transport kombinowany
Witam,
przegladalem ostatnio taryfy PKP Cargo w poszukiwaniu cen przewozu tira`ow
na trasach Gdynia- Krakow/Katowice
dotarlem do ceny okolo 1700-1800zl (odleglosc bodajze 620km)
tzn to jest z tabeli: "Opłaty podstawowe (w złotych) dla przesyłki pojazdów
samochodowych"
czy dobrze rozumiem iz to jest cena za Tir`a czyli ro-la bodajze
(czy cena obejmuje koszty stacyjne??)
dodam iz cena przejazdu tira Gdynia-Krakow w PKS Gdansk kosztuje okolo
1200zl
tak wiec cena nie jest zbyt konkurencyjna
ale do sedna
tzn zapytac chcialem sie glownie czy jest mozliwosc kupna wlasnego wagonu`ow
przystosowanych do transportu calych tirow i doczepianie do kursujacych
skladow PKP,
tzn czy PKP wogole umozliwia takie uslugi i jesli tak to jaki mniejwiecej
jest koszt "doczepienia" wlasnego wagonu na trasie Gdynia-Krakow/ewentualnie
Katowice

za pomoc z gory dzieki
Tuvok


     

  Marzy mi się

Zatem brawa dla Miasta Krakowa, jesteście pierwsi!



E, Gdańsk jest w tej chwili lepszy. Natomiast te krakowskie scieżki to
ciekawostka: są oznakowane jako pieszo-rowerowe, ale połowa szerokosci
to uczciwy dywanik asfaltowy, a druga polowa - płytki chodnikowe. Trudno
się pomylić - i to jest OK. Problem za to polega na tym, że powstały
wzdłuż tras dojazdowych do mostu, który znajduje się ... w niewłasciwym
miejscu. Kosztował jakies 100 milionów, kończy się de facto slepo i
jeździ po nim parę samochodów na minutę, za to korki powstają na uliczce
prostopadłej do niego, gdzie sie kończy i kończyć będzie.

Cóż, miałem okazję zjechać Skandynawię, kraje germańskie czy Benelux i
nigdzie tam nie widziałem, żeby ścieżki rowerowe służyły jako parkingi
samochodowe czy wybiegi i toalety dla psów, jak to wielokrotnie
widziałem w (PL).



No cóż: u nas częsciej w zwyczaju jest parkować samochodem czy
wyprowadzać psy, niż jeździć rowerkiem do pracy.

marcin ha


  Nowe połączenia miedzymiastowe i dalekobieżne
Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Krakowie S.A.

Informuje że na okres od 01.10.2007r. do 31.05.2008r. uruchamia połaczenie relacji:

ZAKOPANE - KRAKÓW - GDYNIA

Wyjazd : ZAKOPANE D.A. 1730 - KRAKÓW R.D.A. 1940 Przyjazd: GDYNIA D.A. 710

Wyjazd: GDYNIA D.A. 1745 - KRAKÓW R.D.A. 535 Przyjazd: ZAKOPANE D.A. 735

Trasa przejazdu:

* Zakopane - Nowy Targ - Myślenice - Kraków - Olkusz - Dąbrowa Górnicza

Częstochowa - Łódź - Włocławek - Toruń - Gdańsk - Sopot - Gdynia *

  pkp

srednia predkosc na calej trasie ok. 61 km/h. Teraz samochod. Nie wiem
niestety jak jest daleko i w jakich warunkach sie jedzie z centrum
Katowic do autostrady, oraz z autostrady do centrum Krakowa. Oraz nie



        Autostrada praktycznie "wjezdza" do samego centrum Katowic. A z
centrum Krakowa trzeba do niej chwile dojechac. Dluzsza lub krotsza
zaleznie, w ktorym miejscu centrum jestes. Jak od zachodu, to szybko i
bezproblemowo.

wiem czy sie bedzie zybciej i wolniej - nie o to tu chodzi. Chodzi o
to, ze nie mozna generalizowac stwierdzeniami typu "kolej jest zawsze
i wszedzie lepsza" oraz "samochod jest zawsze i wszedzie lepszy", bo
to nie ma sensu. Sa optymalne obszary zastosowania jednego oraz
drugiego - byc moze bez lamania przepisow dojedziesz szybciej
samochodem skads dokads, ale koleja z kolei dojedziesz szybciej skads
indziej dokads indziej.



        Ciesze sie, ze mamy zgodne opinie :) Wlasnie o wykazanie tego
faktu mi chodzilo.

Szczecin-Poznan (moze byc problemowo)
Poznan-Wroclaw (stawiam na PKP)
Krakow - Nowy Sacz (samochod bije kilka razy na leb pociag)
Krakow-Przemysl (ostra konkurencja, ale chyba pociag bedzie szybciej)
Poznan-Gdansk (chyba samochod wygra)



Dolaczam Krakow-Zakopane (pomimo fatalnej drogi, pociag odpada, no chyba,
ze jest korek ;)

Oto przyklady na to, ze czasem jednym jest lepiej a innym gorzej...
No i jeszcze jedno - jesli chcemy porownywac transport kolejowy z
samochodowym, to robmy to rzetelnie. Znaczy porownujmy transport
publiczny z publicznym (np. PKP a PKS, PKP a Polski Express, PKS a
LOT, LOT a PKP), a nie takie lamance, jak prywatny samochod -
publiczny pociag, czy prywatny samolot a PKS! Wtedy zas moze sie
okazac, ze wyglada to _zupelnie_ inaczej. Zarowno od strony kosztowej,
jak i komfortu.



        Wlasnie tak porownuje. Na odcinku Krakow-Katowice mamy:
(czas z dokladnoscia do 5 minut, ceny do 1zl)
PKP osobowy 1.40, 7zl
PKP pospieszny 1.20 10zl
PKP IC 1.10 20zl(tu po podwyzkach nie mam pewnosci, ale 15zl)
PKS pospieszny 1.40 10 zl
PKS pospieszny dalekobiezny 1.20 10zl
Polski Express 1.20 8zl
LOT: poza konkurencja (brak polaczen)

Z tym, ze dalekobiezne pospieszne i PE zwykle jada krocej (1.05 - 1.10),
zas pociagi zwykle sie spozniaja... (tez o te piec dziesiec minut - ale to
dosc by nie zlapac przesiadki) Zatem wygrywa PE.

Tomasz

PS: To tylko dla objasnienie sytuacji ;)


     

  (dez)informacja w Gdyni




: On 23 Feb 1998 08:21:31 GMT, Marcin Bohosiewicz




:: Ciekawe, bardzo ciekawe... Ja sfotografowalem Lajkonika przybywajacego
:                               ^^^^^^^^^^^^^^^
:Na ktorej stacji ty te pociagi w Trojmiescie fotografujesz ?
: Wracalem z gieldy samochodowej w Pruszczu (gdzie nic nie sprzedalem:(,
: a ze mialem samochod siostry, to sie ze szwagerm zatrzymalismy w Sw.
: Wojciechu - kojarzysz taka jedna jedyna - niemalze na odludziu -
: kladke wysoka dla pieszych przez tory? Kawaleczek przed Pruszczem (od
: strony Gdanska).
A kojarze, kojarze... i tory z Nowego Portu, i odcinek trzytorowy o ktorym
juz kiedys na liscie byla mowa, no i te wielgasna stacje rozrzadowa przed
Tczewem (Zajaczkowo Tczewskie to jest?). Akurat trase Krakow-Warszawa-Gdansk
to znam dosc dobrze... a odcinek Krakow-Warszawa w szczegolnosci...
tak BTW: pytanki testowe: na ktorym km CMK pociagi do Krakowa odbijaja
w lewo w strone Kozlowa?
: Ale wczoraj fotografowalem mniej wiecej od przyjazdu Lajkonika do
: przyjazdu Posp. Krynica/Zagorz - Gdynia (czyli jakas godzinke).
Czyli widziales oba.. tylko przyjezdajace...

: A w ogole to codziennie zawsze mam aparat przy sobie, wiec fotografuje
: na kazdej stacji, na ktorej sa sprzyjajace warunki (klimat, pogoda,
: ciekawy tabor, itd. itp.).
Moge sie spytac czego uzywasz? Bo ja przez to ze Zenit ciezki nie
zlapalem takich ciekawostek jak EP09-xxx+2 wagony kolei austriackich
co sobie powolutku przez p.o. Krakow-Lobzow jechalo kiedys jako
EC Sobieski...

:PS. Jak juz EP09 Lajkonika ciagnie na calej trasie to po co ta zmiana na
:Wschodniej ?

: Bo planowo jest tak, ze Gdynia-W-wa-Gdynia leci EU07 z Odolan, ale
: teraz jak jest W-wa Targ. to po prostu leci co jest - ale dalej obieg
: funkcjonuje tak, ze ta sama lokomotywa ktora przyjedzie z Lajkonikiem
: do Wawy musi pojechac z czyms gdzies... Wiec zmiana i tak konieczna.
: Inaczej potem nikt by sie nie doliczyl, gdzie jest jaka lokomotywa -
: tak sadze.. :)
A nie moga planu zmienic ze z Krakowa do Gdyni ciagnie ta sama EP09 np
z ZT Krakow, moze 630km to dla jednej lokomotywy za duzo jak na raz?
Wtedy by sie juz pewnie doliczyli... tylko czy Krakow ma tyle EP09,

I co z maszynistami? Ile godzin druzyna trakcyjna moze pracowac bez
przerwy.. od 6 do 22 to jednak duzo czasu....

Marcin


  Garmin Mobile XT 4.10.60 PL
GPmapa 2008.1 (czerwiec 2008) ODBLOKOWANA
Gotowa mapa w formie GMAPSUPP.IMG gotowa do wrzucenia na urządzenie. Nie wymaga generowania pliku GMAPSUPP.UNL. Po prostu kopiujesz do folderu garmina bez zmieniania nazwy zastępując starą mapę i to wszystko.
Odblokowana przeze mnie za pomocą GarminUnlockera.
Przetestowana na Nuvi250 i Garmin Mobile XT na smartphonie SPV C600

To drugie wydanie GPMapy w tym roku. - premiera 9 czerwca 2008r.

Nowości w porównaniu z poprzednią wersją (2007.4):

* 80 pełnych planów adresowych miast i miejscowości
* 80 planów miast w których ulice zostały opisane samą nazwą
* miast z obrysami budynków
* 6 nowych odcinków dróg

W GPMapie 2008.1 pojawiły się dwie istotne nowości:

* obsługa unikania promów - przy włączonym unikaniu promów trasa nie będzie prowadziła przez obiekty zdefiniowane w GPMapie jako promy
* kompatybilność z City Navigator Europe 2008 - mając w urządzeniu GPMapę 2008.1 i City Navigator Europe 2008, możliwy jest przejazd przez granicę Polski bez konieczności przełączania map!

GPMapa 2008.1 (czerwiec 2008) zawiera:

o 1947 miast objętych szczegółowym planem z nazwami ulic i numerami domów (2100272 punktów adresowych),
o 504 plany miast i miejscowości z nazwami ulic
o plany wszystkich miast powiatowych i miejscowości powyżej 20tyś mieszkańców
o 17 miast z obrysami budynków( Białystok, Częstochowa, Gdańsk, Gdynia, Gorzów Wlkp., Katowice, Lublin, Łódź, Kraków, Olsztyn, Poznań, Rzeszów, Tarnów, Wrocław, Warszawa i Zielona Góra)
o dokładną mapę drogową: złożoną z kompletnej siatki dróg numerowanych (krajowych i wojewódzkich) oraz dróg lokalnych utwardzanych (gminnych i powiatowych), łącznie 401 400 kilometrów dróg umożliwiających dotarcie do każdej miejscowości w Polsce, w tym 303820 km dróg asfaltowych i 97580 km dróg gruntowych.
o Tereny zielone, zbiorniki wodne, linie kolejowe, granice administracyjne.
o Bazę 135600 obiektów użyteczności publicznej (POI) takich jak: stacje benzynowe, restauracje, hotele, warsztaty samochodowe, parkingi, banki i bankomaty, centra handlowe oraz wiele innych. Opisy obiektów zawierają nazwę, informacje adresową, telefon. Dodatkowo do obiektów POI dodane zostały stałe fotoradary oraz tzw. "czarne punkty" umieszczone razem pod kategoria "niebezpieczeństwo na drodze". Baza fotoradarów została udostępniona dzięki uprzejmości Komendy Głównej Policji natomiast lista "czarnych punktów" dzięki Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

  Garmin Mobile XT /4.10.20/4.10.60/5.00.00/5.00.10/
Jest
GPMapa Polska 2008.1, premiera 9 czerwca 2008r.

Nowości w porównaniu z poprzednią wersją (2007.4):
    * 80 pełnych planów adresowych miast i miejscowości
    * 80 planów miast w których ulice zostały opisane samą nazwą
    * 8 miast z obrysami budynków
    * 6 nowych odcinków dróg

W GPMapie 2008.1 pojawiły się dwie istotne nowości:
    * obsługa unikania promów - przy włączonym unikaniu promów trasa nie będzie prowadziła przez obiekty zdefiniowane w GPMapie jako promy
    * kompatybilność z City Navigator Europe 2008 - mając w urządzeniu GPMapę 2008.1 i City Navigator Europe 2008, możliwy jest przejazd przez granicę Polski bez konieczności przełączania map!

GPMapa 2008.1 (czerwiec 2008) zawiera:
    * 1947 miast objętych szczegółowym planem z nazwami ulic i numerami domów (2100272 punktów adresowych),
    * 504 plany miast i miejscowości z nazwami ulic
    * plany wszystkich miast powiatowych i miejscowości powyżej 20tyś mieszkańców
    * 17 miast z obrysami budynków (Białystok, Częstochowa, Gdańsk, Gdynia, Gorzów Wlkp., Katowice, Lublin, Łódź, Kraków, Olsztyn, Poznań, Rzeszów, Tarnów, Wrocław, Warszawa i Zielona Góra)
    * dokładną mapę drogową: złożoną z kompletnej siatki dróg numerowanych (krajowych i wojewódzkich) oraz dróg lokalnych utwardzanych (gminnych i powiatowych), łącznie 401 400 kilometrów dróg umożliwiających dotarcie do każdej miejscowości w Polsce, w tym 303820 km dróg asfaltowych i 97580 km dróg gruntowych.
    * Tereny zielone, zbiorniki wodne, linie kolejowe, granice administracyjne.
    * Bazę 135600 obiektów użyteczności publicznej (POI) takich jak: stacje benzynowe, restauracje, hotele, warsztaty samochodowe, parkingi, banki i bankomaty, centra handlowe oraz wiele innych. Opisy obiektów zawierają nazwę, informacje adresową, telefon. Dodatkowo do obiektów POI dodane zostały stałe fotoradary oraz tzw. "czarne punkty" umieszczone razem pod kategoria "niebezpieczeństwo na drodze". Baza fotoradarów została udostępniona dzięki uprzejmości Komendy Głównej Policji natomiast lista "czarnych punktów" dzięki Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.


Haslo do archiwum: www.peb.pl
MapID: 1320
Unlock Code do MapSource (opcjonalnie): 7UH7KXB8DMFP49GYH64UVBRTG

Archiwum zawiera plik IMG, wrzucamy go bezposrednio do katalogu Garmin na karcie pamieci, do tego generujemy nowy plik GMAPSUPP.UNL.

