serwisie
informacyjnym tvn24 podawali te same dane. PIS powinien zakazac takich rzeczy:)

www.raporty.rednetproperty.com/index.php?str_id=1683
Metody badawcze

Mamy przyjemność zaprezentować Państwu zbiór innowacyjnych narzędzi, dzięki
którym dokładność informacji, jakie posiada Property Consulting, stanowi
unikalne w skali kraju narzędzie badawcze.
Badanie preferencji osób odwiedzających
targi mieszkaniowe

redNet Property Consulting przeprowadza systematycznie badanie ilościowe
techniką badawczą wspomaganą komputerowo opartą na wykorzystaniu elektronicznych
kwestionariuszy i komputerów przenośnych (CAPI-Computer Assisted Personal
Interviewing). Badania realizowane są w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu,
Poznaniu, Trójmieście i Łodzi podczas targów mieszkaniowych wśród potencjalnych
nabywców mieszkań na rynku pierwotnym. Za kryterium selekcyjne w doborze
respondentów stosuje się intencję zakupu nowego mieszkania lub domu. Zasadniczym
celem badań jest poszerzenie wiedzy uzyskiwanej z analizy popytu wykonywanej na
bazie preferencji użytkowników tabelofert.pl

  Dlaczego drożeją używane mieszkania
Moi znajomi chca kupic mieszkanie w Zielonej Gorze od kilku miesiecy - i nic,
albo ofert nie ma albo wstrzymane nie wiedziec czemu. A ja szukam od pol roku
(glupia!!trzeba bylo szybko kupowac) w Krakowie. I co? Ceny gwaltownie w gore!!!
A mieszkania schodza "na pniu". Wczoraj sprzatnieto mi sprzed nosa dwa
mieszkania, obie oferty sprzed dwoch dni!!Wcale nie jakies super,mieszkania na
wtornym rynku,do remontu,tyle ze okolica niezla. A mieszkanie ktore wynajmuje
jeszcze rok temu mialo byc wsytawione na sprzedaz za 150 tys, ale sie
wlasciciele rozmyslili, a teraz chca za nie 250. I ta cena bynajmniej nie jest
z kosmosu...Zastanawiam sie nad rynkiem pierwotnym, przynajmniej nie trzeba kuc
scian, a ceny czesto nizsze. Genaralnie zauwazam, ze wszystko zalezy od
lokalizacji.

  artykul we wprost
Przekrety przykładowe
Dla Wprost:
-nie będzie ferii
-najdroższe mieszkania socjalne
-nie bedzie lodowiska za 1,2 mln bo nie ma pieniędzy, które "poszły na stadion
i halę"
-basen za darmo dla dzierżawcy
-basen na Krakowskiej chcą remontować 6 mln a nowy kosztuje 8 mln
-zniszczona murawa stadionu - trzeba bedzie nowa kupic - włascicielem stadionu
jest miasto
-niedoróbki projektowe i funkcjonalne na stadionie i w hali, obniżaja standard
obiektów
-sprzedaz ( pod apartamentowiec )i zakup terenu nad zalewem, dla ratowania
istnienia ścieżki spacerowej i rowerowej
-durne rozwiązania komunikacyjne, które zakorkowały miasto
-uparty pomysł budowy dużego lodowiska i dużel pływalni- najpierw na Pakoszu, a
teraz ( bo może się łatwiej inwestycja "załapie" na dofinansowanie ) przy
politechnice - prtetekst "Centrum sportowe" !
-budowa lotniska w Obicach, które jest nikomu niepotrzebne
-bgudowa parlkingu piętrowego, choc mozna miejsca patrkingowe załatwić w inny
sposób
-koncepcja zamknięcia ruchu pojazdow w centrum - wokół Rynku - idea z gruntu
zabójcza dla zycia miasta
- a sprawy architektoniczne, za ktore obwinia sie teraz dyrektora architekta,
którego w magistracie juz nie ma ?
-bardzo drogie inwestycje, w porównaniu do pierwotnie planowanych kosztów - za
takie działanie wylatuje sie z posady w dobrych firmach , co spowodowało
zaciagnięcie kredytów w maju i koniecznośc spłacania ich do 2013 roku

Wystarczy ? Można tak długo ciagnąc, a to tylko niektóre z ostatnich dni...

  Kto daje najkorzystniejsze warunki?
Kto daje najkorzystniejsze warunki?
Witam! Szukam dogodnego dla mnie kredyt (czytam w internecie, chodzę po bankach), ale idzie mi to jak po grudzie. Pomyślałam więc, że może szanowni forumowicze mi coś doradzą. Chcę wziąć kredyt na zakup mieszkania na rynku pierwotnym (w Krakowie). Całkowita wartość nieruchomości to 245 000 złotych. Wład własny: 100 000 (może być więcej). Preferowana długość załatwiania kredytu: miesięczne oczekiwanie nie stanowi dla mnie problemu, ale 3 to już chyba trochę przesada. Waluta: a co doradzacie? Zdolność kredytowa: w większości banków jest, dużo korzystniejsze jest dla mnie, jeżeli bank bierze pod uwagę obecny (2006) rok i mało go interesują PITy za 2004. Czas na spłatę kredyty: jak najdłuższy (może być np. 30 lat). Możliwość spłaty kredyty wcześniej. Dodatkowe wymagania: mieszkanie ma być spłacane w siedemnastu transzach. Chodzi więc o bank, który pobiera niską opłatę od uruchomienia transzy. I na koniec pytanie: jak banki rozpatrują wnioski o kredyty na mieszkanie pod wynajem. Jeżeli wynajęłabym mieszkanie, które kupuję, to byłby to miesięczny przychód rzędu 1500 złotych (może więcej), czyli w większości przypadków 2 razy wyższy od kwoty, którą trzeba miesięcznie zanieść do banku. Myślę o tym, ponieważ de facto wolałabym kupić to mieszkanie córce, która jak na razie nie posiada dochodów. Czy jest możliwe uzyskanie kredytu bez zdolności kredytowej, ale za to z zapewnieniem o chęci wynajmowania mieszkania? Podsumowując: który bank da mi najlepsze warunki? Z góry dziękuję za wszelkie porady.

  Jaka zdolność kredytowa
Jaka zdolność kredytowa
Witam,
Chcę kupić mieszkanie na rynku pierwotnym w Krakowie. Wartość
mieszkania 308 000PLN (kupuję także miejsce postojowe 18000PLN i
komórę lokatorską 2000PLN, czyli razem 328000PLN). Wpłacony zadatek
10 % wartości, czyli 32800PLN.Mój wiek 29 lat. Umowa na czas
nieokreślony. Zarobki 3850PLN netto. Brak innych zobowiązań
finansowych. Jedna osoba w gospodarstwie domowym. Jak jest moja
zdolnośc kredytowa w CHF?
I drugie pytanie: czy wartość nieruchomości, o która pytają banki,
to wartośc tylko i wyłącznie samego mieszkania, czy też także
komórki lokatorskiej i miejsca postojowego?

  Leopard upada. Będą kolejne bankructwa
Bzdury tutaj wypisujecie typowe dla 'polaczkow' co to sami nie maja
i zazdroszcza innym. Szczegolnie ty plosiak.. Ludzie z L maja umowy
notarialne, sprawdzone wczesniej przez prawnika i co z tego. Tu
dziala inny mechanizm oszustwa na gruba skale i zaden madry tu nie
pomoze a wasze komentarze sa po prostu zalosne.. Faktem jest, ze
rynek pierwotny bedzie zanikal i beda sie sprzedawac tylko
mieszkania juz wybudowane i to nie 'prawie' skonczone (bo takich sa
faktycznie tysiace tu w Krakowie) ale takie z pozwoleniem na
uzytkowanie. Nikt nie bedzie przelewal kasy bez koncowego aktu
sprzedazy..

  Leopard upada. Będą kolejne bankructwa
Gość portalu: gosc napisał(a):

> Bzdury tutaj wypisujecie typowe dla 'polaczkow' co to sami nie maja
> i zazdroszcza innym. Szczegolnie ty plosiak.. Ludzie z L maja umowy
> notarialne, sprawdzone wczesniej przez prawnika i co z tego. Tu
> dziala inny mechanizm oszustwa na gruba skale i zaden madry tu nie
> pomoze a wasze komentarze sa po prostu zalosne.. Faktem jest, ze
> rynek pierwotny bedzie zanikal i beda sie sprzedawac tylko
> mieszkania juz wybudowane i to nie 'prawie' skonczone (bo takich sa
> faktycznie tysiace tu w Krakowie) ale takie z pozwoleniem na
> uzytkowanie. Nikt nie bedzie przelewal kasy bez koncowego aktu
> sprzedazy..

Jak mają umowy notarialne to bardzo dobrze.
Rozumiem, że nie zapłacili też ani złotówki deweloperowi przed wyodrębnieniem
hipoteki (nieobciążonej oczywiście) mieszkania.

No to nic im się nie stanie. Będą trochę sfrustrowani i poszukają innego
mieszkania (kasy przecież nie stracili).

Chyba, że debile wpłacili kasę deweloperowi - przekrętowi, a mieszkań nie ma :)

  Mieszkanie czy czekanie?
Jak widzać w ofertach - budownictwo mieszkaniowe pojawia się tam
gdzie 2 lata temu były tylko domy. Ogłoszenia okłamują klientów,
treść typu: mieszkania na Krowodrzy, Bronowicach itp. okazują się
lokalizacjami na wsiach... np tylko 7 minut do centrum
Krakowa ...okazuje się że z Zielonek, albo Michałowic. Ostatnio
widziałem mieszkania na Obozowej Ruczaj i inne na ul. Glogera- droga
na Wolbrom. Tragedia- patologoczne lokalizacje skazujące
mieszkańców, którzy nie mają, albo nie chcą posiadać samochodów na
plątanie się koło bloków. Idzie kryzys i już niedługo ławeczki w
takich miejscach wieczorami się zapełnią amatorami piwka. Jeżeli
chcesz mądrze inwestować to pamiętaj: lokalizacja, lokalizacja,
lokalizacja. Kupuj perełki, tam, gdzie już nic nie wybudują, centrum
miasta lub dobre dzielnice. Co myślą teraz na Obozowej ci co kupili
mieszkania po 8/9 k za metr jak Salwator ma tam budować za 5000/m i
pewnie jeszcze jakąś promocje dołoży... Pomyśl ile godzin tygodniowo
i nerwów zaoszczędzisz nie jadąc w korkach. W przypadku potrzeby
sprzedaży w przyszłości - ofert z np. Obozowej będzie 50, a z twojej
lokalizacji tylko kilka. Uważam że za mieszkanie w centrum już warto
kupować, ostro się targując. Rynek wtórny - na pierwotnym trudno coś
wyszukać /Chodkiewicza, Łobzowska/

  Koszty Aktu notarialnego pokrywa developer?
Koszty Aktu notarialnego pokrywa developer?
Slyszeliscie o czyms takim? Znalazlem na innym forum ale nic wiecej
nie moglem znalezc na ten temat...
"W precedensowym wyroku Sąd Rejonowy w Krakowie orzekł, że kupujący
mieszkanie
nie ma obowiązku ponoszenia kosztów wypisów aktu notarialnego dla
dewelopera.
Jeżeli taka praktyka upowszechni się, przeciętny nabywca mieszkania
zapłaci u
notariusza mniej o 200-300 złotych, w zależności od objętości aktu
notarialnego.

Gazeta pisze, że decyzja krakowskiego sądu ma duże znaczenie dla
osób, które
zamierzają kupić mieszkanie na rynku pierwotnym lub dokonały już
zakupu, ale
nie podpisały jeszcze aktu notarialnego. Mogą one bowiem żądać od
dewelopera
pokrycia kosztów wypisów aktu notarialnego. Jeżeli deweloper odmówi,
to
kupujący będzie mógł wnieść sprawę do sądu cywilnego i domagać się
zwrotu
zapłaconej kwoty z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia przez
dewelopera

  troche statystyk
pare ciekawych liczb
Grudzień 2006, zmiana ceny r/r rynek pierwotny [%]:
Wrocław 101,2
Kraków 67,4
Warszawa 54,3

Grudzień 2006, zmiana ceny r/r rynek wtórny[%]:
Wrocław 74,8
Kraków 62,4
Warszawa 55,6

50 do 100% wzrostu cen mieszkań w rok. Wrocław wykręcił ~250% w 3
lata. Ta gorączka złota na "cebulki tulipanów" ma się już na
szczęście ku końcowi.

I jeszcze komentarz:
"W konsekwencji, według informacji rynko-
wych, sprzedaż mieszkań w I kw. 2009 r. nadal
utrzymywała się na poziomie znacznie niższym
od ubiegłorocznego, co w zestawieniu z rosną-
cą podażą skutkowało narastaniem liczby nie-
sprzedanych mieszkań. Razem z wystawianymi
obecnie na sprzedaż mieszkaniami zakupionymi
w celach spekulacyjnych nadwyżka podaży nad
popytem nadal będzie wywierać wyraźną presję
na dalsze spadki cen mieszkań."

  Nieruchomości Południe - czy ktoś ich zna?
We wczorajszej Giełdzie Nieruchomości jest artykuł na ich temat. Szukałem strony
Giełdy Nieruchomości żeby wkleić ling, ale chyba takowej strony nie ma.
W wielkim skrócie opisywali ich zmianę wizerunku i plany na dalszy rozwój. Z
tego co wywnioskowałem to jedna z nielicznych agencji nieruchomości z Krakowa,
która specjalizuje się w sprzedaży mieszkań z rynku pierwotnego. Postawili na
współpracę z deweloperami i mają ich tam kilku.

  Czy da się wynająć?
Weź pod uwage również to, że czynsz zwykle płaci wynajmujący. Więc Twój dochód
to: opłata za wynajem - czynsz - amortyzacja kosztów wykończenia i wyposażenia
mieszkania - koszty napraw - koszty przestoju(zdarza się) - podatek. Policz to
sobie i zobacz czy się opłaci... Nie wiem jak w Krakowie, ale w Warszawie zakup
pod wynajem na rynku pierwotnym nie kalkuluje się w żadnej opcji

  Warszawa wraca nad Wisłę
Włodku!!! Ja nigdzie nie pisałem, że Warszawa jest cudowna i wspaniała. To
kwestia gustu. W żadnym miejscu mego postu nie napisałem, że jest ładniejsza ani
brzydsza od Poznania, bo to nie dotyczy tematu Twojej pierwotnej wypowiedzi.
Wyraziłeś tam pogląd, że Poznań jest NAJBARDZIEJ rozwiniętym miastem w Polsce z
czym się nie zgadzam. Twierdzę, że jest jednym z najlepiej rozwiniętych miast.
Nie porównywałem Poznania do Warszawy bo to inna liga...
Rozumiem, że Tobie wolno wypowiadać się krytycznie o innych miastach ale jak ja
wspomnę coś delikatnie o Poznaniu to jest to już bezczelność pomieszana z
warszawskim chamstwem i cwaniactwem. Moralność Kalego w czystej postaci.
Wracając do komunikacji miejskiej-ta poznańska jest pieruńsko droga. Podobnie
jak woda z wodociągów miejskich. Nawet prąd jest droższy niż choćby w Warszawie.
Bardzo lubię Poznań. Stary Poznań w okolicach Rynku jest super. Ale nowe
blokowiska nie różnią się niczym od blokowisk, które widziałem w Krakowie,
Wrocławiu, Katowicach czy Warszawie. Tereny wypoczynkowe i zielone - masz
całkowitą słuszność ale we Wrocku czy Krakowie też jest gdzie pojeździć na rowerze.
Powtarzam z uporem maniaka-Poznań jest dobrze rozwiniętym polskim miastem. Ale
napewno nie jest rozwiniętym najlepiej. To samo mógłby napisać o swoim mieście
koleś z Gdańska, Wrocławia czy Krakowa. Poznań nie jest żadnym cudem.
Wzruszająca jest Twoja walka a boskość Poznania ale trudno z nią polemizować bo
podobnie jak inne wierzenia i religie oparta jest na silnej wierze i przekonaniu
o wyjątkowości miejsca w którym mieszkasz.
pozdrawiam z wawy

  Bytom, Wałbrzych, Ruda Śląska - najbardziej odp...
l.i.s.i.c.z.k.a napisała: gdzie ulice przecinają się pod kątem prostym (w
> Krakowie to rzadkość),
jak się w Krakowie przecinają
95% kamienic w Krakowie to rozpadające się rudery. Na ulicach bró
> d
> i smród (wystarczy zboczyć kilka metrów z rynku), cały czas trzeba uważać na
> odpadające z kamienic tynki. W centrum Krakowa czuję się jak na Pradze Północ,
> z
nie 95% tylko 66%
(przykład: Ruczaj, okolice ulicy Zawiłej, okolic
> e
> ul. Komuny Paryskiej itd.). A najciekawsze jest to, że w tym mieście większość
> ulic to uliczki ślepe - przebycie odległości 500m w takim labiryncie to
> niezapomniane doświadczenie (przykład - znowu Ruczaj).
Ruczaj to jest dla buraków
> W bardzo wielu miejscach brakuje podstawowej infrastruktury - więc nawet po
> bułki na śniadanie trzeba dymać samochodem, bo w pobliżu nie zaznasz żadnego sk
> lepu.
to jest na osiedlach dla Buraków, czy w Warszawie takich nie ma?na 100% są,
był taki program w TVN

> Co 100 metrów światła, zupełny brak kładek dla pieszych
z tym się zgadzam, jako kierowca to mnie wqrwia na maksa
> W Krakowie nie da się kupić normalnego mieszkania - 95% mieszkań z rynku
> wtórnego ma piecyki gazowe natomiast rynek pierwotny to absurdalne ceny w równi
> e
no nie, w Wawie to piecyków gazowych nie macie, to myjecie sie w zimnej
wodzie? ceny chore to sa w całej Polsce

PS macie szczęście ze cały kraj odbudowywał tą mazowiecką wiochę

  Jak namówić małza na większe mieszkanie... prośba
mieszkania w sumie tanieją
A to zależy gdzie. W Warszawie i Krakowie już tylko apartementy nie tanieją. W
średnie ceny publikowane w sieci dla miast nie wierzcie - średnią zawyżają od
ponad pół roku nie sprzedane apartamenty i mieszkania na drogich osiedlach np.
Miasteczko Wilanów.

Na wtórym rynku sprzedającym powoli puszczają nerwy... bo hossa skończyła się po
II kw. 2007 i teraz mają dylemat - trzymać cenę czy sprzedać... taniej, ale po
tej co jest obecnie nie ma chętnych.
To, że jest mały popyt i ludzie czekają na normalne ceny (te żadane są
spekulacyjne) widać po tym, ile deweloperzy sprzedają w porównaniu a
analogicznym kwartałem zeszłego roku, ile mieszkań stoi w ofertach od n czasu i
nikt ich nie kupił, po zwiększonej aktywności reklamowej agencji i deweloperów z
ofertami "wykończenie, garaż itp. gratis".

Jakieś pół roku temu Dom Develoment sprzedał przez agencję nieruchomości trochę
mieszkań... 12% taniej niż ceny na ich stronie internetowej, a sprzedaże na
wtórnym są jakieś 10% poniżej ceny pierwotnie żadnej.

Nie tanieją?

Jak jeszcze przyjdzie moment oddawania do użytku osiedli sprzedanych "na górce",
to okaże się, że nie tylko deweloper ma n sztuk do sprzedania, ale... i
inwestorzy, którzy kupowali po 10 mieszkań na poziomie dziury w ziemi.

  10 najdroższych dzielnic
10 najdroższych dzielnic
Nowobogackim -ich stać!
I GDZIE TU KRYZYS?gdy ceny m2 mówi wyrażnie -co i jak
Nazwa dzielnicy Średnia cena m. kw. mieszkania
na rynku wtórnym na rynku pierwotnym
Kraków – Stare Miasto 10 tys. 694 zł 17 tys. 247
Sopot Dolny 11 tys. 586 zł 16 tys. 50 zł
Warszawa – Śródmieście
(w tym Stare Miasto) 11 tys. 771 zł 14 tys. 735 zł
Sopot – Wyścigi 12 tys. 98 zł -
Warszawa – Ochota 9 tys. 575 zł 11 tys. 216 zł
Gdańsk - Starówka 10 tys. 907 zł -
Warszawa – Mokotów 9 tys. 738 zł 10 tys. 617 zł
Wrocław – Stare Miasto 8 tys. 605 zł 10 tys. 602 zł
Sopot – Centrum 10 tys. 545 zł -
Sopot Górny 10 tys. 238 zł

  BUD-MAR Stelmachow/piaskowa
Wiesz być moze zyskałem, to będzie zależało od dewelopera - myślę że czas pokaże.
Widziałem już te ceny. Kilkanaście dni temu były w złotówkach, ten który
sprzedaje walną sie w walucie albo.... robi sobie żarty. Wiem skądinąd, ze ci
którzy rezerwowali, teraz sprzedają zarabiając na tym 15 tys - za cesję prawa do
umowy rezerwacyjnej + opłaty dla agencji (3%)- dla kupującego bez ostatecznej
pewnosci. To jest to samo. Przez to mieszkania w Krakowie kosztują tyle ile
kosztują.
Wiem również, że są tacy którzy kupili mieszkania na rynku pierwotnym po ponad
dwóch latach, w cenie z umowy rezerwacyjnej - to jest gra fair.

  Mieszkanie dwupoziomowe w Krakowie
Mieszkanie dwupoziomowe w Krakowie
Noszę się z zamiarem kupienia dwupoziomowego mieszkania w Krakowie,
najchętniej na rynku pierwotnym, rozważam też wtórny, ale nowe budownictwo-
tak do 3 lat wstecz. Powierzchnia do 90 m.
Może być szeregówka. Okolica musi być spokojna i cicha, komunikacja
nieistotna- jak widać w opisie wszelkich możliwych osiedli - każde jedno leży
w odległości 6 km od Rynku :)

P.S.Domek absolutnie odpada - nieważne - w Krakowie czy pod.

  "Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłębia
"Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłębia
Witam. moim zdaniem spadną ceny mieszkań na rynku pierwotnym. Developerzy
doskonale wiedza ze są przecenione. Ceny w Warszawie dorównały Londynowi a
średnia cena produkcji 1 m^2 w Krakowie do 3400 zł.

Więc wywnioskujcie czy ceny spadną.
Pozdrawiam

  GANT traci na deweloperce,akcjonariusze też...
GANT traci na deweloperce,akcjonariusze też...
Parkiet 30/11/2007

"Wyższe prognozy Ganta, ale niższe zyski z deweloperki
Katastrofalny październik

O prawie 100 mln zł niższe od pierwotnie planowanych mają być
natomiast w tym roku przychody grupy. Zgodnie z najnowszymi
szacunkami, sięgną nieco ponad 1,7 mld zł. Największa korekta
dotyczy spodziewanych wpływów z usług deweloperskich. Zamiast
oczekiwanych w lutym blisko 280 mln zł, mają one wynieść 150 mln zł.
Do zysku netto grupy deweloperka dołoży tylko 33 mln zł, zamiast
spodziewanych wcześniej 71,1 mln zł.

- Nie ukrywajmy, październik był katastrofalny dla większości
deweloperów, jeśli chodzi o sprzedaż mieszkań - komentuje Henryk
Feliks, wiceprezes Ganta. Dodaje, że spółka wstrzymała do
października sprzedaż lokali na osiedlu "Pod Fortem" w Krakowie
(inwestycja obejmuje łącznie 430 mieszkań), podczas gdy pierwotnie
miała ruszyć już w maju. W rezultacie sprzedano tylko 10 proc.
budowanych mieszkań. Spółka "nie załapała się" więc na boom,
obserwowany przed wakacjami.

Wyższe prognozy Ganta Development przy dużo niższych tegorocznych
wpływach i zyskach z deweloperki to efekt przeszacowania
nieruchomości należących do grupy.

"Przeszacowaliśmy, bo audytor tak kazał"

Szefowie Ganta tłumaczą, że taką operację zarządowi nakazał
przeprowadzić audytor (jest nim obecnie Ernst & Young; a lutowe
prognozy weryfikowało BDO)."

Audytor im kazał...to znaczy, że sami nie wiedzą ile są ich warte
nieruchomości. Spokojnie panowie rynek ściągnie was na ziemnię :)))

  15.000 mieszkań w Warszawie czeka na właściciela..
15.000 mieszkań w Warszawie czeka na właściciela..
Wiadomość z portalu Bankier.

Tysiące bezpańskich mieszkań czeka na klientów

Już dziesiątek tysięcy bezpańskich mieszkań w największych miastach
nikt nie chce kupić. Ludzie nie mają pieniędzy na wciąż drogie
lokale.

Spada sprzedaż mieszkań. Tylko w Warszawie na klientów czeka już
prawie 15 tys. nowych mieszkań. W tej liczbie są zarówno lokale
gotowe, pod klucz (ok. 1 tys.), jak i te, których budowę rozpoczęto
i są na różnych etapach realizacji. Nowe mieszkania czekają także w
innych dużych miastach. W Krakowie jest takich lokali około 4,5
tys., a we Wrocławiu - 3 tys.

Niski popyt spowoduje, że ceny mieszkań w przyszłym roku mogą spaść
nawet o 20 proc., a w przypadku niektórych nieruchomości na rynku
pierwotnym nawet o 30 proc.

www.bankier.pl/wiadomosc/Tysiace-bezpanskich-mieszkan-czeka-na-klientow-1877044.html

  Ceny mieszkań w Trójmieście
Ceny mieszkań już spadają
Spadek cen jest już coraz bardziej widoczny w statystykach
pokazujących średnie wartości ofert w Polsce. W Krakowie na rynku
wtórnym spadek cen od początku roku wynosi 6 proc. W tym samym
czasie w Gdańsku ceny na rynku pierwotnym spadły średnio o 3 proc.
Statystycznie znaczny wzrost cen na rynku pierwotnym odnotowano we
Wrocławiu, ale jest to efekt wprowadzenia na rynek znacznej liczby
luksusowych apartamentów w budynku Sky Tower. Ceny w tej inwestycji
zaczynają się od 10 tys. złotych za jeden metr kwadratowy mieszkania
z pełnym wykończeniem.