Stestowane, u mnie dziala bez problemu.
Podziekowania dla Polish Elite Board

  Garmin Mobile XT /4.10.20/4.10.60/5.00.00/5.00.10/
Jest
GPMapa Polska 2008.1, premiera 9 czerwca 2008r.

Nowości w porównaniu z poprzednią wersją (2007.4):
    * 80 pełnych planów adresowych miast i miejscowości
    * 80 planów miast w których ulice zostały opisane samą nazwą
    * 8 miast z obrysami budynków
    * 6 nowych odcinków dróg

W GPMapie 2008.1 pojawiły się dwie istotne nowości:
    * obsługa unikania promów - przy włączonym unikaniu promów trasa nie będzie prowadziła przez obiekty zdefiniowane w GPMapie jako promy
    * kompatybilność z City Navigator Europe 2008 - mając w urządzeniu GPMapę 2008.1 i City Navigator Europe 2008, możliwy jest przejazd przez granicę Polski bez konieczności przełączania map!

GPMapa 2008.1 (czerwiec 2008) zawiera:
    * 1947 miast objętych szczegółowym planem z nazwami ulic i numerami domów (2100272 punktów adresowych),
    * 504 plany miast i miejscowości z nazwami ulic
    * plany wszystkich miast powiatowych i miejscowości powyżej 20tyś mieszkańców
    * 17 miast z obrysami budynków (Białystok, Częstochowa, Gdańsk, Gdynia, Gorzów Wlkp., Katowice, Lublin, Łódź, Kraków, Olsztyn, Poznań, Rzeszów, Tarnów, Wrocław, Warszawa i Zielona Góra)
    * dokładną mapę drogową: złożoną z kompletnej siatki dróg numerowanych (krajowych i wojewódzkich) oraz dróg lokalnych utwardzanych (gminnych i powiatowych), łącznie 401 400 kilometrów dróg umożliwiających dotarcie do każdej miejscowości w Polsce, w tym 303820 km dróg asfaltowych i 97580 km dróg gruntowych.
    * Tereny zielone, zbiorniki wodne, linie kolejowe, granice administracyjne.
    * Bazę 135600 obiektów użyteczności publicznej (POI) takich jak: stacje benzynowe, restauracje, hotele, warsztaty samochodowe, parkingi, banki i bankomaty, centra handlowe oraz wiele innych. Opisy obiektów zawierają nazwę, informacje adresową, telefon. Dodatkowo do obiektów POI dodane zostały stałe fotoradary oraz tzw. "czarne punkty" umieszczone razem pod kategoria "niebezpieczeństwo na drodze". Baza fotoradarów została udostępniona dzięki uprzejmości Komendy Głównej Policji natomiast lista "czarnych punktów" dzięki Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.


Haslo do archiwum: www.peb.pl
MapID: 1320
Unlock Code do MapSource (opcjonalnie): 7UH7KXB8DMFP49GYH64UVBRTG

Archiwum zawiera plik IMG, wrzucamy go bezposrednio do katalogu Garmin na karcie pamieci, do tego generujemy nowy plik GMAPSUPP.UNL.

Stestowane, u mnie dziala bez problemu.
Podziekowania dla Polish Elite Board



najpierw ci podziekuje :) i mam pytanko , masz moze instalke pod map source bo na kompie jednak lepiej zaznacza sie poi'e jezeli mozesz to prosił bym o zamieszczenie

  PKP Intercity kupuje szybkie nowoczesne pociągi

PKP Intercity zamierza kupić dwadzieścia nowoczesnych pociągów,
rozwijających
prędkość powyżej 200 km na godzinę - poinformował w czwartek na konferencji
prasowej prezes firmy Czesław Warsewicz.



Nowy tabor za 400 mln euro

dalsze echa w "Dzienniku"
http://tiny.pl/2jdh

piątek 1 sierpnia 2008 05:31
PKP Intercity kupuje szybkie pociągi

Po polskich torach pociągi będą jeździły tak szybko jak najlepsze auta
sportowe. Rusza właśnie przetarg na zakup 20 tzw. zespolonych składów
pociągowych, które mają osiągać prędkość od 190 do 250 km/h. Według Czesława
Warsewicza, prezesa PKP Intercity, trafią one na polskie tory najpóźniej w
kwietniu 2012 r., czyli jeszcze przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej.

Żeby tak się stało, spółka musi szybko zakończyć procedury przetargowe. Jak
zapewnia prezes spółki, umowa ze zwycięzcą konkursu będzie podpisana w
czerwcu 2009 r. Warsewicz liczy, że w szranki staną nie tylko najwięksi
światowi producenci takiego taboru, jak: Alstom, Bombardier, Siemens czy
Talgo, ale też polskie zakłady Pesa oraz Newag. Kto ostatecznie złoży ofertę,
okaże się już pod koniec września, gdy upłynie termin składania wstępnych
wniosków. Można przypuszczać, że zainteresowanie będzie ogromne.

Branża kolejowa czekała na ogłoszenie tego konkursu od dawna, bo wartość
zamówienia może osiągnąć aż 400 mln euro. Nie jest to mało, ale jak
przekonuje Intercity, nie powinno być problemu ze sfinansowaniem tej
inwestycji. Spółka zamierza przeznaczyć na ten cel m.in. część środków
pozyskanych z niedawnej emisji obligacji oraz pieniądze z planowanej na
przyszły rok publicznej emisji akcji na giełdzie. Firma liczy też na
dofinansowanie z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
Jeśli spółka nie otrzyma tych funduszy, gotowy jest plan awaryjny. Jednym z
pomysłów jest kredyt w Europejskim Banku Inwestycyjnym.

Według Czesława Warsewicza warto ponieść wydatki na nowy tabor, gdyż nie
tylko podniesie to komfort pasażerów, ale także znacząco skróci czas podróży.
Wytypowano już najbardziej oblegane trasy: z Warszawy do Katowic, Krakowa,
Gdańska, Poznania i Wrocławia. Później siecią objęta może być linia Wrocław-
Poznań-Szczecin. Po wprowadzeniu na te trasy szybkich pociągów kolej ma nie
tylko zwiększyć przewagę konkurencyjną nad komunikacją samochodową, ale też
odbierać klientów liniom lotniczym. "Przykłady europejskie pokazują, że takie
pociągi są praktycznie bezkonkurencyjnym środkiem komunikacji" - mówi
Warsewicz.

Jego opinię potwierdza prof. Włodzimierz Rydzkowski z Uniwersytetu
Gdańskiego. "Magiczną granicą konkurencyjności kolei wobec innych środków
komunikacji są trzy godziny podróży. Tyle bowiem czasu po wliczeniu dojazdu i
odpraw zajmuje nam w rzeczywistości podróż samolotem" - mówi prof.
Rydzkowski. Według niego po wprowadzeniu nowych składów ten wymóg spełnią
niemal wszystkie połączenia do Warszawy z wyjątkiem Szczecina i Wrocławia. Te
dwa miasta mają po prostu lepsze połączenia torowe z Berlinem niż ze stolicą
Polski.

© 2007 Dow Jones & Company, Inc


  pkp

   Niezupelnie. _Nie_ lamiac przepisow autostrada Krakow-Katowice
jedzie sie szybciej niz pociagiem. Tylko IC miesci sie w konkurencji



Nie znam warunkow drogowych na tych trasach. Pociag pospieszny wedle
rozkladu jedzie 1:16 do 1:24 pomiedzy Katowicami a Krakowem. Wychodzi
srednia predkosc na calej trasie ok. 61 km/h. Teraz samochod. Nie wiem
niestety jak jest daleko i w jakich warunkach sie jedzie z centrum
Katowic do autostrady, oraz z autostrady do centrum Krakowa. Oraz nie
wiem czy sie bedzie zybciej i wolniej - nie o to tu chodzi. Chodzi o
to, ze nie mozna generalizowac stwierdzeniami typu "kolej jest zawsze
i wszedzie lepsza" oraz "samochod jest zawsze i wszedzie lepszy", bo
to nie ma sensu. Sa optymalne obszary zastosowania jednego oraz
drugiego - byc moze bez lamania przepisow dojedziesz szybciej
samochodem skads dokads, ale koleja z kolei dojedziesz szybciej skads
indziej dokads indziej.

A
nie trzeba jechac przez zatloczone centrum na Dworzec, wystawac w
idiotycznych kolejkach osob pokazujacych legitymacje, jechac na korytarzu
na jednej nodze wraz z przybyszami zza wschodniej granicy tudziez
rodakami w stanie wskazujacym lub oddzialem kiboli czy rezerwistow...
A koszt IC na tym odcinku jest bajonski w porownaniu z samochodem...



Tak - zgadzam sie w tych punktach, w ktorych nie jestes tendencyjny
(mozemy przeciez sie pozabijac np. na tym, czy chcemy/musimy jechac z
centrum czy nie itd...). Ale jazda samochodem - procz plusow - ma
minusy, o ktorych juz wczesniej pisalem. Powracam do glownego watku -
niech nikt nie probuje stwierdzac autorytatywnie ze dana galaz
transportu jest lepsza od innej - gdyby tak bylo na kazdym polu, to
tej "gorszej" juz by na swiecie nie bylo i tyle.

   Mam nadzieje, ze dla Ciebie "polaczenie pomiedzy najwiekszymi
miastami w kraju" nie musi miec na jednym z koncow Warszawy ;)



Warszawa to bardzo duze miasto i niestety bardzo wielki syf w nim
panuje. Nie jestem oredownikiem stolicy, wiec nie obawiaj sie. Przy
okazji nie chcialbym urazic warszawiakow - po prostu sa to moje
impresje i mozecie je do kosza wyrzucic.  Dla dociekliwych proponuje
sprawdzenie odleglosci oraz mozliwych (zgodnych z przepisami) czasow
podrozy koleja/samochodem na odcinkach poza stolica:

Szczecin-Poznan (moze byc problemowo)
Poznan-Wroclaw (stawiam na PKP)
Krakow - Nowy Sacz (samochod bije kilka razy na leb pociag)
Krakow-Przemysl (ostra konkurencja, ale chyba pociag bedzie szybciej)
Poznan-Gdansk (chyba samochod wygra)

Oto przyklady na to, ze czasem jednym jest lepiej a innym gorzej...

No i jeszcze jedno - jesli chcemy porownywac transport kolejowy z
samochodowym, to robmy to rzetelnie. Znaczy porownujmy transport
publiczny z publicznym (np. PKP a PKS, PKP a Polski Express, PKS a
LOT, LOT a PKP), a nie takie lamance, jak prywatny samochod -
publiczny pociag, czy prywatny samolot a PKS! Wtedy zas moze sie
okazac, ze wyglada to _zupelnie_ inaczej. Zarowno od strony kosztowej,
jak i komfortu.

JDS


  Jakie zimowki do Octavii 1.8T?

| Musze sprawdzic jakie kapcie mam teraz, ale plywania nie odczuwam nawet
| teraz na szklance. Powody wiedze 3:
| 1. Za wolno jezdze
| 2. Nie jestem w stanie nic wyczuc
| 3. Mam rewelacyjne opony

To troche dziwne co piszesz, ale pewnie kombinacja 1 i 2 - jezeli jest
lod to na kazdych oponach samochod bedzie chodzil na boki przy
mocniejszym przycisnieciu gazu.



Czyli jestem malo czuly. Tak podejrzewalem.

| Widze, ze sie znasz,

Ze sie znam to za duzo powiedziane. Jak rozumiem, jezdziles glownie w
USA, wiec w PL powinienes uwazac niezaleznie od opon :-)))



Tak robie ale nie da sie ukryc, ze nie jest to tak zupelnie bezproblemowe
jak myslalem. Generalnie nie jezdze zbyt dlugo ale to moja pierwsza zima na
kolkach w Polsce. Swoja droga ciekawe, jak
pewne warunki psuja czlowieka. Np. znajomy, ktory przyjechal do rodziny na
dlugie Swieta Bozego Narodzenia.
Oczywiscie (dla niego) wzial samochod z wypozyczalni. Mial klopoty ze
znalezieniem czegos odpowiedniego (problemy z reczna skrzynia) ale jakos sie
udalo. Byl w Polsce 3 tygodnie. Samochod oddal do wypozyczalni (drugi) po
niecalym tygodniu. Po prostu bal sie. Tyle. Pojechal do Krakowa z Gdanska
(niby dobra trasa) i troche jezdzil po Kaszubach.
Ciut po miescie. Dobrze, ze mial wykupione ubezpieczenie. Podsumowanie:

- kilka razy mu ktos wyjechal z podporzadkowanej bez zatrzymania tuz pod
maske, raz na czerwonym (mala stluczka, prawy blotnik i drzwi do wymiany,
wzial drugi samochod)
- na trasie na ktos wyprzedzal na czwartego i kolega spekal i zjechal do
rowu (nic wielkiego, zadnych uszkodzen ciala ale bylo dachowanie).
- poza tym sporo wyskakujacych pieszych, hamowan i paniki.

Facet jezdzil zgodnie z przepisami a nawet duzo wolniej (byl ze Wschodu)
Zadnej brawury - jak na nasze warunki to byl zolw na 4 kolkach.

Pozniej juz jezdzil taksowkami.

Inny znajomy amerykanin pracowal kiedys w Polsce 2 lata. Jak wrocil, biedny,
odebrali mu prawo jazdy. Zlapali misia na przekroczeniu predkosci o 15 mph w
miescie.

Maly przyklad: przez 6 miesiecy w Waszyngtonie byly 4 smiertelne wypadki
samochodowe. I bylo to wiecej niz rok temu. Oczywiscie malych stluczek
mnostwo. Ale rzadko cos powaznego. A miasto jakby nienajmniejsze.
I trzeba pamietac, ze swiatel to sie uzywa od swieta, wiekszosc skrzyzowan
to te ze znakami kto pierwszy ten lepszy.
W dodatku jazda po kilku piwkach to nie przestepstwo. Dopiero wypadek po
tych piwkach to juz inna sprawa.
Jak dla mnie bomba. Ale u nas to bylaby hekatomba.

Szczerze mowiac - uwazam, ze powinienes kupic dobre zimowki i po prostu
wyczuc, na ile mozesz sobie pozwolic w jezdzie na sniegu. Choc jesli
jezdzisz tylko po miescie, to te tansze tez nie powinny byc zle.



Chyba jednak nie bede oszczedzal na oponach. Dzieki za rady. Te Pirelli
wychodza po 700 za sztuke wg. site'u ktory podales. I nie widze zadnej
promocji. Moze poprzestane na tych Goodyear'ach.

Pzdr

AHS


  [pr] Odrodzenie tramwajów?
http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/513188.html?ses_nm=c2b7b099...

Wtorek, 6 września 2005r.

Prezydent Piotr Uszok zastanawia się nad przedłużeniem linii tramwajowej z

bardzo zdziwieni. Jeszcze w starych planach zabudowy miasta zakładano, aby
tramwaj dojeżdżał aż do południowych dzielnic miasta. Ale wtedy zakładano także,
że na południe od osiedla powstanie zabudowa z wielkiej płyty. Nowością i
zaskoczeniem jest jednak fakt, że plany prezydenta nie są tylko pomysłem, ale
powoli nabierają realnych kształtów. – Jesteśmy na etapie analizy możliwości
poprowadzenia linii tramwajowej – zdradza Piotr Uszok.
REKLAMA

Póki co, nie chce odpowiedzieć na podstawowe pytanie: którędy linia tramwajowa
byłaby poprowadzona?

Ewelina, Adrian i Iwona Kobylińscy często jeżdżą z rodzinnego Ochojca do Brynowa
i dalej jadą tramwajem. Przedłużona linia tramwajowa rozwiązałaby problem
przesiadek.

– Ten teren objechałem już kilka razy z żoną i z ołówkiem w ręku – zdradza
Uszok. – Mam pewne przemyślenia, które muszę skonsultować. Musielibyśmy
zarezerwować na ten cel korytarz, zablokować zabudowę, ponieść koszty
odszkodowań. Na pewno tramwaj nie pojedzie ulicą Jankego. Liczę na głosy
mieszkańców w tej sprawie.

Dowiedzieliśmy się natomiast od prezydenta, że miasto na razie właśnie ze
względu na koncepcję poprowadzenia linii tramwajowej wstrzymuje się z
uporządkowaniem kanalizacji i remontem ulicy Radockiego. Co o tramwaju na
osiedlu sądzą mieszkańcy?

– To byłoby idealne rozwiązanie. Jeszcze kiedy studiowałam, ciężko było z
dojazdami z Piotrowic do centrum – mówi pani Irena.

– Nie ma takiej możliwości. Tramwaj tu nie dojedzie. Chyba że zostanie
wybudowany wiadukt nad linią kolejową w Ochojcu albo tramwaj będzie wjeżdżał od
strony Ligoty. Linia tramwajowa nigdy nie przetnie się z linią kolejową –
twierdzi Andrzej Paczkowski.

Wszystko wskazuje na to, że fachowcy z magistratu znaleźli sposób na
przedłużenie linii. Marian Zych, naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta mówi, że jest
przygotowywane opracowanie analityczne, a jego treść i szczegóły poznamy jeszcze
we wrześniu. Spawa jest paląca, bo w planach jest przebudowa skrzyżowań na
trasie, gdzie potencjalnie jechałby tramwaj.

Za rozbudową linii tramwajowej w mieście stoi wiele argumentów. – To najbardziej
ekologiczny środek transportu. Ruch samochodowy zostałby odciążony, bo część
mieszkańców przesiadłaby się do tramwajów. Prawdopodobnie zlikwidowane byłyby
jakieś linie autobusowe, bo nie ma sensu, żeby się dublowały – przewiduje Zych.
– To oczywiście byłyby szybkie tramwaje, na miarę XXI wieku – zaznacza.

Naczelnik wskazuje też, że program rozbudowy linii tramwajowych ma wiele
europejskich metropolii, a powrót tramwajów obserwuje się też w Polsce, na
przykład w Krakowie, Poznaniu czy Gdańsku. – Jest tylko jeden problem. Tramwaje
to nie jest nasz majątek, miasto na razie nie ma podstaw, żeby w nie inwestować.
Trwają jednak rozmowy, żeby tę kwestię uregulować – mówi Zych.

Katarzyna Wolnik - Dziennik Zachodni


  Doplaty do posp dla nauczycieli

Owszem, ale zalety ty podlegają prawom ekonomicznym. Czasem
w imie dziury w portfelu trzeba z nich rezygnowac. A podroz np. Polskim
Ekspresem, czy dobra linia PKS na dalekich trasach czesciowo
przynajmniej rekompensuje owe niedogodnosci rezygnacji z torow.



    Bezsprzecznie tak.
I bezpieczeństwo jest większe.
Mam znajomych, którzy wysyłają dzieci tylko autobusami, a nigdy pociągami.

Znizki to pozostalosc po socjalizmie - taka smutna prawda



    Niekoniecznie - zniżki były przed 1939 rokiem dla urzędników
państwowych, do których zaliczani byli wtedy również nauczyciele, kolejarze.

 - tylko nasze

panstwo nie stac na to by sie ich pozbyc - mieli by wtedy wszystkich
przeciwko sobie - i pasazerow - ktorych nie stac bylo by na wygodny
lub nie pociag do ktorego sa przyzwyczajeni - i kolej, ktorej odcieto
by w ten sposob dostep do zapewnionego kanalu z kapusta - a wiec
przyspieszono by jej upadek - czego nie chce ani jej rozrosnieta
administracja
ani zwiazki zawodowe.



    Raczej chyba chodzi o ten kanał z kapustą niż te pozostałe względy.
Zniżki dla nauczycieli to kamuflaż dla dotacji budżetowej dla PKP.

| Lecz będąc pracownikiem sfery budżetowej może mógłbym tę swoją część
dotacji
| odzyskać w postaci zwiększenia nakładów na oświatę.

Wierzysz w to co piszesz ?



    Eeee - to jest grupa dyskusyjna, więc trzeba stawiać czasem
kontrowersyjne tezy.
Szkoda tylko, że jednowymiarowcy dają się wtedy podsadzać na konia i
rozwalają pmk swymi ripostami.
Miło mi, że nie uległeś tej prostackiej argumentacji :-)))

Choc nie wiem, czy utrzymanie sieci kolejowej nie powinno byc zadaniem
panstwa.




Ktoś kiedyś powiedział, że sieć kolejowa jest krwioobiegiem państwa.
I rozumne państwo dba o ten kwioobieg.
Jednakże wydaje mi się, że okres PRL również odcisnął na kolei swe piętno w
postaci inwestycji chybionych ( choćby np. LHS powielająca istniejące linie
normalnotorowe, czy budowa iluś tam przystanków, gdzie wsiadała lub
wysiadała rodzina byłego lokalnego I Sekretarza, a której nie chciało się
dymać te 5 km do najbliższego p.o.).
I trudno, aby państwo ( a właściwie my ) finansowało te "zaplute karzełki"
poprzedniego systemu politycznego.
Myślę również, że jesteśmy świadkami wojny pomiędzy lobby przemysłu
samochodowego i budownictwa autostrad, a niestety słabnącym lobby kolejowym.
Państwo na pewno zabezpieczy strategiczne i taktyczne linie z punktu
widzenia militarnego

jakim systemem wciaz najwygodniej transportowac np. czolgi na duze
odleglosci ?



Transport ludności nie jest już priorytetem polityki państwowej jak to miało
miejsce za czasów PRL.

W XIX w. kolej byla motorem postepu,



    No właśnie to jest i moim pytaniem - czy dziś kolej mogłaby generować
powstawanie miast ?
Nie wiem - nie mam na ten temat zdania

dzis jest znakiem prosperity (Gdansk,
Krakow,
Poznan, Wuwa, etc)



    Tak, ale to są metropolie !
i upadku (Kolbuszowa, Parczew, Hajnowka).



Bo upadł tam przemysł lub wobec nieelastycznej struktury PKP przerzucił się
na transport samochodowy.

Moze to co pisze, to nieprawda - jestem w koncu nedznym chemikiem



ale z PW, a to jest ( mimo różnych zastrzeżeń )  firma, która uczy
logicznego myślenia

a nie uczonym ekonomista - ale takie sa moje przemyslenia w tym temacie.



No jeszcze jednak do nich należałoby dołączyć szersze pytanie o kontekst
polityczny i historyczny.
Quo vadis Polsko !

Pozdrawiam
Krzysztof


  "W Polsce za 5 lat pociagi jezdzic beda 300 km/h"

| No nie, nie można tak na to patrzeć, wszystkie te linie budowano w
zupełnie
| innych czasach i dlatego do Łodzi faktycznie ciężko dojechać
skądkolwiek.

Od kiedy to Łódź stała się ciężko dostępna dla pociągów ??? Czy to
stwierdzenie
tylko dlatego, że nie dochodzą do niej idealnie proste linie, lub nie
przechodzą
przez nią magistrale ??? Skądkolwiek, chyba znaczy w Twoim rozumieniu z
Katowic
?



Oczywiście, że chodzi właśnie o brak magistral. Ale nie tylko o to, np
brakuje w Łodzi jednego, głównego dworca, przez co jadąc z Wawy do Zduńskiej
Woli ma się zapewniny rajd tramwajem po mieście. Poza tym przez Łódź nie
przechodzi linia Warszawa - Poznań ani Bydgoszcz - Katowice. O to mi właśnie
chodziło.

Z Warszawy, Bydgoszcz (Torunia), Stalowej Woli, Lublina (Radomia), Niemiec
linie
do Łodzi są proste (w znaczeniu w miarę krótkie i w miarę proste). Z
Wrocławia
też !



Z Warszawy zgoda (ale mogłoby być lepiej). Z Bydgoszczą i Toruniem dobre i
proste połączenie? No daj spokój. Z Toruniem to jeszcze ujdzie, ale do
Bydgoszczy jedzie się godzinę krócej z oddalonych bardziej Karsznic :-(
Szczególnie pokręcony jest odcinek Kutno - Zgierz, a na dodatek jednotorowy.
A co powiesz na dojazd do Poznania (bezpośredni)? A do Olsztyna, Szczecina,
Gdańska. Na tym tle faktycznie dobrze wypada połączenie z Wrocławiem, gdyby
jeszcze wyremontowali Łódź Kaliska - Zduńska Wola.

 I gdyby nie to, że PKP nie modernizowała (nie dbała o stan techniczny)
tych linii to Łódź całkiem dobrze by stała.



To druga sprawa.
Kiedyś nie budowało się linii, tak
jak teraz po najkrótszej trasie między nimi, tylko tak aby jak najwięcej
miast
"zadowoliła". Już Włocławek i Płock są w o wiele gorszej sytuacji niż



Łódź.

Ale Łódź jest miastem o wiele większym niż te dwa.

Jeśli chodzi o budowę jakiejś nowej linii to na pewno nie uważam za
konieczną
budowę nowej linii do Łodzi, a co najwyżej poprawienie (ewentualnie
modernizację) obecnych.



Ależ ja nie chcę budować nowych linii. Najwyżej poprawić - drugi tor
Bednary - Zgierz, cały ruch dalekobieżny na Kaliską, wyprostować Zgierz -
Kutno i takie drobiazgi :-))

Fakt, że może lepiej byłoby, gdyby przez Łódź przechodziła jakaś
magistrala
północ - południe, bo wtedy zyskała by trochę połączeń na tym kierunku,
ale na
pewno obecna sytuacja nie jest taka zła.



Jest kiepsko. W takim Trójmieście, które do kupy brane nie ma tylu
mieszkańców co Łodź mam więcej pociągów do Katowic, Poznania, Krakowa, już
nie wpominając o Bydgoszczy...

Wystarczyłoby, żeby stan węglówki i
Łódź - Bednary był lepszy, a już możnaby stworzyć całkiem niezłe
połączenia
Katowice - Łódź - Warszawa, gdzie w tej chwili jest chyba dobre połączenie
samochodowe.



No tak, ale sam zobacz na mapę, jakie pokręcone byłoby to połączenie.

Także problemem jest stan techniczny obecnych linii, a w mniejszym
stopniu brak odpowiednich...



Dla mnie jedno i drugie, niech będzie że po 50% ;-)

Pozdrowienia
Arkadiusz Kosecki


  Nie będzie patriotycznych wycieczek
Gazeta Wyborcza,haloooo.com
Nie będzie patriotycznych wycieczek
HISTORIĘ UCZNIOWIE POZNAJĄ TYLKO Z PODRĘCZNIKA
Historia tylko z książki
tvn24.pl
Miały być wycieczki edukacyjne uczniów do najważniejszych dla polskiej historii miejsc. Cel? Poznanie historii i rozbudzenie patriotyzmu. Ale MEN wycofało się z pomysłu byłego ministra Romana Giertycha. Obecne kierownictwo resortu oświaty po cichu zrezygnowało z programu, nie dając na ten cel ani złotówki. Uczniowie i nauczyciele żałują - pisze "Gazeta Wyborcza"
- Chciałam zabrać klasę na wyprawę śladami Józefa Piłsudskiego: Kraków, Warszawa, Wilno. Zrobiłam projekt dla kuratorium, by dostać dofinansowanie, ale usłyszałam, że pieniędzy na wycieczki patriotyczne już nie ma - opowiada gazecie nauczycielka jednego z sieradzkich liceów. Jej słowa potwierdzają pracownicy łódzkiego kuratorium. Na patriotyczne wycieczki nie ma ani złotówki, a założenie było takie, że szkoły mogły liczyc na pokrycie nawet 70 procent kosztów takiej wycieczki edukacyjnej. Najbiedniejsi uczniowie mogli liczyć nawet na darmowe wyjazdy.
"Patriotyzm to sprzątanie podwórka i płacenie podatków"

Katyń, Lwów, Wilno, Monte Cassino...

To najczęstsze zagraniczne trasy planowanych przez szkoły wycieczek. Jednak większość z nich odbywała się po Polsce. Warszawa z Muzeum Powstania Warszawskiego i Grobem Nieznanego Żołnierza, Kraków z Wawelem i Rynkiem Głównym, Gdańsk z Pomnikiem Poległych Stoczniowców, czy Oświęciem z muzeum KL Auschwitz - to najczęściej wybierane trasy.

Każdy choć raz w życiu powinien być

- Świetne lekcje historii. Każdy młody człowiek przynajmniej raz w życiu powinien być w Gnieźnie czy w Muzeum Powstania Warszawskiego. A wielu jeśli nie pojedzie w szkole, nie pojedzie w ogóle, bo biednym szkoda będzie pieniędzy, a bogaci wybiorą Majorkę - mówi Janusz Bąk, dyrektor XXI LO w Łodzi.

Uczniowie by chcieli

Z wycieczek zadowoleni byli także uczniowie. Ci z Zespołu Szkół Samochodowych i Licealnych nr 3 w Warszawie pojechali nad morze. "Mieliśmy okazję zapoznać się z najważniejszymi punktami oporu w wojnie obronnej 1939 r. Zobaczyliśmy Westerplatte, pomnik Trzech Krzyży, niszczyciela ORP "Błyskawica" oraz żaglowiec "Dar Pomorza". (...) Ogromnym wyczynem okazała się wycieczka rowerowa na Przylądek Rozewie i Hel, w czasie której zwiedziliśmy helskie umocnienia obronne i bunkry w rejonie Kuźnic, pokonując niemalże 40 km" -cytuje uczniowskie wpisy ze strony internetowej szkoły gazeta.

To było tylko na rok

Za Giertycha pieniądze na wycieczki szły z rezerwy uruchamianej przez ministra finansów na wniosek ministra edukacji. Dlaczego obecna minister Katarzyna Hall z tego zrezygnowała? - Program był zaplanowany na rok. Zaczął się, skończył i już - mówi rzeczniczka resortu Barbara Milewska.