Analiza ofert sprzedaży nieruchomości pokazuje nie tylko coraz
wyraźniejszą tendencję spadkową w cenach mieszkań. Wydłuża się także
czas ekspozycji ogłoszeń, co dowodzi, że przy obecnym poziomie cen
mieszkania są niesprzedawalne. Wyraźnie widać też, że ceny na rynku
wtórnym zawyżane są nie tylko przez właścicieli. Coraz częściej to
samo mieszkanie na rynku oferowane jest przez różnych pośredników,
rywalizujących ze sobą. Okazuje się, że w zależności od agencji cena
mieszkania może się różnić nawet o 10 proc. Pokazuje to jak wysokie
marże stosowano na tym rynku. Stagnacja zmusi właścicieli do
obniżenia oczekiwań cenowych, a pośredników do zmniejszenia marż.

W konsekwencji już teraz można w trakcie negocjacji zmniejszyć cenę
o ponad 10 proc.

  Ceny nowych mieszkań w Olsztynie (99)
Gość portalu: Nia napisał(a):

> Wiadomość z dzisiejszego dnia , Iławskie przedsiębiorstwo budowlane...5400zł/m2

W Warszawie ceny mieszkań na rynku pierwotnym zaczynają się od
3.9k/m2, podobnie w Krakowie i Wrocławiu ceny mieszkań na rynku
wtórnym zaczynają się od 4k/m2. A Olsztyn no cóż, to nie Warszawa,
Kraków czy Wrocław. Olsztyn nie jest również kurortem tylko
peryferyjnym miastem w północno-wschodniej Polsce.

patrz link:
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4522023.html

Na rynku pierwotnym Olsztyn (5.5k/m2) jest już bardzo blisko Poznania (6.1k/m2).

Głupotą jest kupowanie teraz mieszkania w Olsztynie za 5.4k/m2 w sytuacji, kiedy
niedługo te same mieszkanie niedługo będą znacznie tańsze patrz np. Kraków czy
Wrocław.
Za różnicę w cenie można będzie sobie zafundować np. nowy samochód.

  ceny mieszkań w Przemyślu a kryzys światowy
Czytam te odpowiedzi, ale nie ze wszystkim tu się zgadzam. Nie przemawia do mnie np. argument, że ceny nie mogą już spaść, bo i tak są b. niskie w porównaniu do innych miast. Może źle myślę, ale jeżeli w Warszawie czy w Krakowie cena za m/kw to 6-8tys., ale tam ludzie po tyle zarabiają, a nierzadko po kilkanaście tys., więc w sumie za 1 pensję mają 1m/kw. A u nas w Przemyślu jaka jest w końcu ta średnia pensja normalnego pracownika? Chyba logicznie powinna wynosić ok. 3500-4000, mniej więcej równowartość 1m/kw? A może faktycznie np. urzędnicy, nauczyciele, sklepowe tyle zarabiają (lekarze czy celnicy nie kupują mieszkań, tylko budują domy). Nie trafia też do mnie argument hds "...w ogóle trzeba zapomnieć o rynku pierwotnym w Przemyślu...". Jeżeli jest taki popyt na nowe, to powinny być one kupowane na przysłowiowym pniu zaraz po wbiciu w ziemię łopaty, a w ostatnim życiu znowu ogłoszenia o nowych wolnych mieszkaniach na Skorupki, w Ostrowie i chyba na Lipowicy. I na koniec jakiś przypadkowy link do niezłej promocji gdzieś w świecie... żeby takie promocje doszły do nas niedługo...www.modre.pl/oferta_kamieniczek.html

  ceny mieszkań w Przemyślu a kryzys światowy
co do zarobkow w krakowie to faktycznie sa wyzsze ale popatrz ile ludzi zarabia
te kilkanasie tysiecy - ile procent?
co do rynku pierwotnego to dalej to rarytas w przemyslu - nie mowie o kupnie
mieszkania po wbiciu lopaty bo niektorzy juz tak kupili - zobacz watek
"energetyk bielskiego 4 i 5". a powiedz czy chcialbys mieszkac w nowym
mieszkaniu w ostrowie - byles tam? na skorupki zostaly same koncowki. nie chodzi
o to zeby kupic ale jeszcze trzeba tam mieszkac ;-)
wczoraj dowiedzialem sie ze kolega kupuje mieszkanie na parterze 22-stycznia
zadna rewelacja, ale odnowione tylko kupic meble i mieszkac (do kuchni tez) 45m2
cena 3800m2 i to gosc wybieral sposrod chetnych. kredyt na 30 lat. no i jeszcze
jedno juz banki nie dajz kredytu na 130% wartosci! - juz do kapitalnego remontu
kredyciarz nie wezmie bo trzeba jeszcze 20000-30000 na remont znalezc

  koniec wzrostu cen mieszkań w Ol - max 6211 PLN/m2
Gość portalu: sol napisał(a):

> pamietajcie o tym, ze w miescie jest duza liczba studentow, ktorzy napedzaja
> koniunkture na wynajem mieszkan stad cena metra bedzie rosla jeszcze dluzszy
> czas.

A w np. Warszawie, Krakowie czy Białymstoku czy Szczecinie np. nie ma dużej
ilości studentów? W takim Szczecinie mieszkania na rynku wtórnym chodzą po 4.000
PLN/m2. Osobiśćie uważam, że ładowanie 360.000 zł w mieszkanie po to tylko by
brać pieniądze (stosunkowo nieduże) za wynajem to ja osobiście w ten interes bym
nie wszedł, ponieważ na dłuższą metę te mieszkania nie utrzymają pierwotnych
cen. Po za tym ceny mieszkań (jeszcze) rosną a ceny wynajmów stoją w miejscu
więc coraz mniej staje się to opłacalne.

  koniec wzrostu cen mieszkań w Ol - max 6211 PLN/m2
Odpowiadasz na :

Gość portalu: albatros napisał(a):

> jeżeli chodzi o dłuższy okres czasu to ceny mieszkań raczej napewno będą
> wyższe, jedynie w krótim okresie czasowym mogą nieznacznie spaść ze względu na
> okresową korekte po ostatnich intensywnych wzrostach.

Nie mam panaceum na mądrość, mogę się mylić w swoich przypuszczeniach. Ale czy
ceny nieruchomości nie mają związku z zarobkami i w konsekwencji ze zdolnością
kredytową? Ceny ustali rynek tzn. mieszkania będą warte tyle ile ktoś zapłaci. A
wątpię, by przy mizernych olsztyńskich zarobkach ceny mieszkań na rynku
pierwotnym przekroczyły wspomnianą przeze mnie kwotę 6.211 PLN/m2. Olsztyn to z
całym szacunkiem dla tego miasta to nie Kraków bądź Wrocław, nie jest nawet w
czołówce atrakcyjnie turystycznych miastem. Jak stwierdził kilka postów pewien
gość, za 6.000 PLN/m2 można kupić mieszkanie na warszawskiej Białołęce, na pewno
to jest lepsza inwestycja niż pakowanie podobnych pieniędzy w mieszkanie w
Olsztynie.
No cóż, czas pokaże jak będzie dalej się rozwijał rynek nieruchomości w Olsztynie.
pozdrawiam

  Obsługa notarialna - Kraków - ceny
Obsługa notarialna - Kraków - ceny
Wykupiłem mieszkanie spółdzielcze tzn zakończyłem spłatę kolejnych
wymyślonych przez spółdzielnie dopłat – tym razem były to dopłaty do gruntów -
rzekomo cena, którą płacili członkowie spółdzielni podczas wykupu (1997rok)
mieszkania za grunty była zaniżona.
Spółdzielnia pomierzyła lokale w moim bloku oraz teren do niego przynależący
i nareszcie mieszkanie może zostać wpisane jako moja własność do księg
wieczystych, jednak w tym celu musze skorzystać z usługi notariusza.
Spółdzielnia poleciła mi ‘znajomego’ notariusza, u którego ma mnie wynieść ta
operacja 700 zł + 400-500 zł za wypisy. Jest to mieszkanie spółdzielcze
kupione na rynku pierwotnym o pow. ~50m2 i przybliżonej, obecnej wartości
rynkowej 200tys. Odnośnie spółdzielni dodam, że jest to Ziemia Krakowska, co
do której chyba nikt nie ma zaufania, dlatego chciałbym usłyszeć opinię nt.
realności kosztów notarialnych w moim przypadku. Ew. jeśli ktoś ma namiar na
sprawdzonego i taniego notariusza w Krakowie też będę wdzięczny.

  Gwałtownie rosną ceny mieszkań
Gwałtownie rosną ceny mieszkań
Przeprowadziłem krótkie śledztwo dotyczące cen mieszkań w Krakowie - wg. raportów Rednetproperty.pl pierwszy kwartał zamknął się wzrostem ok. 2% a wg. Expandera.pl i Szybko.pl ( biznes.onet.pl/0,1514229,wiadomosci.html ) - był to wzrost na poziomie prawie 10% (co dawałoby roczny wzrost na poziomie 40%).

i co się okazuje: rednet podaje ponoć ceny na rynku pierwotnym a expander na rynku wtórnym. Ale nie bardzo wiem, co z tego wynika...

  Mieszkania z odzysku
Nie masz się co dopytywać. Ci którzy prognozują wzrosty cen mieszkań do końca
świata i jeden dzień dłużej, nie dopuszczają do wiadomosci czegoś takiego jak
siła nabywcza społeczeństwa. Wydaje im się, że przy cenach 7200 od metra (czyli
tak jak w Krakowie i Wawie) jest jeszcze tanio, a ludzie będą się zabijać o
mieszkania gdy cena wzrośnie nawet do 10 tys.

Nikt nie obliczy, że 7200 od metra to 360 tys. przy mieszkaniu 50m2(czyli góra
dwa pokoje), a przy 65 m2 to niemal 470 tys. Niezależnie od tego czy kupujemy
na rynku pierwotnym czy wtórym dodatkowe koszty jak pcc, notariusz, prowizja
dla posrednika (rynek wtórny) czy wykończenie mieszkania(to przy nowym
mieszkaniu) dodają co najmniej kolejne 20-30 tys. Rata kredytu nawet przy 20-
40% wkładzie własnym będzie wynosiła około 2 tys miesiecznie, przeciętne
zarobki netto to około 1800 zł miesięcznie. Czy to coś znaczy dla tych znawców?
Oczywiście, że nie ludzie będą według nich kupować nawet jak metr będzie
kosztował 20 tys.

  Pruszków - Osiedle przy Pałacu
Slyszeliscie o czyms takim? Znalazlem na innym forum ale nic wiecej
nie moglem znalezc na ten temat
"W precedensowym wyroku Sąd Rejonowy w Krakowie orzekł, że kupujący
mieszkanie
nie ma obowiązku ponoszenia kosztów wypisów aktu notarialnego dla
dewelopera.
Jeżeli taka praktyka upowszechni się, przeciętny nabywca mieszkania
zapłaci u
notariusza mniej o 200-300 złotych, w zależności od objętości aktu
notarialnego.

Gazeta pisze, że decyzja krakowskiego sądu ma duże znaczenie dla
osób, które
zamierzają kupić mieszkanie na rynku pierwotnym lub dokonały już
zakupu, ale
nie podpisały jeszcze aktu notarialnego. Mogą one bowiem żądać od
dewelopera
pokrycia kosztów wypisów aktu notarialnego. Jeżeli deweloper odmówi,
to
kupujący będzie mógł wnieść sprawę do sądu cywilnego i domagać się
zwrotu
zapłaconej kwoty z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia przez dewelopera

  Ceny mieszkań w Kielcach szaleją
zartujesz???... na rynku wtornym ceny już przewyższaja ceny z rynku
pierwotnego...bo takie jest zapotrzebowanie...ludzie daja ogloszenia i
urzadzaja prawdziwe licytacje kto da wiecej...teraz to najkorzystniejsza lokata
kapitalu....a nasi rodacy co to pracuja na tzw wygnaniu lokuja ciezko zarobiona
kase wlasnie w mieszkania ....zreszta w wiekszych miastach typu krakow tam
wykupuja jak swieze buleczki cudzoziemcy......coz widac jednych bedzie
stac ....drugich nie.....ale nikt nie nikogo nie pyta ....mieszkanie to
towar....a kazdy towar znajdzie swojego nabywce

  Giertych: Dokument Jaruckiej to fałszywka
flora1 napisała:

> aturek2005 napisał:
>
> > Bo wtedy nie gra roli dla kogo akcje byly przeznaczone (skoro mogl kupic
> > Cimoszewicz i mogla jego corka).
>
>
> Niestety nie masz w tym przypadku racji. Córka Cimoszewicza nie mogła kupić
> akcji w ofercie pierwotnej, ponieważ mieszkała poza granicami Polski. Na rynku
> wtórnym owszem ale na pierwotnym nie miała takiej możliwości, stąd pewnie
pomys
> ł
> z zakupem akcji na podstawioną osobę z rodziny.
> Pozdrawiam.