//el/jerzygr

  GPMapa 2008.3
GPMapa 2008.3 NT OEM
MapSource

Poniżej przedstawiam wersję instalacyjną MapSource z mapą GPMapa 2008.3 NT OEM. Paczka zawiera również unlokera. Sposób odblokowania map jest analogiczny jak we wcześniejszych wersjach. Dla przypomnienia napiszę tutaj:
Po instalacji programu skopiuj GarminUnlocker.exe do katalogu, w którym zainstalowałeś program. Z menu start wybierz Uruchom i wpisz cmd, następnie kliknij OK. Przeciągnij myszą plik GarminUnlocker.exe z katalogu, w którym zainstalowałeś aplikację do otwartego okna cmd. W powstałej linii poleceń dodaj spację i dopisz all. Naciśnij enter. Poczekaj aż program odblokuje aplikację. Zamknij cmd.
Instalacja mapy jest analogiczna do wcześniejszych wersji. Opcją Map Tool zaznaczamy interesujący nas fragment i przy pomocy opcji Wyślij do urządzenia zapisujemy mapę na karcie pamięci, ewentualnie w pamięci urządzenia.

ID mapy - 1326

Link do pobrania - http://hostuje.net/file.php?id=14aa476d7c49ead6a3646a3144745fa2
Hasło - uiq3.eu
Waga pliku - 132 MB

Opis producenta:

GPMapa jest mapą Polski przeznaczoną do nawigacji, z której można korzystać w produktach Garmin. Umożliwia automatyczne wyznaczanie tras przejazdu (autorouting) w urządzeniach Garmin GPS, a także wyszukiwanie obiektów oznaczonych na mapie.

GPMapa 2008.3 (listopad 2008) zawiera:

* 2520 miast objętych szczegółowym planem z nazwami ulic i numerami domów (2253831 punktów adresowych),
* 263 plany miast i miejscowości z nazwami ulic
* 44 miasta z obrysami budynków (Augustów, Bartoszyce, Białystok, Brodnica, Bydgoszcz, Bytom, Chełmno, Częstochowa, Elbląg, Gdańsk, Gdynia, Giżycko, Gorzów Wielkopolski, Iława, Katowice, Kętrzyn, Kielce, Kościerzyna, Kraków, Krosno Odrzańskie, Lublin, Łódź, Mrągowo, Myślenice, Olkusz, Olsztyn, Ostróda, Poznań, Pruszcz Gdański, Radom, Reda, Rzeszów, Sopot, Starogard Gdański, Szczecin, Szczytno, Tarnów, Tczew, Warszawa, Wieliczka, Wrocław, Września, Zabrze, Zielona Góra)
* dokładną mapę drogową: złożoną z kompletnej siatki dróg numerowanych (krajowych i wojewódzkich) oraz dróg lokalnych utwardzanych (gminnych i powiatowych), łącznie 405 152 kilometrów dróg umożliwiających dotarcie do każdej miejscowości w Polsce, w tym 306143km dróg asfaltowych i 99009km dróg gruntowych.
* Tereny zielone, zbiorniki wodne, linie kolejowe, granice administracyjne.
* Bazę 144405 obiektów użyteczności publicznej (POI) takich jak: stacje benzynowe, restauracje, hotele, warsztaty samochodowe, parkingi, banki i bankomaty, centra handlowe oraz wiele innych. Opisy obiektów zawierają nazwę, informacje adresową, telefon. Dodatkowo w obiektach POI są umieszczone stałe fotoradary oraz tzw. "czarne punkty" umieszczone razem pod kategoria "niebezpieczeństwo na drodze". Baza fotoradarów została udostępniona dzięki uprzejmości Komendy Głównej Policji natomiast lista "czarnych punktów" dzięki Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
* Produkt GPMapa 2008.3 jest kompatybilny z mapą City Navigator Europe 2009. Oznacza to, że możliwy jest płynny przejazd przez granicę Polski bez konieczności przełączania map, z GPMapy na City Navigator Europe 2009.

Nowości w porównaniu z GPMapią 2008.2

W GPMapie 2008.3 przybyło 408 pełnych planów adresowych miast i miejscowości, natomiast do 263 zmniejszyła się liczba planów miast w których ulice zostały opisane samą nazwą. 44 miasta zawierają obrysy budynków, oraz dodano 8 nowych odcinków dróg. Zaktualizowano też istniejące dane mapowe.

  44. Rajd Barbórka - Kryterium Asów
W sobotę, 9 grudnia rozegrany zostanie w Warszawie Rajd Barbórka – Ogólnopolskie Kryterium Asów. Na starcie tradycyjnie zobaczymy czołowych polskich kierowców, nie tylko na co dzień rywalizujących w rajdach, ale także innych dyscyplinach sportu samochodowego: wyścigach, rallycrossie czy rajdach terenowych.

Rajd Barbórka, który odbędzie się już po raz 44, choć nie stanowi eliminacji Mistrzostw Polski, należy do najbardziej prestiżowych imprez w naszym kraju. Rok rocznie dziesiątki tysięcy kibiców, nie tylko mieszkańców stolicy, gromadzą się przy trasie odcinków specjalnych, szczególnie na ulicy Karowej. Rozgrywane zawsze późnym popołudniem, przy sztucznym oświetleniu, Kryterium o Puchar Teleexpressu jest, obok słynnej kostki w Walimiu, uważane za najbardziej klasyczny odcinek w polskich rajdach.

Rajd Barbórka rozpocznie się 9 grudnia o godzinie 9.00 próbą na terenie Ośrodka Automobilklubu Polski na Bemowie (ul. Powstańców Śląskich 127). Tam też zlokalizowana jest strefa serwisowa. Następnie zawodnicy pojadą na Cytadelę (start odcinka o godzinie 9.30) i na Żerań (godzina 10.00). Czwarty OS rozegrany zostanie ponownie na Bemowie (godzina 12.00), a będzie to slalom równoległy - z jednoczesnym udziałem dwóch samochodów na trasie. O godzinie 15-tej ogłoszona zostanie przez Zespół Sędziów Sportowych (którego przewodniczącym jest Grzegorz Lewandowski) lista załóg dopuszczonych do Kryterium Karowa.

Tuż po zakończeniu piątego odcinka specjalnego odbędzie się ceremonia rozdania nagród najlepszym, po czym zwycięzcy spotkają się z dziennikarzami w namiocie Peugeot Polska, zlokalizowanym przy trasie odcinka.

Podczas konferencji prasowej z okazji Grand Prix, Fiat poinformował, iż w 44 Rajdzie Barbórki wystawi Fiata Punto Super 2000.
Jego kierowcą będzie, znany polskim kibicom, Paulo Andreucci. 41-letni toskańczyk, pilotowany przez Annę Andreussi, uczestniczył już w tym prestiżowym rajdzie przed dwoma laty, siedząc za kierownicą Punto S1600. Wtedy to wygrał odcinek rozgrywany na ulicy Karowej. Czy w tym roku 3-krotnemu mistrzowi Włoch uda się powtórzyć ten sukces?

W tym roku jednym z patronów medialnych Rajdu Barbórka jest Radio Zet. Już od czwartku (6 grudnia) na antenie w/w radia, możecie usłyszeć spoty reklamujące 44. Ogólnopolskie Kryterium Asów.
Codziennie, aż do soboty, pojawi się dziesięć 20-sekundowych reklamówek zachęcających do oglądania najlepszych kierowców w Polsce.

Dokładny harmonogram spotów oraz częstotliwości na których możecie słuchać Radia Zet znajdują się poniżej.

Harmonogram spotów:
CZWARTEK (6 grudnia), godz: 9.30, 14.45, 15.30, 20.15
PIĄTEK (7 grudnia), godz: 11.45, 12.15, 14.30, 16.30, 20.45
SOBOTA (8 grudnia), godz: 8.45

Częstotliwości na jakich możecie słuchać Radia Zet:

Białystok 107,3

Bydgoszcz 95,6

Częstochowa 103,4

Elbląg 105,0

Gdańsk 105,0

Jelenia Góra 104,2

Katowice 102,8

Kłodzko 103,8

Koszalin 105,3

Kraków 104,1

Lublin 107,0

Łódź 92,6

Olsztyn 105,7

Opole 92,2

Poznań 97,0

Rzeszów 107,4

Suwałki 101,4

Szczecin 95,2

Toruń 95,6

Warszawa 107,5

Wrocław 93,6

Zakopane 106,3

Zielona Góra 107,0

Telewizja interaktywna iTVP ( www.itvp.pl ) będzie 9 grudnia na żywo transmitować cały odcinek specjalny Karowa 44. Rajdu Barbórki.
Transmisja w iTVP rozpocznie się o godz. 17.15. Ostatnią godzinę zmagań kierowców (od godz. 18.30) będzie można obejrzeć na żywo w TVP3 Regionalnej.

TVP Sport będzie retransmitować imprezę o godz. 20.00, powtórkę będzie można zobaczyć o godz. 23.00. Rajd będzie komentować Mikołaj Madej.

Serwis itvp.pl to jedyne miejsce, gdzie dodatkowo będzie można obejrzeć najważniejsze wydarzenia z tegorocznych polskich rajdów samochodowych. Miłośnicy tego sportu znajdą na stronie materiały z tegorocznego Rajdu Polski, Rajdu Rzeszowskiego, Rajdu Elmot oraz Subaru Poland Rally oraz dodatkowo wszystkie odcinki specjalne 42. Rajdu Barbórka.

Po zakończeniu imprezy odcinek specjalny Karowa tegorocznego rajdu oraz wszystkie inne materiały wideo będzie można w dowolnym czasie obejrzeć w iTVP w trybie na żądanie.

  Cudze chwalicie, swoje też pewnie znacie;-)
Obiecywałem gawędę o Trójmieście i oto ona
Gdańsk może być równie dobrze poczatkiem (lub uwieńczeniem) trasy rowerowej przez Kaszuby (lub wybrzeżem Bałtyku), jak i np. celem weekendowego wypadu samochodowego.

W stolicy Pomorza
Gdańsk kusi
bogactwem i urodą
Trójmiasto zobaczyć po prostu trzeba. Pospacerować po Długim Targu w Gdańsku, przejść się sopockim Molo i obejrzeć klifowe wybrzeże w Gdyni. Warto też zajrzeć do kilku trójmiejskich knajpek.
Z Poznania do Gdańska najlepiej jechać samochodem przez Piłę, Debrzno i Chojnice. Jedzie się piękną trasą, podziwiając po drodze lasy, pagórki i jeziora Pomorza Środkowego.
W samym Trójmieście, jeżeli jesteśmy tam latem, najlepiej szukać noclegu w domach akademickich. Jest niedrogo, a warunki niezłe.
Kościoły i kamienice
W Gdańsku przede wszystkim trzeba odwiedzić Główne Miasto. Na starówce jest równie dużo kościołów jak w Krakowie. Jest też m.in. kościół Mariacki, z któego wieży można podziwiać panoramę Gdańska. Potem warto wypić kawę na ul. Długiej, obejrzeć fontannę Neptuna, Dwór Artusa i bogate kamienice na Długim Targu, przystanąć nad Motławą, zajrzeć na ul. Mariacką. A potem posilić się w jednej z włoskich restauracyjek.
Nie można być w Gdańsku i nie odwiedzić najsłynniejszych, tamtejszych pomników:Trzech Krzyży przed Stocznią Gdańską i Westerplatte nad morzem. Niestety, do Westerplatte dojazd jest trudny, bo trzeba ominąć od południa całą starówkę, a potem kilka kanałów.
Park i plaża
Gdańsk to również średniowieczna Katedra Oliwska, gdzie odbywają się koncerty organowe i rozległy Park Oliwski. Wprawdzie tamtejsza Palmiarnia nie dorównuje poznańskiej, ale tak dużą liczbę uroczych stawków, wysokich na kilkanaście metrów żywopłotów i kamiennych potoczków znajdziemy chyba tylko tam. A jak już się zmęczymy spacerem, można wskoczyć na obiad do pobliskiej restauracji meksykańskiej.
W Sopocie najsłynniejsze jest Molo (wieczorem wstęp za darmo), ale warto też po prostu po prostu powałęsać się po plaży, zajrzeć na zatłoczony deptak, a potem zjeść kolację w wegetariańskiej knajpce ,,Green Way’’. Jeżeli zostanie nam jeszcze trochę czasu, nie zaszkodzi podskoczyć do Gdyni, by zobaczyć tamtejsze wybrzeże klifowe.

Nocleg
Dom Studencki nr 7 Politechniki Gdańskiej przy ul. Leczki - 65 zł za czteroosobowy pokój
Wyżywienie
Pizzeria Napoli przy ul. Długiej 62
mała pizza Bella - 13 zł 60 gr
tortellini - 16 zł 30 gr
Restauracyjka La Pasta przy ul. Szerokiej 32
zupa cebulowa - 3 zł
tortilla jarska - 12 zł
Restauracja ,,Green Way’’ w Sopocie (przy Molo)
zupa dnia - 4 zł 50 gr
gołąbki wegetariańskie - 8 zł 50 gr
Restauracja Kirkor przy ul. Słowackiego 48
jajko po wiedeńsku - 4 zł
jajecznica na maśle - 4 zł 30 gr
Zwiedzanie
Muzeum na Westerplatte - 1 zł 50 gr
Palmiarnia w Parku Oliwskim - gratis
Katedra Oliwska - gratis

Uwaga: ceny są sprzed paru lat, więc mogły nieznacznie wzrosnąć.

  Kolej na szybkie pociągi
EURO 2012 to szansa dla kolei
09:20, 04-05-2007
Komentarzy: 1
Zaktualizowano
(ostatnia modyfikacja:09:20, 04-05-2007)
Piłkarskie mistrzostwa Europy mogłyby dać kolei solidnego kopa. Szkoda, że rząd chce je skierować na boczny tor.
Reklama

Kolej może mieć swoje pięć minut. Przez lata niedoinwestowana mogłaby się wreszcie odkuć. Musi jednak mocno powalczyć. W rządowym rozkładzie jazdy na piłkarskie mistrzostwa Europy o pociągach nie ma bowiem mowy. Pierwsze skrzypce ma grać transport samochodowy i lotniczy. Plan zakłada skierowanie całego ruchu pasażerskiego na autostrady A1, A2 i A4, które dopiero wybudujemy. Na mecze rozgrywane na Ukrainie kibice polecą samolotami. Kolej ma pełnić jedynie pomocniczą rolę.

Opłakana infrastruktura
Infrastruktura kolejowa w Polsce jest w kiepskim stanie. Na 20 tys. km torów w kilku tysiącach miejsc konieczne są ograniczenia prędkości ze względu na stan techniczny trakcji. Z Warszawy do Gdańska jedzie się pociągiem ponad 4 godziny, a chodzi o trasę długości 313 km. Między Krakowem a Katowicami prędkość wynosi 58 km/h.

Po rozpadających się torach kursują rozklekotane pociągi, bo przewoźników nie stać na nowy tabor. O dworcach szkoda nawet wspominać. Wszystko jest jednak do nadrobienia. Mistrzostwa dały kolejarzom solidnego kopa. W PKP powstał zespół, który zajmie się rewitalizacją dworców. Do remontu pójdzie przynajmniej podziemna część Dworca Centralnego oraz budynki dworcowe Warszawa Wschodnia i Zachodnia. Gruntowna modernizacja czeka przystanek przy Stadionie Dziesięciolecia. Dodajmy do tego inwestycję w linię kolejową na Okęcie, która umożliwi dojazd z lotniska pod sam stadion.

Do czasu mistrzostw uda się wymienić również przynajmniej część zużytego taboru. Jeszcze w tym półroczu PKP IC powinny rozstrzygnąć przetarg na kupno 30 nowych wagonów.