Od 17 lat mieszkam poza granicami Polski. Ale jestem zameldowany w Krakowie.
Jestem rezydentem czy nie? Pomysl z zakupami akcji przez ojca wydaje mi sie
bardziej prozaiczny - aby zalozyc konto w biurze maklerskim trzeba zlozyc
wlasny podpis pod umowa.

  Ulga odsetkowa a zakończenie inwestycji
Ulga odsetkowa a zakończenie inwestycji
W tym roku zakupiliśmy z żoną mieszkanie na rynku pierwotnym. Zaciągneliśmy
na ten cel kredyt mieszkaniowy. Bydynek został oddany do użytkowania w
kwietniu, w czerwcu został podpisany przez nas notarialny akt własności.
Pozwolenie na bydowę zostało wydane z 2001 roku, więc wszystko wygląda OK.
Tyle tylko, że developer budeuje "fragment" osiedla składający się z czterech
bloków. Każdy z budynków oddaje do użytkowania po wykończeniu go. My
zakupiliśmy mieszkanie w bloku nr2, aktualnie budowany jest blok nr3. Pytanie
czy dla nas koniec inwestycji jest w tym roku?? Dodam, że wątpliwość mą
wzbudziłą pani z US, która twierdzie, że niektóre Urzędy Skarbowe w Krakowie
uznają, że w naszym przypadku koniec inwestycji to oddanie do użytku budynku
nr4. My będziemy się rozliczać w urzędzie innym niż krakowskie, ale czy to
cokolwiek zmienia?!
Czy wg państwa moje wątpliwości są w ogóle zasadne?

  Jesli zainwestowales w Polsce
hot dog, ty chyba masz z tego mozg z czego robi sie parowki w usa czyli
odzyskanego papieru toaletowego.

"owczy ped juz sie konczy !!!
> Wystarczy popatrzec na rynek mieszkan !! jest pelno do
> sprzedania !!,ceny wziete z ksiezyca !! ofert od cholery ,kupujacych
> nikly procent !!"

w warszawie czy w krakowie urzadzane sa licytacje na mieszkania, na jedno
przypada po pieciu kupujacych przebijajacych sie cena.
na rynku pierwotnym i wtornym praktycznie nie ma mieszkan, sprzedajacy dyktuja
swoje warunki!!!
popyt przewyzsza totalnie podaz.
napisz jeszcze ze ziemia jest plaska lub ze chrysler lepszy od mercedesa.
wylacz kompa czlowieku.

  Jesli zainwestowales w Polsce
dotarlo do hot doga?
hot dog, ty chyba masz z tego mozg z czego robi sie parowki w usa czyli
odzyskanego papieru toaletowego.

"owczy ped juz sie konczy !!!
> Wystarczy popatrzec na rynek mieszkan !! jest pelno do
> sprzedania !!,ceny wziete z ksiezyca !! ofert od cholery ,kupujacych
> nikly procent !!"

w warszawie czy w krakowie urzadzane sa licytacje na mieszkania, na jedno
przypada po pieciu kupujacych przebijajacych sie cena.
na rynku pierwotnym i wtornym praktycznie nie ma mieszkan, sprzedajacy dyktuja
swoje warunki!!!
popyt przewyzsza totalnie podaz.
napisz jeszcze ze ziemia jest plaska lub ze chrysler lepszy od mercedesa.
wylacz kompa czlowieku.

  gdzie zamieszkać w Krakowie czy Warszawie
Toż to samo masz w Krakowie czy we Wrocławiu.
Stolica przez lata czerpała rentę ekonomiczną z tytułu siedziby władz. Były to
także straszliwe koszty dla jej mieszkańców. Na początku lat 90 gdy tylko firmy
zagraniczne przybyły do kraju nad Wisłą, Warszawa stała się na chwilę
ekonimicznym eledorado. Praca i dobre zarobki. Niewydolny system zarządzania
miastem (zezwolenia budowlane)wywołał przeraźliwą spekukacyjną zwyżkę cen na
rynku nieruchomości, podobnie zachowywali się inni dostawcy dóbr i usług.
Wyśrubowane do granic logiki ceny doprwadziły iż istotna część biznesu zaczęła
myśleć o ucieczce z W-wy. Najprostrzy przykład do rozwój Wrocławia który staje
się niezwykle szybko stolicą RP jeżeli chodzi o usługi finansowe. Rzeszów
nastawił się na obsługę tanich linii lotniczych i przemysłów wysokiej
technologii. Łódź idzie podobną drogą.
Wybierając Warszawę masz szansę na:
-bardzo wysokie ceny nieruchomości zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym,
-absurdalnie wysokie koszty wynajmu mieszkania,
-wyższe koszty ubezpieczenia samochodu,
-wyższe koszty życia oraz korki.
Jednocześnie wynagrodzenia nie rosną tam jak by się wielu marzyło. ]
Stolica ma atmosferę ale.....dopisz sam sobie.
kariera zawodowa w stolicy wcale nie jest taka pewna.

  Nowe Mieszkanie w Krakowie
Nowe Mieszkanie w Krakowie
Hey , czy ktoś z was może wie gdzie teraz najlepiej kupić mieszkanie na rynku
pierwotnym w Krakowie , interesuje mnie cena do 4000 zł/m , najlepiej w
okolicach Zakrzowka , podajcie co się w ogole teraz buduje u nas , z gory
dzięki .

  Napisali o komunalkach na Ruczaju :)
3 skupiska... a więc pojawi się jeszcze jedno - 1400 mieszkań, a razem więc około 5000 ludzi, to zabije to miejsce to pewne. Jak mogą coś takiego zrobić, no jak?? Pozostaje mieć nadzieje, że będą to mieszkania bardziej komunalne a mniej socjalne - tyle, to nie jest przypadkowa polityka.
Wiedzą, że ta dzielnica dopiero się buduje i nie będziemy wstanie skutecznie protestować.

Dobrze do rzeczy:
zastanawia mnie wykres na stronie 11:
wynika z niego, że średnia cena mieszkań na rynku wtórnym wynosi 2210zł a pierwotnym 2550zł za m2. Zastanawie mnie wobec tego chęć kupowania przez miasto mieszkań na rynku pierwotnym.
Następny wykres też może zastanawiać - skoro cena minimalna (jak rozumiem na dalekiej NH) wynosi 1700 za m2 czemu właśnie tam nie dokonuje się zakupów mieszkań, a wybiera się defakto kupno nowych mieszkań na najdroższym osiedlu podmiejskim w Krakowie (średnia cena około 3 tys. zł)??

Szczególnie podoba mi się lokalizacja na ul. Lubostroń. Ciekawe co powiedzą ludzie płacący po 3600za m2 na os. Europejskim czy nowych osiedlach Skanska.

Bardzo podoba mi się ten fragment:
"Mając na uwadze względy społeczne należy umożliwić wydawanie skierowań do
wcześniejszego zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego w sytuacji, gdy:
− należy wyeksmitować osobę występującą w sposób rażący lub uporczywy przeciwko
obowiązującemu porządkowi domowemu albo która przez swoje niewłaściwe
zachowanie czyni uciążliwym korzystanie z innych lokali lub nieruchomości
wspólnej,
− stan zdrowia osoby uprawnionej lub członków jej rodziny przemawia za
wcześniejszym przekwaterowaniem z lokalu o złym stanie technicznym,
potwierdzonym przez organy nadzoru budowlanego, opinie mikologiczne, itp.,
− za wydaniem skierowania przemawia potrzeba poprawy struktury społecznej
mieszkańców bloków uznawanych za „patologiczne”..."

Podpunkt 1 i 3 powiada więc, że im ktoś bardziej patologiczny dla swojej wspólnoty tym wcześniej trzeba go wywalić [na Ruczaj].

Dalej autor analizy przekonuje, że mieszkania socjane będą przyznawane osobą najbiedniejszym. Bardzo to pocieszające.

  Również chciałabym kupić mieszkanie
Również chciałabym kupić mieszkanie
Czy można kupić w Krakowie mieszkanie na rynku pierwotnym ,ale do 2,5 tys/m2
ok 40m2i jak jest z załatwieniem kredytu (około 40% na to mieszkanie ,60%
wartości będę miała.)

  Czy jest tu ktoś z Krakowa LITOŚCI!!!
Czy jest tu ktoś z Krakowa LITOŚCI!!!
Chcę kupić mieszkanie na rynku pierwotnym, konkretnie w Budremie lub
Spółdzielni Mieszkaniowej Związkowa. Może jakieś informacje o ich inwestycjach,
terminach, solidności.HELP!!!!!!!!!!

  Ulga odsetkowa a faktyczne zakończenie inwestycji
> Witam,
> W tym roku zakupiliśmy z żoną mieszkanie na rynku pierwotnym. Zaciągneliśmy
> na ten cel kredyt mieszkaniowy. Bydynek został oddany do użytkowania w
> kwietniu, w czerwcu został podpisany przez nas notarialny akt własności.
> Pozwolenie na bydowę zostało wydane z 2001 roku, więc wszystko wygląda OK.
> Tyle tylko, że developer budeuje "fragment" osiedla składający się z czterech
> bloków. Każdy z budynków oddaje do użytkowania po wykończeniu go. My
> zakupiliśmy mieszkanie w bloku nr2, aktualnie budowany jest blok nr3. Pytanie
> czy dla nas koniec inwestycji jest w tym roku?? Dodam, że wątpliwość mą
> wzbudziłą pani z US, która twierdzie, że niektóre Urzędy Skarbowe w Krakowie
> uznają, że w naszym przypadku koniec inwestycji to oddanie do użytku budynku
> nr4. My będziemy się rozliczać w urzędzie innym niż krakowskie, ale czy to
> cokolwiek zmienia?!
> Czy wg państwa moje wątpliwości są w ogóle zasadne?

ustawa mowi:

4. Odliczenie, o którym mowa w ust. 1, obejmuje wyłącznie odsetki:
1) naliczone za okres począwszy od dnia 1 stycznia 2002 r., z
zastrzeżeniem ust. 5, i zapłacone od tego dnia,
2) od tej części kredytu, która nie przekracza kwoty
odpowiadającej kwocie określonej zgodnie z art. 27a ust. 2 lub 2a, ustalonej w
roku zakończenia inwestycji.
5. Odliczenia, o którym mowa w ust. 1, dokonuje się najwcześniej za rok
podatkowy, w którym została zakończona dana inwestycja.
6. Odsetki, o których mowa w ust. 4, zapłacone przed rokiem określonym w ust.
5, mogą być odliczone od podstawy obliczenia podatku za rok podatkowy, w którym
podatnik po raz pierwszy odlicza odsetki.
7. Odsetki, o których mowa w ust. 4, zapłacone przed rokiem określonym w ust. 5
mogą być odliczone od podstawy obliczenia podatku również w roku podatkowym
bezpośrednio następującym po roku, w którym podatnik po raz pierwszy odliczył
odsetki; w tym przypadku odliczeniu podlega wyłącznie różnica między sumą
odsetek przypadających do odliczenia a kwotą odsetek faktycznie odliczonych w
roku, w którym podatnik dokonał pierwszego odliczenia.

  czy jest sznasa na kredyt??
czy jest sznasa na kredyt??
witam, malzenstwo z malym dzieckiem,dochody 3,500 netto oboje umowa na czas
nieokreslony,potrzebny kredyt na mieszkanie okolo 260.000 zl w krakowie,
rynek pierwotny badz wtorny, 0% wkladu wlasnego,czy jest szansa na kredyt?
dziekuje

  Cały dzień, tylko 2 wpisy...........
slepyleon napisała:

> Jest piękna książka o Lilce ZALOTNICA NIEBIESKA autorka jej siostra -
Magdalena
> Samozwaniec.Została wydana już po śmierci Samozwaniec i nie była specjalnie
> reklamowana.

posiadam.
myslę,że lepsza jest Maria i Magdalena,jako,że pierwotna
w Zalotnicy Samozwaniec w zasadzie powtarza wątki z M i M, tyle,że z gorszej
klasy humorem i nieświeże to już z lekka, bo powtorzone przecież

mam wszystko nieomal, co wydano o Lilce, o Madzi, o Kossakach
najbardziej wartościowe są tu dla mnie wspomniane wyżej listy - gruba księga
listów Lilki i 2 opasłe tomy listów Wojciecha Kossaka - czytałam pożyczone i,
niestety, nie udalo mi się pozyczającej namówić, by odsprzedała

a wracając do Zalotnicy

Samozwaniec dublowała Marię i Magdalenę przestawiając niekiedy jedynie zdania
tu o kasę wyłącznie chodziło
czasem nieco inaczej opowiadała te same wydarzenia
no i w Zalotnicy leciała już bardziej na popularności Siostry, jak tytuł sam
mówi, pisząc o Niej głównie, a wywalając wątki o sobie z Marii i Magdaleny

lubię ją, choć nie była nadzwyczajnie uzdolniona
mówię o Madzi znanej jako Samozwaniec
ponadto, mam jej za złe,że wyprzedawała za grosze wspaniałe obrazy, pamiątki,
porcelanę po rodzicach, bo, na przykład, potrzebna była jej kasa na przyjątko
lubiła balangować
ale za grosze TAKIE obrazy i tak ogołocić z pamiatek rodzinnych Kossakówkę w
Krakowie..

poza tym porzuciła Kraków dla Warszawy

i inna sprawa - Błękitna Krew - ewidentnie dla przypodobania się komunie
i Czy pani mieszka sama ? - jedna z lepszych rzeczy Samozwańcówny, ale także z
tą nutą wykpiwania środowiska z którego sam się wywodziła - przedwojennej
inteligencji, tych, którym komuna w glowie się nie mieściła
nawet w najbardziej nieudanej, końskiej namalowanej na kacu przez Wojciecha

trzecia rzecz - obie córki, a Samozwaniec zwłaszcza, żerowały na tym bidnym
Wojciechu, jak hieny
cale życie je w sumie utrzymywał
ile , by nie malował, ciągle było mało - córkom na podróze, stroje, bywanie na
salonach, a synowi na chlanie
no i w końcu stąd się wzięło na rynku tyle robionych jak w fabryce Kossaków
i Wojciechów,
i Jerzych tym bardziej

no i tak sobie pogadaliśmy nie na temat
ale temat nie na temat nie był najnizszych lotów,gdy rozejrzeć się o masie
innych nie na temat wtrętów
prawda?
s.