Gruszek w popiele nie zasypiają też PKP PLK, które zapowiadają przyspieszenie modernizacji tras łączących miasta, w których będą rozgrywane mistrzostwa. Do remontu pójdzie ponad 600 km torów.

Pod rozwagę brane są też zupełnie rewolucyjne plany, jak budowa linii kolejowej z Krakowa do Kijowa o europejskim rozstawie torów.

Niemiecki wzór
PKP marzy się rola, jaką podczas mundialu w Niemczech odegrały Deutsche Bahn. W przeciwieństwie do Polski Niemcy skierowali bowiem cały ruch pasażerski na tory.

Okiem eksperta - Jakub Majewski

Instytut Rozwoju i Promocji Kolei

Kolej ma dużo atutów
Jeśli chcemy uniknąć gigantycznych korków na drogach dojazdowych do miast, gdzie będą rozgrywane mecze, musimy postawić na transport kolejowy. Pociągiem można dojechać do samego centrum, a czasem pod sam stadion, jak np. w Warszawie. Kolej ma zresztą więcej atutów: w przeciwieństwie do autostrad, które dopiero wybudujemy, tory już są i trzeba je tylko zmodernizować. Odpadnie wtedy argument, że pociągi jeżdżą za wolno. Po remontach najważniejszych tras dojazd z Warszawy do Krakowa zajmie niewiele ponad 2 godziny.

Eugeniusz Twaróg
Puls Biznesu wyd. 2341, s. 6



zrolo:
http://pb.pl/News.aspx?id=1fddb2a4-1730-4760-b9e4-31c666865be2

  Z kraju i ze świata - z przymrużeniem oka
Z kraju i ze świata

Kłajpeda – Płetwonurkowie odkryli na dnie Bałtyku plan rurociągu.

Sztokholm – Według anonimowego przedstawiciela Komisji Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk, Alfred Nobel nie miałby szans na otrzymanie nagrody Nobla.

Nowy wynalazek ostatecznie zastąpi koło

Autorzy nowego wynalazku są przekonani, że już niedługo całkowicie zastąpi on staroświeckie koło, które wciąż jest jeszcze wykorzystywane.

„Koło oczywiście ma swoje zalety”, uważa Malcolm Dubfire, główny autor odkrycia. „Jest okrągłe, można je toczyć i ma taki klasyczny wygląd. Jednakże jest już bardzo stare”.

Dubfire powiedział, że w porównaniu z kołem, jego nowy, jeszcze nie nazwany wynalazek, wypada rewolucyjnie i spowoduje radykalne zmiany w każdej dziedzinie życia, nie wyłączając uprawiania fitnessu i kiszenia ogórków. „To jest przewrót na miarę odkrycia koła”, stwierdził Dubfire, i dodał, że teraz historia jego wynalazkiem się toczy.

Warszawa – Według ostatnich sondaży nadal prowadzi OBOP.

Kraków – Badania potwierdzają, że zlecenie budowy autostrad proboszczom i ich parafianom przyniosłoby szybki i tani efekt.

Moskwa – Putin nie robi żadnego wrażenia na swoim psie.

Berlin – Niemieccy kryptolodzy złamali szyfr, którym posłużyli się polscy matematycy, odkrywając tajemnicę Enigmy.

Gdańsk – Nie powiodła się próba bicia rekordu świata w ilości piw wypitych w ciągu minuty. Bijącemu rekord, Andrzejowi Kurkowi po upływie 38 sekund skończyły się pieniądze.

Warszawa – Grupa posłów PSL domaga się odpolitycznienia Sejmu i Senatu.

Dublin – Irlandia chce wyrzucić z Unii pozostałe kraje.

Hamburg – Pod hasłem „Jesteś tym czym jesz”, odbył się III Zjazd Ludzi Podobnych do Widelca.

Wałbrzych – Zakład wytwarzający damskie stringi po niewielkich przeróbkach linii produkcyjnej ruszył z wytwórczością strun do gitary i niewielkich szmatek do polerowania instrumentu.

Berlin – Erika Steinbach domaga się wypędzenia Kubicy z zespołu BMW Sauber.

Kraków – W związku z niemożliwymi do pokonania trudnościami w przebudowie drogi łączącej stolicę Małopolski ze stolicą Tatr, nową zakopiankę postanowiono wybudować na trasie Konin–Płock.

Warszawa – Chęć przejęcia warszawskiego metra wyraziła firma Goldwyn-Mayer.

Amerykański potentat motoryzacyjny wypuścił samochód w kolorze rdzy

Zakładom samochodowym w Detroit udało się opracować technologię produkcji farby do karoserii o barwie silnie skorodowanej blachy. Najnowszy model samochodu amerykańskiego producenta w kolorze sepia metallic rzeszoto, ma zostać wyposażony w dodatkowe światła imitujące mgłę, symulator braku paliwa i atrapę rozbitej szyby.

Producent liczy na duże zainteresowanie nabywców poszukujących auta skutecznie odstraszającego złodziei. Tymczasem kupujących odstrasza bardzo wysoka cena nowego samochodu.

Warszawa – Pracownicy Kancelarii Prezydenta RP nie kryją, że pracują na rzecz Lecha Kaczyńskiego.

Warszawa – Narastają przypuszczenia, że ujawnienie wszystkich agentów WSI narazi na szwank interesy państwa rosyjskiego.

Warszawa – Ostatnia płyta Mandaryny uzyskała status pokrzywdzonej.

  RSMP 1955
Dawno, dawno temu w z "Przeglądu Sportowego" wynotowałem na temat sezonu 1955 kilka informacji.

Ogólnopolski Raid Zimowy
Pierwszą eliminację Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski zorganizował Okręg PZM w Stalinogrodzie (Katowicach) przy współpracy OM PZM Kraków.
Uczestnicy rajdu wystartowali z Poznania, Warszawy i Stalinogrodu. Główna próba rajdu – jazda terenowa – odbyła się w Lesie Wolskim na trasie znanej z zawodów szczebla okręgowego. Tra-sa była niezwykle wymagająca od zawodników i samochodów. Próbę rozgrywano w warunkach świe-żo spadłego śniegu, przez co utrzymanie limitu szybkości było poważnym problemem. Pomimo że cała trasa II etapu z Stalinogrodu do Zakopanego przez Kraków prowadziła w warunkach autentycznie zimowych, tylko nieliczne auta nie dojechały do mety. Znakomicie w tych warunkach pojechał Edward Niziołek z Warszawy, który jako jedyny całą trasę przejechał bez punktów karnych. W punktacji zespo-łowej pierwsze miejsce zajął OM Warszawa II przed OM Warszawa I trzecim i czwartym miejscem podzielili się OM SFO Warszawa i OM Stalinogród.

Łódzki Raid Samochodowy
Druga runda RSMP zgromadziła na starcie 63 kierowców. Blisko 1/3 stanowili zawodnicy z Warszawy, która wystawiła 19 samochodów.
Eliminacja składała się z jazdy okrężnej o długości ok.250 km, z czego 30 km stanowiły jazdy terenowe.
Zespołowo zwyciężyła OM Warszawa, w składzie: Niziołek, Skoczkowski, Luniak przed FSO Żerań (Wierzba, Repeta, Karczewski).

Ogólnopolski Raid Samochodowy (MRS)
W czwartek 21 lipca zakończył się w Warszawie Ogólnopolski Rajd Samochodowy. Wzięło w nim udział 42 czołowych zawodników, którzy w dniach od 14 lipca przebyli 6-cio etapową trasę Warszawa – Olsztyn – Gdańsk – Szczecin – Jelenia Góra - Bielsko długości około 2000 km.
Bohaterami tego rajdu byli Edward Niziołek, który otrzymał tylko jeden punkt karny i Stefan Goński ze Stalinogrodu. Goński prowadził bez punktów karnych w klasie III przez pięć etapów, by na ostatnim etapie z powodu licznych defektów ogumienia spóźnić się 19 minut na metę rajdu.
Ogłoszenie wyników rajdu i rozdanie nagród nastąpiło podczas... akademii zorganizowanej przez ZG PZM dla uczczenia Święta Odrodzenia, podczas której dyrektor departamentu Głównej Ko-misji Kultury Fizycznej- Dołowy wręczył odznaczenia państwowe czołowym działaczom i zawodnikom PZM.

Ogólnopolski Górski Raid Samochodowy w Wiśle
Kulminacyjnym punktem RSMP była V Ogólnopolski Samochodowy Rajd Górski o nagrodę redakcji „Sportu”, w ramach którego, odbył się Ogólnopolski Konkurs Szybkości Górskiej na Kubalonce.
„Ten rajd był naprawdę atrakcyjny i interesujący dla zawodnika samochodowego” – tak oceniał imprezę inż. Edward Niziołek. Z pewnością mogły to potwierdzić liczne tłumy widzów zebrane w Biel-sku, Pszczynie, Stalinogrodzie czy Rybniku. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się próba w tym ostatnim mieście. W sobotę podczas jazdy okrężnej rynek w Rybniku był szczelnie wypełniony pu-blicznością, żywo oklaskującą i komentującą przebieg trudnej, lecz ciekawej próby zwrotności. Po 333 kilometrowej jeździe okrężnej z 46 startujących zawodników odpadł tylko jeden z powodu defektu, a 45 przystąpiło w niedzielę do kończącej rajd próby szybkości górskiej rozegranej na serpentynach Kubalonki. Rekord na tej 3500 metrowej trasie z 25 serpentynami, przy różnicy wzniesień około 400 metrów, zaczynającej się w Wiśle-Głębcach należał do Nahorskiego i wynosił 2 minuty 58,2 sek. Tym razem najszybszy okazał się Tarczyński z Warszawy ustanawiając nowy rekord trasy – 2:47,14.
Zasłużone oklaski zbierali zawodnicy Fabryki Samochodów Osobowych na Żeraniu i Zjednoczenia Budowy Huty im. Lenina w Krakowie, a szczególnie serdecznie witano zawodniczki: Eugenię Wolko ze Stalinogrodu i Marię Sznechta z Bielska. Pierwsza z nich, startująca na bardzo już wysłużonym wozie miała defekt podczas próby szybkości górskiej, jednak rajd ukończyła zajmując punktowane 6 miejsce w klasie 750 ccm. Druga uzyskała drugi wynik dnia w klasie 1700 ccm.
Rajd zakończył się sukcesem zespołu OM Warszawa, który zdobył puchar redakcji „Sportu”, wyprze-dzając OM Łódź i zespół FSO Żerań.
Rajd Górski stworzył możliwość startu szerokim rzeszom zawodowych kierowców przy zakła-dach pracy. Szczególną uwagę w tej kategorii należy zwrócić na wyróżnionego odznaką wzorowego kierowcy – Jerzego Wojtalę. Jak donosił „Sport”- „Przejechał on swym wozem ponad 240 000 km utrzymując go w tak dobrym stanie, że mógł przejechać całą trasę rajdu i ukończyć go na dobrym miejscu”.

KONKURS SZYBKOŚCI
Klasa III (do 750 ccm)
1. Wajner OM Stalinogród 3:13,16
2. Jabłoński OM Stalinogród 3:14,24

Klasa IV-V (do 1300 ccm)
1. Bielak Longin OM Warszawa 2:59,00

Klasa (do 1700 ccm)
1. Tarczyński OM Warszawa 2:47,14
2. Nahorski OM Stalinogród 2:49,87

  MapaMap Navia v5.1.0.0 po pierwszych testach...
Mowa jest o tym??? Bo właśnie dostałem taką wiadomość!

Szanowny użytkowniku MapaMap AKIRA,

Mamy przyjemność poinformować, że specjalnie dla Ciebie udostępniamy:

BEZPŁATNIE nową wersję oprogramowania MapaMap AKIRA - NAWIGACJA z BUDYNKAMI 3D
NAJNOWSZE MAPY POLSKI - zaktualizowane w grudniu 2007
Nowa aplikacja - MapaMap AKIRA 5.10

MapaMap AKIRA 5.10 to specjalnie zaprojektowane oprogramowanie umożliwiające nawigację w trybie REAL 3D. - Czyli z widokiem trójwymiarowych budynków.

POBIERZ BEZPŁATNIE z serwisu internetowego www.MojeMapy.IMAGIS.pl
Dodatkowo ta wersja oprogramowania wprowadza następujące udogodnienia:

AutoZoom, czyli funkcja automatycznego powiększania skali mapy przed najbliższym manewrem
Automatyczny wybór trybu wyświetlania mapy: dzień / noc
Regulacja jasności pracy ekranu w trybie nocnym
Funkcja zapisu zaplanowanej trasy
Funkcja wczytania uprzednio zapisanej trasy
Jeszcze bardziej przyjazny wygląd mapy
Nowy pakiet map (PL_ 1867-200712 PL)

Wszyscy użytkownicy MapyMap AKIRA, którzy wykupili usługę prenumeraty na mapy mogą, pobrać z serwisu internetowego www.MojeMapy.IMAGIS.pl najnowszy pakiet map zawierający:

ponad 2 miliony punktów adresowych (dokładnie 2,100,272)
2291 szczegółowych planów miast i miejscowości, w tym 1867 planów z adresami i 424 planów tylko z nazwami ulic.
401 400 km dróg umożliwiających dotarcie do każdej miejscowości w Polsce. W tym 303 820 km dróg asfaltowych i 97 580 km dróg gruntowych.
135 600 obiektów użyteczności publicznej (POI) takich jak: hotele, restauracje, stacje benzynowe, bankomaty, szpitale, apteki, warsztaty samochodowe oraz wiele innych przydatnych w podróży w tym fotoradary oraz "Czarne Punkty".
11 Miast zawierających trójwymiarowe bryły budynków:(Białystok, Częstochowa, Gdańsk, Łódź, Katowice, Kraków, Olsztyn, Poznań, Tarnów, Wrocław, Warszawa)
PRENUMERATA NA MAPY - Teraz tylko 119 PLN

Prenumerata to specjalna usługa gwarantująca dostęp do najbardziej aktualnych map Polski 4 razy w roku. Usługę tę można zamówić poprzez serwis internetowy www.MojeMapy.IMAGIS.pl Prenumeratę na mapy można wykupić w dowolnym momencie i będzie ona obowiązywała przez okres roku od daty zakupu.

UPGRADE - Teraz tylko 69 PLN

UPGRADE jest przeznaczony dla osób, które nie są zainteresowane usługą prenumeraty, ale chciałyby zaopatrzyć się w najnowsze mapy dostępne na rynku. UPGRADE można zamawiać poprzez serwis www.MojeMapy.IMAGIS.pl.

Zadowolenia z użytkowania MapyMap AKIRA,

Życzy zespół MapyMap

Zaktualizuj swoją nawigację już dziś!


  MapaMap Traffic
Witajcie.
Ponieważ jestem legalnym użytkownikiem MapaMap Traffic (dedykowane urządzenie PNI 350, o którym mowa w innym wątku) dostałem dziś maila od firmy , który przytaczam w całości - może komuś się ta wiedza przyda.

Szanowny użytkowniku MapaMap Traffic,

Mamy przyjemność poinformować, że specjalnie dla Ciebie, przygotowaliśmy nowy produkt o nazwie MapaMap Traffic II składający się z:

najnowszego oprogramowania do nawigacji MapaMap 5.1
najnowszego pakietu map cyfrowych Polski o numerze (PL_ 1867-200712)
MapaMap Traffic II to nie nowe urządzenie GPS, tylko pakiet map i oprogramowania, które każdy użytkownik MapaMap Traffic możne już teraz zakupić do swojego urządzenia GPS model PNI 350.

Nowa aplikacja - MapaMap 5.1

Nowe oprogramowanie do nawigacji MapaMap 5.1, które zawiera produkt MapaMap Traffic II zostało specjalnie dostosowane do urządzeń PNI 350. Poza trybem REAL 3D, czyli możliwością nawigowania pomiędzy trójwymiarowymi budynkami, oprogramowanie MapaMap 5.1 wprowadza szereg udogodnień dla użytkownika, a miedzy innymi:

Całkowicie nowy interface użytkownika zaprojektowany w technologii Finger Friendly
Zupełnie nową szatę graficzną
AutoZoom, czyli funkcję automatycznej zmiany skali mapy
Automatyczny wybór trybu wyświetlania mapy: dzień / noc
Regulacja jasności pracy ekranu w trybie nocnym
Funkcja zapisu zaplanowanej trasy
Nowy pakiet map (PL_ 1867-200712 PL)

Nowy pakiet map cyfrowych Polski PL_ 1867-200712 oferowany w produkcie MapaMap Traffic II zawiera następujące dane mapowe:

ponad 2 miliony punktów adresowych (dokładnie 2,100,272)
2291 szczegółowych planów miast i miejscowości, w tym 1867 planów z adresami i 424 planów tylko z nazwami ulic.
401 400 km dróg umożliwiających dotarcie do każdej miejscowości w Polsce. W tym 303 820 km dróg asfaltowych i 97 580 km dróg gruntowych.
135 600 obiektów użyteczności publicznej (POI) takich jak: hotele, restauracje, stacje benzynowe, bankomaty, szpitale, apteki, warsztaty samochodowe oraz wiele innych przydatnych w podróży w tym fotoradary oraz "Czarne Punkty".
11 Miast zawierających trójwymiarowe bryły budynków:(Białystok, Częstochowa, Gdańsk, Łódź, Katowice, Kraków, Olsztyn, Poznań, Tarnów, Wrocław, Warszawa)
MapaMap Traffic II - Teraz tylko za 99 PLN

Produkt MapaMap Traffic II jest przeznaczony tylko dla posiadaczy urządzenia GPS model: PNI 350.

Produkt MapaMap Traffic II już teraz można zakupić w serwisie internetowym www.MojeMapy.Imagis.pl

Aby dokonać zamówienia należy wykonać następujące kroki:

zalogować się do serwisu www.MojeMapy.Imagis.pl
przejść do zakładki "Zamówienia" i kliknąć przycisk "Złóż Zamówienie"
zaakceptować warunki sprzedaży wysyłkowej
wybrać produkt MapaMap Traffic II PNi350 Polska - (to jest pełna nazwa tego produktu)
podać ilość zamawianych produktów i zakończyć składanie zamówienia

Zawartość produktu MapaMap Traffic II

karta SD z wgranym oprogramowaniem i mapami
przewodnik użytkownika
karta rejestracji
indywidualny numer seryjny MapMap

Zadowolenia z użytkowania MapaMap Traffic II,

Życzy zespół MapyMap

Zaktualizuj swoją nawigację już dziś!

  Prosty rachunek: autem drożej
http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,76683,3748433.html

W akcji "Dajmy odetchnąć miastu" dziś garść obliczeń. Udowodnimy, że podróż autobusem lub tramwajem może być nie tylko przyjemniejsza, ale też tańsza od jazdy samochodem. Mogłaby być jeszcze bardziej, gdyby urzędnicy posłuchali nawoływań pasażerów i wprowadzili wspólny bilet na wszystkie środki komunikacji
Dużo by mówić i pisać o zaletach zbiorowego transportu. Ale zawsze jednym z najważniejszych argumentów za przesiadką do autobusu są pieniądze. - Jazda komunikacją jest nieporównywalnie tańsza niż utrzymanie samochodu. Bilet jednorazowy w Krakowie bez żadnej ulgi kosztuje 2,5 zł, a roczny na wszystkie linie 1003 zł - to tyle, ile może wynieść cena samochodowego ubezpieczenia OC! - oblicza Ireneusz Hyra, redaktor Encyklopedii Krakowskiej Komunikacji. - Nie spotkałem się z badaniami, które udowadniałyby, że podróżowanie komunikacją miejską jest tańsze. To oczywiste - dodaje Bartosz Zakrzewski z Instytutu Transportu Samochodowego.

Paliwożerne korki

My też mamy swoje rachunki. Zapytaliśmy mieszkańców, ile wydają miesięcznie na jazdę po mieście. Różnice są widoczne na pierwszy rzut oka. Aż 88 proc. kierowców zapytanych w sondażu PBS DGA dla "Metra" przyznało się, że na paliwo wydaje ponad 100 zł, w tym prawie co trzeci ponad 300 zł. Wydatki rosną wraz z wielkością miast. W Warszawie i Poznaniu, gdzie odległości do przebycia na trasie dom -praca są duże, a do tego w paliwożernych korkach, więcej zmotoryzowanych musi wysupłać po kilkaset złotych miesięcznie.

Na tym tle portfele pasażerów pasażerów autobusów, tramwajów, trolejbusów wyglądają o wiele pełniej. Znów przywołajmy nasz sondaż: 76 proc. korzystających z komunikacji płaci nie więcej niż 100 zł. Tych, którzy wydają podobne kwoty do kierowców (np. czasem dojeżdżają taksówkami), można policzyć na palcach.

- Przez ponad dwadzieścia lat dojeżdżaliśmy z żoną do pracy samochodem. Teraz przesiadłem się do komunikacji miejskiej. Zyskał na tym nie tylko domowy budżet. Na bilet miesięczny wydaję teraz 66 zł, podczas gdy wcześniej na paliwo wydawaliśmy nawet do 600 zł - potwierdza Janusz Karolak z Warszawy. - A ja mieszkam pod Wrocławiem i do miasta dojeżdżam cztery razy w tygodniu. W liniach podmiejskich kupuję bilety jednorazowe, płacę 12 zł miesięcznie. Oprócz tego trzeba doliczyć koszty biletów w samym Wrocławiu. Wychodzi miesięcznie jakieś 50 zł - opowiada Nina Skołucka.

Nie trzeba więcej argumentów: jazda komunikacją jest tańsza, tym bardziej że ponad połowa kierowców jeździ po mieście sama w samochodzie (a więc nie dzieli się wydatkami). - No i autobus jest bardziej ekologiczny: może przewieźć ponad stu pasażerów, czyli tyle co 20 samochodów - mówi Bartosz Zakrzewski.

Urzędnicy, tnijcie koszty

A mogłoby być jeszcze taniej. W setkach listów i e-maili, które przysłali do nas czytelnicy, bardzo często przewija się problem braku wspólnego biletu na wszystkie środki komunikacji. Albo go nie ma, albo działa w sposób absurdalny. Jak w stolicy, gdzie można go używać tylko w obrębie granic miasta w autobusach, tramwajach, metrze i kolei. - Absurdem jest to, że jadąc podmiejską koleją, muszę już kupować osobny bilet - uważa Janusz Kitler, mieszkaniec podwarszawskiego Milanówka.

Z problemem od kilkunastu lat próbują poradzić sobie w Trójmieście. Wiele osób mieszkających w Gdańsku pracuje w Gdyni i odwrotnie. Dookoła jest jeszcze kilkanaście innych gmin, każda z innymi biletami. To sprawia, że łatwiej jest poruszać się samochodem. Ale niedługo przyjdą zmiany. Powstał Metropolitalny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej zrzeszający 13 gmin. W drugiej połowie przyszłego roku ich mieszkańcy mają jeździć na jednym, wspólnym bilecie 24-godzinnym. Do systemu ma być też włączona Szybka Kolej Miejska.

Podobne rozwiązanie działa już w Aglomeracji Górnośląskiej. 23 gminy połączyły swoją komunikację. Nie przystąpiły m.in. Tychy i Jaworzno. - Te miasta zdecydowały się na własne rozwiązania - mówi Krzysztof Sobański z wydziału przewozów Komunikacyjnego Związku Komunalnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. - My zrobiliśmy wszystko, aby naszym pasażerom umożliwić dogodne dojazdy. Spokojnie można przejechać z Katowic przez Zabrze do Gliwic. Wszędzie tam obowiązują nasze bilety.

Nic tylko brać przykład. Jeśli większość miast wprowadzi wspólny bilet, ich mieszkańcy będą mieli jeden dylemat: co zrobić z zaoszczędzonymi (dzięki jeździe komunikacją) pieniędzmi? Można np. kupić sobie pełen bak paliwa i ruszyć w weekend za miasto. To chyba lepsze niż stanie w korku.

  [pr] Dlaczego mamy tylko wirtualne nowe tramwaje
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,6062063,Dlaczego_mamy_tylko_...

Dlaczego mamy tylko wirtualne nowe tramwaje
Mariusz Rabenda
2008-12-14, ostatnia aktualizacja 2008-12-14 20:56
Zapowiedź budowy Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju wcale nie oznacza, że w
mieście zacznie rozwijać się komunikacja tramwajowa. To tylko wyjątek od
reguły, którą od lat są puste pasy zieleni zarezerwowane na torowiska między
jezdniami ul. 26 Kwietnia czy Mieszka I - pisze Mariusz Rabenda z "Gazety
Wyborczej"

Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Pas zieleni zarezerwowany pod torowisko między jezdniami ul. 26 Kwietnia
http://miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=6061184&dx=34939

Od kilku tygodni władze Szczecina głośno trąbią o tramwajowym sukcesie. Ok.
2012 r. będziemy mieć w końcu pierwszy kawałek trasy Szczecińskiego
Szybkiego Tramwaju (na odcinku hurtownia Selgros - Basen Górniczy).
Inwestycję udało się wpisać na listę projektów kluczowych pretendujących do
środków unijnych. Za sukces miasto uważa współpracę z berlińską BVG i
sprowadzanie używanych tramwajów ze stolicy Niemiec. Tatry - owszem, w
porównaniu z resztą naszego taboru są tramwajami lepszymi, ale na pewno nie
są to wozy nowoczesne. Naprawdę komfortowe będą dopiero tramwaje
niskopodłogowe, które od 2010 r. będą jeździć na trasach "ósemki" i
"siódemki". Przetarg na ich zakup jest już ogłoszony. Modernizacja torowiska
od pl. Kościuszki w stronę pętli przy ul. Kwiatowej ma służyć właśnie temu,
by mógł tędy jeździć taki tabor.

Zbędny prezent Casina

Ale dlaczego niskopodłogowce dalej będą jeździć na Kwiatową, a nie na ul.
Hrubieszowską przy centrum handlowym Ster? Kilka lat temu miasto mogło
uważać, że przedłużenie linii ma tylko komercyjne znaczenie dla centrum
handlowego. Ale nie teraz. W sąsiedztwie Steru powstały lub powstaną nowe
osiedla: Marynarzy Polskich, Za Wiatrakiem, Selfa. Zabudowano rejon ul.
Topolowej w Mierzynie. Argument, że cześć nowych osiedli leży poza granicami
miasta i do inwestycji powinna dorzucić się gmina Dobra Szczecińska, jest
chybiony w obliczu tego, że Szczecin zabiega o miano metropolii. Jednym z
elementów definicji obszaru metropolitarnego są powiązania komunikacyjne. W
Szczecinie pracuje większość mieszkańców nowych osiedli i na odwrót: sporo
szczecinian pracuje w zakładach w Mierzynie i Skarbimierzycach. Dlatego
remont torowisk można było połączyć z wydłużeniem linii "ósemki".

W 2005 r. rada miasta uchwaliła dokument, który jest swoistą konstytucją
komunikacyjną Szczecina - chodzi o tzw. politykę transportową. Cały rozdział
trzeci dotyczy poprawy dostępności rejonów miasta, stanowiących główne cele
podróży, przy wykorzystaniu środków komunikacji zbiorowej oraz roweru. Gdyby
te słowa potraktowano poważnie, tory na Hrubieszowską powinny być dawno
gotowe.

Tymczasem w "Moim Mieście" przeczytałem odpowiedź na pytanie, czemu ich nie
będzie. Sebastian Wypych z biura prasowego miasta mówi tak: "Na razie nie ma
takich planów, ani pieniędzy w budżecie miasta. Priorytetem jest
modernizacja istniejących linii. Torowiska zostaną tak przygotowane, by w
przyszłości, jeśli będą takie możliwości, można było wydłużyć trasę linii 8.
Pamiętać jednak należy, że modernizacja torowisk dzisiaj nie rodzi takich
problemów jak wykupy gruntów, usuwanie drzew, prowadzenie sieci (razem to
wszystko zajęłoby minimum 5 lat), z czym mielibyśmy do czynienia
przedłużając linię tramwaju".

Projekt budowlany torowiska do Steru miasto dostało w prezencie kilka lat
temu od sieci Casino, która zbudowała hipermarkety. Terenów wykupywać nie
trzeba, bo pas drogowy pod torowisko należy do miasta. Kilkanaście drzew
między ul. Kwiatową i Hrubieszowską było wskazanych do wycięcia już w
momencie planowania trasy.

Czemu miasto nie korzysta z prezentu, jakim jest gotowy projekt budowlany?
Nie ma na to pieniędzy! Z drugiej strony, planuje się ogromne wydatki w
przebudowę torów na ul. Gdańskiej, Energetyków i moście Portowym. Gdyby
dorzucić do tych planów budowę pętli "Mierzyn", jej koszt stanowiłby tylko
niewielki procent wydatków.

Zielone między jezdniami

Nie ma pomysłów na to, co dalej z liniami tramwajowymi na ul. 26 kwietnia i
Mieszka I. Na Turzynie od 30 lat z dworca kolejowego prowadzą schody na
nieistniejące perony tramwajowe. Tramwaj miał mieć pętlę najpierw przy ul.
Taczaka, potem przy Szafera, w okolicach zaplanowanej hali sportowej.
Prezydent Krzystek zapewnia: - Halę zbudujemy, nawet bez pieniędzy unijnych.
Jednak o trasie tramwajowej Turzyn-hala woli nie wspominać. Uważa, że
wystarczy dojazd od strony al. Wojska Polskiego.

Podobnie jest w przypadku ul. Mieszka I. Gdy pod koniec lat 90. budowano
drugą jezdnię, pozostawiono miejsce na tramwaj - miał mieć pętlę przy stacji
kolejowej na ul. Cukrowej. Powstał wiadukt tramwajowy przy "Rodzynku".

Niestety, w planach inwestycyjnych do 2013 r. obu tras nie ma. A to
niekonsekwentne - oba kierunki wpisują się w politykę transportową. Oprócz
hali i uniwersytetu, na ich krańcach powstają osiedla mieszkaniowe:
Bezrzecze oraz Warzymice/Przecław.