  Dlaczego na rynku jest tak mało fajnych mieszkań?!
I ja cos dorzucę. Przez ostatni rok czekalismy aż nasi znajomi będą gotowi
sprzedać swoje mieszkanie. Kraków - Nowa Huta. Czekalismy bo blok ma podjazdy,
mąż ma blisko do pracy, dziadkowie blisko mieszkają, przystanki tramwajowe i
autobusowe tez blisko, potencjalnie szkoły i przdszkola też blisko. Samo
mieszkanie nie idealne, z mnóstwem drobnych felerów, ale takich, z którymi coś
tam można zrobić. Kupiliśmy je jak na dziś w dość fajnej cenie, chociaż przed
rokiem rozmawialiśmy o cenie o 20 tys. niższej. Jesteśmy zadowoleni.
Zanim zdecydowalismy sie czekać ostro oglądaliśmy różne mieszkania. I wiecie,
wciąż nie mogę zrozumieć, jak to możliwe, że cena mieszkania na rynku
pierwotnym i wtórnym na tym samym osiedlu była niemal taka sama. Różnica 300
złotych na m2 to prawie żadna różnica. Koszty remontu wydaje mi się są zwykle
wyższe niż koszty wykończenia mieszkania.
Pewien pan - jak się dowiedzieliśmy od pośredniczki rzeczoznawca majątkowy -
oferował swoje 60 m2 za 165 tys. Jak się dowiedzieliśmy później 8 tys. to
kosztowałyby wyleniałe dywany, meblościanki z lat '80 itp itd. Pan zachwalał
nam przede wszystkim loggię 9m2. Na koniec stwierdził, że przecież kupuje się
mieszkanie a nie metry kwadratowe i wtedy mnie zatkało:O Bo to mieszkanie
nadawało sie tylko do remontu:< Długi wąski salon, dwa małe pokoje i mała
kuchnia. W przedpokoju trudno sie minąć. Parkiet rozeschniety i rozłażący się -
moim zdaniem nie konserwowany od czasów położenia. Nad boazeria jakieś dymne
ślady. Oprócz zwykłych okiem dodatkowe małe okienka, które nie doświetlają a
zabieraja powierzchnię ściany. W przyszłości czekałaby nas jeszcze wymiana
instalacji elektryczne i gazowej. Dla mnie jedyne co było atrakcyjne w tym
mieszkaniu to te metry kwadratowe. Pan nie chciał negocjować ceny, bo chciał
sprzedać jak najdrożej - córeczka zażyczyła sobie mieszkanie blisko centrum. I
tyle
Z drugiej strony ogladałam kiedyś nowe mieszkanie i powaliło mnie poczucie
humoru architektów: bojler nie zmiescił się w małej łazience więc znalazł
miejsce we wnęce niemal na środku salonu. Ciekawa dekoracja, nieprawdaż? :D
Pozdrawiam

  list Grupy GKW

Wyraźnie widać, że na południu polski dwa lub nawet 3 miasta prowadzą wyścig o
prym tego najważniejszego - takiej lokomotywy gospodarczej. Mam na myśli
Wrocław, Krakow i Katowice....
Wrocław może jest blisko Niemiec, ale akurat wraz z rozwojem tanich linii
lotniczych nie jest już argument, zresztą blisko jest Niemiec tych
najgorszych....
Kraków jest znany na świecie i Polskę zazwyczaj kojarzy ie z tym miastem. Ma tę
przewagę nad Wrockiem, że jest blisko właśnie GOP. Stad też lokują się tu np.
oddziały dużych firm doradczych i audytorskich z myślą również o rynku
śląskim...

Największe perspektywy mją Katowice - centrum 2mln GOP, tyle, że ich nie
wykorzystują....

> W tym jest właśnie problem. Gdyby Katowice były trochę większe, to – myśl
> ę – nie byłoby problemu z przegonieniem pod względem rozwoju Krakowa.
> Obecnie Kraków ma 2,5 razy więcej ludności, jest jedynym dużym miastem
wojewódz
> twa. To jest jego obecna przewaga. Katowice natomiast ze swoimi 320 tysiącami
m
> ieszkańców mają natomiast trudniejsze zadanie. Ale i tak nie jesteście od nas
l
> epsi.
> Mamy potencjał, którego nie wykorzystujemy. A wystarczy zrozumieć jedno „
> duży może więcej” Wystarczy prosty zabieg i bylibyśmy jednym z największy
> ch miast w Polsce.
>

Frankfurt nad Menem - 650 tys mieszkńców chowa do kieszeni cały 3mln Berlin....
Wielkośc tu nie gra roli. Centrum Katowic to defacto centrum GOP. Gdyby
Katowice były pozbawione tych kilkunastu miast GOP to by rozwijały się jeszcze
słabiej -patrz Bydgoszcz. Przyłączenie Sosnowca czy mysłowic niewieleby dało,
bo te miasta niewieleby wniosły, może prócz wiekszych wpływów do katowickieo UM
i co gorsza jeszcze więcej problemów...

Problem leży w innej płaszczyźnie - brak atrakcyjnych miejsc pod zabudowę
mieszkaniową i ogólnie słabo rozwinięty pierwotny rynek nieruchomości.
Widziałem wiele miast ale katowice są pod tym względem w końcówce...gdy porowna
się je z Krakowem, gdzie wogóle dużo się buduje, to wiadomo dlaczego więcej
ludzi chcą mieszkać w Kraku a nie w Katowicach. I ten fakt ma spory wpływ na
inwestycje w danym mieście...

  powierzchnia mieszkania
Deweloperzy zarabiają, zawyżając metraż lokali
Roszczenia właścicieli mieszkań
Różne normy pomiaru

Rozbieżności w metrażu dotyczą nie tylko mieszkań na rynku wtórnym. Na błędnych
pomiarach tracą także osoby, które kupują mieszkania na rynku pierwotnym, np. od
deweloperów. Deweloperzy stosują bowiem dwie różne normy, wedle których dokonuje
się stosownych obliczeń. Dla przykładu, według jednej normy do powierzchni
użytkowej mieszkania wlicza się ścianki działowe, które można zdemontować, czego
nie robi się według drugiej z nich, natomiast pomiaru dokonuje się po położeniu
tynków. Druga norma mówi zaś o stanie surowym.

Osoby, które kupią mieszkanie o innej powierzchni od tej, jaką deklarował
sprzedawca, nie są bezradne. Mogą one żądać obniżenia ceny mieszkania lub nawet
odstąpienie od umowy.

– Nabywcy przysługują przeciwko sprzedającemu, który błędnie wskazał
powierzchnię lokalu, roszczenia z tytułu rękojmi – zauważa adwokat Marcin Ropiak
z kancelarii Mamiński & Wspólnicy.

Wskazanie w umowie sprzedaży powierzchni lokalu jest zapewnieniem kupującego
przez sprzedawcę o istnieniu konkretnej właściwości rzeczy.

– Warunkiem odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady fizyczne jest istnienie
wady zmniejszającej wartość lub użyteczność rzeczy ze względu na cel w umowie
oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy – mówi dr
Tomasz Długosz, radca prawny z Krakowa.

Aby zachować prawa z rękojmi, należy zgłosić sprzedającemu błąd w obliczeniu
metrażu w ciągu trzech lat od dnia wydania lokalu. Termin ten nie obowiązuje,
gdy sprzedawca podstępnie zataił przed kupującym rzeczywistą powierzchnię, to
znaczy wiedział, że jest ona mniejsza, niż zadeklarował kupującemu.

– Po upływie trzyletniego terminu prekluzyjnego ewentualnie może wchodzić w grę
odszkodowanie z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania

Podobne artykuły:

* Konsumenci nie mogą płacić deweloperom za brakujący metraż mieszkania

  Gdzie najniższe ceny w obrębie krakowa?-rynek pier
Gdzie najniższe ceny w obrębie krakowa?-rynek pier
Gdzie najtaniej kupie mieszkanie w krakowie na rynku pierwotnym?
Chodzi o najniższą cenę,

  BAL BUD Investment - cena 4999zł.Co sądzicie?
Po pierwsze kto powiedział ,że kredyt wzięli na całą budowę ? Może
liczyli , że przy dobrej sytuacji na rynku ( a taka była ) wybudują
troche a potem ludzie zaczną im spłacać ?
TO , że mają kredyt w księdze to oczywiste , pytanie tylko jak in
jest duży i czy faktycznie poszedł w budowe.
Developer chwali się ,że to pierwsza szlagierowa inwestycja - że ma
duże zapasy ziemi pod kolejne - tylko pytanie, kiedy kupił tę
ziemię !! Jeśli na górce i częściowo z tych kredytów ( bał się , że
teraz albo jeszcze drożej ) to ziemia ta troche straciła ,
koninktóra się załamała , ludzie nie chcą kupować albo dużo taniej i
mamy dziure która się będzie powiekszać bo koszty kredytów też
rosną , kupujących będzie jeszcze mniej. To jest czarny scenariusz
ale realny.

Ja na Waszymmiejscu bym się wstrzymał z zakupem , dlatego , że to
niby okazja a tak na prawde żana okazja. Ktoś napisał , że w Hucie
za mieszkanie z płyty trzeba dać 6 tyś co jest bzdurą bo po 4 tyś
ofert do wyboru do koloru - musicie wiedzeć , że na 10 ofert po 4600
zł jedną kupicie za 4 tyś m2 bo komuś się spieszy a
prawdopodobieństwo sprzedania przez właścicieli po 4 600 teraz jest
prawie 0.
Ja mam teraz oferte mieszkań które oddane będą za 2-3 miesiące , nic
nie ryzykuje , odległość od centrum jak z tej Huty ( południe
krakowa ) , też ładny standard itp , cicho i malowniczo - cena
pierwotna ok 6 tyś m2 , developer sam zjechał na 5200 zł a ja już
mam wynegocjowaną 4 400 zł i zbijam dalej - mam nadzieje że na 4 tys
się zatrzyma bo prawie nic nie sprzedane a budynek już prawie
gotowy ! I dodam , że mieszkania 65 m2 ustawniejsze bo możana mieć 3
pokoje a nie jak tutaj 2 okna w mieszkaniu za 280 tys zł.

To jest tyko jedne przykład , jest takich ofert więcej na granicy
Krakowa.

Pozdr !

ps - tym co kupili a boją się o budowe to proponuje zebrać się i
zwołeać zebranie z zarządem spółki - jak Was będzie z 10 osób z
rodzinami to ich troche strach obleci .