Będą tylko projekty

Co gorsza miasto przesuwa na później także przebudowę torów na ul.
Arkońskiej/Niemierzyńskiej/Krasińskiego oraz
Potulickiej/Kaszubskiej/Narutowicza. W obu przypadkach inwestycje utkną na
etapie projektów - w prowizorium budżetowym na lata 2010-2011 nie ma ani
grosza na te wydatki.

To oznacza, że główna teza polityki transportowej nie będzie realizowana.
Zakłada ona bowiem wypieranie komunikacji samochodowej poprzez ekologiczne
formy dostępu do centrum. Sam Szybki Tramwaj tego nie spełni. Mieszkańcy
rozwijających się satelickich miejscowości na obrzeżach miasta dalej będą
zmuszeni docierać do centrum kopcącymi autami lub co najwyżej autobusami. To
oznacza korki i dym. Miasto, podnosząc ceny parkowania w centrum, chce
zmusić mieszkańców do korzystania z komunikacji publicznej. Ale to nie idzie
w parze z jej rozwojem.

W Szczecinie, po wojnie, torowiska tylko likwidowano. Inne miasta budują
nowe linie: Toruń, Gdańsk, Kraków. Australijska Canberra też chce postawić
na tramwaje. Bo są ciche, nie kopcą, nie tkwią w korkach. Szczecin tych
zalet nie dostrzega.

Czekamy na opinie

Czy Szczecin powinien stawiać na komunikację tramwajową? Dokąd powinny

Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin


  Gdansk

No i..? Co to zmienia jezeli chodzi o jakosc drog lokalnych?



A czy ja chce stawiac bramki na drogach lokalnych???? Mówimy o bramkach na
autostradach, czyli na slaskim fragmencie A4.

| Sprobuj np. postawic bramke miedzy
| Gdanskiem a Gdynia. Wywolasz zamieszki na Pomorzu.

| ... a zdecydowana wiekszosc mieszkanców Warszawy (byl kiedys taki
sondaz)
| jest za tym, aby postawic bramki na rogatkach miasta i pobierac oplaty
od
| "tranzytowców"

OK, od tranzytowcow tak. Tylko teraz powiedz mi na jakiej podstawie
bedziesz zaliczal do tranzytowcow i nietranzytowcow i jak zalatwisz to,
aby nietranzytowcy nie musieli stac w korkach jakie sie zazwyczaj tworza
przy bramkach.



Proste - 2 bramki ze swobodnym przejazdem dla nr rejestracyjnych dla
powiatów nalezacych do Warszawskiego Zwiazku Metropolitarnego  w swietle
Ustawy Warszawskiej - czyli powiaty: warszawski, warszawski zachodni,
legionowski, wolominski, otwocki, piaseczynski, pruszkowski, grodziski i
dwie bramki dla pozostalych. Oczywiscie bramki wolnego przejazdu sa
monitorowane 24h i kazdy "nieuczciwy" dostaje mandat do domu poczta.

To jest wlasnie problem. Jezeli zaistnieje taka sytuacja jak opisana przez
ciebie, to tranzyt tez bedzie walil srednicowka (przeciez ona na obu
koncach wychodzi na A4).



Myslisz, ze jak ktos jedzie 300 km np. z Krakowa do Wroclawia albo jeszcze
dalej dla oszczednosci 4-5zl bedzie kombinowal jazde lamancem po katowickich
slimakach (Murckowska, Zawodzie, Rondo, Bracka), a potem tracil czas  w
centrum Gliwic? Wyliczylem, ze zaoszczedzi powiedzmy 5zl, a straci pól
godziny.
Pragne cie wyprowadzic z bledu, gdyz zaden z konców DTS nie bedzie styczny
do A4, ba nawet nie beda sie ze soba przecinac. Na koniec, aby rozwiklac
sprawe i przekazac ze A4 nie buduja dla Slazaków tylko dla tranzytowców, zas
DTS ma miec charakter lokalny - posluze sie cytatem z oficjalnej strony DTS
SA.:

"Aglomeracja jest waznym wezlem komunikacyjnym usytuowanym na przecieciu
dwóch traktów komunikacyjnych o znaczeniu europejskim. Wynikajacy z tego
faktu drogowy ruch tranzytowy powinien byc obsluzony przez system autostrad
biegnacych poza obszarem aglomeracji. Szacuje sie, ze obecnie ruch
tranzytowy stanowi okolo 12% ruchu samochodowego wewnatrz aglomeracji.
Pozostale okolo 88% ruchu samochodowego to ruch wewnetrzny oraz ruch,
którego zródla lub cele znajduja sie wewnatrz aglomeracji.
Za dobry model ukladu drogowego aglomeracji uwaza sie system oparty na
"geometrii rusztu", skladajacy sie z tras odpowiedniej klasy o orientacji
wschód - zachód i pólnoc - poludnie, powiazany z systemem autostrad. Obecne
ulice miejskie bedace "proteza" tras komunikacyjnych powinny byc uwolnione
od funkcji niezwiazanych z obsluga terenów przez które przebiegaja.
Kierunkiem dominujacym w aglomeracji wynikajacym z uksztaltowania
aglomeracji jak i potoków ruchu, jest kierunek wschód - zachód. Na tym
kierunku przebiegac maja autostrada A-4 i Drogowa Trasa Srednicowa
Katowice - Gliwice. Laczne potoki ruchu na kierunku wschod-zachód wedlug
prognozy ruchu na rok 2005 osiagna np. w Katowicach ok. 150 tys.
pojazdów/dobe. Do przeniesienia takiego potoku ruchu jedna trasa jest
niewystarczajaca. Obie trasy pelnic beda odmienne funkcje w ukladzie
komunikacyjnym aglomeracji. Podstawowa funkcja autostrady jest obsluga ruchu
dalekobieznego, w tym tranzytu, w zwiazku z czym ilosc wezlów na odcinku
Katowice - Gliwice jest ograniczona do szesciu. Drogowa Trasa Srednicowa
obslugiwac bedzie glównie ruch lokalny i w zwiazku z tym posiadac bedzie na
porównywalnym odcinku 26 wezlów.
Przebiegac ona bedzie od Katowic (od rozplotu tras krajowych w kierunku
Warszawy, Krakowa i Bielska) przez Chorzów, Swietochlowice, Rude Slaska,
Zabrze do Gliwic, stycznie do obszarów centralnych tych miast.
Na wschodzie laczy sie z istniejaca trasa Katowice - Sosnowiec - Bedzin -
Dabrowa Górnicza - Wschodnia Obwodowa GOP. Na zachodzie przewiduje sie
akcesje DTS do projektowanej autostrady N-S."

| A co do PKMów??? Z Katowic do Kochlowic mozna sie dostac przez
Zaleze-Batory
| lub Ligote-Panewniki.

Jaja sobie robisz, czy jak? Z Krakowa tez sie da jechac do Katowic przez
Warszawe. Tylko po co, skoro jest krotsza droga?



Czyli dla mieszkanców Kochlowic powinno sie zdudowac specjalna droge, aby
mogli dojechac szybko do Katowic. Moim zdaniem w pzryszlosci DTS powinnno
zrekompensowac utrate drogi lokalnej, gdyz program DTS to nie tylko sama
trasa, ale takze przebudowa poprzecznych dróg rozprowadzajacych ruch z
trasy. Taniej bedzie przebudowac ul. Batorego w Chorzowie albo wybudowac
droge  od ul.Galeczki wzdluz linii kolejowej Zaleze- Kochlowice na której
skorzystaja takze i mieszkancy Chorzowa oraz Katowic niz budowac wezel
autostradowy specjalnie dla mieszkanców jednej z dzielnic Rudy Slaskiej.

Niby dlaczego autobusy nie mialyby moc jezdzic autostrada? Bo sa
wolne? Ciezarowki tez sa wolne. A przystankow na autostradzie nie bedzie,
bo tam nikt nie mieszka.



Bo autostrady sa dla ruchu tranzytowego, a nie lokalnego. Jedyna mozliwosc
to dalekobiezne linie ekspresowe laczace krance aglomeracji czyli linia
"E-cos tam" na trasie np. Katowice-Zabrze bez przystanków posrednich. Ale
bardziej oplacalne byloby puszczenie takiej linii DTS-ka, dzieki której
mieszkancy miast lezacych po drodze by skorzystali - dzieki czemu
zapelnienie linii i czestotliwosc jej byla by wieksza.


  EURO 2012 to szansa dla kolei
Piłkarskie mistrzostwa Europy mogłyby dać kolei solidnego kopa. Szkoda, że rząd chce je skierować na boczny tor.

Kolej może mieć swoje pięć minut. Przez lata niedoinwestowana mogłaby się wreszcie odkuć. Musi jednak mocno powalczyć. W rządowym rozkładzie jazdy na piłkarskie mistrzostwa Europy o pociągach nie ma bowiem mowy. Pierwsze skrzypce ma grać transport samochodowy i lotniczy. Plan zakłada skierowanie całego ruchu pasażerskiego na autostrady A1, A2 i A4, które dopiero wybudujemy. Na mecze rozgrywane na Ukrainie kibice polecą samolotami. Kolej ma pełnić jedynie pomocniczą rolę.

Opłakana infrastruktura
Infrastruktura kolejowa w Polsce jest w kiepskim stanie. Na 20 tys. km torów w kilku tysiącach miejsc konieczne są ograniczenia prędkości ze względu na stan techniczny trakcji. Z Warszawy do Gdańska jedzie się pociągiem ponad 4 godziny, a chodzi o trasę długości 313 km. Między Krakowem a Katowicami prędkość wynosi 58 km/h.

Po rozpadających się torach kursują rozklekotane pociągi, bo przewoźników nie stać na nowy tabor. O dworcach szkoda nawet wspominać. Wszystko jest jednak do nadrobienia. Mistrzostwa dały kolejarzom solidnego kopa. W PKP powstał zespół, który zajmie się rewitalizacją dworców. Do remontu pójdzie przynajmniej podziemna część Dworca Centralnego oraz budynki dworcowe Warszawa Wschodnia i Zachodnia. Gruntowna modernizacja czeka przystanek przy Stadionie Dziesięciolecia. Dodajmy do tego inwestycję w linię kolejową na Okęcie, która umożliwi dojazd z lotniska pod sam stadion.

Do czasu mistrzostw uda się wymienić również przynajmniej część zużytego taboru. Jeszcze w tym półroczu PKP IC powinny rozstrzygnąć przetarg na kupno 30 nowych wagonów.

Gruszek w popiele nie zasypiają też PKP PLK, które zapowiadają przyspieszenie modernizacji tras łączących miasta, w których będą rozgrywane mistrzostwa. Do remontu pójdzie ponad 600 km torów.

Pod rozwagę brane są też zupełnie rewolucyjne plany, jak budowa linii kolejowej z Krakowa do Kijowa o europejskim rozstawie torów.

Niemiecki wzór
PKP marzy się rola, jaką podczas mundialu w Niemczech odegrały Deutsche Bahn. W przeciwieństwie do Polski Niemcy skierowali bowiem cały ruch pasażerski na tory.

Okiem eksperta - Jakub Majewski

Instytut Rozwoju i Promocji Kolei

Kolej ma dużo atutów
Jeśli chcemy uniknąć gigantycznych korków na drogach dojazdowych do miast, gdzie będą rozgrywane mecze, musimy postawić na transport kolejowy. Pociągiem można dojechać do samego centrum, a czasem pod sam stadion, jak np. w Warszawie. Kolej ma zresztą więcej atutów: w przeciwieństwie do autostrad, które dopiero wybudujemy, tory już są i trzeba je tylko zmodernizować. Odpadnie wtedy argument, że pociągi jeżdżą za wolno. Po remontach najważniejszych tras dojazd z Warszawy do Krakowa zajmie niewiele ponad 2 godziny.

Eugeniusz Twaróg
Puls Biznesu wyd. 2341, s. 6

[ Dodano: 04-05-2007, 11:46 ]
Administratorze, proponuje zalozenie jednego tematu Euro2012 , ktory moznaby podzielic na : tabor, infrastruktura. Bedzie zapewnie jeszcze duzo temtow odnoszacych sie do tego watku, wiec moze lepiej od razu taki dzial zalozyc, by wszyscy mogli wpisywac i czytac, co kolei, rzad zrobili, badz jakie inwestycje sie planuje.... Bedziemy mieli lepsza przejrzystosc tematu , a tak kazdy teraz pisze gdzie indziej.

[ Dodano: 04-05-2007, 11:48 ]
Będziemy mieć TGV - tylko torów dla nich brak

PKP Intercity nabierają prędkości przed EURO 2012. Chcą wozić kibiców w superszybkich pociągach. Planuje zakup 20 zestawów.

PKP Intercity od dawna marzą się szybkie pociągi klasy TGV, ale odkładały zakupy na później. Nie było pieniędzy na takie inwestycje, a poza tym nie bardzo byłoby po czym jeździć, ponieważ infrastruktura kolejowa nie jest przystosowana do dużych prędkości. Po przyznaniu Polsce praw do organizacji piłkarskich mistrzostw Europy przewoźnik uznał jednak, że nie ma co czekać. - Podjęliśmy decyzję o kupnie 20 składów w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat - mówi Czesław Warsewicz, prezes PKP IC.

Ruszyły już prace nad studium wykonalności projektu. Według wstępnych szacunków, na kupno 20 pociągów potrzeba około 380 mln EUR (blisko 1,5 mld zł). Plan zakłada sfinansowanie inwestycji z dwóch źródeł: ze środków własnych i funduszy unijnych. Pół na pół.

Z własnej kieszeni

PKP IC zamierzają dobrać się do Sektorowego Programu Operacyjnego - Transport na lata 2007-2013. Z pozostałą częścią pieniędzy nie powinno być problemów. PKP IC mają trochę własnych pieniędzy. W 2006 r. zysk wyniósł 32 mln zł. Plan na ten rok jest nie mniej ambitny, a wyniki pierwszego kwartału dają nadzieję, że uda się go zrealizować. Po raz pierwszy w historii przewoźnik odnotował bowiem zysk - skromny, bo 1,5 mln zł, jednak w tym samym czasie w 2006 r. spółka była na minusie, a strata wyniosła ponad 7 mln zł. Do tej pory pierwsze miesiące roku to był czas dla przewoźnika stracony. Martwy sezon, kiedy przejadało się pieniądze zarobione w czasie wakacyjnego szczytu.

W tym roku trend się zmienia, i to coraz wyraźniej. Dane za kwiecień pokazują, że podróżni znowu polubili jazdę pociągiem. Wyniki za dwie dekady są lepsze niż w najbardziej gorącym dla kolei miesiącu wakacyjnym 2006 r. Spółka ma trochę własnych pieniędzy, ale liczy przede wszystkim na zewnętrzne źródła finansowania. Prezes tłumaczy, że PKP IC nie mają żadnych problemów z zaciągnięciem kredytu. - Niemal od ręki możemy dostać już dzisiaj 200 mln zł - zapewnia Czesław Warsewicz. Stosunek zadłużenia do kapitałów własnych pozostawia jeszcze ogromny margines bezpieczeństwa dla planów kredytowych spółki.