  Początek końca boomu mieszkaniowego
Boom się skończył
"Rzeczpospolita"
Koniec gorączki, mieszkania tanieją

Aneta Gawrońska, Dorota Kaczyńska, Grażyna Błaszczak 15-10-2007

W dużych miastach deweloperzy mają do sprzedania 20 tysięcy mieszkań w budowie.
Kuszą obniżkami i promocjami
– Takiej sytuacji już dawno na rynku nie było. Hossa definitywnie się skończyła.
O kilkudziesięcioprocentowych zyskach osiąganych rocznie na mieszkaniach należy
zapomnieć – podkreśla Maciej Dymkowski, dyrektor zarządzający firmy doradczej
redNet Consulting.
– Widać przegrzanie koniunktury w mieszkaniówce. Deweloperzy mają coraz większe
problemy ze sprzedażą nowych inwestycji, a nieuzbrojone działki oferowane po
niebotycznych cenach już się nie sprzedają – dodaje dr Bogusław Półtorak, główny
ekonomista portalu finansowego Bankier.pl.
Lokale czekają na chętnych, a klienci wcale się nie spieszą, by je kupować.
Powód: w ciągu 2006 roku cena metra kwadratowego wzrosła nawet o kilkadziesiąt
procent. Niektóre warszawskie czy krakowskie osiedla okazały się droższe niż
porównywalne w Europie Zachodniej, gdzie zarobki są wyższe niż u nas.
– W Warszawie czeka na klientów na rynku pierwotnym ok. 8,5 tys. lokali, we
Wrocławiu – od 2,5 do 3 tys., w Krakowie – 2 tys., w Trójmieście – 2 tys., w
Poznaniu – 1,5 tys., a w Łodzi – 1,6 tys. Natomiast w aglomeracji katowickiej
nowych projektów dopiero przybędzie, bo od początku roku wydano tam 120 pozwoleń
na budowę – wylicza Dymkowski.Tymczasem klienci nie są już skłonni kupować po
zawyżonych cenach mieszkań na etapie dziury w ziemi. Dlatego w dużych miastach
po wakacjach rozpoczęły się promocje, np. garaż za darmo, obniżka stawek za
lokale w drugim etapie inwestycji z 9,5 do 8 – 9 tys. zł za mkw.– Zahamowanie
wzrostu cen mieszkań w największych aglomeracjach to nie tylko chwilowa zadyszka
– potwierdza Adam Henclewski, specjalista z firmy Henclewski Nieruchomości. –
Korekta stawek okazała się trwalszym zjawiskiem.

  Deweloper zniknął z długami, klienci załamani
czytam te obrzydliwie zlosliwe posty frustratow i cynikow i nie wierze...
jestesmy okropni
zamiast sie zjednoczyc i zrobic cos przeciwko frontowi oszustow, naciskac na
zmiane prawa, zeby to ono scigalo tych pseudoinwestowro, klocimy i bluzgamy sie
nawzajem
niewiarygonde
to jest a nasza polska SOLIDARNOSC?
fakt jest oczywisty, jest inwestycja, zawierasz umowe i czekasz, nic specjalnego
w tym nie ma, sama tak wlasnie kupilam mieszkanie
wybor jest oczywisty i rynek ta funkcjonuje: pierwotny i wtorny
jesli ktos ma problem z zaufaniem ma do wyboru to co juz jest
dlaczego mam zakladac ze ktos mnie oszuka przeciez to chore!
jesli jednak juz cos takiego sie dzieje, a bankructwo w dobie kryzysu zdarza sie
wszedzie w swiecie, trzeba zebrac sie razem i odebrac to, co nasze w imie prawa
a nie klotnie i dogadywanki w stylu, ciulu woskowyi dziury w ziemi
te dziury w ziemi kupuje 50%, drugie 50% wybiera inna opcje, dlaczego ci pierwsi
sa niby glupi?
przerazajace jest to, co czytam ale duzo bardziej przeraza mnie postawa ludzi
piszacych tu...
zubr nie jest wcale zadnym eksluzywem, tak teraz pisze sie o kazdej prawie
inwestycji a bezrefleksyjna GW to powatrza.... ktos tu juz napisal, ze w
porownaniu do Krakowa bylo duzo taniej, potwierdzam, sama interesowalam sie
Zubrem, przestraszyla mnie jednak ta cena, poza tym, ze nie przepadam za
okolicami Niepolomic, dlatego wybralam inna propozycje. tez byla tylko na
papierze, dzis mieszkam i wlasnie pisze z pieknego swiezego mieszkanka, ktore o
dziwo powstalo i ma sie b.dobrze
wiem, mialam szczescie dlatego bardzo szkoda mi tych, ktorzy sa w tej
katastrofalnej sytuacji
na Waszym miejsu nie poddalabym sie, jesli zbierzecie sily MIMO WSZYSTKO mozna
sprobowac COS zrobic
ale napewno musicie w to wierzyc
przepychanki sa bez sesnu, trzeba robic SWOJE
czego kazdemu zycze, woskowym ciulom tez

  Deweloperzy: jest lepiej
jak bys trollu potrafil czytac ze zrozumieniem to bys zauwazyl ze
lider gant zaliczyl spadek sprzedazy, czemu bo fale wtorna popytu
(reakcje na obnizke cen) zaliczyl juz w Q4, jwc i dd i cala reszta
obnizki zaczela dopiero w q1 i dopiero teraz notuja wlasnie ten
chwilowy wzrost popytu

ale jak widac po gancie grupa jeleni ktora musiala kupic lub po
prostu glupoli nie potrafiacych samodzielnie ocenic rynku jest
nieliczna i szybko sie zmniejsza

poza tym, na koniec 2008 jwc mialo na stanie 1500 mieszkan,
sprzedali w Q1 to 120 (biorac pod uwage iz w lutym sprzedali 50
mieszkan jak chwalil sie prezes, to wbrew temu co mowi raczej nie
widze szczegolnie duzego wzrostu sprzedazy w marcu, bardziej
porownywalny poziom sprzedazy tak wiec tez widac ze odbicie
chwilowe) to pytanie na ile wystarczy ich tych mieszkan, bo chyba na
dluuuugo

i wreszcze najwazniejsza sprawa, za wyjatkiem polnordu zaden z
deweloperow nie pochwalil sie ile mieszkan mu zwrocono, a po
uwzględnieniu zwrotow to te liczby juz nie bede wygladac tak
oszalamiajaco

i wreszcie 2 najwazniejsze info z art

1. "Mieszkania, które wracają do oferty, zazwyczaj zostają dość
szybko ponownie sprzedane – twierdzi Wojciechowski. "
znaczy sie ze wiekszosc tych mieszkan ktore sprzedali to sa zwroty,
czyli de facto to nie jest zadna nowa sprzedaz a tylko utrzymanie
tego co juz na koniec roku 2008 mieli teoretycznie sprzedane, a
puszczaja to pewnie 10-15% taniej niz ofertowo, bo za roznice
zaplacil pierwotny nabywca, ale to z kolei oznacza ze normalne ceny
ofertowe pomimo spadkow dalej nie znajduja duzej ilosci nabywcow,
tak wiec to zadne obicie

2. "Ruszyliśmy z budową w Gdańsku, a wkrótce rozpoczniemy inwestycję
w Krakowie – zapowiada Feliks. Nie wyklucza, że spółka zdecyduje się
na kolejny zakup w stolicy Małopolski. "

ile czasu wytrzymali bez produkcji, 6 miesiecy i juz sie lamia, tak
wiec gant ewidetnie ma najmadrzejszych ludzi ktorzy jako jedyni
rozumieja jaka jest jedyna droga na przezycie tego kryzysu

podsumowujac, biorac pod uwage nawis podazowy w calym kraju (nie
liczac nawet rynku wtornego) w stosunku do sprzedazy q1 to kpina,
realnego popytu na mieszkanie pierwotnie sprzedawane nie widac, a
pewnie gdyby nie Rodzina na Swoim to wogole by go nie bylo, biorac
pod uwage fakt iz prawdziwe zwroty mieszkan zaczna sie w od q2 kiedy
wiekszosc z mieszkan z banki zacznie byc oddawana a dew. zaczna
wymagac doplaty pozostalej czesci 90% to nie bardzo wiem z czego oni
sie ciesza bo wyniki sa bardziej niz przerazajace jesli patrzysz na
obraz calego rynku

  downsizing :)
Kto szuka, ten znajdzie
> że pierwszy poinformowałem na tym forum o cenach z aktów
> notarialnych (po 2godzinach poszukiwań),

forum.gazeta.pl/forum/w,106,57259251,57265819,Nie_ma_dobrych_danych.html
W kontekście liczby transakcji na rynku:
forum.gazeta.pl/forum/w,106,97879058,98170290,Re_Intensywnosc_banki.html
Te dane są z tak dużym opóźnieniem i z tylko roczną częstotliwością, że ich
użyteczność jest niestety umiarkowana. Dowiadujemy się tego, co już od dawna
wiemy. Dodatkowo sprawę komplikuje metodologia rejestrowania czasu transakcji po
aktach notarialnych. Ponieważ na rynku pierwotnym (który jest sporą częścią
całego rynku) akt notarialny jest podpisywany na ogół na końcu, dawno po
sprzedaży, do poszczególnych lat trafiają transakcje sprzedane de facto
wcześniej, co powoduje, ze dne dotyczące roku X, to tak naprawde nieokreśloną
średnia ruchomą z transakcji w roku X, części z roku X-1, a nawet X-2.

Pewną trudną do znalezienia gdzie indziej informacją jest liczba transakcji, ale
niestety bez obrotu mieszkaniami spółdzielczymi (bez własności hipotecznej) to
ciagle nie jest obraz kompletny.

> a info jest dostępne na stronie GUS od zawsze (tzn. te informacje są
> zbierane w sposób systematyczny od 1990 roku).

Że od którego? GUS zbiera szczegółowe dane dopiero od 2003 roku:
www.stat.gov.pl/gus/5840_1120_PLK_HTML.htm
Instytut Rozwoju Miast publikuje dłuższe szeregi czasowe (własnie od 1990 roku),
ale dane dotyczące cen są dopiero od 2003, bo dopiero wtedy GUS zaczął takowe
zbierać:
irm.krakow.pl/pl/do_pobrania.html

  ceny ofertowe (nowych) -6,6% w 5 m-cy
ceny ofertowe (nowych) -6,6% w 5 m-cy
www.brebank.pl/images/BreKorpo2/Portal/BinaryPL/2105945/Deweloperzy_150609_2105945.pdf

str. 2
Zmiana cen ofertowych mieszkań sprzedanych, rynek pierwotny kwiecień do listopada
Warszawa -6,6%
Kraków -11%
Wrocław -15,3%

  Wyprowadzcie mnie z bledu, albo potwierdzcie
Mieszkan ubywa tak jak nowych ferrari
Wejdz prosze na jakis serwis typu gratka i zobacz ile inwestycji oddanych
zostanie w roku 2009 i 2010. Niestety spora czesc inwestycji jest na etapie, ze
trzeba je budowac. Takowych strach kupic bo padaja juz najwieksi (Leopard
Krakow) z drugiej strony prosze wejdz na allegro i zobacz ile mieszkan "stoi" i
tylko stoi na rynku wtornym. Stoja bo nikt tego nie chce kupowac w tych cenach.

Mieszkan moze zabraknac za koniec 2010-2011roku. Jesli juz w ogole o brakach
mozna mowic bo w koncu jakos wszyscy mamy gdzie mieszkac a nie slyszalem o 3
milionach Polakow mieszkajacych pod mostem. Slyszales? Gdzie?

Wyobrazasz sobie dewelopera, ktory przez dwa lata nic nie buduje i nie zarabia?
Oni nie zarabiaja raptem od 3 miesiecy i juz zaczynaja plajtowac to powiedz mi
co beda robic przez te 2 lata kiedy nic nie beda budowac?

Problemy sa dwa a rodzi sie trzeci i chyba najpowazniejszy
1. horendalnie wysokie ceny
2. brak tanich kredytow - podkreslam tanich, bo generalnie kredyt dostac mozna

no i rodzi sie 3 najstraszniejszy fakt - brak zaufania do deweloperow. Plajtuja,
buduja z tanich materialow, przyklad profit dev i ich "mieszkania ktore zabijaja"
www.wyhacz.pl/Wyhacz/1,88542,5982520,Trujace_podlogi_w_nowych_mieszkaniach.html
I nie zapominajmy o nadchodzacej fali zwolnien - bo kryzys w Polsce dopiero sie
zaczyna!!!

Tez chce kupic mieszkanie, stac mnie, moge wziac kredyt ale:
- wiem ze mieszkania spadna jeszcze dobre 30% w 2009r.
- nie akceptuje obecnych cen rzedu 6000-5500 mkw (gdzie koszt budowy to 3 tys. -
narzut dewelopera to 70-100%!!!!!)
- nie ufam deweloperom, boje sie kupowac bo coraz wiecej afer wychodzi i coraz
wiecej wpuszczonych w maliny ludzi, ktorzy traca to co zarobia przez kolejne 30
lat - akredyt splacac trzeba, albo do ciupy.
- rynek wtorny to jeszcze marzenia sprzedajacych o cenach z gorki - ale to juz
bylo i nie wroci wiecej. Niestety chciejstwo ich zgubi.

Wniosek: trzeba poczekac z rok do konca 2009, rynek sie oczysci z bankrutow,
placz opadnie, pozostana najwytrwalsi, beda sprzedawac taniej no i rynek wtorny
sie ocknie i tez spadnie co by spowodowalo jeszcze wieksze spadki cen an rynku
pierwotnym.

NIC TYLKO PRZECZEKAC KRYZYS

  Ludzie kupujcie mieszkania !!!
Ceny mieszkań ciągle rosną
Maciej Nowaczyk
2007-03-12, ostatnia aktualizacja 2007-03-12 10:09

Analitycy rynku nieruchomości prognozowali, że w tym roku ceny mieszkań
wyhamują. I wyhamowały... w Krakowie i Warszawie. Natomiast we Wrocławiu
jeszcze wzrosły

SERWISY

Co się buduje we Wrocławiu

Specjaliści przepowiadali: W 2007 roku ceny mieszkań na rynku pierwotnym w
Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, czyli tam, gdzie osiągnęły najwyższy pułap,
wzrosną maksymalnie o 15- 20 proc.

Tymczasem we Wrocławiu tylko od stycznia skoczyły z 6648 zł do 7531 zł za metr -
o 12 proc. Na początku roku po raz pierwszy w historii były wyższe niż w
Krakowie.

W tym czasie cena metra kwadratowego w Krakowie właściwie się nie zmieniła i
wynosiła 7189 zł. Podobnie było w Warszawie, gdzie za metr trzeba zapłacić
niecałe 8 tys. zł.

Ceny co prawda rosną też w Poznaniu i w Trójmieście, ale to żadna
niespodzianka. - Były niedoszacowane i nadal są relatywnie niskie. Ale Wrocław
to co innego. Tu są już bardzo wysokie i nadal dynamicznie rosną - komentuje
Marek Kończak, prezes Dolnośląskiego Instytutu Nieruchomości.

Dlaczego tak się dzieje? Analitycy przyznają, że to dla nich wielka
niespodzianka.

- Rynek w stolicy Dolnego Śląska zdaje się nie przejmować prognozami o
uspokojeniu i po wyprzedzeniu Krakowa goni Warszawę. Taki wzrost cen można
tłumaczyć tym, że miasto dla inwestorów i zwykłych mieszkańców nadal jawi się
jako bardzo dobre miejsce do życia - mówi Maciej Dymkowski z redNet Property,
właściciela serwisu internetowego tabelaofert.pl. - Przybywa tu inwestycji. W
zawrotnym tempie rozwija się rynek pracy. Wiele osób postanawia tu się
osiedlić. Popyt rośnie, a razem z nim ceny. W ostatnim czasie wzrosły też ceny
działek i koszty wykonawstwa.

  Kryzys dotarł na strzeżone osiedla
Dzięki za odzew. Nie myślałem, że aż tak namieszam :)
Napisałem w pierwszym poście, że analiza jest poprawna na bazie
wybranych (dobranych ? :) ) danych statystycznych. Zgadzam się, że
części osób zależy na sztucznym utrzymywaniu zawyżonych cen, ale ...
znajdzie się też grupa odwrotna. W sumie wnioski płynące z artykułu
miały dotyczyć poziomu cen w przyszłości i dlatego uważam analizę na
bazie tych danych statystycznych za chybioną.
Analiza zrobiona jest pod kątem ludzi zarabiających średnio lub,
przede wszystkim, poniżej. Chyba obaj się zgodzimy, że póki co ludzi
tych nie stać na kupno mieszkania na własność. Wg mnie taka uwaga
dotyczyłaby wszystkich zarabiających do mediany także w krajach
takich jak Niemcy czy Francja. Zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych
ludzi jest jednym z najważniejszych praw obywatelskich. Ale
zaspokojenie nie oznacza kupna na własność przez wszystkich.
Toteż dyskutując o rynku nieruchomości, poza siłą nabywczą
społeczeństwa definiowaną jako zarobki pracownicze należałoby
bardziej uwzględnić koszty wytworzenia. Tak jak napisałem bez spadku
ceny gruntu nie będzie znaczącego spadku cen mieszkań.
Z drugiej strony ceny mieszkań to ceny z rynku pierwotnego, średnie
dla całego rynku. Czyli zliczyliśmy tez ceny mieszkań z Sopotu,
Juraty, Międzyzdrojów czy Zakopanego. Czy jesteście pewni, że
zarobki właścicieli tych lokali, na ogół wynajmowanych, są doliczone
do statystyk dochodowych ? Wg mnie najem nie jest w to wliczany. To
samo Warszawa czy Kraków. Różnice w średniej cenie mieszkań w
niektórych miejscach w Polsce, a średnią jest większa niż różnice w
zarobkach. Dlatego analizę w artykule uważam za idącą obok prawdy.
Co do argumentach o ewentualnych czyiś dochodach i patrzeniu z tej
perspektywy jest średnio merytoryczny i ... na dodatek chybiony. Rok
po operacji mam po prostu dużo czasu by czytać i pisać. A ZUS juz mi
przestał płacić.

  Wierzbowa -Firma Leopard
No właśnie cały czas o tym piszę :-(((, że w Polsce deweloperzy
działają bez kapitałów na zasadzie "może jeszcze tym razem się
uda". Realizują coraz większe inwestycje, ryzykują wyłacznie
środkami nabywców, banków kredytujących oraz częściowo finansują się
przez zozbowiązania tzn. nie płacą wykonawcom w terminie, ich wkład
jest znikomy, najczęściej jest to 50 tys. zł kapitałów własnych
(czyli de facto cała firma ryzykuje mniej niż pojedynczy nabywca
lokalu). Gdyby wprowadzono obowiązkowe rachunki powiernicze to
schemat fiansowania byłby powiedzmy 20%-30% środków dewelopera (ale
nie z wpłat nabwców) plus kredyt bankowy. Środki ludzi gromadzone na
rachunkach powierniczych nie wchodzą w masę upadłościową więc nawet
bankructwo dewelopera im nie zagraża. Jeżeli deweloperzy chcieliby
realizować inwestycję, na którą ich nie stać musieliby organizować
konsorcja, żeby zgromadzić niezbędny wkład własny. Ludzie byliby
pewni, że w razie niepowodzenia inwestycji przepadnie im co najwyżej
okazja nabycia mieszkania a nie 300 tys. zł , które wpłacili bez
żadnych realnych gwarancji i będą musieli spłacić niezależnie od
tego czy w zamian otrzymają mieszkanie czy figę z makiem. Środki od
Klientów są dla dewelopera darmowe, bo to ludzie zaciągając kredyty
pokrywają koszty finansowe związane z realizacją inwestycji, gdyby
musiał zaciągnąć kredyt mieszkania byłyby trochę droższe, ale ich
kupowanie na rynku pierwotnym nie byłoby dla nabywcy rosyjską
ruletką (niestety nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę jakimi są
hazardzistami kupując od deweloperów). Nawet umowy notarialne nic
nie gwarantują jak deweloper nie jest uczciwy. Był kiedyś w
Krakowie, który sprzedawał po 2-3 razy to samo mieszkanie oczywiście
z zachowaniem formy aktu notarialnego, sposób który wymyślili, żeby
oszukać nabywców był genialny w swej prostocie.

  Dyktatorzy cen na budowlanym rynku?
Dyktatorzy cen na budowlanym rynku?
Mimo iz zarabiam sporo wiecej niz srednia krajowa nie jestem idiotą
na zakup mieszkania po takich cenach. Ostatnio na łamach gazety był
artykuł ze za 3 lata mieszkania będą tak drogie w Warszawie jak w
Madrycie ( 14-15tys/m).... szkoda ze autor nie napisał jakie są
zarobki w Madrycie.

Mieszkam w regionie gdzie cena waha sie od 2500-3500m i juz rok temu
chciałem kupic (juz prawie wziolem kredyt) bo czytałem artykuły
typu : Kupij, Taniej juz nie będzie. Co sie okazało, minął rok a
ceny są 2100-3000/m . Nie było chętnych po takich cenach mimo ze nie
są jakos super wysokie w skali kraju, w agencjach nieruchomości jak
chodziłem ciągle słyszałem to samo... wie Pan mieszkania sie nie
sprzedają, są coraz droższe kredyty, od tych ofert co Pan ogląda
można śmiało przyjąć -10%, kazdy sie zgodzi na obniżkę. Mimo iz
minął rok , ciągle na gratce czy innych serwisach widze ciągle te
same ogłoszenia co sprzed roku , pół roku a tylko cena metra2 maleje
miesięcznie o 100zl.

W regionie gdzie mieszkam wiekszosc mieszkan to wielka płyta..... w
pewnym sensie mozna zrozumiec ze cena w warszawie czy krakowie w
nowoczesnym budownictwie sięga 8-9 tys ale mam znajomego w krakowie
co kupił mieszkanie w starym bloku w dobrej dzielnicy za 5600, wiec
nie jest tak jak sie pisze.

Oglądałem mieszkanie jakies pół roku temu gdzie własciciel dał
srednią cene z miasta. Okazało sie , ze mieszklanie jest
niezrobione, brak kafelek, stare okna, tapety itd ... powiedziałem
facetowi to mieszkanie nie jest warte nawet 1/2 ceny którą żąda....
mieszkanie jest do dzisiaj w ogłoszeniu a cena jest o 30% niższa od
pierwotnej.

Kończąc, proponuję sie zastanowic trochę nad zakupem i nie iść na
żywioł, kupują naiwniacy - to ja tez musze kupic, a moze ja nie
jestem samobójcą? Kupujcie z rozsądkiem. !

  Mieszkania muszą stanieć o 20 proc. - AZ Finanse
Mieszkania muszą stanieć o 20 proc. - AZ Finanse
może niektórych zainteresuje a innych zapieni ten artykuł:

"Pierwsza połowa 2008 roku to okres końca wzrostów cen mieszkań zarówno w Polsce, jak i w Europie. Druga połowa upłynie pod znakiem obniżek cen i kłopotów branży developerskiej.

Ceny mieszkań do końca roku mogą spaść nawet o ponad 20 proc. – prognozują analitycy AZ Finanse i portalu Domiporta.pl. Dopiero przy tym poziomie oferta rynkowa spotka się z możliwościami nabywczymi klientów.

Spadek cen jest już coraz bardziej widoczny w statystykach pokazujących średnie wartości ofert w Polsce. W Krakowie na rynku wtórnym spadek cen od początku roku wynosi 6 proc. W tym samym czasie w Gdańsku ceny na rynku pierwotnym spadły średnio o 3 proc.

Analiza ofert sprzedaży nieruchomości pokazuje nie tylko coraz wyraźniejszą tendencję spadkową w cenach mieszkań. Wydłuża się także czas ekspozycji ogłoszeń, co dowodzi, że przy obecnym poziomie cen mieszkania są niesprzedawalne. Wyraźnie widać też, że ceny na rynku wtórnym zawyżane są nie tylko przez właścicieli. Coraz częściej to samo mieszkanie na rynku oferowane jest przez różnych pośredników, rywalizujących ze sobą. Okazuje się, że w zależności od agencji cena mieszkania może się różnić nawet o 10 proc. Pokazuje to jak wysokie marże stosowano na tym rynku. Stagnacja zmusi właścicieli do obniżenia oczekiwań cenowych, a pośredników do zmniejszenia marż. W konsekwencji już teraz można w trakcie negocjacji zmniejszyć cenę o ponad 10 proc. "

więcej:
finanse.wp.pl/kat,69476,wid,10089832,raportwiadomosc.html

  Niemiecki rynek pracy
Czytajac inne fora mozna odniesc calkiem inne wrazenie ...

"Nie ma chętnych na nowe mieszkania"
Autor: polonus5

Ceny nieruchomości doszły już do takiego poziomu, że wielu
zainteresowanych
nie stać na zaciągnięcie wystarczającego kredytu. Nie pomagają
koniunktura i
szybko rosnące pensje. Koszt pożyczki też idzie w górę. W tej
sytuacji dużo
osób woli zrezygnować z zakupu.

biznes.onet.pl/0,1623594,wiadomosci.html
Popyt na rynku pierwotnym wyraźnie osłabł. Mieszkania, po które
jeszcze
niedawno ustawiały się kolejki chętnych, teraz nie mogą znaleźć
nabywcy. W
dużych miastach czeka na klientów prawie 20 tysięcy mieszkań w
budowie.