W rękach PKP PLK

Kiedy superszybkie pociągi pojawią się na torach? Nieprędko. Według wstępnego harmonogramu, PKP IC zamierzają złożyć w Brukseli potrzebne dokumenty jeszcze przed końcem wakacji. Jeśli wszystko pójdzie po myśli zarządu, to przetarg na zestawy zespolone zostanie rozpisany na przełomie tego i przyszłego roku. Pierwsze szybkie pociągi pojawiłyby się na torach być może już w roku debiutu spółki na giełdzie, który planowany jest w 2010 r. Być może rok później. W każdym razie prezes PKP IC jest pewien, że kibice będą jeździć na mecze EURO 2012 z prędkością powyżej 200 km.

Pytanie tylko, czy superszybkie pociągi będą miały po czym jeździć. Obecny stan torów nie pozwala rozwijać szybkości większej niż 160 km. Na niektórych odcinkach muszą zwalniać do kilkudziesięciu kilometrów. Piłka jest teraz po stronie PKP Polskie Linie Kolejowe, które odpowiadają za stan kolejowej infrastruktury.

Eugeniusz Twaróg, Puls Biznesu

  Newsy 2008
Gospodarcze asy

Ryszard Żabiński 2008-09-24 10:53:26, aktualizacja: 2008-09-24 10:53:26

Wielkie firmy na Dolnym Śląsku mają się dobrze i ani myślą o zakończeniu ekspansji.

Swoją dominację w regionalnym i ogólnopolskim biznesie potwierdził Leszek Czarnecki, który został uznany w tym roku za najbogatszego Polaka. Jego grupa kapitałowa Getin Holding przyjemnie zaskoczyła bardzo dobrymi wynikami finansowymi. Po I półroczu Getin Holding zarobił na czysto 304,4 mln złotych.

Dobrze się ma MCI Management, kojarzony z innym, legendarnym biznesmenem z Wrocławia - Tomaszem Czechowiczem. MCI zakupiła ponad połowę udziałów w czeskiej spółce INVIA.CZ. Firma ta jest liderem e-turystyki u obu naszych południowych sąsiadów. MCI ma też w swoim portfelu inwestycyjnym Travepl-planet.pl. Gdyby udało się go połączyć z Invią, wówczas powstałaby największa w Europie Środkowo-Wschodniej grupa kapitałowa zajmująca się turystyką internetową. Jej roczne przychody przekraczałyby 250 mln euro.

Charakterystyczne jest, że dolnośląskie firmy zaczynają podbijać rynki krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Oprócz MCI, politykę taką skutecznie prowadzi wrocławska Teta - producent oprogramowania.

We Wrocławiu udało się też stworzyć wielką, globalną firmę zajmującą się produkcją i sprzedażą chemii budowlanej do ponad 50 krajów świata. Selena, bo o niej mowa, produkuje aż w 10 fabrykach, z czego 4 znajdują się w Polsce. W skład grupy wchodzi 18 zagranicznych spółek zlokalizowanych w Brazylii, Bułgarii, Chinach, Czechach, Finlandii, Niemczech, Kazachstanie, Korei Południowej, Rumunii, Rosji, na Węgrzech, we Włoszech, na Ukrainie, w Turcji i USA. Obecnie Selena jest czwartym co do wielkości producentem piany poliuretanowej na świecie, który skutecznie konkuruje na światowych rynkach chemii budowlanej z globalnymi koncernami o wieloletniej tradycji.

Zupełnie inną rolę w naszym regionie odgrywają specjalne strefy ekonomiczne (w tym również największa w Polsce Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna). Przyciągają one inwestorów i w największym stopniu zwiększają zatrudnienie. W tym roku przedsiębiorcy, którzy otrzymali zezwolenie na działalność na tych terenach, zadeklarowali stworzenie 6500 miejsc pracy. Dzięki strefom wałbrzyskiej i legnickiej, na Dolnym Śląsku rozwinął się przemysł motoryzacyjny.

Wielkim sukcesem legnickiej strefy było przyciągnięcie chińskiego koncernu informatycznego Lenovo. Azjatycki gigant, w budowanej montowni komputerów, zatrudni 1300 osób.

I właśnie elektronika, po motoryzacji, zaczyna być symbolem naszego regionu. Po inwestycjach LG i Toshiby - Mariusz Jaworski, jeden z najbogatszych Polaków, rozwinie we Wrocławiu produkcję telewizorów LCD i komputerów na wielką skalę. Zbudowanie fabryki pochłonie 150 mln złotych, zatrudnienie znajdzie około 700 osób.

Przy fabryce powstanie hotel robotniczy, który pomieści 500 osób. Prawdopodobnie będą tam mieszkać m.in. Białorusini i Ukraińcy. Nieoficjalnie mówi się, że mogliby oni studiować we Wrocławiu zaocznie i pracować w fabrykach. Byłoby to więc korzystne dla wrocławskich uczelni, którym we znaki daje się niż demograficzny.

W Wierzbicach pod Wrocławiem Advanced Technology Solutions - austriacki producent elektroniki chce zainwestować 120 mln złotych. Chodzi o zwielokrotnienie mocy produkcyjnych istniejącego już zakładu. ATS wytwarza telewizory LCD, boxy multimedialne i odtwarzacze DVD. Na polskim rynku chce sprzedawać telewizory LCD pod marką Level.

Na wyróżnienie zasługują działania samorządowców z podwrocławskiej gminy Miękinia. Nie ma specjalnej strefy ekonomicznej, udało się jednak stworzyć doskonałe miejsce dla inwestorów. Mówi się nawet, że na zachód od Wrocławia rosną drugie Kobierzyce. Park Źródła Błonie zlokalizowany jest przy drodze krajowej 94, prowadzącej z Wrocławia do Środy Śląskiej. Działają tam m.in. Clinico Medical (produkcja sprzętu medycznego), IGM of Poland (przerób i sprzedaż materiałów kamieniarskich), Techcom (sprzęt komputerowy) czy Odra-Trans (transport ciężarowy i spedycja celna).

W pobliskich Krępicach natomiast zainwestowały: wrocławski Bisek, który wybudował wytwórnię mas bitumicznych, Verpa Folie czy Tektura Wrocław. Wójt Jan Marian Grzegorczyn już nie musi się troszczyć o likwidację bezrobocia. Teraz stara się przyciągnąć kolejnych inwestorów, aby zwiększyć dochody budżetowe gminy.

Czym innym z kolei wyróżnia się inna podwrocławska gmina - Kąty Wrocławskie. Zlokalizowana tam holenderska firma Schavemaker Cargo, uruchomiła połączenie kolejowe do Hamburga i Bremerhaven, obsługujące ładunki skonteneryzowane.

Każdy, kto ma do przewiezienia ładunek w kontenerze, może go teraz dowieźć tirem do Kątów Wrocławskich, skąd pociągiem trafi do dwóch niemieckich portów morskich. Stamtąd ładunek może dalej płynąć statkiem.
- Transport kolejowy przejmuje ładunki wożone tirami. Takie rozwiązanie powoduje, że drogi są mniej niszczone przez ciężkie składy samochodowe - tłumaczy Aleksandra Kocemba z Schavemaker Cargo.

Kąty Wrocławskie w stu procentach wykorzystały swoje położenie geograficzne. Na terenie gminy autostradowa obwodnica Wrocławia przetnie autostradę A4. Obwodnica połączy trasę Zgorzelec - Kraków z planowanymi drogami szybkiego ruchu z Wrocławia na Poznań i Gdańsk oraz trasę do Warszawy. W Kątach powstanie jeden z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w tej części Polski.

Przyszłość na giełdzie

Na Dolnym Śląsku coraz więcej jest też firm napędzających koniunkturę. Do takich z pewnością można zaliczyć Wrocławski Dom Maklerski.
WDM wprowadza firmy na giełdowy rynek New Connect, a jego spółka zależna Privilege Capital Management inwestuje w najbardziej obiecujące firmy. W ten sposób uzyskują one kapitał na dalszy rozwój. PCM zainwestował m.in. we wrocławską klinikę stomatologiczną Dent-a-Medical. Za 2,5 mln złotych kupili 40 proc. udziałów w tej firmie.

Obecna dekoniunktura na światowych giełdach powoduje , że wiele wrocławskich firm wstrzymuje się z wejściem na giełdę i pozyskaniem w ten sposób kapitału. Niektóre z nich jednak mimo to realizują swoje plany. Wrocławska firma AS BAU za pieniądze pozyskane z giełdy chciała kupić i zmodernizować ośrodek narciarski Czarna Góra. Wejście na giełdę się opóźniło, mimo to jednak wrocławski deweloper podpisał ostateczną umowę na zakup ośrodka. Po jego modernizacji, jak również sąsiedniej Białej Wody, powstanie największy w Polsce ośrodek narciarski z 20 kilometrami tras.

http://polskatimes.pl/gazetawroclawska/ ... ,id,t.html

  Kolej
Data dodania: 2008-10-09 10:56:34

270 mld zł może odmienić polską kolej?

PKP stawiają sobie ambitne cele. Zamierzają nie tylko zwiększyć przewagę konkurencyjną nad komunikacją samochodową. Za kilka lat chcą też odbierać klientów liniom lotniczym.
Pierwsze kroki zostały wykonane. Trwa właśnie przetarg na zakup 20 zespolonych składów, które mają osiągać prędkość od 190 do 250 km/h. Według Czesława Warsewicza, prezesa PKP Intercity, trafią one na polskie tory najpóźniej w kwietniu 2012 r., czyli jeszcze przez Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej. Żeby tak sie stało, spółka musi szybko zakończyć procedury przetargowe. Jak zapewnia prezes, umowa ze zwycięzcą konkursu będzie podpisana w czerwcu 2009 r.

Branża kolejowa czekała na ogłoszenie tego konkursu od dawna, bo wartość zamówienia może osiągnąć 400 mln euro. Nie jest to mało, ale jak przekonuje Intercity, nie powinno być problemu ze sfinansowaniem tej inwestycji. Spółka zamierza przeznaczyć na ten cel m.in. część środków pozyskanych z niedawnej emisji obligacji oraz pieniądze z planowanej na 2010 r. publicznej emisji akcji na giełdzie. Firma liczy też na dofinansowanie z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Jeśli spółka nie otrzyma tych funduszy, gotowy jest plan awaryjny. Jednym z pomysłów jest kredyt w Europejskim Banku Inwestycyjnym. Według prezesa Warsewicza warto ponieść wydatki na nowy tabor, gdyż nie tylko podniesie to komfort pasażerów, ale także znacząco skróci się czas podróży. Wytypowano już najbardziej oblegane trasy: z Warszawy do Katowic, Krakowa, Gdańska, Poznania i Wrocławia. Później siecią objęta może być linia Wrocław - Poznań - Szczecin.

Por wprowadzeniu na te trasy szybkich pociągów kolej ma nie tylko zwiększyć przewagę konkurencyjną nad komunikacją samochodową, ale też odbierać klientów liniom lotniczym. - Przykłady europejskie pokazują, że takie pociągi są praktycznie bezkonkurencyjnym środkiem komunikacji - mówi Warsewicz. Jego opinię potwierdza prof. Włodzimierz Rydzkowski z Uniwersytetu Gdańskiego. - Magiczną granicą konkurencyjności kolei wobec innych środków komunikacji są trzy godziny podróży. Tyle bowiem czasu, po wliczeniu dojazdu i odpraw, zajmuje nam w rzeczywistości podróż samolotem - mów prof. Rydzkowski. Według niego po wprowadzeniu nowych składów ten wymóg spełnią niemal wszystkie połączenia do Warszawy.

Zakup zespolonych składów pociągowych to na razie największa, ale nie jedyna zaplanowana inwestycja kolejowa. Ministerstwo Infrastruktury chce bowiem w nieco bardziej odległej przyszłości odkorkować największe polskie aglomeracje i rozładować ruch na głównych arteriach drogowych. W tym celu chce zmodernizować infrastrukturę kolejową, tak by pasażerowie i nadawcy towarów częściej korzystali z kolei. Z diagnozy resortu wynika, że kolej przegrywa z samochodami osobowymi, ciężarowymi i autobusami przede wszystkim w dużych aglomeracjach i na trasach je łączących. Dlatego niezbędne będą właśnie inwestycje w tych obszarach.

Do 2030 r. w największych ośrodkach, takich jak: Warszawa, Trójmiasto, Wrocław czy Kraków powinny więc powstać nowoczesne koleje aglomeracyjne, pomiędzy dużymi miastami natomiast muszą kursować szybkie pociągi. Mają one połączyć Warszawę z Łodzią, Poznaniem i Wrocławiem. Prace przy budowie Kolei Dużych Prędkości zakończą się w 2020 roku. Do 2014 roku ma się zakończyć faza projektowania. Budowa linii na trasie z Warszawy przez Łódź do Wrocławia i Poznania ma trwać cztery lata. Na lata 2018-2020 zaplanowano jazdy testowe.

Inwestycja kosztować będzie 22 mld zł. Kolejne 3,5 mln zł zostanie przeznaczone na zakup taboru. - Koleje Dużych Prędkości to projekt skierowany ku przyszłości. Jeśli nie chcemy się spóźnić z rozwojem cywilizacyjnym, musimy opracować podobny projekt, jaki z sukcesem został wdrożony w państwach europejskich posiadających rozwiniętą sieć szybkich połączeń - mówi Cezar Grabarczyk, minister infrastruktury.

Szanse w rywalizacji o ładunki z samochodami ciężarowymi ma zwiększyć natomiast budowa nowoczesnych torów, służących wyłącznie do obsługi ruchu towarowego. To najważniejsze zadani zapisanie przez resort w "Masterplanie dla transportu kolejowego w Polsce do 2030 r." Urzędnicy przyznają, że realizacja planu nie będzie łatwa. Przede wszystkim dlatego, że wymaga on gigantycznych nakładów inwestycyjnych. Samo utrzymanie obecnego stanu infrastruktury do 2030 r. to koszt rzędu 110 mld zł. W najbardziej ambitnym scenariuszu, zakładającym zrealizowanie wszystkich zakładanych celów, wydatki miałyby wynieść aż 270 mld zł. - Wymagałoby t zwiększenia nakładów publicznych na transport kolejowy, w tym przede wszystkim na infrastrukturę kolejową- czytamy w dokumencie resortu. udział krajowych wydatków na transport kolejowy w PKB będzie musiał wzrosnąć z obecnych 0,25 proc. do 0,3-0,4 proc. Mimo to w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej nakłady na infrastrukturę kolejową będą nadal niskie. Eksperci resortu przyznają, że Polska będzie w stanie sfinansować program tylko przy trwałym i stabilnym wsparciu finansowym Unii Europejskiej, a także przy udziale i zaangażowaniu środków prywatnych. - O pozyskanie środków inwestycyjnych będzie tym trudniej, że po 2013 roku łączna wartość środków Unii Europejskiej przeznaczanych na projekty kolejowe będzie znacznie mniejsza niż obecnie - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Jeżeli jednak plan resortu powiedzie się, to za 22 lata polski system transportowy ulegnie diametralnej zmianie. Mimo że w 2030 r. dominującym środkiem transportu nadal będzie samochód osobowy - podróżować w ten sposób będzie 77,1 proc. pasażerów - to kolei uda się zdystansować przewoźników autobusowych.

(źródło: Dziennik, 9 października 2008)

http://www.rynek-kolejowy.pl/9637/270%2 ... j%253F.htm