400000PLN za mieszkanie... kto ma na to kase????
No a kto bedzie kupowal mieszkanie 400000PLN gdzies w miescie, kiedy
za ta
kwote to moze sobie postawic niewielka wille pod miastem...
Przeciez ludzie mysla, nie?
Developerzy przeginali z cenami mieszkan i teraz zdziwieni ze nikt
nie chce
kupic...
Ludzie, Berlin jest tanszy niz Wroclaw! A gdzie sie wiecej zarabia???
aadsadas, 15.10.2007

2100 brutto w administracji samorządowej po 13 latach
2100 brutto w administracji samorządowej po 13 latach pracy,
wykształcenie
wyższe. I co mam za to kupić ?! Pytanie dla rządzących.
Dobrze że chociaż bilety lotnicze są tanie
vvvv, 15.10.2007

Wzrastają pensje, ale komu???
Nikomu z moich znajomych nie wzrosła pensja więc kto dostaje te
zawrotne
podwyżki??
twinsmum, 15.10.2007

Najtansze 2-pokojowe nowe mieszkanie w Krakowie jakie udało mi sie
znależć
w ofertach internetowych kosztuje ok 300 tysiecy zł.Rata miesięczna
kredytu
30-letniego tej kwoty to PONAD 2 TYSIĄCE zł!!!!Pensja w Krakowie(tak
niby
poszukiwany i "dobrze opłacany" ostatnio mgr inż. budownictwa po
polibudzie)
1500 zł netto.Mając nawet na uwadze fakt,że pensja wzrośnie po
zdobyciu przeze
mnie uprawnień zawodowych,załóżmy optymistycznie o 100% czyli do
3000 zł
netto,to i tak na mieszkanie nie będzie mnie po prostu nigdy
stać.Pozostaje
szukać pracy i przenieść sie do jakiegoś mniejszego miasta.....
sky, 15.10.2007

biznes.onet.pl/4,12,11,4196268,3,0,forum2.html

  Za rządów PiS oddano najwiecej mieszkań
Za rządów PiS oddano najwiecej mieszkań
ZA RZĄDÓW PIS ODDANO NAJWIĘCEJ MIESZKAŃ OD LAT
Ponad 130 tys. nowych mieszkań i domów oddano do użytku w 2007 r.
Wydano ponad 250 tys. pozwoleń na budowę, z czego ponad 100 tys. dla
firm deweloperskich - informuje firma Reas, badająca rynek. "Rok
2007 przyniósł najlepszy od kilkunastu lat wynik pod względem liczby
oddanych mieszkań" - poinformował w komunikacie prezes Reas
Kazimierz Kirejczyk."Pomiędzy trzecim a czwartym kwartałem 2007 r.
zaobserwowaliśmy na rynku pierwotnym znaczący wzrost podaży, która w
ostatnich latach rosła relatywnie powoli (zwłaszcza w Trójmieście i
Wrocławiu)" - czytamy w komunikacie. Jak wynika z opracowania, w
czwartym kwartale pojawiło się również zjawisko "dyskretnych obniżek
cen", czyli bezpłatnego dodawania do kupowanego mieszkania miejsc
garażowych, czy też komórek lokatorskich. Deweloperzy zaczęli
ponownie oferować atrakcyjny dla klientów schemat spłaty tzw. 10/90
(pierwsza wpłata wynosi 10 proc. wartości mieszkania, a pozostałe 90
proc. jest płatne przy odbiorze nieruchomości). W porównaniu z
innymi krajami Europy Środkowo - Wschodniej, szczególnie nowymi
krajami Unii, polski rynek mieszkaniowy wydaje się stosunkowo
dojrzały. Pomimo wysokich cen, wskaźniki przedsprzedaży są wysokie,
nie tylko dla inwestycji oddanych w 2007 r., ale także tych, które
mają zostać ukończone w 2008 r. - podkreślił autor opracowania.
Jednak zdaniem niektórych specjalistów "na rynku zapanowała
niepewność". "Część ekspertów ogłasza definitywny koniec hossy na
rynku mieszkaniowym, wieszcząc jego załamanie i bankructwo
deweloperów. Inni przewidują, że ceny będą w dalszym ciągu rosły,
wprawdzie nieco wolniej niż dotychczas, lecz konsekwentnie" -
czytamy w opracowaniu. Specjaliści z Reas wskazali na konieczność
korekty w niektórych miastach, w których doszło do "przegrzania
rynku". Jako przykład wskazują Kraków, gdzie deweloperzy nie
zmniejszyli liczby nowych inwestycji w odpowiednim momencie.
Spowodowało to, że w czwartym kwartale ub. r. średnie ceny ofertowe
krakowskich lokali spadły o 8 proc. wobec trzeciego kwartału 2007 r.
Tym samym osiągnęły one niższy poziom niż w Poznaniu, Trójmieście i
Wrocławiu, podczas gdy do niedawna ustępowały jedynie warszawskim.
Eksperci Reas podkreślili jednak, że "spadki cen nie oznaczają
kryzysu na rynku mieszkaniowym". "Jest to naturalny element gry
między popytem i podażą"
17:17, gregory501

Oj komus gula pęknie :)

  Ceny nowych mieszkań w Olsztynie (99)
biznes.onet.pl/0,1616548,wiadomosci.html
"Mieszkania w Krakowie wyraźnie droższe

- Ceny wyraźnie wzrosły w Krakowie, co jest pewnego rodzaju niespodzianką, a najmocniej w Gdyni i Katowicach - czytamy w raporcie opracowanym przez analityków Open Finance. Ostatnio sporo mówi się potencjale wzrostowym cen zwłaszcza w ostatnim z wymienionych miast.

Gęstość zaludnienia na Śląsku i jednocześnie niska podaż nowych mieszkań i domów mogą prowadzić do wzrostu cen w tym regionie, zwłaszcza, że to w Katowicach średnie ceny za metr są najniższe, że wszystkich miast monitorowanych przez Open Finance.

O stabilizacji cen możemy mówić w takich miastach jak Warszawa, Wrocław, Poznań czy Gdańsk. Niskie ceny utrzymują się także w Lublinie i Olsztynie, ale tutaj wzrost dokonał się już wcześniej, zaś dalsza zwyżka jest ograniczana siłą nabywczą mieszkańców tych miast.

Warto bowiem zwrócić uwagę, że przeciętne dochody kredytobiorców są najniższe właśnie w tych dwóch miastach (ok. 5 tys. PLN dla osób prowadzących dwuosobowe gospodarstwo domowe). Porównując relację dochodów kredytobiorców do cen mieszkań w danych miastach, można dojść do przekonania, że największy potencjał wzrostowy – jeśli chodzi o ceny – jest właśnie w Katowicach, a w drugiej kolejności w Poznaniu. Natomiast szczególnie przewartościowane wydają się – pod tym kątem – ceny we Wrocławiu i Gdyni.

Podane ceny mają charakter transakcyjny, dotyczą mieszkań kupowanych zarówno na rynku wtórnym i pierwotnym i kredytowanych za pośrednictwem Open Finance. Baza danych na temat średnich dochodów pochodzi od klientów obsłużonych przez Open Finance.

"

  Kochani,gdzie kupic mieszkanie?Co byscie polecili?
Kochani,gdzie kupic mieszkanie?Co byscie polecili?
Otoz, za pomoca niektorych z Was podjelismy decyzje o kupnie mieszkania
wlasnie w BB. Wybor dokonany, a wiec polowa sukcesu za nami. Teraz nalezy
zakonczyc temat i kupic mieszkanie. No wlasnie. Gdzie? Jakie miejsca
polecacie wsrod tych, w ktorych mieszkacie? A gdzie ewentualnie byscie teraz
kupili nieruchomosc, gdybyscie mogli/ chcieli/ musieli? Bede Wam wdzieczna za
wszelkie informacje, bo biur nieruchomosci w BB jest duzo, ofert na rynku
wtornym tez. A co z pierwotnym? Jakie macie wiesci nt. tego co sie obecnie w
BB buduje i ktory deweloper zasluguje na to aby u niego ulokowac spora
gotowke? Nie zalezy mi na tym aby bylo super tanio tylko super solidnie.
Gdzie Waszym zdaniem mieszka sie dobrze, milo i przyjemnie? W gre wchodza
zarowno typowe bloki, choc moze nie z wielkiej plyty, jak i szeregowce,
blizniaki itp. Jakie osiedle polecacie? Moze byc gdzies na uboczu. Nie zalezy
mi na mieszkaniu w centrum. Podoba mi sie to osiedle pod gorami, gdzie sa
glownie domki, ale wolalabym miec gorki na wprost, z perspektywy, nie
koniecznie za plecami ;).
A co powiecie na TBS-y? Czy sa jakies nowe inwestycje w tego typu
budownictwie i czy w BB to sie w ogole oplaca? Bo np. w Krakowie gdzie ceny
na rynku pierwotnym i wtornym sa horendalne, kupno tbs-a jest dobra
inwestycja, a w BB wydaje mi sie, ze nie do konca, bo chyba mieszkania nie sa
az takie drogie, prawda? Jaka jest cena np. mieszkania 70 m? W systemie
TBS.To pytanie glownie do osob, ktore w Tbs-ie mieszkaja.
Mam mnostwo pytan, bo wlasnie od dzisiaj zabieram sie za temat emigracji ;)
Pozdrawiam i z gory dziekuje wszystkim, ktorzy poswieca mi chwile i
odpowiedza.

  Rzeczpospolita-korekta cen na rynku
Rzeczpospolita-korekta cen na rynku
Mimo optymistycznych zapowiedzi niektórych deweloperów z początku
roku, że wraz z wiosną na rynku mieszkań atmosfera się znowu
ociepli, nadal nie widać kolejek kupujących

Firmy zmieniają swoje strategie, wprowadzają nowe systemy
finansowania inwestycji, aby przyciągnąć klientów. Kupujący szukają
tymczasem okazji, zarówno na rynku mieszkań, jak i kredytów, a
deweloperzy rewidują plany.

– Firma Dom Development poinformowała, że zamierza sprzedać o 20
procent mniej mieszkań, niż planowała na początku roku (2,5 tys.).
Podobna sytuacja dotyczy J.W. Construction – twierdzi Maciej
Borowiak, doradca finansowy Money Expert SA, i przestrzega przed
pochopnym wiązaniem się z mało znanymi firmami. – Zmniejszony popyt
prowadzi do spadku cen mieszkań, ale może też prowadzić do sytuacji,
jaką mieliśmy w Gdańsku, gdzie bankructwo dewelopera pozostawiło
klientów z kredytem hipotecznym bez prawa do mieszkania. Grupą
podwyższonego ryzyka są deweloperzy, którzy wypłynęli w tej branży
na fali hossy w latach ubiegłych. Nie mając doświadczenia, drogo
kupowali ziemię oraz materiały, więc dziś mogą mieć problemy –
uczula Maciej Borowiak.

Potwierdza tę opinię sam deweloper. – Konkurencja, jaka powstała w
ciągu ostatnich kilku lat, sprawi, że niektórzy inwestorzy nie
wytrzymają stabilizacji cenowej na rynku – ocenia sytuację Marcin
Trzciński, dyrektor sprzedaży Wings Development, spółki, która
zrealizowała projekty w Warszawie i Krakowie, a teraz buduje we
Wrocławiu.

Zdaniem Bartosza Stawiarskiego z firmy Wealth Solutions to, co
dzieje się na rynku, to nie stabilizacja, ale znaczna korekta. –
Licytacje wśród ludzi gotowych dać za mieszkanie każdą cenę przeszły
do historii. Niejeden przepłacił równowartość dużego pokoju.

Taki stan rzeczy gra na niekorzyść budujących, zmuszając ich do
obcięcia nienaturalnie wysokich marż – uważa Stawiarski i radzi, by
nieco poczekać z zakupem mieszkania, zwłaszcza na rynku pierwotnym.

  Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania tanieją
Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania tanieją
Koniec gorączki, mieszkania tanieją
Aneta Gawrońska, Dorota Kaczyńska, Grażyna Błaszczak 15-10-2007, ostatnia
aktualizacja 15-10-2007 04:15
www2.rp.pl/artykul/62348.html
W dużych miastach deweloperzy mają do sprzedania 20 tysięcy mieszkań w
budowie. Kuszą obniżkami i promocjami

– Takiej sytuacji już dawno na rynku nie było. Hossa definitywnie się
skończyła. O kilkudziesięcioprocentowych zyskach osiąganych rocznie na
mieszkaniach należy zapomnieć – podkreśla Maciej Dymkowski, dyrektor
zarządzający firmy doradczej redNet Consulting.

– Widać przegrzanie koniunktury w mieszkaniówce. Deweloperzy mają coraz
większe problemy ze sprzedażą nowych inwestycji, a nieuzbrojone działki
oferowane po niebotycznych cenach już się nie sprzedają – dodaje dr Bogusław
Półtorak, główny ekonomista portalu finansowego Bankier.pl.

Lokale czekają na chętnych, a klienci wcale się nie spieszą, by je kupować.
Powód: w ciągu 2006 roku cena metra kwadratowego wzrosła nawet o kilkadziesiąt
procent. Niektóre warszawskie czy krakowskie osiedla okazały się droższe niż
porównywalne w Europie Zachodniej, gdzie zarobki są wyższe niż u nas.

– W Warszawie czeka na klientów na rynku pierwotnym ok. 8,5 tys. lokali, we
Wrocławiu – od 2,5 do 3 tys., w Krakowie – 2 tys., w Trójmieście – 2 tys., w
Poznaniu – 1,5 tys., a w Łodzi – 1,6 tys. Natomiast w aglomeracji katowickiej
nowych projektów dopiero przybędzie, bo od początku roku wydano tam 120
pozwoleń na budowę – wylicza Dymkowski.Tymczasem klienci nie są już skłonni
kupować po zawyżonych cenach mieszkań na etapie dziury w ziemi. Dlatego w
dużych miastach po wakacjach rozpoczęły się promocje, np. garaż za darmo,
obniżka stawek za lokale w drugim etapie inwestycji z 9,5 do 8 – 9 tys. zł za
mkw.– Zahamowanie wzrostu cen mieszkań w największych aglomeracjach to nie
tylko chwilowa zadyszka – potwierdza Adam Henclewski, specjalista z firmy
Henclewski Nieruchomości. – Korekta stawek okazała się trwalszym zjawiskiem.